Geje i lesbijki w klasie

02.09.08, 10:57
święte słowa:

"przestać w końcu mówić o tolerancji, a zacząć doceniać różnice"

w wyniku gadania o tolerancji (czyli łaskawym przyzwoleniu na istnienie)
homofobia jak była, tak jest.

natomiast uświadamianie dzieciom i młodzieży, że różnorodność sama w sobie
jest wartością, daje lepsze efekty.
    • Gość: Wianek Geje i lesbijki w klasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 13:13
      Może i temat ważny, ale mam wrażenie, że ta książka to gniot z tezą, opisujący
      świat nierealny i podający takież rozwiązania.
    • Gość: lektorka Geje i lesbijki w klasie IP: 149.156.191.* 02.09.08, 14:12
      Przeczytałam. Sympatyczna powieść dla młodzieży? O "macaniu krocza"
      czy "obściskiwaniu cycków" (to cytaty)? Najzwyczajniejsze w świecie
      nastolatki? Czy życie dzisjeszej młodzieży kręci się tylko wokół
      sposobów złowienia partnera do łóżka? Bo Marcus i Frannie jedynie o
      tym marzą. Rodzice, koniecznie przeczytajcie! Czy chcecie, aby wasze
      dorastające dzieci były tak "normalne"?
    • rychu007 dlaczego w dziale kultura 02.09.08, 14:17
      Co ten bzdet ma wspólnego z działem kulturalnym. Chociaż z drugiej strony to
      właściwy poziom intelektualny. Koszmar. Strawa intelektualna dla opóźnionych w
      rozwoju dzieci, które potrafią czytać. Czyli jak pływać żabką w rzece letniego
      moczu.
    • Gość: ABCD Geje i lesbijki w klasie IP: 149.156.191.* 02.09.08, 14:20
      "Żeby być konsekwentnym, o tej książce nie powinno się w ogóle
      pisać".
      ŚWIĘTA PRAWDA!
    • et2.0 Geje i lesbijki w klasie 02.09.08, 21:45
      Też przeczytałam, ale jakoś nie zauważyłam ani macania krocza, ani cycków. Jak
      również nie odniosłam wrażenia, że Marcus i Frannie szukają partnerów do łóżka -
      raczej pierwszej wielkiej miłości. Ale cóż, ponoć każde czytanie jest czytaniem
      na nowo i każdy czytający czyta pod swoim kątem :)
      Książka bardzo sympatyczna i brawo dla Pani Wiśniewskiej za zauważenie jej i
      opisanie.
    • Gość: *m Geje i lesbijki w klasie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 22:20
      ja tez czytałam - seks w tej książce w ogóle się prawie nie pojawia. jest
      zabawnie i normalnie. a kto uważa inaczej, niech się przyjrzy przeciętnemu
      nastolatkowi, bo albo ma krótką pamięć albo neguje rzeczywistość. nastolatki Z
      DEFINICJI interesują się flirtem, zajmują zakochiwaniem w coraz to nowych
      obiektach uczuć i omawianiem tego z przyjaciółmi. polecam każdemu rodzicowi:
      niech sprawdzi i da do czytania swemu dziecku. tolerancja nie boli.
    • aekielski Geje i lesbijki w klasie 03.09.08, 09:18
      Homoseksualizm może być wrodzony lub nabyty.W pierwszym wypadku-natura,w drugim-okoliczności.Z młodym człowiekiem można zrobić wszystko,czego tylko zapragnie zdolny "nauczyciel"
    • toja3003 W Ameryce mamy (w armii) prostą zasadę: dont tell 03.09.08, 15:25
      W Ameryce mamy (w armii) prostą zasadę: dont tell dont ask czyli:
      jeśli jesteś już lesbijką/homoseksualistą to nie opowiadaj o tym i
      nie afiszuj się ze swymi skłonnościami a jeśli należysz do
      heteroseksualnej większości to nie wypytuj innych o sprawy
      seksualne. Myślę, że to rozsądny kompromis. Jestem przeciwny
      lesbisjsko-homoseksualnej propagandzie.

    • Gość: princessa Geje i lesbijki w klasie IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.08, 19:14
      B R A W O !!!!! Bez afiszowania sie, bo to ...wzbudza agresje i
      generalnbiue jest / afiszowanie sie/ niesmaczne po prostu! Dobrze,
      ze ten ostatni wpis sie znalazl!
      " Gazeta" uzywajac P. W. sie lekko osmiesza. To nie jest w ogole do
      czytania. Polecam : Themersona,Gogola,Mrozka,
      Lipska,Brodskiego,Baumana,Szczygla,Mandelsztama, Krall,Singera,
      Tuwima, Szymborska, ale tez ...uwaga np Górzańskiego!!!
    • Gość: Ciemnogród Geje i lesbijki w klasie IP: *.centertel.pl 03.09.08, 19:21
      Super, ale oprócz homoseksualistów i transwescytów są jeszcze. zoofile, nekrofile itp. czy dla ich skłonności też mamy mieć tolerancję? A co z prawami zwierząt? I jak tu być tolerancyjnym?
    • Gość: gecko "don't IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.09.08, 19:27
      To, że amerykańskie siły zbrojne stosują politykę "don't ask, don't tell" nie
      oznacza, że wszyscy muszą tę zasadę bezkrytycznie naśladować. Życie to nie
      koszary. A jeśli podejmowanie tematów homoseksualizmu i tolerancji przez
      Wyborczą komuś nie odpowiada, może czytać inne gazety.
    • idonea Takie książki są bardzo potrzebne 03.09.08, 19:34
      Mój bratanek licealista szczyci się tym, że jest "normalny". Może w jego klasie
      też jest ktoś o innej orientacji, kto na pewno nie przyzna się do inności przed
      nim i przed resztą kolektywu, a może nawet przed samym sobą. Szkoła udaje, że
      problemu nie ma i tak oto rośnie kolejne pokolenie homofobów.
    • timoszyk Geje i lesbijki w klasie 03.09.08, 20:10
      Tak w ogole, to nie powinnismy czynic publicznie tego, co innych moze draznic.
      Moja matka reaguje na kalamarnice niemal wymiotami, a ja je bardzo lubie.
      Oczywiste, ze nie robie niczego zlego spozywajac je. Nie musze jednak obnaszac
      sie z tym przed matka przy kazdej okazji. Przyklad jest autentyczny.
      Na wielu ludzi ogladanie homoseksualnych amorow nie dziala dobrze i tak juz
      jest. Zadne apele niczego tutaj nie zmienia, tak jak pogadanki o zdrowiu
      plynacym ze spozywania kalamarnic nie maja znaczenia dla mojej matki. Osobiscie
      podobnie reagowalem na spozywanie przez innych much jednodniowek zapiekanych w
      cukrze.
      Starajmy sie wiec siebie nawzajem nie draznic. To podstawowa zasada spolecznego
      wspolzycia. Nawet "zwykle" amory nie w kazdym miejscu sa na miejscu. Rozpychanie
      sie lokciami nie jest zaleta.

      Waclaw Timoszyk
    • Gość: kitu toka Geje i lesbijki w klasie IP: *.nat.tvk.wroc.pl 03.09.08, 21:52
      Oczywiście, możnaby zamieścić artykuł w innym dziale. Uważam jednak,
      że ta zapewne niewysokich lotów powieść mogłaby niejednemu głowę
      otworzyć. Przypomina mi się książka H. Ożogowskiej "Dziewczyna i
      chłopak". Czy z nią nie było podobnie?
    • Gość: stefan ze wsi Geje i lesbijki to problem IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.08, 21:52
      Trzeba o tym mówić.Trzeba tych ludzi wspierać jak każdego
      niepełnosprawnego.Homoseksualizm to jest ich wielki problem.To trudna sprawa dla
      ich rodzin...
    • Gość: kitu toka Geje i lesbijki w klasie IP: *.nat.tvk.wroc.pl 03.09.08, 22:09
      Homoseksualizm nie jest żadnym problemem. Problemem jest tworzenie
      problemów.
    • Gość: Łukasz Iskierka Geje i lesbijki w klasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 22:14
      Do Pana Wacława Timoszka...

      Pańska wypowiedź jest głęboka, smaczna, wyrafinowana, jak dobra kuchnia po prostu. Ale metafora kuchenna jeśli chodzi o tematykę psychologiczno-seksualną, jaką jest homoseksualizm, do niej nie przystoi. Zapytam więc wprost (z góry przepraszam za mniej subtelną niż Pana naturę wypowiedzi, ot gejem jestem przecie tylko):

      Czy całując się w sraczu także będę przeszkadzał z moimi "amorami"? Bo zapewne smród przebije tamtejszą szaletową aurę...

      Pozdrawiam
    • Gość: lagesag Re: W Ameryce mamy (w armii) prostą zasadę: dont t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 03:18
      Nie mozna wylaczyc seksualnosci z zycia spolecznego. Ludzie nalezacy do
      "wiekszosci heteroseksualnej" nie dostrzegaja tego faktu, poniewaz jest on dla
      nich transparentny: oczywisty. Oczywiste jest ze ktos ma zone, ze ma dzieci, ze
      musi wziac urlop, zeby zabrac rodzine na wakacje. Albo ze ma w portfelu zdjecie
      dziewczyny. Tu nie chodzi o wypytywanie, bo jakiej inteligencji trzeba, by
      wypytywac kogos o seks? Nie chodzi tu tez o afiszowanie. Bo czy w portfelu
      trzyma sie zdjecie dziewczyny dla szpanu? Wtedy byloby to afiszowanie sie
      seksem. Mysle, ze wiecej pisac nie musze.
    • losiu4 Geje i lesbijki w klasie 04.09.08, 12:01
      "Ciekawostkę stanowiłoby może to, że tym dwojgu - Marcusowi i
      Frannie - daleko do kultury popcornu i mają dość wyrafinowane gusta"

      lizanie rowów? czytaliśmy. Co prawda nie liżemy, ale niejaki Adler
      będący w związku ponoc chętnie by poznal kogos komu by on sam (bądź
      jemu) wiadome części ciała wylizał. Ja się nie piszę, ale wybiórcza
      sądząc po artykułach ma bazę danych.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • and_nowak "Polityczno-korekcyjne" brednie 04.09.08, 12:03
      Political correctness do kwadratu.
      Może jeszcze dołóżmy pedofila, fetyszystę - wszystko fajne chłopaki i
      dziewczyny. To też ludzie! Mogą być całkiem mili i np. dobrzy z matematyki.

      Ta książka jest od promocji politycznej poprawności - fabuła jest de facto tłem
      do ukazywania "normalnego geja".

      Jest takie słowo: TENDENCYJNY.
    • Gość: Barbara N. Geje i lesbijki w klasie IP: *.acn.waw.pl 04.09.08, 17:06
      Zadziwiaja mnie opinie ludzi, ktorzy nie maja pojecia o tym, czym
      jest homoseksualizm.
      Zatem Wam powiem:
      bylam zona homoseksualisty, wierzacego katolika, ktory nigdy w
      mlodosci nie dopuszczal do siebie mysli o pozyciu z mezczyzna.
      Odkryl on w sobie te orientacje bardzo pozno, gdy mielismy juz
      trojke dzieci. A wlasciwie to ja to odkrylam po 12 latach
      malzenstwa, widzac, kim jest dla niego "meska przyjazn" z kolega z
      pracy, posuwajaca sie do jakiegos obledu z jego strony. Zaczelam ich
      nawet podejrzewac o to, ze maja cos ze soba, choc tamten mial zone i
      wszystko ukladalo sie z nia jak trzeba. Zazadalam kategorycznie
      zerwania tej przyjazni, zaprzestania spotkan. Dzis wiem, ze sie
      mylilam, ze byla to milosc platoniczna, ale nie w tym rzecz.

      Moj maz zaczal wariowac.
      Zaczelo sie dlugie leczenie u psychologow i psychiatrow, spotkania z
      ksiezmi, ktorzy mu "pomagali" wyjsc z tego. I co ?
      I nic. Tylko dalej popadal w coraz wieksza depresje. Nasze zycie
      stalo sie pieklem. Nie bardzo wtedy rozumialam, o co tu chodzi i
      niewiele moglam mu pomoc. Mialam zal do niego za to, ze mnie oszukal
      i ze byl az tak glupi, zeniac sie ze mna. Dwa lata temu
      zrozumielismy, ze tak dluzej byc nie moze i rozeszlismy sie. Pomogl
      nam w tym znany seksuolog z Warszawy. Wszystko stalo sie jasne.
      Obecnie mieszkamy osobno. Rany goja sie powoli, bo wciaz go kocham.
      Dzieci cierpia, utraciwszy codzienny kontakt z ojcem. Ja jeszcze z
      tego nie ochlonelam i chyba szybko to nie nastapi.

      Jest dla mnie i dla mego bylego meza rzecza oczywista, ze o tym z
      mlodzieza MOWIC TRZEBA, ze jest to naszym swietym obowiazkiem. Gdyby
      nie fakt, ze moj maz mial gleboko zakonotowane, ze jego
      przeznaczeniem jest zycie z kobieta, nigdy by do tego dramatu nie
      doszlo. To, co pisze, nie jest propaganda ho;oseksualizmu, jak sie
      tu niektorym wydaje. To zaznajamianie ludzi z PRAWDA; uczenie jej,
      kim jest Czlowiek, z jego ogromna roznorodnoscia.
      Niestety, moj maz do dzis nie wyszedl z depresji. Uwaza, ze jego
      zycie zostalo zdruzgotane. Chcialby byc z dziecmi. Nie bronie mu
      spotkan z nimi, ale sytuacja nie jest normalna. Te spotkania nie sa
      tym, czym byc powinny. Leczy sie, ale czy to cos da? Nie wiem. Juz
      dwa razy probowal popelnic samobojstwo. Wlasnie wyszedl ze szpitala
      po miesiecznej kuracji.

      Wiem natomiast, ze w Polsce malo jest ludzi, ktorzy by chcieli to
      zrozumiec. Ale moze do kogos to wreszcie dotrze.
    • timoszyk Geje i lesbijki w klasie 04.09.08, 18:52
      Do pana Iskierki,

      Moim zdaniem powinno byc nam zupelnie obojetne co ludzie robia w "sraczach" i
      innych ustronnych miejscach, jesli nie pociaga to ze soba ujemnych spolecznych
      konsekwecji.
      W tym momencie zadne ujemne spoleczne konsekwencje homoseksualizmu jako takiego
      nie przychodza mi do glowy. Czasem sie mowi o niezwyklej ilosci partnerow jakich
      maja niektorzy z nich, co powoduje szybkie przenoszenie sie roznych chorob, a
      wiec obciazenie kieszeni podatnika kosztami leczenia. Nie jest takze dla mnie
      jasne, czy istnieje cos takiego jak reakacja immunologiczna na nasienie innego
      mezczyzny i w jakim stopniu moze to byc szkodliwe. Powyzsze pytania wpisuja sie
      jednak w szersze zagadnienie lekkomyslnego zachowania wielu ludzi, za co pozniej
      placa inni. Alpinista przywalony lawina takze powoduje znaczne koszty zwiazane z
      jego ratowaniem.
      Chodzi mi o to, aby nie zwalczac ludzi za to, ze czynia cos, co w nas moze
      budzic wstret, ale tez i o to, by sie z tymi potencjalnie budzacymi wstret
      dzialaniami w miare mozliwosci nie obnaszac.

      Waclaw Timoszyk
    • Gość: Miki Do Pana ~timoszyk IP: *.wro-com.net 08.09.08, 14:16
      Szanowny Panie Timoszek. Pisze Pan" - Tak w ogole, to nie powinnismy czynic
      publicznie tego, co innych moze draznic." Słusznie. A teraz trudne pytanie: Jak
      często widuje Pan "homoseksualne amory"? I Gdzie? W kościele czy kawiarni? W
      szkole, tramwaju, na plaży, windzie? Częściej w górach czy nad morzem? Czy
      zgodzi się Pan z tezą, że osoby homoseksualne zbyt często uprawiają
      "homoseksualne amory" w samochodach w czasie postoju na czerwonym świetle? I że
      zagraża to nie tylko innym uczestnikom ruchy drogowego ale przede wszystkim
      dzieciom wracającym ze szkół, zwłaszcza na wsi, gdzie na skrzyżowaniach często
      brakuje świateł.
      Stwierdza Pan także, że "Nawet "zwykle" amory nie w kazdym miejscu sa na
      miejscu." I znowu trafia Pan w sedno. Mam jednak pytanie szczgółowe: Co to jest
      "zwykły amor"?.
    • Gość: M. Chłopak czy dziewczyna, Papademetriou, Lisa; Te... IP: 80.50.54.* 28.10.08, 15:16
      Przykro czytać takie rzeczy. W jakich my czasach żyjemy? Ktoś, kto nie widzi
      nic złego w zachowaniach homoseksualnych nie ma prawa nazywać się
      chrześcijaninem. Albo rybki, albo akwarium. Pismo Święte wyraźnie wypowiada
      się w tej kwestii. Najlepszym na świecie darem Boga dla człowieka jest
      możliwość wyboru. Każdy może robić ze swoim życiem co mu się podoba, jednak
      nikt nie ma prawa mówić, że nie jest nic złego w łamaniu Jego nakazów i
      jednoczesnym mówieniu, że mu się służy..
Pełna wersja