koniec Jazz Radia

06.11.08, 08:36
WirtualneMedia.pl:
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zmieniła nazwę Radiu Jazz na Planeta FM -
oznacza to, że Eurozet, który jest właścicielem sieci Planety, kupił tę stację.

Eurozet negocjował kupno nadającego w Krakowie i Warszawie Radia Jazz. Z
wczorajszego oświadczenia KRRiT dowiadujemy się, że Jazz Radio należy do Grupy
Eurozet, która wciela je strukturę Planety FM. Stacja nadająca do tej pory
głównie muzykę jazzową, zmienia format na CHR.

- Nastąpiła zmiana zapisów programowych, nazwa programu z Radio Jazz na
Planeta FM oraz zwiększenie limitu reklam z 2 do 7 proc. dziennego czasu
nadawania programu - mówi nam Anna Szydłowska, dyrektor Departamentu
Prezydialnego KRRiT.

Jednocześnie zmienią się częstotliwości Radia Jazz (w Krakowie z 101,0 na 93,7
MHz, w Warszawie z 106,8 na 101,5 MHz).

Założycielem Jazz Radia w połowie lat 90. był animator kultury Mariusz
Adamiak, który powołał do życia słynny Warsaw Summer Jazz Days. Od 2005 roku
kapitałowo związane było z Radiem Kolor.

Planeta FM to ponadregionalna sieć rozgłośni obecna w 18 miastach Polski.
-----------------------------

Mam wrażenie, że Kozyra w radiu wciela idealy Stalina - wchlonac wszystko co
sie da i przerobic na jednolita miazge.

    • mondokane Re: koniec Jazz Radia 06.11.08, 08:41
      Dla niezorientowanych - format CHR oznacza Contemporary Hits Radio, czyli po
      polsku "sieczka".
      • kossace Re: koniec Jazz Radia 08.11.08, 20:12
        Pamiętam, jak 5 lat temu , my słuchacze, walczyliśmy o przedłużenie koncesji
        Radiu Jazz, m.in. wysyłając maile postulatywne do KRRiT. Nie było łatwo ale
        udało się. Radio uzyskało koncesję na kolejne 7 lat. A tu teraz taka bomba. Mam
        nadzieję, że to tylko jakieś nieporozumienie.
        pozdr
        • un1 Re: koniec Jazz Radia 08.11.08, 20:32
          W Radiu Jazz dziś gra komputer.
          • koss.ania Re: koniec Jazz Radia 13.11.08, 10:18
            Dziś też gra komputer..i niestety obawiam się, że tak już
            pozostanie..
        • airborell Re: koniec Jazz Radia 11.11.08, 16:19
          kossace napisał:

          > Pamiętam, jak 5 lat temu , my słuchacze, walczyliśmy o przedłużenie koncesji
          > Radiu Jazz, m.in. wysyłając maile postulatywne do KRRiT. Nie było łatwo ale
          > udało się. Radio uzyskało koncesję na kolejne 7 lat. A tu teraz taka bomba. Mam
          > nadzieję, że to tylko jakieś nieporozumienie.

          Kozyra to jest jedno wielkie nieporozumienie.
          • mondokane Re: koniec Jazz Radia 13.11.08, 22:18
            Kozyra - nieporozumienie??
            Airborell jesteś niewiarygodnie delikatny. ;-)
            Mnie do glowy przychodza same brzydkie slowa - np. k..fon, troche radiowe nawet.
            Ale z drugiej strony ktos mu to radio sprzedal.
            Zobaczcie to:
            www.karieramanagera.pl/kto_jest_kim/50_najbardziej_wplywowych_kobiet_w_polskich_mediach/Alina_Strzesniewska/
            Najlepszy jest ten fragment: "W 2008 wrocila tam [do radia kolor, wlasciciela
            JR] z nowymi udzialami i nowa energia."
            W kontekscie sprzedazy Jazz Radia brzmi to co najmniej zalosnie.
            • un1 Re: koniec Jazz Radia 13.11.08, 22:33
              Pytanie pewnie naiwne: czym kierowała się KRRiT, zmieniając warunki koncesji?
              • michael112 Re: koniec Jazz Radia 13.11.08, 23:29
                Tylko taka konkretna informacja: Rada zezwoliła na zamianę częstotliwości, co oznacza, że na częstotliwościach Radia Jazz nie pojawi się Planeta, tylko Chilli Zet (nowa stacja chilloutowo-jazzowa Eurozetu tworzona na bazie ponadregionalnej Planety). Koncesja Radia Jazz wykorzystywana będzie do nadawania lokalnej Planety, ale na dotychczasowych częstotliwościach Planety ponadregionalnej. Tak więc nie martwcie się tak bardzo. Nie usłyszycie Planety w miejscu Radia Jazz, tylko jakąś stację o profilu podobnym do Jazzu, ale tworzonym przez Eurozet, więc pewnie gorszą niż obecne Jazz Radio.
                • mondokane Re: koniec Jazz Radia 14.11.08, 01:35
                  Komputer to była osobista decyzja Strześniewskiej. Poniżej przeklejam list od
                  jednego z autorów audycji, który wszystko wyjaśnia.

                  Szanowna Pani Prezes,
                  Jestem jednym z tych idealistów, jednym z tych zapaleńców, którzy mimo braku
                  czasu, kompletnie za darmo i dla idei, zdecydowali się zaangażować osobiście i
                  współtworzyć Jazz Radio, jedyne takie radio w Polsce. Uczyniłem to dzięki grupce
                  Pani wspaniałych pracowników, którym kilka miesięcy temu udało się mnie namówić.
                  Żeby miała Pani wyobrażenie, kto do Pani się zwraca, powiem tylko, że mam 50 lat
                  i jestem osobą bardzo zajętą. Od kilkunastu lat prowadzę jako dyrektor poważne
                  podmioty gospodarcze, być może czytała zresztą Pani wywiad ze mną w Państwa
                  magazynie Jazz Press, gdzie przedstawiam swoją sylwetkę.
                  Kiedy dowiedziałem się o Pani decyzji o sprzedaży Jazz Radia innej firmie, która
                  nie będzie prowadzić już radia o tym profilu, zrobiło mi się bardzo przykro.
                  Najbardziej z pozycji po prostu słuchacza. Od lat słucham tego radia, jestem
                  jego stałym fanem. Tak jak zresztą bardzo wielu moich znajomych i przyjaciół, w
                  Warszawie, jak i w rodzinnym Krakowie. Powiedziałem sobie jednak - święte prawo
                  własności. Nic mi do tego. Kupili Państwo to radio 3 lata temu, mimo praktycznie
                  braku inwestycji, mimo trochę rozlatującego się sprzętu, wspaniały zespół
                  uczynił z niego coś naprawdę świetnego, umocniła się i okrzepła cała wielka
                  rzesza słuchaczy i fanów w Warszawie, Krakowie, a dzięki stronie w Internecie -
                  w całej Polsce. Jeśli teraz jednak przyszła Zarządowi ochota pozbyć się tego
                  niszowego radia - święte prawo. Choćby nowi właściciele chcieli od tej pory w
                  tym budynku produkować kiełbasę. Wzburzony wysłuchałem rozgoryczonych
                  pracowników, wspaniałych zapalonych ludzi, którzy zdobyli się na najwyższy
                  profesjonalizm i poskramiając swój żal, gniew, gorycz i wściekłość, postanowili
                  w spokoju i z pełną klasą do końca robić swoje, prezentować na antenie jazz. Nie
                  komentować, nie wylewać żalu. Po prostu uszanować prawo wolnego rynku. Z
                  nadzieją, że może kiedyś w przyszłości ktoś założy nowe radio jazzowe, bo
                  potrzeba na rynku jest olbrzymia, interes można zrobić.
                  Ja to zrozumiałem i również uszanowałem. Postanowiłem w moich audycjach
                  "Bukowina - Magazyn Muzyczny Piotra Krawczyka", które mi jeszcze pozostały do
                  początku grudnia - końca Jazz Radia, spokojnie pożegnać się ze słuchaczami, może
                  nadać tym audycjom charakter bardziej osobisty, zaprezentować muzykę mi
                  najbliższą. Chciałem może wpłynąć na kogoś ze słuchaczy, kogoś, kto mógłby
                  zacząć myśleć realnie o przejęciu idei prowadzenia radia jazzowego w naszym kraju.
                  Ku mojemu zdumieniu, kiedy dzisiaj (12.11.2008 o godz. 22) rozsiadłem się, żeby
                  posłuchać własnej audycji nagranej kilka dni temu, a wraz ze mną w różnych
                  miejscach Polski uczyniło to samo wielu innych ludzi, odkryłem, że chyba się coś
                  zepsuło i nie ma mojej audycji. Zacząłem wydzwaniać i dowiedziałem się, że
                  decyzją Pani Prezes, bloki prowadzone przez pracowników Jazz Radia, jak również
                  wszystkie inne magazyny autorskie zostały nagle zawieszone i gra już tylko
                  automat. Ot tak!
                  Naprawdę, tak się nie robi!
                  Domyślam się, że chciała Pani oddalić od siebie sygnały dotyczące fali bolesnych
                  pożegnań z jedynym takim radiem w Polsce, która zapewne w ostatnich tygodniach
                  egzystencji pojawiałyby się na antenie. Nie wiem jak inni autorzy, ja na pewno
                  bym się żegnał z moim audytorium i wyrażał smutek z powodu zamknięcia tego
                  ewenementu, tego wspaniałego fenomenu społeczno-kulturalnego, którego istnienie
                  cechuje wyłącznie kraje i społeczeństwa o wysokim stopniu rozwoju cywilizacyjnego.
                  Informuję więc Panią, że zapomniała Pani o jednym ważnym aspekcie - to nie jest
                  fabryka guzików ani tartak, gdzie ma się do czynienia wyłącznie z garstką
                  pracowników, z którymi tak czy inaczej rozgrywa się sprawy na pożegnanie.
                  Posiada Pani radio, a więc taką specyficzną firmę, która ma olbrzymi wydźwięk
                  społeczny. A rodzaj muzyki prezentowany na antenie tego radia jest w dodatku tak
                  silny, nośny i specyficzny, że potrafił aż taką rzeszę oddanych zapaleńców -
                  twórców programów autorskich, doprowadzić do bardzo rzadkiego zjawiska, do
                  decyzji o przygotowywaniu i nagrywaniu swoich programów zupełnie za darmo i dla
                  idei! Kosztem swojego wolnego czasu i czasu swojej rodziny.
                  Uważam, że nie pozwalając autorom zakończyć swoich cykli audycji i zdejmując
                  znienacka z anteny programy przygotowywane z takim oddaniem, wykazała Pani
                  dalece idący brak taktu, klasy, radiowego profesjonalizmu, a już na marginesie -
                  zupełny brak myślenia obywatelskiego. Pozostawiła Pani na lodzie wielką grupę
                  słuchaczy, których nie uprzedzono o zmianie ramówki. Myślę, że wieść o tego typu
                  praktyce dotrze siłą rzeczy prędzej czy później do tych słuchaczy, którzy Panią
                  może bardziej interesują, czyli do słuchaczy Radia Kolor. Nie sądzę, żeby tego
                  typu postawa wobec jakichkolwiek słuchaczy, mniej czy bardziej targetowych, była
                  oznaką profesjonalizmu radiowego. Choć nie wiem i nie moja to rzecz.
                  Sugerowałbym Pani zmianę branży, by następne Pani przedsięwzięcia biznesowe
                  dotyczyły jak najmniejszej grupy ludzi. Pieniądze tak zarobione nie będą niosły
                  ryzyka wywołania niepotrzebnego niepokoju, poruszenia i emocji tylu osób
                  postronnych, np. takich jak ja i rzesza moich znajomych, których dziś wieczorem
                  rozsierdziła Pani do żywego. Musiałem odpisywać i tłumaczyć się przez telefon w
                  imieniu Radia Jazz, w imieniu w końcu jeszcze Pani radia, szeregowi osób
                  dzwoniących do mnie z różnych miast z pytaniem "co się stało?". W istocie
                  musiałem tłumaczyć Pani impulsywną zapewne decyzję i Pani nieprofesjonalne
                  zachowanie, czyli musiałem świecić za Panią oczami. A w całym kontekście, proszę
                  mi wierzyć, jakoś nie miałem na to szczególnej ochoty.
                  Z przyczyn technicznych nie mogę napisać tego maila do wiadomości wszystkich
                  zainteresowanych osób, piszę więc do wiadomości tylko małej części spośród nich,
                  by choć tym sposobem przeprosić ich za brak mojej audycji w zapowiedzianym
                  terminie, za niespodziewaną zmianę ramówki, a jak przypuszczam - za brak
                  "Bukowiny" w ogóle już. I by się z nimi w ten lapidarny sposób pożegnać.

                  Mimo mojej obecnej goryczy pragnę Pani jednak podziękować. Mówię serio, tym
                  razem bez cienia sarkazmu.
                  Przez trzy lata, dzięki Pani decyzji z przeszłości, to wspaniałe radio
                  funkcjonowało, rozwijało się i gromadziło coraz większą gromadę słuchaczy.
                  Szkoda, że zdecydowała się Pani je sprzedać, wielu ludzi będzie odczuwało brak i
                  żal, ale oczywiście rozumiem, decyzja pewnie nie była łatwa i podyktowana była
                  ekonomią. Ale ja dziękuję Pani serdecznie i szczerze za te trzy lata. Fajnie
                  było wracać z pracy i słuchać sobie wieczorem w samochodzie pięknej muzyki...

                  Z poważaniem -

                  Piotr Krawczyk

                  • morven Re: koniec Jazz Radia 14.11.08, 13:58
                    Skąd ja to znam... w mordę ich nać! ;-]
                    • un1 Re: koniec Jazz Radia 14.11.08, 20:56
                      Radio Jazz niebawem stanie się częścią Chilli ZET - nowej sieci radiowej
                      należącej do Grupy Eurozet. Nie oznacza to jednak, że w wyniku tej zmiany muzyka
                      jazzowa zniknie z polskiego eteru. Przeciwnie - dostęp do niej zyskają słuchacze
                      w kilkunastu innych polskich miastach.
                      Chilli ZET ma być stacją nadającą dla tych, którzy poszukują niekomercyjnej
                      muzyki w chilloutowo-jazzowym klimacie. Mamy nadzieję, że również dla tych,
                      którzy w poszukiwaniu dobrego nastroju i wyszukanych dźwięków wybierali dotąd
                      Radio Jazz.

                      Alina Strześniewska
                      (www.jazzradio.pl)

                      Zamiast jazzu i okolic - chilloutowo-jazzowo. Izba Lordów vs Izba Rzemieśnicza.
                      • morven Re: koniec Jazz Radia 14.11.08, 22:26
                        Reasumując - pozazdrościli sukcesu Radiu PIN. Ale to, co wtórne i robione pod
                        dyktando pieniądza, nigdy nie będzie naprawdę wartościowe.
                        • mondokane Re: koniec Jazz Radia 15.11.08, 09:01
                          Tez sie tego obawiam - format BSBD ("bez serc bez ducha"). ;-)

                          Wyczytalem gdzies, ze w Chilli Zet ma byc newsroom! A wiec odpada jedna z
                          najwiekszych zalet Jazz Radia - brak serwisów informacyjnych. :-(


                      • mondokane Re: koniec Jazz Radia 15.11.08, 09:05
                        No pieknie napisala p. Strzesniewska.

                        Ale jednoczesnie wylaczono forum na stronie Jazz Radia i nie dano sie pozegnac
                        ze sluchaczami autorom audycji autorskich.

                        Zapewne to byla jej decyzja. Zastanawiam sie, czy uwaza sie za osobe kulturalna
                        i cywilizowana...
                      • mar993 Re: koniec Jazz Radia 24.11.08, 16:28
                        TA... SOBIE WYOBRAżAM JAKIE TO BęDZIE - PIERDY JAK W ZETCE- CZYLI NICZYM NIE
                        RóżNIąCE SIę OD SUFU TYPU RMF CZY ESKA - TYLKO DżINGLE JESZCZE ROZRóżNIAJą - BO
                        W śRODKU WSZYSTKO PODOBNE.
                        cO DO pANI STRZESNIEWSKIEJ - WIADOMO - KOBIETA POTRAFI - ROZKłADAC - TAK SIE
                        POZBYłA JAZZU JAK PIęKNYCH CZASóW KOLORU - W SENSIE RADIA - UMIEJęTNIE ROBIłA
                        LUDZI W BALONA NIE PłACąC, ZWALNIAJąC NAJLEPSZYCH, A WSZYSTKO POD PłASZCZYKIEM
                        CUDNEGO - CYNICZNEGO - DO GłęBI UśMIESZKU. BYłA PRACOWNICA
                        • artuditu.szczecin Re: koniec Jazz Radia 26.11.08, 11:48
                          Jeśli ktoś miał cień nadziei, że może coś z tego będzie - może ją porzucić:

                          media2.pl/rss/media/43814-mariusz-rokos-w-nowym-projekcie-eurozet.html
                          • mondokane Re: koniec Jazz Radia 26.11.08, 17:21
                            No nie, Rokos... brak słów po prostu.

                            Cala nadzieja w rozwoju techniki - moze juz za krotki czas w sprzedazy beda
                            normalne radioodbiorniki z antena wifi? Wtedy wszystkie Rokosy, Strzesniewskie,
                            Kozyry i inna dzicz medialna bedzie mogla nam skooooczyc. :-)
                            • nierozpoznawalny Re: koniec Jazz Radia 27.11.08, 08:50
                              Jeśli istnienie radia jazzowego nie jest Wam obojętne i znacie kogoś, komu też
                              nie jest, wejdźcie tu:
                              www.radiojazz.fm/
                            • z-ka Re: koniec Jazz Radia 18.02.09, 13:10
                              > Cala nadzieja w rozwoju techniki - moze juz za krotki czas w sprzedazy beda
                              > normalne radioodbiorniki z antena wifi? Wtedy wszystkie Rokosy, Strzesniewskie,
                              > Kozyry i inna dzicz medialna bedzie mogla nam skooooczyc. :-)

                              Są. Ale jeszcze chyba nienajtansze. Ja uzywam Squeezebox Classic. Polecam wszystkim, ktorzy chca sie uwolnic od ciagle wlaczonego komputera, by posluchac ulubionego radia internetowego. Narazie wydatek spory, ale w perspektywie sluchania stacji z calego swiata moim zdaniem oplacalny.
                              Pozdrawiam
                  • ulasia120 Re: koniec Jazz Radia 19.11.08, 17:45
                    Dla tych którym los Jazz Radia nie jest obojętny i chce nadal
                    wsłuchiwać się w dźwięki tak wspaniałej muzyki przygotowanej przez
                    prezenterów byłego już niestety Jazz Radia niosę wieści nadzieji.

                    Odsyłam Was wię do strony www.radiojazz.fm , natomisat na stronie
                    chwilami.pl/jazz/ znajdziecie wszystkie informacje. W skrucie
                    powiem, że była ekipa Jazz Radia wraz z Pawłem Nowakiem wskrzeszają
                    jazzowe radio wraz z audycjami autorskimi w internecie!! Trzymajcie
                    kciuki!! Odwiedzajcie te strony i mówcie gdzie się da o tym
                    projekcie!!
    • ulasia120 Re: koniec Jazz Radia 19.11.08, 17:47
      Dla tych którym los Jazz Radia nie jest obojętny i chce nadal
      wsłuchiwać się w dźwięki tak wspaniałej muzyki przygotowanej przez
      prezenterów byłego już niestety Jazz Radia niosę wieści nadzieji.

      Odsyłam Was wię do strony www.radiojazz.fm , natomisat na stronie
      chwilami.pl/jazz/ znajdziecie wszystkie informacje. W skrucie
      powiem, że była ekipa Jazz Radia wraz z Pawłem Nowakiem wskrzeszają
      jazzowe radio wraz z audycjami autorskimi w internecie!! Trzymajcie
      kciuki!! Odwiedzajcie te strony i mówcie gdzie się da o tym
      projekcie!!
      • tangens2 Re: koniec Jazz Radia 30.11.08, 18:11
        Na wstępie powiem, że byłem i jestem słuchaczem jazzradia, nawet
        tego w obecnej kadłubowej formie.
        Sójrzmy na sprawę bez emocji. Firma, jako taka istnieje po to by
        właścicielowi przynosić zyski, tak po raz pierwszy w Polsce
        powiedział prof. Adam Lipiński w latach 70-ch, za co zresztą dostał
        anatemę od partyjniaków. Przed tym objawionym hasłem, stało, że
        zakład /firma/ jest po to, żeby zaspakajać potrzeby społeczeństwa, a
        jak te potrzeby były zaspokajane wszyscy wiemy.
        W czasie kryzysu pod topór idą słabe firmy, więc jazzradio z tą
        garstką słuchaczy / wobec setek tysięcy w jedynce, trójce, s, z, itd/
        padło w pierwszej kolejności.
        W istniejącej do tej pory formule jazzradio zapewno nie było i nie
        mogło być rentowne. Dlatego wydaje się celowe by znalazło się w
        grupie Polskiego Radia - dotowanej z abonamentu. Program, który
        składa się z audycji muzycznych, informacji kulturalnych, a w
        niewielkim stopniu z reklam zasługuje na utrzymanie z państwowego
        / czytaj: naszego/ garnuszka. Warto zrobić taką akcję.

        • mondokane Re: koniec Jazz Radia 30.11.08, 23:32
          tangens2, masz racje, ale nie do konca.
          nie zawsze kasa jest na pierwszym miejscu. na przyklad tyczynski z rmf-u utrzymywal rmf classic (zlosliwi mowia, ze podobno tylko czesciowo dlatego, ze chcial byc mecenasem kultury, drugi powod byl taki, ze rmf classic blokowal czestotliwosc konkurencji).
          jazz radio nigdy takiego mecenasa na trwale sie nie doczekalo, nad czym mozna ubolewac.
          nie wiem, czy jazz radio mialo szanse byc rentowne, czy nie. poza tym, wcale nie jest pewne, ze jazz radio zbankrutowalo! pewne jest, ze zostalo sprzedane. na marginesie, zwroc uwage, ze w komunikacie krritv napisano, ze chilli zet dostalo wiekszy limit reklam (7%) niz mialo jazz radio (3%).
          pomysl z abonamentem jest w aktualnym kontekscie politycznym jest IMHO calkowicie nie do realizacji. przeciez lada chwila abonament zostanie zniesiony! to, co ma przyjsc na jego miejsce nie za bardzo budzi zaufanie...
    • ronron Re: koniec Jazz Radia 12.12.08, 22:23
      wielka szkoda :-(((
    • wojtekl2 Re: koniec Jazz Radia 15.12.08, 21:22
      Jazz Radio będzie teraz tworzone w internecie.
      ich strona: www.radiojazz.fm/
      • mondokane Re: koniec Jazz Radia 16.12.08, 22:16
        Miło patrzeć jak wydłuża się lista współpracowników :-)

        Super sprawa!!!!
        • olgalami Re: koniec Jazz Radia 24.12.08, 21:04
          :(
    • bzikofski Re: koniec Jazz Radia 30.12.08, 18:35
      dzisiaj mi się śniło że słuchałem radia jazz ;)
      i jakos tak mnie wzięło żeby znaleźć coś o radiu w necie i trafiłem na ten wątek
      i w koncu na stronę radiojazz.fm - a więc sny się spełniają :))))))))

      pozdro
      • f.l.y do morven 29.01.09, 18:57
        nie wydaje mi się, aby Chilli Zet 'pozazdrościło' radiu PIN - wprawdzie muzyka
        podobna, na PINie bardziej zróżnicowana plus wiadomości gosp-ekonomiczne i
        audycje tematyczne - na Chilli zaś muzyka prawie jednostajna aczkolwiek nie
        nużąca... przyjemna dla ucha..

        myślę, że i PIN i Chilli Zet dadzą sobie radę istnieć obok siebie, bez
        szczególnej konkurencji o słuchacza..

        chociaż...rano słucham PINu, po południu i w weekendy Chilli... :) trudno, nie
        mogę się podzielić..
        • sntx taki koles 11.02.09, 23:25
          a pamiętacie może jak się nazywał taki amerykanin co prowadził audycje
          codziennie koło 17 z udziasłem słuchaczy ?
          • kossace Re: taki koles 12.02.09, 11:56
            Michael Moritz a jego audycja to "Full Fresh", o ile mnie pamięć nie myli...,
            obecnie działa w radio PIN.
            pozdr
Pełna wersja