Gość: seth
IP: *.ntlworld.ie
06.12.08, 05:13
Stary pieprzy trzy po trzy.
Sobolewski to już ma swój świat. Tak się oddał zachwytowi nad sobą i
onanizmowi słownemu, że nie zauważa już jakie bzdury wypisuje i jak bardzo
oddalił się od misji krytyka filmowego: możliwie przystępnego wyjaśniania i
wartościowania filmów.
Surrealizm w czystej postaci.
PS: Jak już się recenzuje filmy, wypadałoby sobie je chociaż przypomnieć. W
"Widmie wolności" rozstrzeliwany hiszpański partyzant nie krzyczy bynajmniej
"Niech żyje król", lecz "Niech żyją kajdany", co być może oznacza w praktyce
to samo, ale jednak nie tak samo.