Europejska rodzina filmowa

IP: *.ntlworld.ie 08.12.08, 07:56
Jedynym obrazem, jaki rysuje się podczas oglądania Gomorry, jest chaos. Widać,
że film miał aż 6 scenarzystów i raczej kiepskiego reżysera, bo
zdezorientowany widz zupełnie nie może się połapać, o co chodzi w obrazie
chodzi. Zbyt pogmatwana, puzzlowata "intryga", brak sekwencyjności czy
hierarchii wydarzeń oraz jakiejkolwiek dramaturgii pozostawiają (przynajmniej
mnie pozostawiły) widza zdezorientowanym i obojętnym. Po seansie jedyne
pytanie, jakie mi się nasunęło, to: co to wszystko niby miało znaczyć?
Kolejny balonik propagandowy - stanowiący paradoks, bo mocno nadęty, lecz
próżnią. Żenada.
    • jan_maliniak Europejska rodzina filmowa 08.12.08, 17:14
      Hm. Wydaje mi się, że Gomorrah to jeden z tych filmów, w których nie chodzi o
      "intrygę". Chodziło raczej o pokazanie, co camora robi z ludźmi, różnymi ludźmi,
      na wielu płaszczyznach, dlatego nie mogło być w tym filmie jednej, spójnej
      historii, a wiele różnych. Pewnie stąd sześciu scenarzystów. Choć mnie też ten
      film zostawił raczej obojętną.

      Za to Głód robi wrażenie.
Pełna wersja