Gość: seth
IP: *.ntlworld.ie
08.12.08, 07:56
Jedynym obrazem, jaki rysuje się podczas oglądania Gomorry, jest chaos. Widać,
że film miał aż 6 scenarzystów i raczej kiepskiego reżysera, bo
zdezorientowany widz zupełnie nie może się połapać, o co chodzi w obrazie
chodzi. Zbyt pogmatwana, puzzlowata "intryga", brak sekwencyjności czy
hierarchii wydarzeń oraz jakiejkolwiek dramaturgii pozostawiają (przynajmniej
mnie pozostawiły) widza zdezorientowanym i obojętnym. Po seansie jedyne
pytanie, jakie mi się nasunęło, to: co to wszystko niby miało znaczyć?
Kolejny balonik propagandowy - stanowiący paradoks, bo mocno nadęty, lecz
próżnią. Żenada.