Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie!

15.12.08, 17:32
A może by się posłowie z PSL zajęli innym tematem np. Czy każdy może zostać
posłem. (zwłaszcza PSL). Po tym co przeczytałem to nie. I nam jako
społeczeństwu należy się odszkodowanie że paru naszych delegatów (przepraszam
paru delegatów których wybrało część naszego społeczeństwa zajmuje się za
przeproszeniem głupstwami. Że politycy głupoty wygadają przed kamerami z mina
jakby robili epokowe odkrycie to się już przyzwyczailiśmy wszyscy i czasem
tych gogusiów się ogląda lepiej niż kabaret. Ale to już mnie podłamało. To nie
ma innych tematów w dobie zbliżającego się kryzysu itp. Co mi do tego kto jak
gra. Ja jednego aktora mniej lubię a innego więcej. I nie ma dla mnie
znaczenia czy ma dyplom czy nie. Jak mi sie nie podoba to wyłączam telewizor.
A najwięcej razy wyłączam TV gdy się oszołomy z naszej sceny politycznej
pojawiają. Natomiast duże znaczenie ma dla mnie ichyba nie tylko dla mnie co
pan polityk robi w moim interesie. Na szczęście nie jestem wyborcą PSL ale
gdybym się dowiedział że polityk z mojej partii zajmuje się takimi duperelami
to bym go wywalił na zbity pysk czyli więcej w życiu na takiego gamonia bym
nie zagłosował.
    • Gość: ANTENA Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 18:31
      MOTORNICZY,NAUCZYCIEL,PIELEGNIARKA,PILOT,KOMINIARZ I MASA INNYCH -
      MUSZA DO WYKONYWANIA ZAWODU UZYSKAC ODPOWIEDNIE UPRAWNIENIA = WIEC
      DLACZEGO NIE WYKONAWCA W SERIALACH ,PIOSENKARKA ,MUZYKANT ?
      SWEGO CZASU BYLA MOZLIWOSC ZDANIA EGZAMINU PRZED KOMISJA
      MINISTWERSTWA KULTURY I TA DROGA/NIEKONIECZNIER STUDIAMI / UZYSKANIE
      UPRAWNIEN DO WYKONYWANIA ZAWODU ARTYSTY ..
      WTEDY TEZ BYLI I AMATORZY/ADEPT,REFRENISTKA,/ ALE DO CZASU ZDOBYCIA
      UPRAWNIEN ZAWODOWYCH =OTRZYMYWALI AMATORSKIE STAWKI ..
      JAK W RZEMIESLNICTWIE BYL UCZEN,CZELADNIK ,MAJSTER ...
    • Gość: zdzicha.maklakowa Jana Himilsbach - znana czeska aktorka ;) IP: *.128.29.68.static.crowley.pl 15.12.08, 18:33
    • Gość: tik Chodzi o przywileje emerytalne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:29
      Niech każdy opłaci solidnie odpowiednie składki, które pokryją później pobierane
      świadczenia i po sprawie.
    • Gość: / Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:54
      durny naród durne posły
      ktos tu nawet wypisywał o kominiarzach
      a co z Koniem , który mówi - na pewno amator
    • wybitniemadry chca rozlozyc konkurencje po "polsku" 15.12.08, 20:54
      prawdziwy talent nie potrzebuje "szkoly" , nieudolni sie boja konkurencji, posel ktory dal sie w to wkrecic powinien byc wywalony przez wlasny klub z partii, to diota, ma reprezentowac wyborcow nie paru tepych oszolomow
    • guru133 Zagrać może każdy, tyle tylko że nie każdego 15.12.08, 23:12
      widzowie będą chcieli oglądać. Czy to nie wystarczy?
    • 1adam39 Kto może grać króla Leara? 16.12.08, 08:50
      a ja zapytam złośliwie: czy uczniom szkolne przedstawienia zorganizują (p)osły?
    • Gość: omf Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie! IP: *.chello.pl 16.12.08, 14:43
      Do dziecka neostrady znanego jako ANETA: nie drzyj się. Pomyliłaś dział
      wiadomości z tym od blogów?
    • Gość: omf Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie! IP: *.chello.pl 16.12.08, 14:43
      "ANTENA" znaczy się (i dlaczego nie ma możliwości odpowiadania?).
    • sany666 Aż się chce wyjść z kina 17.12.08, 01:59
      Kiedy wreszcie polacy wyjdą?
    • Gość: patinito Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie! IP: *.chello.pl 21.12.08, 12:42
      "Posłowie PSL złożyli w Sejmie projekt ustawy, który rozgranicza, kto aktorem
      jest, a kto nie. Olbrychski, Gajos i Janda są, Cichopek, Mroczek i Przybylska
      raczej nie.."

      Olbrychski nie mógłby się tytułować aktorem wg nowej ustawy, gdyż nie posiada
      dyplomu wyższej szkoły teatralnej. Co prawda rozpoczął studia na PWST w
      Warszawie, ale nigdy ich nie ukończył.
    • piotr7777 Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie! 21.12.08, 12:49
      Olbrychski mógłby bo złożył egzamin eksternistyczny, ale już
      wcześniej np. zagrał w Popiołach.
    • Gość: franek321 Kto może grać króla Leara? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 12:52
      A może wprowadzić ustawę kto jest politykiem, a kto nie, na ten
      moment dominują sami amatorzy, wara im od kasy.
    • Gość: krzyś bardzo dobrze, tak samo polityków unormować trzeba IP: *.chello.pl 21.12.08, 12:58
      polityk:
      1. musi mieć wyższe, pełne wykształcenie zdobyte na państwowej
      uczelni, lub też renomowanej uczelni za granicą;
      2. musi biegle i zrozumiale mówić, czytać i pisać w rodzimym języku;
      3. musi posiadać co najmniej jeden, akceptowany na arenie
      międzynarodowej, stopień znajmomości z języka angielskiego,
      niemieckiego, rosyjskiego lub francuskiego, potwierdzający
      umiejętność swobodnej konwersacji, pisania i czytania na podstawowe
      tematy;
      4. musi posiadać zaświadczenie o odbyciu szkolenia z protokołu
      dyplomatycznego,
      5. nie może być karany sądowo ani być nawet podejrzany o
      przestępstwo;
      6. nie może mieć kloaki w gębie.
    • uyu Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie! 21.12.08, 13:08
      Na jednym z forow napisalam:
      "Jestem za.
      Aktorstwo to nie tylko sztuka ale takze i wiedza o slowie, gescie,
      kinie, teatrze i ich historii.
      Niektorzy podaja jako przyklad osoby wystepujace w kabaretach.
      Z tego co widzialam, wiekszosc wspolczesnych kabareciarzy ma fatalna
      dykcje i nie wie co zrobic na scenie z wlasnym cialem.
      Takze rezyserom trudniej pracowac z ludzmi, ktorzy np. nie znaja
      roznych metod, ich historii i wplywu na rozwoj teatru. Aktorstwo to
      takze znajomosc literatury i dramatu oraz zasob tzw. kultury ogolnej
      bez ktorych trudno odtworcy odczytac i zinterpretowac role.
      Nie mozna dobrze przekazac tekstu, ktorego sie nie rozumie.

      Dla aktorow, ktorzy nie ukonczyli studiow aktorskich istniala
      niegdys mozliwosc wejscia do zawodu za pomoca egzaminu adepckiego.
      Polegal on na co najmniej rocznej pracy w teatrze i zdaniu egzaminu
      przed komisja zlozona z wybitnych rezyserow i aktorow. Swego czasu
      postrachem adeptow byl Erwin Axer.
      Wiekszosc z cytowanych tu naturszczykow zdala ten egzamin,
      szczegolnie ci ktorzy rozpoczynali kariere za komuny. Wyjatkiem byl
      chyba jedynie Jan Himilsbach, a i tego nie jestem pewna.
      Aktor, niezaleznie od emploi powinien umiec zagrac wszystko. Ci
      ktorych wymieniacie tego z pewnoscia nie potrafia. Jesli potrafia,
      bez trudnosci przejda przez sito adepckiego egzaminu.

      Ktos przytacza jako przyklad Alain Delon i Gérard Depardieu.
      Depardieu gral Cyrano po latach pracy aktorskiej i po starannym
      przygotowaniu przez mistrzow sceny, a Alain Delon jest i zawsze
      bedzie przede wszystkim "la belle guelle" (piekna morda) z
      ograniczonym wyrazem srodkow tworczych, co bardzo czesto wychodzi na
      jaw. Szczegolnie dzisiaj, bo do dzis bardzo czesto ma zle ustawiony
      glos i jest dretwawy. Nawet tacy uznani aktorzy jak Gabin i Lino
      Ventura przed kamerami byli soba, nie grali, nie umieliby nadac
      rolom innego wymiaru. Zawsze, niezaleznie od tego co grali, uzywali
      tych samych, wlasciwych sobie, srodkow wyrazu.
      I wlasnie tego ucza w szkolach aktorskich - warsztatu i umiejetnosci
      zagrania kogos innego niz on sam.
      Co do francuskich przykladow, to wielu aktorow wyksztalcilo sie w
      Szkolach Dramatycznych zwanymi "Conservatoire des Arts Dramatiques".
      Istnieja takze tzw. kursy (dwu lub trzyletnie szkoly) prowadzone
      przez wybitnych aktorow i pedagogow.

      Ta nabyta wiedza i osobisty talent tworza aktora, a umiejetnosc ich
      polaczenia w jedno daje nam wybitnych aktorow umiejacych rownie
      dobrze zagrac krola Leara i Czerwonego Kapturka."

      Dodam tylko, ze jako tlumacz wiem o tym jak bardzo amatorszczyzna
      moze szkodzic okreslonej grupie zawodowej. Przyklad?
      Bardzo prosze. Oto wyrazenie bardzo czesto uzywane francuskie
      okreslenie ""avoir plein le dos", ktore w zdaniu " Epargnes-moi
      toutes ces plaintes inutiles, je commence à en avoir plein le dos."
      amator przetlumaczyl "Oszczedzcie mi tych bezuzytecznych narzekan.
      Mam pelne plecy." Zawodowy tlumacz znajacy swoj fach, oba jezyki i
      ich meandry, przetlumaczy to jako "Oszczedzcie mi tych
      bezuzytecznych narzekan. Mam ich juz po dziurki w nosie".
      I taka wlasnie roznica interpretacji istnieje pomiedzy wyksztalconym
      aktorem a amatorem.
      Nie na darmo Georges Brassens spiewal, ze "Sans technique, le talent
      n’est rien qu’une sale manie." czyli "Bez techniki talent jest
      odrazajaca mania."
    • tw52 Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie! 21.12.08, 14:00
      re: post autora "Antena"
      z reguly uprawnienia sa wymagane, gdy od wyuczonego standardu
      wykonania czynnosci zawodowych zalezy czyjes bezpieczenstwo lub
      nawet zycie - i tu sie miesci: pilot, motorniczy, pielegniarka,
      architect czy kominiarz, jak i wiele innych.

      takze ludzie, ktorzy pracuja dla osob niezdolnych (dzieci, rezydenci
      domow opieki) do pelnej oceny jakosci ich sluzby (lub wyrazenia tej
      oceny), musza podlegac ocenie kwalifikacji.

      mozna jeszce podac inne przyklady.

      prosze mi powiedziec jaka szkode moze wyrzadzic swoim wystepem aktor
      bez uprawnien? dla kogo gra aktor? dla widzow, dla kolegow czy
      rezysera?
      jesli braki warsztatowe wplyna na ogladalnosc/kase i straca na tym
      koledzy/rezyser/producent - to czyja to wina? chyba rezysera.

      kto nastepny? malarze, rzebiarze, poeci?

      wspolczuje panu poslowi, gdyz jest pod naciskiem swoich wyborcow a
      ryzykuje, ze to on dostanie prestizowa nagrode za glupote, na ktora
      dotychczas z Polski zalapala sie tylko ta pani Rzecznik Praw
      Dziecka - ktorej przeszkadzala rozowa torebka u Teletubbisia.
    • rijselman12.0 Kto może grać króla Leara? 21.12.08, 14:14
      Jest cala fura aktorzyn-antytalentow z "warsztatem" i
      dyplomami,wiele swiatowych autentycznych gwiazd kina zaczynalo
      kariere sprzedaza gazet badz czyszczeniem butow...
      Jest cala fura zawodowych politykow-antytalentow,ktorzy(moze z
      nudy?)wymyslaja rozne cuda i cudenka,miast zajmowac sie
      zwyklym,normalnym sprawowaniem wladzy...
    • drakaina Czy każdy może zagrać króla Leara? 21.12.08, 14:19
      Każdy może, nie każdy da radę, nie mówiąc już o tym, że mało kto - nawet z
      dyplomowanych aktorów - zrobi to dobrze. A posłowie pytają raczej o to, komu
      _wolno_ zagrać Leara. (To tak w kwestii tytułowego pytania.)

      A sprawa jest delikatna - bo faktem jest, że w serialach grają (i zostają
      gwiazdami) różne beztalencia, które nie mają żadnych podstaw sztuki aktorskiej.
      Ale to z kolei nie znaczy, że "naturszczyk" (jak się to kiedyś nazywało) nie
      może mieć wielkiego talentu...

      Tylko że czym innym jest granie w serialach, a czym innym w teatrze - wielu
      znakomitych nieprofesjonalnych aktorów filmowych miałoby prawdopodobnie
      kolosalne problemy z odnalezieniem się w sytuacji scenicznej - tam potrzeba
      konkretnych umiejętności, od emisji głosu poczynając, a na poruszaniu się
      kończąc. Są tacy, którzy mają to wrodzone (aktorzy Kantora w sporej części nie
      byli zawodowcami), są tacy, którzy po ukończonej szkole i tak wypadają marnie i
      nadają się wyłącznie do reklam czy seriali.

      A tak poza tym, to coś chyba jest nie w porządku z polskim kształceniem aktorów,
      bo co się widzi zajawkę polskiego filmu albo kawałek polskiego serialu, to aktor
      czy amator - wszyscy mówią drewnianie, bez sensownej intonacji, sztucznie...

      --
      antiquitates.blox.pl
      ferengis.blox.pl
    • Gość: s Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie! IP: *.chello.pl 21.12.08, 14:24
      Przemek Cypryański, Aneta Zając czy Mikołaj Krawczyk są z wykształcenia aktorami
      ale nigdy bym aktorami ich nie nazwała. A ilu jest rewelacyjnych aktorów bez
      szkół. Aktorów przez duże A.
    • rijselman12.0 Czy każdy może zagrać króla Leara? PSL: nie! 21.12.08, 14:29
      Dlaczego,Draka,piszesz o polskim ksztalceniu aktorow?-Sytuacja
      wyglada wszedzie tak samo...Problemem jest sytuacja,w ktorej
      niekulturalny polityczny dyletant zaczyna sie zajmowac Kultura...
    • Gość: Sleeper To nie jest takie głupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 14:30
      Z punktu widzenia prawa to wcale nie jest aż takie głupie. Problem
      bowiem polega na tym, że czasami niektóre akty prawne posługują sie
      takimi pojęciami, jak "aktor", ale nie ma wcale konkretnego
      kryterium, zgodnie z którym można kogoś uznać za aktora. I to rodzi
      problemy, bo wszelka regulacja doycząca takich osób staje się
      bezużyteczna. Co do reszty ustawy ciężko mi jest się wypowiadać, bo
      nie wiem na czym miałaby polegać, ale samo określenie tego kto jest,
      a kto nie jest aktorem z pnktu widzenia prawa nie jest pomysłem
      złym.
    • Gość: Arceli Kto może grać króla Leara? IP: 212.244.47.* 21.12.08, 14:33
      Nawet się zgadzam na tą idiotyczną ustawę. Pod warunkiem, że w imię
      etosu zawodu zabronimy tym dyplomowanym aktorom gry w kłamliwych
      reklamach. Co Państwo na to Pani Garnier i Panie Knorr?
    • Gość: Zenon Burdy..... Kto może grać króla Leara? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.12.08, 14:44
      Ogladajac polskie seriale doskonale widac amatorszyzne.I dlatego pochwalam ten
      projekt ustawy
    • Gość: kocie_oko Do UYU: Czy każdy może zagrać króla Leara? IP: 79.97.34.* 21.12.08, 14:48
      Zasadniczo zgadzam się z Twoją argumentacją. Jednak jako ZAWODOWA
      tłumaczka winnaś wiedzieć, że w języku polskim większość obcych
      imion i nazwisk podlega określonym wzorcom deklinacyjnym. Powinnaś
      więc była napisać: " przykład Gerarda Depardieu i Alaina Delona".
      Poza tym błąd w tłumaczeniu, na który wskazałaś, nie ilustruje
      problemy, jest bowiem nazbyt oczywisty, aby oceniać po nim
      możliwości tłumacza-amatora. Nikt w miarę wykształcony i znający
      język polski nie przełoży dosłownie wyrażenia idiomatycznego. To
      jest już kwestia bycia idiotą albo człowiekiem inteligentnym, nie
      zaś profesjonalistą czy amatorem. Pozdrawiam.
Pełna wersja