Wałkuski w Trójce

18.12.08, 16:53
... rozmawiał przed chwilą z Kantereitem. Na koniec rozmowy Kantereit mówi:
pozdrowienia od Kuby dla żony. Na co Wałek: a co cię obchodzi moja żona?
Kantereit zaczął tłumaczyć, że Kuba Strzyczkowski chciał pozdrowić itd. To
niby był żart Wałuskiego, ale zabrzmiało dziwnie dość. Żenująca sytuacja.
    • artuditu.szczecin Re: Wałkuski w Trójce 18.12.08, 16:59
      eee, oni tak zawsze
      • mrzes Re: Wałkuski w Trójce 18.12.08, 17:26
        jijiji napisał:

        > To
        > niby był żart Wałuskiego, ale zabrzmiało dziwnie dość. Żenująca sytuacja.

        Jaka tam żenująca! To było zabawne, kawał w stylu Wałka, choć najbardziej mnie
        rozbawiło, jak po raz pierwszy Kuba go zapytał o żonę i Wałek zapytał go, co go
        obchodzi jego żona, a Kuba na to: "Nic, uprzejmy chciałem być. Do widzenia". ;-)
        Jak ja się z tego śmiałem! :D Niech Wałek wraca do radia i prowadzi audycje! Ze
        swoim niesamowitym poczuciem humoru jest do tego wręcz stworzony. Marnuje się w
        Stanach niestety.
    • mokichanin Re: Wałkuski w Trójce 18.12.08, 23:25
      Nic tylko kolega jijijijijji pierwszy raz na 3 właczył.
      A warto 3 słuchac.
      • mrzes Re: Wałkuski w Trójce 19.12.08, 00:02
        mokichanin napisał:

        > Nic tylko kolega jijijijijji pierwszy raz na 3 właczył.

        No na to wygląda, że pierwszy raz. Ale miejmy nadzieję, że nie ostatni. ;-)

        > A warto 3 słuchac.

        Zgadzam się i polecam jijijijji częstsze słuchanie!
        • jijiji Re: Wałkuski w Trójce 21.12.08, 00:34
          Alez ja slucham czesto Trojki i naprawde ja lubie. W dodatku cenie
          Skowronskiego, ze przywrocil ja na dawne tory. Po prostu ten zart Wałkuskiego
          nieco mi w uszach zazgrzytał, ale skoro was nie, to znaczy, ze sie zbyt przejalem.
          • agatttt Re: Wałkuski w Trójce 06.01.09, 19:29
            nie tylko Tobie zazgrzytało!
            mnie również, nie było to profesjonalne ze strony Kantereita,
            a Wałek zareagował spontanicznie, choć nieco za ostro

            i codziennie zgrzyta mi, gdy Kantereit bezrefleksyjnie odczytuje długaśne maile
            lub zadaje pytania gościom...
Pełna wersja