Irena Gut w blasku świateł na Broadwayu

IP: *.nwrknj.btas.verizon.net 28.12.08, 01:12
"Czy jednak najlepsza nawet inscenizacja sztuki o ludobójstwie, w
której polska katoliczka odwodzi ciężarną Żydówkę od aborcji,
przyciągnie zmęczoną recesją nowojorską publiczność?"

Rozumiem ze to jest glowna tresc sztuki (nic innego nie jest opisane
w artykule), i dlatego polski podatnik wylozyl 50 tysiecy dolarow.

Ja nie pojde - aborcja mnie nie interesuje. A publicznosc nie
wyglada na zmeczona.

Za to znamy prowieniencje pradziadkow producenta, a to wazne. Ma sie
wrazenie, ze tak jak negatywni bochaterowie tego spektaklu, GW
maniakalnie musi okreslic pochodzenie kazdego bohatera artykulu
conajmniej kilka pokolen wstecz. A noz znajdzie sie polski pra pra
pra pra dziadek.

Oczekuje rozmowy z kims ktorego przodkowie wyemigrwali za Mieszka.
    • wk42 Irena Gut w blasku świateł na Broadwayu 28.12.08, 14:27
      Czlowieku,
      to jest tylko info o spektaklu, a ty od razu tak reagujesz...
    • Gość: Raf a co to ma wspólnego z polską sztuką, teatrem.. IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 04.01.09, 17:00
      Myślałem że Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku ma zajmować się promocją
      polskiego dorobku, polskich dzieł i autorów, a nie gosci z Off Brodway lub
      Hollywood...
    • Gość: czytelnik Irena Gut w blasku świateł na Broadwayu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 22:55
      A kiedy ukaże się książka i film o faktach, jak Polacy ratowali podczas wojny
      Rosjan, Czechów...?
    • Gość: Przemek Irena Gut w blasku świateł na Broadwayu IP: *.nyc.res.rr.com 05.01.09, 03:06
      Widzialem, przedstawienie. Swietna robota, oryginalnosc, dynamika,
      dobra gra aktorow. Mozna sie poczuc dumnym (wreszcie) z bycia
      Polakiem. Warto zobaczyc!
    • Gość: Otis Tarda Jak ja, k..., nie znoszę tej maniery. IP: 213.134.176.* 05.01.09, 11:05
      Pisania tytułów z pytajnikiem. Gazety nie służą do wróżenia, a do opisywania
      FAKTÓW. A fakty są takie, że premiera będzie za TRZY miesiące.

      I, oczywiście, życzę jej powodzenia, może trochę to zlikwiduje michnikowe hagady
      o Tradycyjnym Polskim Antysemityzmie.

      A swoją drogą, to straszna kicha, że takie historie muszą opisywać amerykanie, a
      nasi scenarzyści i reżyserzy poruszają tak ważne tematy jak "pedofilię,
      dziecięcą prostytucję, przemysł porno, utratę wiary przez księży, handel
      organami, antysemityzm" - zamiast dobrze opowiadać fajne historie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja