Lektury na XXI w.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.09, 14:21
Rzeczywiscie, jest mnostwo swietnych pozycji literackich, ktorych mlodzi ludzie nie moga poznawac, bo wbija im sie do glow gotowe schematy typu: "martyrologia w III cz. Dziadow A. Mickiewicza". Ale narzekając na nadmiar pesymizmu i melancholii trzeba zadac sobie pytanie: czy pusta radość i osławione amerykanskie happy endy nauczyly kogokowiek madrosci i pozwolily na chwile refleksji?Moze trzeba sobie powiedziec ze to smutek sklania do myslenia i kształtuje czlowieka.To na nim sa zbudowane nawybitniejsze dziela literackie. Gdyby bylo odwrotnie, stracilyby swoja glebie.
    • alla_7 Lektury na XXI w. 02.01.09, 21:00
      Smutek zabija radość życia, a cierpienie nie uszlachetnia. Vide
      cytowani autorzy.
    • wlodekbar Lektury na XXI w. 03.01.09, 04:24
      "pusta radość i osławione amerykanskie happy endy nauczyly kogokowiek madrosci i
      pozwolily na chwile refleksji?"

      Na pewno proporcje zostały tu zaburzone, z negatywnym skutkiem dla psychiki.
    • Gość: freewona Lektury na XXI w. IP: 217.96.62.* 03.01.09, 19:53
      Czy cierpienie uszlachetnia? Jednych tak, innych nie. Czy happy end dobry dla
      wszystkich? Myślę, że tak, pod warunkiem, że potrafi się odróżnić realia od
      fantazji. Z cierpieniem można się zawsze jakoś zidentyfikować i wtedy mniejsza
      na sekundę staje się samotność (każdy ją przeżywa). Happy end daje jakąś
      nadzieję i oddech od szarości.

      Szkolne lata, to jeszcze ważenie mleka pod nosem, a nie odpowiedzi na
      hamletowskie pytania, chociaż ja do dziś najbardziej z lektur pamiętam WIELKĄ
      IMPROWIZACJĘ.
Pełna wersja