Gość: imagda
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.01.09, 14:21
Rzeczywiscie, jest mnostwo swietnych pozycji literackich, ktorych mlodzi ludzie nie moga poznawac, bo wbija im sie do glow gotowe schematy typu: "martyrologia w III cz. Dziadow A. Mickiewicza". Ale narzekając na nadmiar pesymizmu i melancholii trzeba zadac sobie pytanie: czy pusta radość i osławione amerykanskie happy endy nauczyly kogokowiek madrosci i pozwolily na chwile refleksji?Moze trzeba sobie powiedziec ze to smutek sklania do myslenia i kształtuje czlowieka.To na nim sa zbudowane nawybitniejsze dziela literackie. Gdyby bylo odwrotnie, stracilyby swoja glebie.