Gość: Jack
IP: *.adsl.inetia.pl
06.01.09, 19:24
Fiiil i 200 tyś płyt? Od kiedy jakość muzyki mierzy sie ilością sprzedanych płyt? Chyba kupują to głównie dzieci, nastolatki i mniej wyrobieni muzycznie dorośli, bo nie wierzę że normalny, dorosły człowiek który troszkę zna się na muzie i niejedno słyszał, da się nabrać na taki - za przeproszeniem - Fiil. Wybitnie wtórna chała z plagiatami. Mam wrażenie że podszywają się nie tylko w stylu, aranżacji, pod standarty pop-rockowe, co na dokładkę bezczelnie plagiatują tu i uwdzie. Np. ten ostatni ich świąteczny gniot "Gdy wigilia jest" ma ściągniętą na żywca linię melodyczną z Billy`ego
Idola - "Eyes Without a Face" troszkę oczywiście "przerobioną". Żałośni są, żałośni do obrzydzenia. Niby rockowi a rzewni jak nie przymierzając Łzy. Frytki pod dworcem czy żarcie z makdonalda też mają popyt. I kosze na cuchnące odpadki.
BTW: Milli Vanilli TEŻ kiedyś bili rekordy popularności.