Gość: pener
IP: *.chello.pl
21.01.09, 07:05
Najłatwiej byłoby mu poznać, co czują kobiety przy stosunku, gdyby zmienił
płeć, skoro już myśli jak kobieta...
Zwłaszcza, że nad takimi sprawami zastanawiają się chyba wyłącznie
kobiety. Pan Bóg dał im przeżywać tyle przyjemności przy tym (wg
mitologicznego bohatera, który był pewien czas kobietą, a pewien mężczyzną -
100 razy więcej i można w to uwierzyć, gdy się patrzy, jak na punkcie tych
"skurczy" wariują) dlatego, że muszą rodzić, co bądźmy szczerzy - chyba jednak
jest gorsze od golenia. Nawet na sucho...
Pożytek ze zmiany płci przez Houellebecqa byłby też taki, że łatwiej
byłoby przełknąć - nie!!! - powiedzmy: strawić, a najlepiej: tolerować to, co
wypisuje. Przynosząc facetom wstyd...
Porównanie go do Prousta jest tylko o tyle usprawiedliwione, że ów wielki
pisarz tez miał pono skłonności...