Walentynki z Wong Kar-waiem

IP: *.chello.pl 14.02.09, 18:19
jak zwykle katolska obłuda - pewnie jest to powszechne lub prawie (tego typu
zachowanie 'gwiazd'), ale to że TVN usiłuje ocenzurować informację, bo to nie
pasuje do 'poważnego, prawie katolickiego nadawcy' (ma nawet program
TVreligia), to jest prawdziwy skandal :)))) Ale to typowe - w tym kraju
większość ludzi udaje, albo świętych, albo profesjonalistów, albo kulturalnych
i miłujacych bliźniego, ale liczy się tylko ego i kasa oczywiście
    • Gość: boge Walentynki z Wong Kar-waiem IP: *.pool.ukrtel.net 14.02.09, 19:08
      Dla ścisłości, reżyser nie zawsze zajmuje się kobietą i mężczyzną, czasem też mężczyzną i mężczyzną - patrz "Happy Together".
    • Gość: atx Norah Jones mówi jak się zakochać IP: *.mas.airbites.pl 15.02.09, 14:32
      Bylem, widzialem, wyparlem z pamieci. Jednym slowem - porazka. Drewniana gra Nory Jones, plaska postac Jude Lawa (mimo całych jego wysiłków z pustego i Salomon nie naleje), kompletna porazka Rachel Weisz (wedlug jej idealnie 2-sekundowych przedw miedzy kolejnymi zdaniami w scenie przy miejscu smierci meza moznaby regulowac zegarek, publicznosc w kinie jawnie sie smiala), stereotypowa postac Davida Strathairna. Broni sie Natalia Portman - jasna strona tego filmu. Ogolnie film w stylu "oh God I'm so complicated" - szkoda czasu, lepiej obejrzyjcie pierwowzor.
Pełna wersja