un1 28.02.09, 20:24 .. o Skowrońskim, Jethon i swoim powrocie do 3. www.jerzysosnowski.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jestemzukladu Re: Sosnowski ... 28.02.09, 20:40 Uczciwy komentarz uczciwego faceta. Potrafi osobiste urazy oddzielić od oceny drugiej osoby (Skowrońskiego). "Jednakowoż (i to wydaje mi się bardzo ważne): próby przedstawienia Skowrońskiego jako gościa, który na boku załatwia sobie jakieś nielegalne pieniądze, uważam za czyste chamstwo. Rzecz jasna: bliźni niekiedy nas zawodzą. Ale przy wszystkich moich osobistych żalach do byłego dyrektora Trójki, nie mam żadnego powodu, żeby wątpić w jego osobistą uczciwość." Jednocześnie przychylnie pisze o Jethon: "Magda, odkąd ją znam, była zawsze sympatyczną, lojalną koleżanką, porządnym człowiekiem – to nie są określenia, którymi bym szafował w odniesieniu do ludzi mediów. Zna Trójkę doskonale i wierzę, że będzie dbać o jej charakter. Wbrew temu, co zdarza się internautom pleść na forach, nie była pupilką dyrektora Laskowskiego, ani entuzjastką jego koncepcji programowych." Odpowiedz Link Zgłoś
artuditu.szczecin Re: Sosnowski ... 28.02.09, 22:05 Po przeczytaniu tego tekstu ninniejszym wszytsko, co napisałem o pani Jethon odszczekuje. Hau hau hau Odpowiedz Link Zgłoś
airborell Re: Sosnowski ... 01.03.09, 07:46 Ja nie. Chciałem zadać nawet panu Sosnowskiemu pytanie na forum, ale coś tam nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzes Re: Sosnowski ... 01.03.09, 09:16 Czekam bardzo na powrót Sosny do mojego ulubionego radia i szykuję się do nasłuchania!!! Jethon jest w porządku! Odpowiedz Link Zgłoś
trist2 Re: Sosnowski ... 01.03.09, 10:07 Temat lustracja w Kościele został mu narzucony, czy sam go wybrał ? Odpowiedz Link Zgłoś
www.nasznocnik.pl Re: Temat lustracja w Kościele sam wybrał ? 02.03.09, 00:30 Nie ma złych tematów; są tylko gorzej lub lepiej prowadzone audycje. Odpowiedz Link Zgłoś
jestemzukladu Re: Sosnowski ... 02.03.09, 16:39 Skoro Pani Jethon mówi o swoich marzeniach to i ja podzielę się swoim. Tak sobie pomyślałem, że fajnie gdyby na Myśliwiecką choć w skromnej formie wrócił Tomasz Sianecki. Wszyscy kojarzą go ze "Szkłem" lub "Faktami" a mnie troszkę smutno że zapomina się o jego Trójkowych korzeniach. Mnie by wystarczyło choć jedno wydanie "Zapraszamy do Trójki" - poranne lub popołudniowe. Czy to takie trudne, trzy godziny w tygodniu? Odpowiedz Link Zgłoś
smutas13 Re: Sosnowski ... 02.03.09, 18:23 jestemzukladu napisał: > Skoro Pani Jethon mówi o swoich marzeniach to i ja podzielę się swoim. Tak sobi > e > pomyślałem, że fajnie gdyby na Myśliwiecką choć w skromnej formie wrócił Tomasz > Sianecki. Wszyscy kojarzą go ze "Szkłem" lub "Faktami" a mnie troszkę smutno że > zapomina się o jego Trójkowych korzeniach. > Mnie by wystarczyło choć jedno wydanie "Zapraszamy do Trójki" - poranne lub > popołudniowe. Czy to takie trudne, trzy godziny w tygodniu? Jestem za. :) (chyba jednak nierealne :( ) Odpowiedz Link Zgłoś
bokaj Re: Sosnowski ... 03.03.09, 23:55 dla mnie Sosnowski to zawsze był GOŚĆ - i jak widać takim pozostał. dal oczadzonych piewców Skowrońskiego należałoby zdecydowanie uwypuklić tę wypowiedź Sosnowskiego o Skowrońskim: "Nie jest to więc dla mnie postać jednoznaczna. Wszelako głosy w jego obronie, przedstawiające go jako dziennikarza apolitycznego, dbającego o pluralizm na antenie wydają mi się przesadne; mam do opowiedzenia kilka trzeźwiących anegdot na ten temat. Jeśli Trójka za jego dyrekcji zachowała ideowy balans, to – moim zdaniem – głównie dzięki temu, że dziennikarze, którzy tam trwali, mają (mówiąc kolokwialnie) jaja." nie da się tego trafniej ująć! czekam na powrót (wielki!) Sosnowskiego do trójki! Odpowiedz Link Zgłoś
levi-levi Cytat z bloga: 07.03.09, 17:47 Skowroński "był autorytarny, nieufny i arogancki". Od siebie zapytam: a z gęby mu przypadkiem nie śmierdziało? Bo to też by było obraźliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
levi-levi Re: Cytat z bloga: 07.03.09, 20:42 Źródło było podane w pierwszym poście, ale podaję jeszcze raz: www.jerzysosnowski.pl Odpowiedz Link Zgłoś
un1 Re: Cytat z bloga: 09.03.09, 21:32 "Żesz kurczę…! Już miałem zamilknąć (na parę dni, a na temat „Trójki” w ogóle), ale otwieram dzisiejszy „Dziennik”, a tam w magazynie wywiad z Krzysztofem Skowrońskim, w którym czytam na swój temat następującą wymianę zdań: „Skowroński: Znam jego blog, w którym z jednej strony, za co jestem mu wdzięczny, pisze, że jestem osobiście uczciwy, a z drugiej strony twierdzi, że byłem jego najgorszym dyrektorem. Może tak uważać, ale chciałbym, by mi wytłumaczył, dlaczego tak sądzi. Ja żałowałem, że on odchodzi. Mazurek: Mógł go pan spytać, dlaczego. Skowroński: Rozmawialiśmy bodajże latem, a on mi przypomniał mój telefon z 12 grudnia, w którym mówiłem mu, że w specjalnym programie z okazji 25. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego nie chcę intelektualistów, ale bohaterów, żeby opowiedzieli historię. Nie chcę w nocy dyskusji, ale chcę się wzruszyć, po to ten program zrobiłem. I on to uznał za ingerencję w jego pracę twórczą. Ja tylko chciałem, by “Klub Trójki”, który prowadził, był bliżej życia, był żywszy. I tyle”. Ustalanie, dlaczego dwóch panów po czterdziestce nie potrafiło się dogadać w miejscu pracy, jeśli zaczyna dotyczyć szczegółów, który jak zapamiętał tę lub inną sytuację, musi zejść na poziom, na którym nie chciałbym rozmawiać. Powiem więc tylko tyle: Po pierwsze – stwierdzenie, że Krzysztof Skowroński był najgorszym szefem w moim życiu, było rozszerzone o trzy epitety (które, jeśli Skowroński nie ma kłopotów z pamięcią, powinny mu wiele wyjaśnić): a mianowicie że był autorytarny, nieufny i arogancki. Do tej listy powinienem może dorzucić czwarte określenie: że był niekomunikatywny, skoro w sprawie audycji na 13 grudnia, o której opowiada Mazurkowi, chodziło mu istotnie o to tylko, żeby na antenie pojawili się „bohaterowie a nie intelektualiści”. Wtedy nie wypowiadał się tak jasno. Po drugie – jeśli ktoś serio wyobraża sobie, że pracę, którą lubiłem, w kultowej stacji, mogłem porzucić tylko dlatego, że Krzysztof Skowroński raz na jakiś czas udzielał mi ogólnikowych porad na temat tego, jaką kategorię powinni reprezentować goście moich programów – to jest tak naiwny, że nie czuję się na siłach, by z nim polemizować. Wśród cech mojego byłego szefa naiwności nigdy nie zauważyłem. Dopiero w tym wywiadzie (i, co zabawne, nie tylko we fragmencie na mój temat)". Odpowiedz Link Zgłoś