rychoku
07.03.09, 05:44
Dlaczego w czasie, gdy tysiące ludzi traci pracę, w tym w Gdańsku wielu
stoczniowców, w tymże Gdańsku, z publicznych pieniędzy utrzymuje się
niedouków, "twórców kultury"? Pani dyrektor galerii, pani kustosz wystawy i
sama "artystka" nie czytały "Medalionów", pani dyrektor szkoły, która ma nosić
imię Brzechwy, nie znała - jak sama przyznała - biografii tego pisarza,
którego chciała na patrona swojej szkoły. Nie za dużo tych różnych
nieznalskich za publiczne pieniądze w Gdańsku?