Jak udaremniliśmy debatę o wystawie w "Łaźni"

07.03.09, 05:44
Dlaczego w czasie, gdy tysiące ludzi traci pracę, w tym w Gdańsku wielu
stoczniowców, w tymże Gdańsku, z publicznych pieniędzy utrzymuje się
niedouków, "twórców kultury"? Pani dyrektor galerii, pani kustosz wystawy i
sama "artystka" nie czytały "Medalionów", pani dyrektor szkoły, która ma nosić
imię Brzechwy, nie znała - jak sama przyznała - biografii tego pisarza,
którego chciała na patrona swojej szkoły. Nie za dużo tych różnych
nieznalskich za publiczne pieniądze w Gdańsku?
    • Gość: bujakasza Jak udaremniliśmy debatę o wystawie w "Łaźni" IP: *.chello.pl 07.03.09, 12:55
      miło czytać taki komentarz p. Doroty. Trudno ocenić pracę artystki,
      skoro nie została pokazana. Natomiast:
      1. dyrektorka Łaźni jest tchórzem i nie powinna się zajmować sztuką;
      trzeba mieć trochę jaj, również będąc kobietą - tych n.b. polskim
      kuratorkom i dyrektorkom nie brakowało nigdy (vide Rottenberg,
      Szyłak, Slizińska, Potocka, listę można ciągnąć...)
      2. Dziennikarze powinni przejść sesje terapeutyczne, by wylieczyć
      się z syndromu hieny - nie dość, że ciągnie ich do padliny i
      wszelkiej możliwości brudu - to pozostawiają smród poza łamami
      swoich mediów. Fuj!
    • Gość: seth I bogu dzięki IP: *.ntlworld.ie 08.03.09, 00:35
      Przypadkiem bo przypadkiem, ale i GW-no czasem coś dobrego zrobi - np. kolejną
      nawiedzoną feministyczną oszołomkę wyśle na drzewo, gdzie jej miejsce.
Pełna wersja