Rusałka w rosyjskim megalopolis

08.03.09, 06:28
"Nie ma recenzji, w której by nie porównywano "Rusałki" Anny Melikian
do "Amelii". Ale jest to trop mylny - nie tylko dlatego, że "Rusałka"
nie ma happy endu."

Czy to, ze film nie ma happy endu, to jest naprawde cos, co powinien
wiedziec kazdy widz przed pojsciem do kina? Albo to, ze Rusalka ocali
"pana od sprzedazy dzialek" dwukrotnie od smierci?

No chyba ze tekst jest dla tych, ktorzy juz film widzieli, ale teraz
chca sie dowiedziec, czemu im sie podobal, a jesli sie nie podobal,
to ze powinien.
    • olias Rusałka w rosyjskim megalopolis 08.03.09, 14:01
      cytat: 'Oglądając z polskiej perspektywy nowe rosyjskie filmy, łatwo
      przybieramy pozę wyższości, tak jakby te filmy miały potwierdzać
      nasze rozpoznanie Rosji. Chcemy koniecznie widzieć w nich rozprawę z
      komunizmem lub krytykę Putina. Tymczasem filmy te miewają większe
      ambicje i nie służą zaspokajaniu naszej rusofobii."
      stek bredni, demagogii i uprzedzeń dziennikarza ale akurat do
      Polaków.
      żeby było krótko - nie da się porównać polskiego kina do obecnych
      filmów rosyjskich. nasze filmy to napuszona nuda, drętwe dialogi,
      brak znajomości świata realnego przez tfórców (błąd świadomy w
      słowie). Film rosyjski to klasa. Choćby Rusałka, choćby wcześniej
      Strażnicy nocy, czy inne dzieła. Nie wiem co u nas takiego jest, ale
      chała goni chałę. Ostatnie "osiągnięcie" w produkcji gniotów to
      serial o cichociemnych, chyba czas honoru to-to się zwie. Sami
      bohaterowie umierają z nudów.
    • Gość: marter7 Rusałka w rosyjskim megalopolis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.09, 21:55
      Na szczęście mimo autorowego "Od dziś w kinach", można go już było oglądać od
      jakiegoś miesiąca, więc powtykane spoilery nie przeszkadzają...
    • edzia100 Rusałka w rosyjskim megalopolis 12.03.09, 16:44
      co do spoilerów – czytałam tę recenzję w gazecie z
      tydzień temu, a wczoraj tak się złożyło, że widziałam
      sam film. I luz: zupełnie, ale to zupełnie nie
      przeszkadzała mi wiedza o niuansach fabularnych i
      informacje w recenzji zawarte. A film jest naprawdę
      świetny.
Pełna wersja