Gość: griseus Esesmanka, moja miłość IP: *.chello.pl 13.03.09, 13:18 Film cieniutki jak pupa węża.Naciągany,nudny,bez akcji.Oscar dla Winslet to pomyłka. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Czy wszystkie filmy muszą mieć "akcję"?? 13.03.09, 13:29 Film dobry. I tyle. Nie będę piała nad nim z zachwytu, bo nie jest najlepszy, jaki widziałam. Ale aktorsko świetny. Oscar dla Winslet w pełni zasłużony. A co do refleksji Polaków nad losem NIemców? Hmm... Trudny dla mnie temat. Sama jestem mieszanką dziwną, bo polsko-francusko-ukraińsko- węgierską. Część mojej rodziny należała do UPA, część została przez Ukraińców zamordowana. Do tego urodziłam się, wychowałam i mieszkam na Śląsku, który doświadczył tego przeogromnie trudnego pomieszania kata i ofiary. Wg mnie porónanie zbrodni hitlerowskiej i zbrodni dokonanych przez Polaków w świetle ilościowym jest nieemożliwe. Ale co zrobić z porównaniem jakościowym? W końcu nie wszyscy Niemcy byli zwolennikami nazizmu i nie wszyscy Polacy są święci i niewinni niczyjej krwi. Może ci, którzy tak łatwo się oburzają spojrzeliby właśnie jakościowo na ciężar różnych win? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytanie? >>> Dlaczego tak jest? IP: *.adsl.alicedsl.de 13.03.09, 14:04 Jak to jest, że ja ogladałem ten film u siebie w domu miesiąc temu, a on dopiero jutro wchodzi na ekrany kinowe w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małpa Ah, spotkać nią samą! IP: *.chello.pl 13.03.09, 14:11 Nie będę wnikał w oceny zażartego przeciwni "Małej Moskwy" (czy to "antysovietyzm" czy zwykły "maciarewizm"?), który teraz z kolei nas nawołuje, byśmy opisali nasze własne zbrodnie (polskie? ani chybi na Żydach...). Ale co znaczy na miłość boską, że znalazł NIĄ SAMĄ ? "Michael pojechał do obozu, żeby zobaczyć ogrom winy Hanny i wyleczyć się z miłości do niej, ale to nie pomogło - znalazł w obozie nią samą". Jest taka teoria, że podobnie, jak nieszczęścia i dewiacje chadzają w parze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie sekciarz Esesmanka, moja miłość IP: *.pools.arcor-ip.net 13.03.09, 15:02 Nie mam nic do Żydów ale nachalna propaganda wzbudzania w Polakach poczucia winy za mniej lub bardziej wydumane grzechy nawet przy okazji artykułu o wchodzącym na ekrany filmie budzi we mnie coraz większe obrzydzenie. Jeśli ja mam czuć się współodpowiedzialny za grzechy mojego narodu sprzed kilkudziesięciu lat wobec nich to oni równie dobrze mogą cały czas być uznawani za winnych tego co stało się 2000 lat temu w Jerozolimie. Absurdalność przypisywanych win jest porównywalna. A co sie stalo w Jerozolimie? Rzymianie skazali na smierc przez ukrzyzowanie jednego Zyda imieniem Jschua. To co pisal jeden z jego towarzyszy o innych Zydach, ktorzy to woleli aby im wydano swojego bohatera Barabasza zamiast jego jest chyba zrozumiale dla Polakow, ktorzy tez by nie chcieli wydawac na smierc swoich bohaterow. Odpowiedz Link Zgłoś
atur22 Zacietrzewienie, nietolerancja, arogoncja.... 13.03.09, 15:36 <<<"Zacietrzewienie, nietolerancja, arogoncja, konserwatyzm lub wręcz reakcjonizm to niestety do dzisiaj cechy z którymi kojarzą sie na świecie Polacy. To boli! Więc zróbmy w koncu coś, żeby to zmienić.>>> Swietnie powiedziane!!! Podpisuje sie rekami i nogami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad.ludwik02 Esesmanka, moja miłość IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.03.09, 16:33 Szanowny Autorze, Grzesiuk mógł wstrząśnąć - był świadkiem naocznym i uczestnikiem, a Stefan Chwin? Ot, jeszcze jedna fikacja literacka, wyciśnięcie wierszówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolega krytyk Jak smiesz porownywac ogrom zbrodni IP: 63.87.3.* 13.03.09, 16:55 jaki zgotowali nam Niemcy do zbrodni PRL-u i "incydentow" zbrodniczych wobec zydow. Kto dal ci do tego prawo? Jak juz dostaniesz pieniadze za ta recenzje, kup pol litra i sie napij do lustra bo za takie prostackie relatywizowanie jak w ostatnim akapicie nikt sie z toba nie napije a co najwyzej powinien napluc w pysk. PS. A jak juz to pogadaj "cynglu" z Adasiem, moze stworzycie jakies polskiego "lektora"... Bez powarzania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boso & kaczo The Reader IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 13.03.09, 17:34 "Tyle tylko że niemiecki problem rozliczenia się pokolenia "dzieci Hitlera" z przeszłością rodziców film ubrał w ciała - piękne amerykańskie ciała mówiące po angielsku, co pozwala tym łatwiej się utożsamić z Kate Winslet i fenomenalnym młodym Michaelem - Davidem Krossem" Jak juz ktos zdazyl napisac - to nie sa aktorzy z USA! Odpowiedz Link Zgłoś
sammaria Esesmanka, moja miłość 13.03.09, 18:43 Wnioskuję aby znalazł się tłumacz i wydawca, który wyda "Der Vorleser" (Lektor)po polsku dla głębszego zrozumienia filmu. Odpowiedz Link Zgłoś
l.o.r.t.e.a Głupi propagandowy tekst paranoika. 13.03.09, 18:49 "Niepokoi mnie co innego: żyjemy w kraju, który nie umie osądzać swoich własnych zbrodni, a zarazem nie poczuwa się do związku ze zbrodniarzami, którzy byli jednymi z nas. "Lektor" dlatego wprawia polskiego widza w zakłopotanie, że nie ma odpowiednika w naszej literaturze ani filmie." Trzeba być poważnie zachwyconym gebelsizmem i totalnie chorym na umysle, aby domagac się od Polaków takiej samej ekspiacji jak od Niemców. Za co mamy żałować? Jakie to zbrodnie popełniliśmy? Kłamstwo na kłamstwie zamiast recenzji filmowej - tak można podsumować owe wypociny sobolewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudny jezyk Esesmanka, moja miłość IP: *.pools.arcor-ip.net 13.03.09, 19:03 jaki zgotowali nam Niemcy do zbrodni PRL-u i "incydentow" zbrodniczych wobec zydow. Kto dal ci do tego prawo? Jak juz dostaniesz pieniadze za ta recenzje, kup pol litra i sie napij do lustra bo za takie prostackie relatywizowanie jak w ostatnim akapicie nikt sie z toba nie napije a co najwyzej powinien napluc w pysk. PS. A jak juz to pogadaj "cynglu" z Adasiem, moze stworzycie jakies polskiego "lektora"... Bez powarzania Hej kolego krytyku od pluga troche powagi ( z powazaniem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Esesmanka, moja miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 19:21 Niech Niemcy nie próbują mydlić światu oczu. SS to nie była organizacja dla ociężałych umysłowo analfabetów, którzy nie byli w stanie pojąć czego się dopuszczali. To była organizacja zrzeszająca elitę, także intelektualną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: terencjusz Esesmanka, moja miłość IP: *.elblag.vectranet.pl 13.03.09, 19:21 Dzięki za ten artykuł i zwrócenie wagi na ten film... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irek Esesmanka, moja miłość IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.03.09, 20:01 Widziałem film wczoraj w Niemczech, w wypełnionym po brzegi kinie. Młodzi Niemcy to już inne pokolenie i nie mają poczucia winy, choć wiedzą doskonale co się wydarzyło w Europie za życia ich dziadków i pradziadków. Uczestniczą w czymś w rodzaju gry pozorów, prezentując na zewnątrz oczekiwane przez otoczenie potępienie niechlubnej przeszłości - bo tak ich wychowano w rodzinach i w szkole. Pomimo to film został przyjęty ze wzruszeniem i powagą, wiele osób pozostało w fotelach długo po zakończeniu ostatniej sceny - widać było, że zrobił na nich wielkie wrażenie. Uważam, że to piękna historia o młodzieńczej miłości wyciskającej swoje piętno na całe życie i przemianie świadomości - zrozumieniu i uznaniu winy za dokonaną zbrodnie. Problem ten dotyczy w pewnym sensie całego społeczeństwa niemieckiego po wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ambasada Prus Polacy na miejscu Niemcow tak samo by robili. IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.09, 21:37 Wspolczesna nauka psychologii juz ten fenomen wyjasnila. To tylko i az tyle co dynamika Gruppen oraz nasladownictwo lidera w Gruppen. Identycznie w identycznych warunkach zachowuja sie przedstawiciele wszystkich 250 panstw swiata. Doskonale ten fenomen zdiagnozowala z pozycji filozofii, metafizykii, absolutu , nauk o bytach absolutnie absolutnych, pani Arendt ( najwybitniejsza zydowska filozof) za co pol swiata oskarzylo ja o idiotismus gdyz uwazali, ze supermorderca ma super inaksza tkanke muzgowa i dlatego badali pocienty na talarki muzg Lenina i Stalina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw1969 Durny pismak!!! 3/4 tresci filmu opowiedział!!!!!! IP: *.chello.pl 14.03.09, 01:34 Niech szlag trafi tych wszystkich pseudointelektualnych onanistów! Już kolejny raz kolejny dureń wywala na łamach Gwna treść filmu i psuje zabawę widzom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Esesmanka, moja miłość IP: *.maine.res.rr.com 14.03.09, 02:46 "Tyle tylko że niemiecki problem rozliczenia się pokolenia "dzieci Hitlera" z przeszłością rodziców film ubrał w ciała - piękne amerykańskie ciała mówiące po angielsku..." A jako przyklad tego "amerykańskiego ciała" to, przepraszam, Kate Winslet, Ralph Fiennes czy moze David Kross?? Odpowiedz Link Zgłoś
maciek788 Kate Winslet kilka lat temu w serialu Extras 15.03.09, 11:27 wypowiedziała prorocze słowa: www.youtube.com/watch?v=cEnjiGwVw6o Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Bylo siedziec w domu niemcy, a nie wojne zaczynac. IP: *.2a.pl 15.03.09, 12:56 ... kto sieje wiatr ten zbiera burze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lektorka Własny wyrok IP: *.aster.pl 15.03.09, 20:51 Bohater chyba postanowił sam ukarać Hannę, nikogo nie poinformował, że jest analfabetką i dostała najwyższy wymiar kary. I nie odwiedził jej w więzieniu, choć zamierzał. Wiele go to kosztowało, ale widocznie uważał, że powinna odpokutować za dwa przestępstwa - działalność w obozie koncentracyjnym i uwiedzenie nieletniego... Odpowiedz Link Zgłoś
artass1 Film formalnie jest kiczowaty 15.03.09, 21:19 Moim zdaniem film zrobiony konkretnie pod Oscara, a kontrowersyjny temat miał posłużyć tylko podbiciu oglądalności. Dialogi kiepskie, psychologia postaci na poziomie 5.10.15. Główny bohater wyjątkowo pozbawiony osobowości. Czy Kate Winslate jest aktorką o której warto wspominać(Oskar należy się tylko charakteryzatorom, którzy zrobili za nią role). To tylko kilka z wielu zarzutów które można wymienić, a dyskusja zdaje się nie wybiegać poza ramy kontrowersji związanej z tematem holokaustu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek_warszawa moja opinia IP: 212.76.37.* 15.03.09, 21:27 Wlasnie wrocilem z kina. Przed filmem przeczytalem recenzje Pana Mossakowskiego (z reguly mam podobne odczucia). I w ogole sie z nia nie zgadzam! To naprawde kawal dobrego kina. Znam ta historie i uwazam, ze jej adaptacja filmowa jest perfekcyjna. Gra aktorska - rewelacja. Nie zauwazylem w tym filmie dwuznacznosci, o czym pisze ww. recenzent. To jest po prostu... zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek05 Ktos tu wspomnial Munka 16.03.09, 00:41 - i slusznie. Ten niedokonczony film swietnie sie zapowiadal. Aleksandra Slaska w roli Aufseherin - znakomita z ta swoja nordycka uroda. Po przeczytaniu recenzji w GW zajrzalem do slownika jezyka polskiego, bo nie podobalo mi sie okreslenie esesmanka (od SS-Mann, a Mann to mezczyzna). Okazalo sie jednak, ze w slowniku jest esesmanka. Aufseherin (jek zgaduje, nadzorczyni) lepiej brzmi. Odpowiedz Link Zgłoś