Gość: jentyk
IP: *.rev.numericable.fr
15.04.09, 09:22
Panna Derkaczew przebija kolejne bariery. Słuchowisko radiowe - to u niej
"inscenizacja". I z samego dźwięku, słów mówionych przez aktorów, dosłuchała
się konserwatywnego przepychu kostiumów i dekoracji oraz braku jedynie
słusznego "krytycznego stosunku".
Czy Gazety naprawdę nie stać na poważnego krytyka teatralnego? Na przykład
takiego, co rozumie słowo "inscenizacja"? Czy to za duże wymaganie?