Gość: ola-f
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.01.04, 07:33
Dziennik podhalański 12-01-2004
Nie będzie rewolucji...
...zapewnia nowy przewodniczący Rady TPN
Jak już informowaliśmy, nowym przewodniczącym Rady Tatrzańskiego Parku
Narodowego został prof. dr hab. Stefan Skiba - gleboznawca z Uniwersytetu
Jagiellońskiego w Krakowie. W rozmowie z "Dziennikiem" zapewnił on, że nie
będzie żadnej rewolucji w działaniach rady, a jeżeli chodzi o modernizację
kolejki linowej na Kasprowy Wierch, powinno się znaleźć jakiś "złoty środek".
Przypomnijmy, że prof. Skiba w głosowaniu wygrał rywalizację o przewodzenie
radzie z jej dotychczasowym przewodniczącym prof. Zbigniewem Mirkiem, który
był zdecydowanym przeciwnikiem zwiększenia przepustowości kolejki linowej na
Kasprowy Wierch. W Zakopanem pojawiły się komentarze, że wraz z nowym składem
Rady Parku ostatecznie odchodzi w zapomnienie epoka kojarzona z byłym
dyrektorem, a obecnie wicedyrektorem TPN Wojciechem Gąsienicą-Byrcynem.
- Zmiana na stanowisku przewodniczącego nie jest niczym szokującym,
szczególnie, że do tej pory byłem wiceprzewodniczącym w radzie - zapewnia
prof. Stefan Skiba. - Szanuję pana Wojciecha Gąsienicę-Byrcyna. Jest on moim
przyjacielem i dotychczasowa linia działania rady będzie kontynuowana. Dla
wszystkich członków rady najważniejsza jest ochrona przyrody, a nie
zajmowanie się sprawami personalnymi.
W skład rady oprócz naukowców wchodzą również samorządowcy. Jednym z jej
wiceprzewodniczących został burmistrz Zakopanego Piotr Bąk. Nowego
przewodniczącego rady prof. Skibę zapytaliśmy o jego pogląd na zwiększenie
przepustowości kolejki linowej na Kasprowy Wierch.
- Nie można w tym miejscu zostawić muzeum, kolejka powinna jeździć. Jeżeli na
Kasprowy zacznie wyjeżdżać za dużo ludzi, to w porozumieniu z Polskimi
Kolejami Linowymi można na przykład latem zmniejszać przepustowość. Z drugiej
strony, gdyby nie było kolejki, ci ludzie deptaliby szlaki. W tej sprawie
trzeba znaleźć jakiś złoty środek. (PP)
Nie podoba mi się ten argument:"gdyby nie było kolejki, ci ludzie deptaliby
szlaki"
Według mnie kto chce jechać, ten jedzie, a Ci co lubią wędrować po górach to
pojadą kolejką raz i tyle.
A szlaków nie deptać Drodzy Turyści!
Nasze Tatry są niestety małe, ale myślę, że jak nie zadeptali do tej pory to
nie tak prędko im się to uda...
Gorszym problemem są śmieci, których halny nie przywiewa...
Ludzie się zmieniają, a świstaki nadal są...