ciupazka
24.02.04, 15:49
...Dzieje narciarstwa polskiego... - to tytuł wystawy zorganizowanej przez
Muzeum Tatrzańskie i Dyrekcję Biblioteki Głównej AGH w Krakowie, otwartej 24
lutego 2004 roku w holu Biblioteki Głównej. Wystawa bedzie czynna : luty -
kwiecień.
Autorem większosci prezentowanych na wystawie plansz jest Wojciech
Szatkowski z Muzeum Tatrzańskiego im. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.
Specjalnie podziękowania należą sie również H. Pitoń oraz polskim
narciarzom, władzom i pracownikom AWF , UJ w Krakowie, PZN, WBP za
udostępnienie zdjęc i materiałów na wystawę.
Motto wystawy:
"Zmieniała się wielokrotnie technika jazdy na nartach, zmieniał się
i doskonalił sprzęt, zmieniały się poglądy na narciarstwo, zmieniali się
ludzie.
Odeszło na zawsze wielu wspaniałych ludzi, tak ściśle z narciarstwem
związanych. Odszedł do "krainy wielkich łowów" myśliwy Barabasz, odszedł
stary Sarmata Zaruski i największy kompozytor, narciarz Karłowicz, w ślad za
nimi poszedł Świerz, Smoluchowski i Kordys, na francuskiej ziemi padł
dowódca Karpackiej Brygady Ziętkiewicz, z młodszego pokolenia przedwcześnie
pożegnał nas Bronisław Czech i wielu innych.
Zmieniło się wiele, tylko śnieg pozostał taki sam i dopóki będzie on na
naszej planecie, dopóty będą istnieć narciarze, dopóty będzie brzmiał
wspaniały hymn na cześć dwóch desek"
Józef Schnaider
Narciarstwo, Warszawa 1957
J.Schnaider - jeden z pionierów narciarstwa polskiego, autor pierwszego w
Polsce podręcznika nauki jazdy na nartach. Na wystawie przypomniano ponad
stuletnią historię polskiego narciarstwa, tradycje związane z tym sportem,
działanie służb ratowniczch, działalność wychowawczą i instruktorską, pamięć
kurierów narciarskich.
Wystawę zorganizowano z rozmachem na dwóch kondygnacjach. Zaczynać
zwiedzanie od piętra!
Z A P R A S Z A M Y !!!
Trza sie wybrać ze Zokopanego do Krakowa, a ci z Krakowa - majom blisko.
Pytomy piyknie!
Gorzyj se mnom, coz z tego,ze zaprosynie dostałak, kie po casie, hehe,
wysłane 19 lutego, a otwarcie było dzisiok 24 lutego i dopiyro co, lymze
odebrałak go z pocztom. To dowód jako nasa poczta kursuje, haj, juz nie
godom o moik biegaczkak (siostry i to śtyry) z Poronina, ftore nie
wykrynciyły numeru do mnie na cas, hehe. Piykne do cudu to, ba jako!
Hale zek się i jo zeźlyła, i bede pisać Wom na Forumie, akurat! Tak po
nasemu sr... na syćkik! Hej!