...Narciarze i wypadki...przyczyna?

24.03.04, 01:45
Ino ok. 2000 narciarzy trefiyło w tym sezonie zimowym (ftory sie jesce nie
skońcył) do Oddziału Ratunkowego Szpitala Ogólnego w Zokopanym. 930 wypodków
odnotowali w Beskidach Goprowcy w ciągu stycnia i lutego, a sezon tyz jesce
trwo. W pechowym dniu 21 lutego b.r. zanotowano 45 wypodków, w tym jedyn
śmiertelny. 21 lutegi tyz awarii uległa kolyjka krzesełkowa na Mosorny Groń
w Zawoi , ka ratownicy GOPR scęśliwie ewakuowali 68 osób. A mogło skońcyć
sie gorzyj...

Kogo to obwiniać za te wypodki? W przypodku kolyjki sprawa jasno -
właścicieli, ftorzy nie dbajom o konserwacje wyciągów?

A inkse? Na stoku winni som sami sobie bezmyślni narciarze? Nie ino!
Wypodków coroz więcej, cy za duzo na tyk nartak jeździ narciarzy, a biołe
szaleństwo potrzebuje przestrzeni więksej?
Podobno som jest normy powierzchni w m2, ftore decydujom o bezpieczeństwie
narciarza na stoku. Hale fto sie tym u nos przejmuje, he?

Wg rozporządzenia o bezpieczeństwie w Europie norma bezpeczna powierzchni
dlo narciarza to 200 m2, a na nieftoryk stokach nawet 500 m2, u nos
natomiast nasa norma to 100 m2 powierzchni - jako bezpieczno?.
Syćka wyciągi stawiajom, a norm nie przestrzegajom i nie dziwota, ze momy
to, co momy, haj, z roku na rok coroz więcej urazów podcos uprawianio
sportów zimowych.

Wg z-cy naczelnika TOPR - A. Maraska na górnym odcinku Szymoszkowej jest o
10 - 15 % narciarzy za duzo, nie godajęcy o inksyk wyciągach na Bukowinie,
Białce Tatrzańskiej i inksyk "oślik łąkach". A jesce trza dodać, ze nie
syćka jezdzom trzeźwi...i kory za to tyz nijakiyj ani konsekwencji
nie ponosom, kie krzywde komu zrobiom. Trza sie dobrze nagimnastykować,
zakiela sprawa trafi do sądu z powództwa cywilnego... Narazie jedno
wyjście widze - obowiązkowe ubezpieczenie na cas jazdy na nartak i nie ino.
Koszty leczenia kto ponosi? Społeczeństwo w dużej mierze. A czy
słusznie??? Porządki pomalućku i tu trza zrobić w przepisach, a jest
co poprawiać.
Telo.
    • ciupazka Re:..Narciarze i wypadki...możesz pomóc?! 26.03.04, 15:53
      Im też od czasu do czasu śmigło i TOPR potrzebne są. Możesz pomóc, powstaje
      Fundacja KUKUCZKU, na którą mozesz 1% podatku odprowadzić. Gdzie wpłacić?
      Jeżeli chcesz wspomóc finansowo działania na rzecz "Śmigła dla Tatr" wpłać
      pieniądze na podane niżej konto:

      Fundacja Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki
      ul.Noakowskiego 10/12 00-666 Warszawa

      Bank Millennium
      04 1160 2202 0000 0000 5515 5611
      (z dopiskiem "śmigło")
      Możesz także wesprzeć ideę przekazując fundusze na konto TOPR:

      TOPR
      ul.Piłsudskiego 63 A, 34-500 Zakopane

      BPHPBK oddział Zakopane
      84 1060 0076 0000 3300 0024 6688
      (z dopiskiem "śmigło")

      Telo. Pozdr. Liczy się każdy "grosz"!


      • ciupazka Re:..Narciarze i wypadki...możesz pomóc?! 05.04.04, 21:20
        A jak nase przepisy prawne w zakresie bezpiecznego uprawiania sportów
        zimowych przystają do wymogów unijnych? Nad tym problemem tyz debatujom w
        Zokopanym, haj. Tu tyz nie jest dobrze?


        dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/04.05/Podhale/0105/0105.html
        • ciupazka Re:..Narciarze i wypadki... 17.11.04, 12:31
          A przed sezonem warto wiedzieć, co jest najczęstszą przyczyną wypadków, za
          dużo ludzi na stoku!!! Jaka na to rada? Wyjechać za granicę, hehe...
          Hej!
          • czyzunia Re:..Narciarze i wypadki... 17.11.04, 14:26
            gdzies tam wyczytalem ze ludkowie jeżdżą troche wg zasad kodeksu drogowego.
            wyprzedzanie z lewej itp. nie wiem jak to w praktyce sie sprawdza bo jask
            ostanio sie slizgalem na skach tro o tym nie myslalem.
            co do placenia to zaruski sie chyba w grobie przewaraca. oppencheimowi kiedys
            tam wielki jace dawal obrazek swoj/juz wtedy cenny/ z uratowanie syna, pozniej
            tez ratownika na amarlej turni.nie przyjął.
            w tej naszej najjasniejszej rz-plitej, tyle grosiwa sie marnuje, ze drobny
            grosik moglaby ona bez uszczerbku dla swogo skarbu, zamiast w kieszenie
            oligarcow, kopsnąć na ratowanie ludków.. w koncu jest to chyba nasza wspólna rz-
            plita/tym razem to powaznie, bez zartów/.
            • rita100 Re:..Narciarze i wypadki... 17.11.04, 21:21
              po pierwsze

              nauka upadania na tyłeczek ;))))
              nigdy biedacy niech nie lecą w przód :)
              • Gość: ixi Re:..Narciarze i wypadki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 18:12
                ani w tył
                na bocki tylko
                • ciupazka Re:..Narciarze i wypadki... 19.11.04, 19:01
                  Hehe, znawcy sie naśli. A o tyj huściawie ( gęstwinie) na stokak to juz
                  nie łaska nic pedzieć, he?
                  Nawet kie na rzyci bees jechoł po upadku, to kie za gęsto na stoku, a
                  on jest fest stromy, to tyz moze ci sie krzywda stać, ba jako.
                  Przykurzyło i zaś bedom śpytole pełne.
                  Telo.Pozdr.
                  • Gość: ixi Re:..Narciarze i wypadki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 12:07
                    ha, ha - najwazniejsze to chyba miec miekko w kolanach ;)))))
                    i kijki w rekach , by sie jakość podnieść z upadku :)
                    • ciupazka Re:..Narciarze i wypadki... 20.11.04, 16:48
                      Trefieł faciu do piekła. Djaboł woło go ku sobie i sie pyto:
                      D: Witom drogiego kolegę, cy koledze zdarzyło sie go kie pić ?
                      F: No, bajako! Pore razy...
                      D: No to mój kochany w poniedziałek chlejemy od samego rana .. do bólu ..
                      whisky, gorzołke co ino fces !
                      D:A Cy kie juz kurzyłeś?
                      F: No bajako, kurzem i to nie mało
                      D: Piyknie do cudu, we wtorek beemy kurzyć fajki, papiyrusy, cygara ... co
                      ino fces .. ćmimy tak na maxa !
                      D: A cy jakiesi prochy ... moze ? He?
                      F: Nei, ze dwa razy prógowołek
                      D: To we środe domy se w zyłe ... maryche, kompocik, heroinke ... Bees
                      widzioł, ze odlecis , ho, ho, ho ...
                      D: A z chłopcyskami prógowołeś moze, he ? ... No wies ...
                      F: Jee, co to, to nie !!!
                      D: Uuuuuuuuu, to cwortek mos przerąbany ! Pódziymy razym na narty...








                      • ciupazka Re:..Wszystko o nartach? 20.11.04, 17:52
                        Poradnik GW dla tych , którzy wybierają się na narty:

                        serwisy.gazeta.pl/turystyka/0,50351.html
                        • ciupazka Re:..Narciarze szykować sprzęt na weekend! 24.11.04, 08:41
                          Narciarze mogą szykować sprzęt. Z A P R A S Z A M Y !!!

                          W najbliższy weekend mają być gotowe do zjazdów pierwsze stoki narciarskie na
                          Podhalu.
                          Wykorzystując ujemne temperatury, właściciele stoków narciarskich już kilka dni
                          temu uruchomili armatki śnieżne. Wczoraj od południa w Zakopanem i okolicach
                          sypał śnieg. - Przerwaliśmy dzisiaj śnieżenie, bo się ociepliło - poinformowano
                          nas wczoraj po południu w kompleksie narciarskim "pod Nosalem" w Zakopanem. -
                          Zaczął padać śnieg, nie za dobry, bo bardzo mokry, no ale zawsze coś. Pierwsze
                          stoki mogliśmy uruchomić już w tygodniu, jednak było zbyt małe zainteresowanie
                          wśród narciarzy. Przygotowujemy się więc do zainaugruowania sezonu podczas
                          najbliższego weekendu
                          • kinky5 Re:..Narciarze szykować sprzęt na weekend! 24.11.04, 09:17
                            co mnie najbardziej denerwuje to brak umiejetnosci narciarskich ale tzw. chec pokazania (sobie,
                            komus) ze zjade....konczy sie to na tym ze ludzie nie umiejacy jezdzic na nartach trafiaja na nosal i tam
                            zjezdzaja tzw. zygzakiem czyli od prawej strony, bum, odwrocenie nart, do lewej strony, bum,
                            odwrocenie nart. Niestety zjazd takowy odbywa sie bez koordynacji predkosci i cala uwaga skupiona
                            jest na wylapaniu momentu kiedy czas sie "polozyc" bez kompletnego zwracania uwagi na innych
                            narciarzy.
                            • ciupazka Re:..Narciarze szykować sprzęt na weekend! 25.11.04, 17:17
                              I tu często z tej przyczyny dochodzi do ciężkich wypadków, bo jadący nie
                              zwraca uwagi na nikogo, nie widzi ani z tyłu, ani koło sie narciarza i w
                              niego wjeżdża. Często dochodzi do "czołowych zderzeń", a kiedy 2 siły
                              zadziałają w tym samym kierunku z przeciwka, skutki sa fatalne.
                              Sama kiedyś dzięki takiemu "specjaliście" na Kasprowym Wierchu
                              zostałam załatwiona . Bark załatwiony, rozerwane wiązadła kości kruczej (
                              nie wiem czy tak się nazywają ) która łączy podobno 7 stawów. To co później
                              działo i jakie z tego tytułu miałam kłopoty przez równo dwa lata,
                              pozostawię dla siebie. Dzięki genialnym lekarzom, chirurgom w W-wie na
                              Szaserow( klinika wojskowa) z tego wypadku cudownie wyszłam , za co im
                              dozgonnie jestem wdzięczna! Teraz na takich "trawersiaków" bardzo uważam
                              i przed nimi także ostrzegam.
                              • Gość: Ciupazka Re:..Narty i ubezpieczenie w UE IP: 81.219.67.* 26.11.04, 01:31
                                Polska w Unii i wyjeżdżając na narty do krajów UE należy zapoznać się
                                z warukami ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków, bo to
                                różnie bywa z nimi.

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=17965099&v=2&s=0
                                • Gość: Ciupazka Re:..Narty i ubezpieczenie w UE IP: 81.219.67.* 07.12.04, 19:45
                                  Ubezpiecz się i płać - to przepisy w UE. W Austrii 8 euro rzeba dopłacić do
                                  każdego dnia pobytu! Radzę wyjeżdżającyn na narty za granicę zapoznać się
                                  z przepisami ubezpieczeniowymi, w każdym z krajów są one inne. Może
                                  lepiej w kraju jeździć na nartach, jest gdzie, oby tylko śnieg był. A
                                  póki co trzeba sobie przypomnieć o technikach zjazdowych i ćwiczyć oraz

                                  www.nt.nowotarski.pl/index.php?id=11&rozdzial=Techniki&strona=
                                  złapać kondycję.
                                  • Gość: czyzunia Re:..Narty i ubezpieczenie w UE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 21:26
                                    gdzy oglądam reklamy złodziei ubezpieczeniowych, odnosze wrażenie że
                                    ubezpieczenie uchroni mnie od złamania nogi.
                                    a tak zabawnie-
                                    w czasie referenduma- w którym jak zwykle w takich cyrkach-nie
                                    uczestniczyłem,jednym z ważniejszych punktówbylo lecznictwo w krajach unii. a
                                    jak pięknie miało być. no i wyszło na to że w unii dazdą polaczkowi tabletkę od
                                    głowy bolenia i spadaj do siebie.a za jakąkolwiek pomoc beceluj ciężkim
                                    pieniąchem. ale to nie moja sprawa.
                                    • Gość: Ciupazka Re:..Narty i ubezpieczenie w UE IP: 81.219.67.* 07.12.04, 22:01
                                      To samo trza robić z Unitami u nos, kie ik ka praśnie i złomiom nozke.
                                      Ubezpiecz sie u nos i za pomoc płać! Nie inacyj. Cosi pomału sie od nik
                                      ucymy. hej!
                                      • czyzunia Re:..Narty i ubezpieczenie w UE 07.12.04, 22:35
                                        tylko oni jednak maja inne pieniącchy niż ja mam.niby takie same te no jak
                                        one, no euro ale...
                                        • ciupazka Re:..Narty i jako to downiyj było .... 09.12.04, 09:07
                                          ... cym sie smarowało i na cym jeździyło, hehe, jo jesce dobrze boce
                                          descółki z becki z rzemyckiem ino , smarowane mydłem, to były narty ,
                                          hale pocytojcie se dr Szatkowskiego z TPN artykuł na tyn temat. To juz
                                          historia, a kielo piykno, Czyżunia, nei jo , moze fto jesce z Forum bocy
                                          to syćko, ba jako. Hale wte telo i takik wypodkow na nartak nie było, jako
                                          terpz. Ciekawe co jesce wymyślom po desce snowboardowej?


                                          dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/12.09/Podhale/0502/0502.html
                                          Telo.Pozdr.
                                        • ciupazka Re:..Narty i ubezpieczenie w UE 09.12.04, 09:21
                                          czyzunia napisał:

                                          > tylko oni jednak maja inne pieniącchy niż ja mam.niby takie same te no jak
                                          > one, no euro ale...


                                          Problem z ubezpieczeniem się od wypadku, nie tylko u nas tkwi w pieniążkach?
                                          Miedza w głowicce i brak wyobraźni. Nie tylko!

                                          dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/12.09/Podhale/0102/0102.html

                                          Telo.Pozdr.
                                          • ciupazka Re:..Narty i ubezpieczenie w UE 27.12.04, 23:30
                                            TOPR furt mo ratować nos za darmo? Bo narazie ratujom nos syćkik za
                                            frico. Dokąd to tak bee??? Radze sie ubezpieczać na okres wyjazdu na
                                            narty. Trza mieć rozum do rozumu wceśniej.

                                            Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe ratuje turystów za darmo,
                                            utrzymując się w głównej mierze z pieniędzy sponsorów.

                                            Od dawna zakopiańscy ratownicy czekają na zmianę prawa, która pozwoli im
                                            domagać się zwrotu kosztów akcji ratunkowej. Pokrywałby je ubezpieczyciel,
                                            a w przypadku jego braku - osoba poszkodowana.

                                            Na Słowacji jest tak od lat, chociaż w przypadku polskich turystów
                                            egzekwowanie należności bywa bardzo trudne. Od 1995 r., a więc od czasu, gdy
                                            loty ratunkowe na Słowacji obsługuje firma Air Transport Europe, ratunku z
                                            powietrza udzielono ok. 160 Polakom.

                                            - Ponad połowa tych akcji nie została opłacona - przyznaje dyrektor ekonomiczny
                                            ATE Jan Kubosi.

                                            - W sumie polscy turyści są nam winni prawie 80 tysięcy dolarów! Wysyłamy
                                            ponaglenia, ale zazwyczaj wracają z adnotacją, że adresat na przykład zmienił
                                            miejsce zamieszkania. Średni koszt akcji ratunkowej z udziałem śmigłowca waha
                                            się od 1000 do 1400 dolarów. (KOV)
                                            • ciupazka Re:..Zaprszamy na wystawę.."Sporty zimowe... 06.01.05, 00:26
                                              ....na przestrzeni dziejów" w Galerii Politechniki Krakowskiej "Stara
                                              Polana" w Zakopanem.
                                              Trwają ostatnie przygotowania do wystawy zabytkowego sprzętu z kolekcji
                                              Mieczysława Króla-Łegowskiego. Dopełnieniem ekspozycji będzie dokumentacja
                                              fotograficzna.
                                              Wystawa "Sporty zimowe w Zakopanem na przełomie dziejów" powstaje dzięki
                                              zaangażowaniu człowieka wielu pasji - Mieczysława Króla-Łęgowskiego (ur. 1951
                                              r.), rzeźbiarza, poety, zasłużonego członka Związku Podhalan, laureata wielu
                                              wyróżnień, od 1982 r. członka Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Jako miłośnik
                                              sportów zimowych ma on w zbiorach eksponaty doskonale dające wyobrażenie o
                                              historii narciarstwa na Podhalu oraz produkcji nart w Zakopanem.

                                              Pierwsze wzmianki o nartach pojawiły się przed 5000 lat. Kolebką ich są
                                              najprawdopodobniej tereny Skandynawii i dzisiejszej Rosji. Źródła pisane z XII
                                              w. mówią o wojennych wyprawach Finów, którzy przemieszczali się właśnie za
                                              pomocą nart. W XVII-wiecznym słowniku Lindego jest mowa o "przyrządzie narty",
                                              używanym na Podkarpaciu.

                                              Z czasem narty pojawiły się w sporcie. Pierwsze zawody narciarskie rozegrano w
                                              1843 r. w Tromso, w 1879 r. zawodnicy z Telemarku w Krystianii oddali pierwsze
                                              skoki narciarskie.

                                              - Moja kolekcja jest próbą ratowania pozostałości sprzętu narciarskiego na
                                              Podhalu. Miano stolicy sportów zimowych Polski jest konsekwencją działalności
                                              prekursorów narciarstwa w Tatrach z końca XIX wieku - takich jak Stanisław
                                              Barabasz. Powstało wtedy zapotrzebowanie na sprzęt narciarski, który bardzo
                                              szybko zaczęli wytwarzać najpierw Stanisław Zdyb, później wybitni sportowcy -
                                              jak Zubek, Bujak, Faden, bracia Schiele i Łuszczek. Narty te nie odbiegały
                                              jakościowo od wytwarzanych w innych krajach. To smutne, że dziś nie ma w Polsce
                                              ani jednej wytwórni nart - podkreśla Mieczysław Król-Łegowski.

                                              Podziękowania za zorganizowanie wystawy należą się Politechnice Krakowskiej,
                                              Starostwu Tatrzańskiemu, Związkowi Podhalan, Zofii Majerczyk-Owczarek, Janinie
                                              Jarosz, Tatrzańskiemu Związkowi Narciarskiemu, Wojciechowi Szadkowskiemu z
                                              Muzeum Tatrzańskiego, prezesowi KS Wisła Gwardia Zakopane Wiesławowi
                                              Chwiałkowskiemu, restauracjom "Śwarna", "Adamo", Jerzemu Gąsienicy-Łuszczkowi,
                                              Januszowi Forteckiemu, Stanosławowi Chycowi, Andrzejowi Mące z Pardałówki,
                                              Janowi Tylce, Wojciechowi Fortunie, Karolowi Gąsienicy-Bryjakowi, Janowi
                                              Gąsienicy-Walczakowi, Józefowi Jankowi, Markowi i Marii Habratom.(RAV)


                                              Z A P R A S Z A M Y !!!


                                              • ciupazka Re:.. TOPR ostrzega turystów i narciarzy 07.02.05, 10:37
                                                Ostatnie wypadki w dni dni wolne wymagały interwencji śmigła na Goryczkowej
                                                pomimo doskonałych warunków narciarskich. Zawiniły umiejętności jeżdżących???

                                                "Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe ostrzega turystów i narciarzy, że w
                                                Tatrach obowiązuje 3. stopień zagrożenia lawinowego. Toprowcy zalecają
                                                rezygnację z wchodzenia na stoki i pod stoki o tzw. nastromieniu 35 stopni i
                                                więcej. Po mniej stromych stokach należy się poruszać ostrożnie i pojedynczo, z
                                                zachowaniem bezpiecznych, dużych odległości (min. 15-20 m). Zdecydowanie trzeba
                                                unikać żlebów, depresji i rozległych pól śnieżnych.

                                                - Bezpieczne poruszanie się wymaga dużego doświadczenia i umiejętności
                                                samodzielnej oceny zagrożenia lawinowego - podkreśla ratownik dyżurny. - Mniej
                                                doświadczeni turyści powinni wychodzić w teren wysokogórski tylko pod opieką
                                                zawodowego przewodnika lub zrezygnować z wyjścia ponad naturalną górną granicę
                                                lasu.(KOV)"




                                                • Gość: Ciupazka Re:.. TOPR ostrzega turystów i narciarzy IP: *.it-net.pl 15.03.05, 23:47
                                                  Nadal ostrzeżenia dla turystów i narciarzy - LAWINY - !!!:

                                                  www.topr.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja