Dodaj do ulubionych

<> NOLYWECI <>

09.08.04, 20:49
Ajerkoniak
7 żółtek
1/2 kg cukru pudru
1 3/4 szkl. zimnego gotowanego mleka
1 szkl. spirytusu
wanilia

Wszystkie składniki połączyć i zmiksować.
Wychodzi 1 litr ajerkoniaku.

============================================================

Ajerkoniak na 1 litr #1
8 żółtek
2 szkl. cukru
1 1/2 szkl. mleka
1 1/4 szkl. spirytusu
50 g winiaku
wanilia

Żółtka ucierać na parze z cukrem, dodać wrzące mleko oraz wanilię. Po
wystudzeniu dodać spirytus i wlać do butelek

======================================================================

Ajerkoniak na gęsto
1/2 litra wódki
7 żółtek
1 1/2 szklanki cukru pudru
4 łyżki mleka zimnego
6 do 8 łyżek mleka w proszku
cukier waniliowy

==============================================

Ajerkoniak pyszny - przepis Cioci Anieli
6 żółtek
1 kostka świeżego masła
2 szklanki cukru pudru
1 butelka wódki
cukier waniliowy

* żółtka ukręcić z cukrem na puch
* dodawać po jednej łyżce masła
* po otrzymaniu jednolitej masy dodawać powoli wódkę
Obserwuj wątek
    • hanys_hans Re: <> NOLYWECI <> 09.08.04, 20:51
      Bimber 1
      resztki porzeczek po robieniu soku
      cukier
      drożdże
      woda

      proporcje dość dowolne z wyjątkiem drożdży tych w zależności od ilości produktu
      końcowego do 2kg na 50litrów zacieru owoców - dużo cukru ? zalać wodą i
      najlepiej podgrzewać(grzałka akwarystyczna była dobra) przez 2-3 tygodnie aż
      przefermentuje potem już tylko destylacja najlepiej dwukrotna

      ===============================================================================

      Bimber 2
      Wszystko zależy od tego co chcesz wypędzić - jak jakąś charę, to już ci podano
      receptę.
      Podstawowy problem z rozmaitymi wódkami polega na braku dostępu do drożdzy
      gorzelnianych, fermentacja z użyciem drożdzy piekarskich daje charakterystyczny
      bimbrowy fuzel - fuj... Jeżeli masz więc drożdze gorzelniane to możesz sobie
      zafermentować mąkę, ziarno zbożowe, przetarte ziemniaki tyle, że w domowych
      warunach zachodu jest dużo a alkoholu raczej niewiele. Po trzba jeszcze
      przepuścić przez filtr z węgla aktywnego itp. Dlatego jest lepszy sposób -
      robisz coś w rodzaju wina owocowego, z tą różnicą, że nie przejmujesz się
      gęstością (byle sie dało z gąsiora wytrzepać i nie dajesz wody (psuje smak
      ostatecznego produktu). Owoce w polskich warunkach trzeba zazwyczaj dosłodzić,
      drożdze oczywiście winne (łatwo je kupić, reszta jak w instrukcji na etykiecie,
      najlepsze są typu malaga, albo podobne - w każdym razie do win mocnych).
      Drożdzy można dodać trochę więcej niż do normalnego wina. Zacier taki powinien
      fermentować 2-3 miesiące, aż będzie miał przynajmniej z 10 % (można sprawdzic
      organoleptycznie, nie jest takie złe, tyle że lubi po tym boleć głowa).
      Oczywiście należy pamiętać o rurkach fermentacyjnych, dokładnej sterylizacji
      gąsiora i takich tam. Teraz destylacja - do destylacji w domowych warunkach
      najlepiej nadaje się aparatura szklana, którą można nabyć w dowolnym sklepie ze
      szkłem laboratoryjnym (często z dokładną instrukcją obsługi), ale znakomita
      jest również aparatura ze stali nierdzewnej (można kupić np. w Austrii i
      podobno w Szwecji). Wbrew obiegowym opiniom destylacja dobrego zacieru nie
      powoduje wydzielania się w czasie tego procesu żadnego nieprzyjemnego zapachu.
      Destylację należy przeprowadzać w temperaturze mniej więcej 78-82 stopnie C.
      Idealna temperatura to 78,4 stopnia, ale nie należy przesadzac z dokładnością,
      bo jeden gąsior można destylowac tydzień. Pierwszą pięćdziesiątkę wypędu wylewa
      się w diabły i dalej destyluje, dopóki wypęd ma moc powyżej mniej więcej 30-40
      %. Można przerwać wcześniej, wszystko zależy od zapachu rezultatu. Jeżeli
      zacier jest gęsty, można go trochę rozcieńczyć wodą, bo inaczej lubi sie
      przypalić. Czynność powtarza się kilka razy. Czasem wystarczy już jedna
      destylacja, a czasem i cztery to za mało. Destylując po raz kolejny należy
      wrzucić do naczynia kilka małych kamyczków - sprzyja to równomiernemu wrzeniu
      alkoholu, alkohol też dobrze jest (ze względów przeciwpożarowych) rozcieńczyć
      do ok 40 %. Otrzymany wypęd powinien dojrzewać 3 miesiące. Do gąsiorka z
      okowitą można wrzucić szczapki dębowe, co daje głęboki brązowy kolor
      (koniakowy). Inna szkoła głosi, że najlepsze są gałazki morwowe - dają
      zielonkawo-beżowy odcień napitku. No i gotowe - bimber w ten sposób otrzymany
      cechuje niezwykle silny aromat owoców (im dłużej leży, tym silniejszy),
      znakomity smak i brak efektów ubocznych nadużycia. Jeżeli lubisz anyżówkę (uzo,
      mastika, ricard, pernod) możesz do ostatniej destylacji dodać olejek anyżowy
      (do nabycia w aptece) i rozpuszczoną w spirytusie żywicę krzewu mastyksowego
      (niestety w Polsce niedostępna, można kupić np. w Bułgarii). Otrzyzmany w ten
      sposób alkohol jest krystalicznie czysty, a po dodaniu kropelki wody wspaniale
      mętnieje. Do jego produkcji najlepiej użyć wypędu z mało aromatycznych owoców
      (np. gorszych jabłek). Jak chcesz mieć coś w bardziej francuskim stylu możesz
      zastosować sztuczkę ze szczapkami dębowymi. Do produkcji zacieru najlepiej
      nadają się wiśnie, jabłka, morele (niestety w Polsce drogie i mało
      aromatyczne), gruszki Williamsy, winogrona (polskie czarne dają ciekawy
      aromat), maliny (absolutny hit) i podobne owoce. Rewelacyjny jest też bimber z
      fig, ale niestety w Polsce nie do zrobienia (w zeszłym roku 70 gr. za figę!).
      Generalnie pędzenie bimbru to wspaniała rozrywka, która znakomicie integruje
      rodzinę. Odrobina wprawy sprawi, że w kąt pójdą wszystkie konfitury i inne
      przetwory, a wszyscy pospołu zajmą się drylowaniem wiśni na bimber. Zajęcie to
      bowiem w sam raz na ciepłe letnie wieczory. I o ile zdrowsze od oglądania
      telewizji... To oczywiście wszystko teoria, bo pędzienie bimbru jest zabronione.
      • hanys_hans Re: <> NOLYWECI <> 09.08.04, 20:53
        Cassis - likier porzeczkowy
        Zestaw na 2,5 litra likieru.
        1,25 l nalewu z czarnych porzeczek,
        1 l syropu cukrowego,
        250 ml spirytusu o mocy 95ż.
        Nalew z czarnych porzeczek:
        1 kg czarnych porzeczek,
        1,25 l spirytusu o mocy 70ż.

        1. Sporzadzic nalew z czarnych porzeczek: owoce oczyscic z szypulek, umyc na
        sicie zimna woda, rozgniesc i wsypac do sloja. 920 ml spirytusu o mocy 95ż
        rozcienczyc 345 ml wody i wlac do porzeczek, sloj dobrze zakorkowac i odstawic
        owoce do macerowania n 4-6 tygodni, mieszajac je 2-3 razy w tygodniu.
        2. Wlac do garnka 420 ml wody, zagrzac ja i wsypac powoli 1 kg cukru, mieszajac
        go, az do rozpuszczenia. Nastepnie doprowadzic do wrzenia i gotowac ok. 10
        min zbierajac z powierzchni piane, potem odstawic do ostygniecia.
        3. Uzyskany po maceracji nalew (ok. 1,25 l) zlac do gasiorka, dolac litr syropu
        cukrowego, calosc dobrze wymieszac, nastepnie dodac 250 ml spirytusu o mocy
        95ż i odstawic do dojrzewania przez 3-6 miesiecy.
        - Likier z czarnej porzeczki moze byc stosowany jako aperitif sporzadzony
        przez zmieszanie w szklaneczce kieliszka Cassis z 3-4 kieliszkami bialego,
        wytrawnego wina.

        ===============================================================================

        Creme "de Thee"
        3 dag herbaty indyjskiej lub cejlońskiej, 0,33 l spirytusu oraz 50 cm3
        przegotowanej wody zmieszać, a po miesiącu zlać i przefiltrować.
        Następnie zagotować razem z następującą mieszanką: 0,4 l wody, 40 dag cukru i
        ćwierć laski wanilii.
        Zabarwić na ciemniejszy kolor karmelem z 2 łyżeczek cukru.
        Modyfikacja tego napoju:
        5 dag herbaty "Earl Grey" bez dodatku wanilii.


        ==============================================================================


        Fałszywy koniak
        1/2 wódki czystej
        1 łyżka stołowa miodu
        2 łyżeczki herbaty czarnej
        2 suszone śliwki

        Po połączeniu składników we flaszce wstawiamy ja do lodówki na 14 dni, po czym
        przesączamy przez bibułkę i wlewamy do butelki po koniaku.
        • hanys_hans Re: <> NOLYWECI <> 09.08.04, 20:56
          Gloog
          10 g. calych ziaren kardamonu
          10 g. calych gozdzikow
          25 g. cynamonu w kawalkach
          1 l. wodki
          1 butelka zwyklego czerwonego wytrawnego wina
          1/2 l. tanszego portweinu
          syrop z 1/4 kg. cukru
          kubka wody
          0.1 l brandy
          sok z 1/2 cytryny

          Zalac korzenie wodka zostawic na 3 dni.
          Odcedzic, zmieszac z reszta. Zagrzać.
          Do malych szklaneczek wrzucić po kilka rodzynek i migdalow.
          Nalac.
          Podawac w okresie gwiazdki, jak temperatura spadnie ponizej -20 stopni.
          Glogg ma rozne warianty, tak tansze jak i bardziej wyszukane, slabsze i
          mocniejsze.
          Mozna dodac imbiru.
          Mozna nie dodawac syropu, ale zagrzany zapalic i przelewac przez kostki cukru
          ulozone na drucianej kratce.

          ==============================================================================

          Goldwasser - zlota woda
          Zestaw na 1 litr lokieru.
          35 ml zaprawy Goldwasser,
          450 g cukru,
          25 ml koniaku lub winiaku,
          430 ml spirytusu o mocy 95ż,
          60 ml wody.
          Zaprawa Goldwasser:
          5 g anyzku gwiazdzistego,
          2 g cynamonu (kory),
          3 g galki muszkatolowej,
          1 g gozdzikow,
          1 g kardamonu,
          4 g kolendry,
          4 g melisy,
          2 g miety pieprzowej,
          1 g rozmarynu,
          6 g skorki cytrynowej,
          8 g skorki pomaranczowej,
          500 ml spirytusu o mocy 55ż.

          1. Przygotowac zaprawe: 300 ml spirytusu o mocy 95ż rozcienczyc 210 ml wody,
          dzieki czemu otrzyma sie 500 ml spirytusu o mocy 55ż.
          2. Surowce przeznaczone na zaprawe rozdrobnic, wlozyc do sloja, zalac
          spirytusem. Macerowac 2-3 tygodnie, po czym zlac nalew i trzymac w cieplym
          miejscu.
          3. Zaprawe zmieszac z cukrem rozpuszczonym w przegotowanej wodzie, dodac koniak
          i spirytus o mocy 95ż, ewentualnie dopelnic woda do objetosci litra i odstawic
          na 4-6 miesiecy.
          4. Po zakonczeniu dojrzewania wodke przefiltrowac. Do "Zlotej Wody" dla
          dekoracji dodawane sa skrawki platkow zlota, nie ma to jednak znaczenia dla
          smaku
          likieru.

          =============================================================================

          Grog #1
          Mieszanka rumu, goracej wody lub herbaty i soku z cytryny (raczej sporawo, nie
          plasterek na szklanke a mala polowka co najmniej).
          Moze byc na slodko lub nie - a ilosci i gatunki rumu pozostawiam inwencji
          spozywajacych.
          Dobrze wychodzi z mlodych rumow, ktore na sucho niekoniecznie musza byc
          najlepsze. czarnego rumu moim zdaniem szkoda lepiej wypic sam, ale takie np.
          srebrne Baccardi ma jeszcze posmak krzakowy - w sam raz material na grog.

          ==============================================================================

          Grog #2
          Grog tradycyjnie byl metoda na pijakow.
          Poniewaz na dawnych statkach wydawano rum w malych porcjach, to co cwansi
          zbierali cala butelke i tym juz sie mogli upic.
          Na morzu powoduje to oczywiste klopoty.
          Zatem admiral Vernon kazal rum rozcienczac woda (tak pol-na-pol).
          Podobno nazwano ten napoj grogram od gaci z wielbladziej welny, ktore nosil ww.
          Zatem grog w czystej postaci to rum + woda.
          W zaleznosci od warunkow zewnetrznych zimna albo goraca grog zmodyfikowany moze
          miec dodatki w postaci cytryny, cukru , soku pomaranczowego, przypraw (np.
          gozdziki) itd.

          • hanys_hans Re: <> NOLYWECI <> 09.08.04, 21:00
            Jarzebiak wyborowy
            Zestaw na 1 litr wodki.
            100 ml zaprawy jarzebinowej,
            850 ml wodki czystej o mocy 40ż,
            50 ml koniaku,
            20 g cukru.
            Zaprawa jarzebinowa (ilosc na 5 l jarzebiaku):
            75 g jarzebiny suszonej,
            20 g sliwek suszonych bez pestek,
            25 g rodzynkow,
            10 g suszonego glogu lub tarniny,
            1 figa,
            1 daktyl,
            500 ml wodki ze spirytusu o mocy 50ż

            1. Sporzadzic zaprawe: 265 ml spirytusu o mocy 95ż rozcienczyc 250 ml wody,
            dzieki czemu uzyska sie 500 ml spirytusu o mocy 50ż. Wszystkie surowce
            kilkakrotnie sparzyc na sicie, potem rozdrobnic i wlozyc do sloja, nastepnie
            wlac rozcienczony spirytus. Macerowac 4 tygodnie, mieszajec co drugi dzien.
            Po uplywie tego czasu zlac ciecz znad owocow, po czym przefiltrowac przez
            bibule i wlac do butelek. Pozostale w sloju owoce zalac niewielka iloscia
            wody, dobrze wymieszac, pozostawic na 24 godz, nastepnie wodke zlac i dodac
            do zaprawy.
            2. 100 ml zaprawy zmieszac z wodka i koniakiem, dodac rozpuszczony w lyzce wody
            cukier i odstawic do dojrzewania na 3-6 miesiecy. Pozostala zaprawe zachowac
            do pozniejszego wykorzystania.
            - Do przyrzadzenia jarzebiaku nalezy stosowac szlachetne odmiany jarzebiny,
            zerwane dopiero po pierwszych przymrozkach. Dodanie do zaprawy glogu, tarniny,
            figi i daktyla nie jest konieczne, ale pozadane, gdyz wzbogacaja one
            wlasciwosci zapachowo-smakowe wodki. Z tego samego powodu moze byc zwiekszona
            ilosc dodanego koniaku.

            ================================================================================

            Karmelówka ("Przepalanka) - wódka "na szybko"
            1/2 l spirytusu (95%),
            1/2 l wody,
            2 lyz. cukru,
            1 lyzeczka cukru waniliowego

            Cukier bardzo silnie zrumienic na karmel.
            Wode zagotowac, rozpuscic w niej karmel i cukier waniliowy, dodac szczypte
            soli, ostudzic, zmieszac ze spirytusem.
            Pozostawic conajmniej na 3 dni do przetrawienia skladnikow i uzuskania
            wlasciwego smaku.

            ==============================================================================

            Kminkowka
            Zestaw na 1 litr wodki o mocy 45ż.
            500 ml spirytusu o mocy 95ż,
            1 lyzka cukru,
            550 ml wody,
            3 lyzki suszonego kminku.

            1. Nasiona kminku oplukac, osaczyc na sicie i wsypac do sloja. Zagotowac wode.
            2. Rozpuscic cukier w cieplej wodzie i po schlodzeniu wymieszac go ze
            spirytusem, nastepnie wlac do sloja z kminkiem.
            3. Przykryc sloj i odstawic na 5-6 dni.
            4. Po zakonczeniu maceracji przefiltrowac wodke przez wate i rozlac do butelek.
            5. Kminkowke mozna sporzadzic takze na olejku kminkowym. W tym celu nalezy
            zrobic najpierw zaprawe: 1 ml olejku kminkowego,miesza sie ze 100 ml spirytusu
            o mocy 95ż i otrzymuje sie 1-o procentowy roztwor olejku. Nastepnie 5 ml tej
            zaprawy dodaje sie do 100 g rozpuszczonego w wodzie cukru i 1 l wodki czystej o
            mocy 45ż, po czym miesza sie zawartosc i wlewa do butelek. Wodka nadaje sie do
            spozycia po lezakowaniu.
            - Kminkowke, podobnie jak inne nalewki ziolowe, mozna podawac z lodem w
            szklance jako aperitif przed posilkiem.

            ==============================================================================

            Kminkówka - wódka "na szybko"
            1/2 l spirytusu (95%),
            1/4 l wody,
            1/4 kg cukru,
            1 kopiasta lyzka swiezego zielonego kminku

            Niezupelnie dojrzale nasienie kminku oplukac i osaczyc na sicie.
            Wode zagotowac z cukrem, schlodzic wymieszac ze spirytusem i wlac do sloja i
            dosypac kminek.
            Słój zawiazac i pozostawic na 5-6 dni.
            Po tym okresie zlac wodke do butelek prez lejek z wata.
            Wodka powinna miec ladny zielonkawy kolor.
            Kminkowke mozna przyzadzac z olejku kminkowego, a mianowicie :
            zagotowac cukier z woda, schlodzic, zmieszac ze spirytusem i olejkim.
            Na koniec przefiltrowac do butelek.
          • to.ya Re: <> NOLYWECI <> 09.08.04, 21:01
            Ło Jezusicku!!!!
            I Ty!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Że Ciupazka "katuje", bo opowiada o pysznej wiśniówce-
            niech Jej wybaczonym będzie!!!! :D
            Ale i Ty jeszcze tyle pyszności tu zapodajesz? No wiesz!!!!!!!!!!!!!
            Jadę na ten tychmiast w Zakopane tego popróbować, hej?

            Pozdrav!
      • ciupazka Re: <> NOLYWECI <> 09.08.04, 21:10
        Przepis na wiśniowkę "papieską" od Ambasadora RP w Bratysławie Jana
        Komornickiego. Tyn dostoł jom podobno od zaprzyjaźnionego "purpurata", ftory od
        roków ryktuje kozdego roku spory gąsiorek na potrzeby...nei, powiydzmy... Gości
        Watykanu.

        Zrywomy z drzewa 5 litrów wiśni, ftore warciutko i zaroz wkładomy do gąsiorka,
        dodajęcy do nik ozdrobnionom skórke z całyj pomarańcy usmazonom w cukrze ,
        skórke z połowy cytryny, tyz smazonom, hale niekoniecnie. Kupujemy
        w "delikatesach" loskę wanilii, jako ze nie rośnie nom we włosnym ogródku
        (chyba, ze siedzicie ka na Sumatrze), kroimy drobniućko i dodajymy do wiśni.
        Całość zalewomy 1,5 l spirytusu marki "Polmos" i cekomy 3 (słownie: trzy)
        miesiące.
        Musimy wytrzymać całe 90 dni bez prógowania, ba jako, bo to nolywka dlo ludzi
        z charakterym ! Poźryjcie se tu zaroz po Syćkik Świętyk i kie Eminencjo i
        Ambasador okozom się łaskawi, to nońdziecie tu co trza dalyj ś niom
        narobiać, hehe...haj. Specjalnie nie dali przepisu co dalyj, cobyście jyj
        przed casym nie wypiyli, haj. Tak przygotowano nolywecka bee gotowo na
        Sylwestra 2004, nei na godne przywitanie Nowego 2005 Rocku. Radze Wom sie
        tyz pospieszyć i wartko z nos brać przykłod, bo wisiynki krótkie zywobycie
        majom. A na Boze Narodzynie jak znaloz. Hej!

        A Hanys to mo gąsiorów w piwnicy, ej mo!
        Telo.Pozdr.
        • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:15
          Koniak jajeczny
          3/4 szklanki spirytusu,
          1 laska wanilii,
          1 szklanka cukru,
          5 żółtek,
          2 szklanki mleka

          Zalać wanilie spirytusem i pozostawić przez 2 dni.
          Żółtka utrzeć z cukrem, zaparzyć 1 szklanka wrzącego mleka, ubijać na parze do
          zgęstnienia i pozostawić do ostudzenia.
          Po ostudzeniu dodać przegotowane zimne mleko i ubijając trzepaczką, wlewać
          powoli spirytus.
          Wyjąć wanilie, a koniak wlać do butelek i zakorkować.

          ==============================================================================

          Krem jajeczno-czekoladowy
          5 żółtek i całe jajko utrzeć z 15 dag cukru; naczynie, w którym ucieramy masę,
          powinno stać na garnku z wrzącą wodą.
          Do zbielałej masy wlewać wolno jedną szklankę gorącego mleka z rozpuszczoną
          czekoladą (należy wziąć pół tabliczki "twardej").
          Ciągle ucierać, aż masa zacznie gęstnieć.
          Do zagęszczonej masy wlewać kropelkami 0,25 l winiaku, ciągle mieszając.
          Likier podaje się na gorąco.
          • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:32
            Krupnik wyborowy
            Zestaw na 1 litr wodki o mocy 45ż.
            500 g miodu pszczelego,
            500 ml spirytusu o mocy 95ż,
            5-10 ml zaprawy korzennej,
            1 lyzeczka soku z cytryny,
            200 ml wody.
            Zaprawa korzenna:
            3 g cynamonu,
            1 g gozdzikow,
            3 g imbiru,
            2 g galki muszkatolowej,
            1 laska wanilii (4 g),
            150 ml spirytusu o mocy 60ż.

            1. 95 ml spirytusu o mocy 95ż rozcienczyc 60 ml wody, dzieki czemu otrzyma sie
            150 ml spirytusu o mocy 60ż.
            2. Przygotowanie zaprawy: rozdrobnic surowiec przeznaczony na zaprawe, wlozyc
            do sloja, wlac spirytus, macerowac 14 dni, mieszajac co drugi dzien, po czym
            zlac do sloika.
            3. Do emaliowanego garnka wlac wode, zagrzac na malym ogniu i do goracej wody
            dodac miod. Miod i woda nie powinny siegac powyzej polowy garnka, w przeciwnym
            razie moga wykipiec.
            4. Doprowadzic miod i wode do wrzenia, gotowac kilkanascie minut, az do
            calkowitego zszumowania piany, po czym garnek zdjac z ognia.
            5. Po czesciowym ostygnieciu miodu wlac sok z cytryny i zaprawe korzenna,
            nastepnie dodac spirytus, bardzo powoli i stale mieszajac.
            6. Wodke przelac do gasiorka i odstawic na 3-6 miesiecy do dojrzewania, po czym
            zlac czesc wyklarowana, reszte zas przefiltrowac, polaczyc z czescia
            wyklarowana i rozlac do butelek.

            ============================================================================

            Kruszon z miętą
            kilka liści mięty pieprzowej,
            4 kieliszki wódki,
            6 dag cukru,
            2 szklanki wina białego,
            2 szklanki wody sodowej,
            sok z cytryny

            Umyte liście mięty posiekać, zalać wódka i pozostawić na 1 godz. w naczyniu pod
            przykryciem.
            Następnie przecedzić, połączyć z winem.
            Cukier rozpuścić w małej ilości przegotowanej ciepłej wody, oziębić.
            Dodać do napoju, doprawić całość sokiem z cytryny.
            Przed podaniem zmieszać z wodą sodową.

            =========================================================================

            Likier jarzębinowy
            Dojrzałe jagody jarzębiny (wykluczone owoce z drzew rosnących w miastach i przy
            szosach) sparzyć gorącą wodą, a gdy podeschną, napełnić nimi do połowy 5-
            litrową butlę lub niewielki gąsior i zalać spirytusem tak, aby je przykrył.
            Dodać 3 dag cynamonu, gąsior zakorkować i postawić na kilka tygodni na słońcu
            lub w ciepłym miejscu.
            Po tym okresie zrobić syrop z 350 dag cukru i 4 l wody, spirytus znad owoców
            przecedzić, zmieszać z ostudzonym syropem, przelać do czystego gąsiora, zatkać
            korkiem i odstawić na miesiąc.
            Po miesiącu likier przefiltrować, przelać do butelek, zakorkować i zalakować.
            Jeżeli po jednorazowym filtrowaniu trunek nie będzie jeszcze zupełnie klarowny,
            czynność tę należy powtórzyć.
            • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:34
              Likier "Miodówka"
              1 l spirytusu,
              500 ml wody,
              50 dag miodu,
              250 ml rumu,
              5 dag kawy naturalnej

              Miód zrumienić, wlać 250 ml wody, zagotować, zdjąć z ognia, połączyć z naparem
              z kawy naturalnej, rumem, spirytusem, przelać do butelek, zakorkować i
              pozostawić na 5-6 tygodni.
              Następnie przelać przez lejek z wata do butelek, zakorkować.

              ============================================================================

              Mietowka
              Zestaw na 1 litr wodki o mocy 40ż.
              1 galazka miety,
              1 skorka z cytryny,
              1 lyzeczka cukru,
              450 ml spirytusu o mocy 95ż,
              600 ml wody.

              1. Z cytryny sciac cienko skorke i sparzyc ja wrzatkiem. Zagotowac 400 ml wody
              i rozpuscic w niej cukier.
              2. Do gasiorka wlozyc miete, skorke z cytryny, wlac rozpuszczony w wodzie
              cukier i zalac je spirytusem.
              3. Zamknac gasiorek i odstawic na 5-6 dni.
              4. Dolac przegotowanej wody do objetosci 1 litra, wymieszac i przefiltrowac
              przez wate, po czym zlac do butelek.
              5. Mietowke mozna sporzadzic takze za pomoca olejku mietowego. Nalezy 1 ml
              olejku rozpuscic w 100 ml spirytusu o mocy 95ż, dzieki czemu uzyska sie
              1-procentowy roztwor. Nastepnie 10-15 ml tego roztworu dodac do 415 ml
              spirytusu o mocy 95ż i zmieszac ze 175 g rozpuszczonego w wodzie cukru.
              Dopelnic woda do objetosci 1 litra i rozlac do butelek.

              ==============================================================================

              Miodówka
              1 l spirytusu,
              500 ml wody,
              50 dag miodu,
              250 ml rumu,
              5 dag kawy naturalnej

              Miód zrumienić, wlać 250 ml wody, zagotować, zdjąć z ognia, połączyć z naparem
              z kawy naturalnej, rumem, spirytusem, przelać do butelek, zakorkować i
              pozostawić na 5-6 tygodni. Następnie przelać przez lejek z wata do butelek,
              zakorkować.
              • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:37
                Nalewka farmaceutów
                1 kg cytryn,
                1 kg cukru,
                1 l mleka,
                1 l spirytusu

                Cytryny umyć, obrać z żółtej skórki oraz albedo (cienko skrojoną skórkę z 1
                cytryny ostawić), pokroić w plasterki, oczyścić z pestek, włożyć do gąsiorka,
                dodać cukier, mleko, spirytus i skórkę z 1 cytryny.
                Gąsiorek zamknąć i odstawić w chłodne, ciemne miejsce na 1 miesiąc (wstrząsać
                gąsiorkiem co kilka dni).
                Natępnie przefiltrować nalewkę do butelek przez bibułę filtracyjną (przesączać
                bardzo wolno, kroplami).
                Właściwie przefiltrowana nalewka jest krystalicznie czysta, ma żółtawy kolor i
                bardzo delikatny smak.

                ==============================================================================

                Nalewka "Janeczka"
                Szklankę mocnego naparu z dziurawca połączyć ze szklanką wywaru kawy zbożowej
                albo -jeżeli ktoś woli- ze szklanką naparu kawy naturalnej.
                Dodać 6 czubatych łyżeczek cukru.
                Po ostudzeniu dolać 0,5 l spirytusu 70ř.
                Wymieszać, przelać trunek do butelek i na każde 0,5 l nalewki dodać pół laski
                wanilii lub łyżeczkę cukru waniliowego.
                Butelki szczelnie zamknąć i odstawić w chłodne miejsce na 3 tygodnie.
                Po upływie tego czasu można trunek ściągnąć znad osadu, choć nie jest to
                konieczne.
                Nalewka ta leczy migreny, działa też kojąco na rozmaite "chandry i smutki".




                • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:41
                  ciupazka napisała:

                  > A była tako nolywka poznańsko z 23 ziół i zabij mnie, nie boce jako
                  > sie nazywała . Super! Moze Wy wiycie co o niyj?

                  Ino poleku, mono kaj joom jeszcze wysznupia
                  • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:41
                    Nalewka na miodzie
                    0.5 l spirytusu
                    100 g miodu spadziowego
                    0.25 l wody(dobrej)
                    miod powoli rozpuszczam w spirytusie (wcale nie jest to takie proste), dodaje
                    wode. Jak ktos lubi mozna dodac troche cytrynki.
                    Po wypiciu efekty sa nastepujace:
                    w malych ilosciach - grzeje
                    w srednich - leczy
                    w wiekszych - zabija swiadomosc, ale rano glowa nie boli :)
                    Jednak na gorskie wycieczki biore herbate z rumem.
                    • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:42
                      Nalewka na pigwie i jabłkach
                      Jablka pokroic na kawalki, dosypac rodzynek (ok. 1/4 -1/5 objetosci
                      pigwiaczkow), zalac spirytusem pol na pol z wodka.
                      Postawic w ciemnym miejscu albo zapakowac.
                      Odczekac 6 tygodni, zlac plyn, owoce zasypac cukrem i zostawic na 3 tygodnie.
                      Po trzech tygodniach to slodkie co powstanie w gasiorku dolac do reszty w
                      ilosci jaka kto lubi.
                      U mnie slodkie napoje nie sa specjalnie lubiane, wiec powstaly likier w
                      wiekszej czesci trzymam osobno, dla jednej przyjaciolki, ktora to lubi.
                      Acha, jezeli wyjdzie zbyt esencjonalne lub za mocne rozcienczyc wodka.
                      Z pozostalymi owockami mozna upiec placek z galaretka.
                      • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:45
                        Nalewka na piołunie
                        Garść świeżego piołunu wrzucić do 1 l spirytusu, który należy rozcieńczyć
                        szklanka przegotowanej wody i postawić na tydzień w ciepłym miejscu.
                        Zrobić syrop z 0,5 kg cukru oraz 0,5 l wody i do gorącego wlać spirytus, dobrze
                        wymieszać, przefiltrować i przelać do butelek.

                        ===============================================================================

                        Nalewka na różnych śliwkach
                        (z przewagą lub same węgierki):
                        1. Zaprawa:
                        1/2 laski wanilii
                        2 krople olejku migdałowego
                        100 ml spirytusu 95%
                        Do spirytusu wlać olejek, wrzucić rozdrobnioną wanilię, szczelnie zakorkować.
                        Macerować 2 tygodnie, często mieszać. Po tym czasie zlac do butelki.
                        2. Nalew śliwkowy :
                        1kg śliwek j.w., nieco przejrzałych, nadwiędniętych, wydrylować, zostawić co 10
                        pestkę. śliwki rozdrobnić, wrzucić z odłożonymi pestkami do 3l słoja i zalać
                        1,15 l 70% spirytusu. Macerować 3-4 tygodnie, mieszając 3-4 razy w tygodniu.
                        Zlać nalew znad owoców do gąsiorka.
                        3. Zaprawa na suszonych owocach:
                        25 g dobrych, suszonych śliwek (bez pestek, bez zapachu dymu itp)
                        25 g suszonej tarniny
                        10 g owoców głogu
                        25 g rodzynek
                        200 ml spirytusu 60 %
                        Śliwki i rodzynki rozdrobnić, wrzucić do słoika razem z inymi owocami, zalać
                        spirytusem i szczelnie zakorkować. Macerować 4-6 tygodni, mieszać co jakiś
                        czas, po czym zlać do butelki.
                        4. Karmel (ze 100 g cukru otrzymuje się 100-150 ml karmelu)
                        Cukier podgrzewać na patelni, ciągle mieszając, aż się stopi, sciemnieje i
                        zacznie wrzeć. Palenie skończyć, gdy kropla cukru zanurzona w zimnej wodzie
                        zastygnie na twardą, szklistą masę. Patelnię zdjąć z ognia, poczekać aż masa
                        ostudzi się do ok. 60-70 stopni. Na 100 g wziętego cukru dolać wody tyle, aby
                        otrzymać 100-150 ml karmelu. (Wodę wlewać ostroznie, bo pryska!)
                        NALEWKA ŚLIWKOWA (skład na 2l nalewki, 35 %)
                        1,15 l nalewu śliwkowego (przepis 2)
                        100 ml zaprawy (przepis 1)
                        200 ml zaprawy na suszonych owocach (przepis 3)
                        500 ml syropu cukrowego (0,5 kg cukru rozpuszczać w 0.25 l gotującej się wody,
                        zbierając "szum")
                        12 ml karmelu ( przepis 4)
                        5 ml 10% roztworu kwasu cytrynowego
                        ok. 100 ml spirytusu 95%
                        W gąsiorku oznaczyc poziom 2 l. Wlać wszystkie składniki i dokładnie wymieszać.
                        Dopełnić do 2 l spirytusem. Barwę (zbyt jasna)można skorygować dodając karmelu.
                        Po 6-8 (warto czekać!) tygodniach przefiltrować, zlać do butelek.

                        ==============================================================================

                        Nalewka "Pasikonik"
                        1 szklanka miodu
                        1 szklanka cukru
                        1 łyżka suszonego kwiatu róży
                        1 łyżka posiekanej zielonej ruty
                        1 łyżka posiekanej zielonej mięty
                        kawałek kory cynamonu
                        1/2 gałki muszkatołowej
                        10 goździków
                        kawałek imbiru
                        2l wódki

                        Zioła i przyprawy zalać szklanką wody i zagotować pod przykryciem ok. 20 min.
                        Miód rozpuścić w osobnym rondelku.
                        Wywar ziołowy przecedzić, wymieszać z miodem i zalać wódką.
                        Naczynie szczelnie przykryć i dobrze podgrzać, lecz
                        nie gotować.
                        Kiedy ostygnie, przelać do dużego słoja i zostawić, aby się dobrze ustała.
                        Po upływie kilku dni zlać przy pomocy rurki do butelek, szczelnie zakorkować i
                        pozostawić w chłodnym pomieszczeniu.
                        Nabiera smaku dopiero po kilku miesiącach, ale może stać dłużej (w co nie
                        wierzę).
                        • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:49
                          Nalewka wiejska
                          Upiec przaśny "placek chlebowy" (bez drożdży i zakwasu) z 1 szklanki żytniej
                          mąki razowej, 1,5 szklanki pszennej mąki razowej, 2-3 g soli i wody:
                          Przegotowaną i ostudzoną wodę dodać stopniowo do mąki, aż otrzymamy dobrze
                          spulchnione ciasto o odpowiedniej konsystencji.
                          Następnie rozwałkować je i ułożyć na suchej blasze.
                          Zrobić nożem nacięcia w "kratę" i piec w temperaturze 300st.C przez 15-20 min,
                          aż placek się dobrze przyrumieni!.
                          Następnego dnia użyć go do nalewki.
                          0,25 kg pokruszonego chrupkiego placka razem z 20-30 g rodzynków i 30 g młodych
                          pączków brzozowych zalać 1,25 l wódki na 2 tygodnie.
                          Po maceracji starannie przecedzić nalewkę przez gęste płótno i wlać do rondla,
                          w którym uprzednio w gorącym jasnym piwie (0,25 l) rozpuszczono 200 g cukru.
                          Po dokładnym wymieszaniu odstawić w chłodne miejsce na
                          2 miesiące, aż do pełnego sklarowania.
                          Jest to staropolska nalewka, zupełnie obecnie nieznana, o charakterystycznym,
                          oryginalnym smaku, lekko gorzkawa z posmakiem słodkawopalonym.
                          Ma barwę złocisto brunatną, zawartość alkoholu - ok. 40%, cukru - ok. 10%.
                          Wydajność - ok. 1,25 l.
                          Nalewkę tę ochładza się do temperatury 8-10st.C.
                          Uwaga: Pączki brzozowe można zastąpić młodymi liśćmi lub "orzeszkami"
                          brzozowymi, a jasne piwo - porterem.

                          ==============================================================================

                          Nalewka wileńska
                          Surowiec: maliny, wiśnie, śliwki, zielone włoskie orzechy, dereń jadalny,
                          świeża mięła, tarnina lub jarzębina.
                          Wagowa ilość składników jest właściwie dowolna; bierze się "na oko" taką porcję
                          jednego w wymienionych owoców lub ziół, ile zmieści się na gazie.
                          Sporządzając tę nalewkę, bierzemy tylko jeden z wymienionych wyżej gatunków.
                          Jeżeli decydujemy się na jarzębinę, jej owoce musza być przemarznięte.
                          Jesienią, kiedy jeszcze nie ma mrozów, można wstawić zebrane jagody na 2-3 dni
                          do zamrażalnika lodówki. Orzechy włoskie trzeba pokrajać w drobna kostkę.
                          Wiśnie, śliwki i dereń należy nakłuć widelcem, a liście mięty drobniutko
                          posiekać.
                          Na dno 1 litrowego słoja "Twist-off" nalać spirytusu o mocy 70ř - na wysokość
                          ok. 4 cm (mierząc od dna). Napełnić przycięty w kwadrat kawałek gazy jednym z
                          wymienionych wyżej gatunków owoców lub ziół, które musza być czyste, ale suche,
                          dlatego bezpośrednio przed sporządzeniem trunku nie należy ich płukać. Gazę z
                          owocami wkładamy do słoja tak, aby nie dotykała spirytusu, musi wisieć w 2
                          centymetrowej odległości od jego powierzchni. Słój zakręcamy wieczkiem, które
                          przytrzymuje brzegi gazy. Naczynie pozostawić w spokoju na nie dłużej niż 3
                          tygodnie. Potem gazę z owocami usuwamy, a do słoja wlewamy tyle wódki
                          (najlepiej "Żytniej"), ile było poprzednio spirytusu. Otrzymamy pyszna nalewkę
                          o mocy 70ř.
                          Jeżeli ktoś woli słabsze trunki, może wódkę zmieszać z woda w proporcji pół na
                          pół. Wskazany (choć niekonieczny) jest dodatek łyżki stołowej miodu, który
                          należy dokładnie wymieszać z nalewka.
                          Uwaga - nigdy nie dodawać cukru.
                          Nalewkę można pić po 3 tygodniach.

                          ==========================================================================

                          Nalewka "Wisielec"
                          duża pomarańcza,
                          1 litr czystej białej wódki,
                          kilka goździków,
                          250 g cukru w kostkach

                          Wódkę wlać do wysokiego słoja, dorzucić kostki cukru, mieszać, dopóki się nie
                          rozpuszczą.
                          Pomarańczę umyć, sparzyć, osuszyć.
                          Grubą nić przewlec w dwóch miejscach, by móc powiesić owoc pod pokrywką słoja.
                          W pomarańczę wbić 2 - 10 goździków, zależnie od intensywności aromatu, jaką
                          chcemy uzyskać.
                          Pomarańczę podwiązać do pokrywki, tak żeby nie dotykała alkoholu.
                          Słój zamknąć hermetycznie, odstawić na 2 miesiące.
                          • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:57
                            Pasikonik
                            szklanka miodu
                            szklanka cukru
                            łyżka suszonego kwiatu róży
                            łyżka posiekanej zielonej ruty
                            łyżka posiekanej zielonej mięty
                            kawałek kory cynamonu
                            pół gałki muszkatołowej
                            10 goździków
                            kawałek imbiru
                            2l wódki
                            Zioła i przyprawy zalać szklanką wody i zagotować pod przykryciem ok. 20 min.
                            Miód rozpuścić w osobnym rondelku. Wywar ziołowy przecedzić, wymieszać z miodem
                            i zalać wódką. Naczynie szczelnie przykryć i dobrze podgrzać, lecz nie gotować.
                            Kiedy ostygnie, przelać do dużego słoja i zostawić, aby się dobrze ustała.
                            Po upływie kilku dni zlać przy pomocy rurki do butelek, szczelnie zakorkować i
                            pozostawić w chłodnym pomieszczeniu.
                            Nabiera smaku dopiero po kilku miesiącach, ale może stać dłużej (w co nie
                            wierzę).

                            ===============================================================================

                            Pieprzowka
                            Zestaw na 1 litr wodki o mocy 40ż.
                            20 ziaren pieprzu czarnego,
                            1 lyzeczka cukru,
                            1 l wodki czystej o mocy 40ż.

                            1. Do butelki z wodka wrzucic pieprz, wymieszac, butelke szczelnie zakorkowac.
                            Macerowac 2-3 tygodnie. Nastepnie plyn zlac znad pieprzu.
                            2. Lyzeczke cukru wsypac do rondelka. Podgrzac, az cukier sie zbrazowi.
                            Nastepnie zdjac z ognia, zalac niewielka iloscia wody i mieszac do rozpuszczenia
                            cukru. Ponownie zagotowac i odparowac do objetosci 1 lyzeczki. Po ostudzeniu
                            dodac do wodki.
                            3. Wodke wymieszac i przed spozyciem odstawic na 2-3 dni.
                            - Chcac sporzadzic pieprzowke bardziej ostra, powinnismy dodac nieco wiecej
                            pieprzu lub uzyc wodki o mocy 45.

                            ==============================================================================

                            Przepalanka
                            Zestaw na 1 litr wodki.
                            100 ml zaprawy do przepalanki,
                            850 ml wodki czystej o mocy 40ż,
                            50 ml winiaku,
                            20 g cukru.
                            Zaprawa (ilosc na 5 l przepalanki):
                            1 orzech wloski zielony (20 g),
                            20 g migdalow slodkich,
                            2 sliwki suszone,
                            10 g rodzynkow,
                            1/4 laski wanilii,
                            500 ml wodki ze spirytusu o mocy 50ż.

                            1. Sporzadzic zaprawe: 265 ml spirytusu o mocy 95ż rozcienczyc 250 ml wody,
                            dzieki czemu uzyska sie 500 ml spirytusu o mocy ok. 50ż. Rozdrobnione na male
                            kawalki surowce wlozyc do sloja, zalac rozcienczonym spirytusem. Macerowac 4
                            tygodnie mieszajac co drugi dzien. Po uplywie tego czasu zlac ciecz
                            znad owocow, przefiltrowac przez wate i wlac do butelek. Pozostale w sloju
                            owoce zalac niewielka iloscia wody, dobrze wymieszac, pozostawic na 24 godz,
                            po czym wode zlac i dodac do zaprawy.
                            2. 100 ml zaprawy wymieszac z wodka i winiakiem, dodac rozpuszczony w lyzce
                            wody cukier, wymieszac, zlac do butelek.
                            - Przepalanke wyborowa mozna przyrzadzic dodajac zamiast winiaku 75 ml dobrego
                            koniaku.
                            • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 09.08.04, 21:58
                              Wódka piołunówka
                              z cyklu: Stare wódki

                              Do garńca wody zródlanej, włóż trzy funty cukru, zagotuj, dodaj pieć łutów
                              samych wierzchołków młodego piołunu, nakryj niech ostygnie; potem wlej garniec
                              spirytusu, wymieszaj, przecędź przez bibułę do butelek i zachowaj na potrzebę.

                              ==============================================================================

                              Zubrowka
                              Zestaw na 1 litr wodki o mocy 40ż.
                              1 g (5-6 kawalkow dlugosci 25 cm) suszonej trawy zubrowej,
                              1 lyzeczka cukru,
                              1 l wodki czystej o mocy 40ż.

                              1. Trawe zubrowa pociac na kawalki dlugosci 3-4 cm, wlozyc je do butelki z
                              wodka, odstawic do maceracji na 15-20 dni.
                              2. Po tym czasie nalew przelac do butelki, dodac rozpuszczony w 2 lyzkach wody
                              cukier i wymieszac. Zakorkowac butelke i odstawic na 2-3 dni.
                              3. Gotowa wodke przefiltrowac i rozlac do butelek. Do kazdej butelki mozna
                              wlozyc zdzblo trawy zubrowej dla dekoracji.
                              4. Wodke mozna sporzadzic tez na zaprawie. W tym celu 10 g suszonej, pokrojonej
                              trawy zubrowej zalewa sie 170 ml wodki czystej ze spirytusu o mocy 50ż i
                              maceruje 10 dni. Na litr zubrowki nalezy wziac 15 ml zaprawy, 420 ml spirytusu
                              o mocy 95ż, 5 g cukru i ok. 570 ml wody.
                              - Trawa zubrowa (Herba Hierochloe) rosnie prawie wylacznie w Polsce w Puszczy
                              Bialowieskiej. Zawiera ona aromatyczna substancje, tzw. kamaryne, ktora nadaje
                              wodce swoisty zapach i smak.
                                • ciupazka Re: <> NOLYWECKI <> Ratafia <> 10.08.04, 12:55
                                  1 kg wiśni
                                  200 g malin
                                  200 g cornyk porzecek
                                  1 liter spirytusu 95
                                  700 g cukru
                                  400 cm3 wody
                                  kawołek łupiny zielonego orzecha
                                  kawołek kłącza alpinii lykarskiej

                                  Dwa ostatnie składniki zaloć 50 cm3 spirytusu ozciyńconego pół na pół.
                                  Trzymać ( macerować0 i trzymać bez dwa tyźnie. Zaprawkę śloć do flasecki.
                                  Wiśnie wydrylować( 1/10 pestek zachować).
                                  Wiśnie, 1/10 pestek, maliny, corne porzecki zaloć 950 cm3 spirytusu, do
                                  ftorego dodano wceśniej 350 cm3 wody( razym z wodom bedzie 1300cm3 i syćko
                                  wloć)), dodać cukier i macerować bez śtyry tyźnie. Dodać zoprowkę z orzecha
                                  i alpinii i dalyj trzymac jesce bez tydzień. Nolywecke śloć, odciskajęcy
                                  owoce, przefiltrowac jom bez gaze i ośloć do flasek. Zakorkować i sować tak
                                  coby jyj nifto nie widzioł choć bez pół roku, haj. A pote mozecie sie
                                  juz lycyć. Na zdrowie!!
                                  • to.ya Re: <> NOLYWECKI <> 10.08.04, 14:18
                                    Wiecie Wy co?
                                    Wy to normalnie sadyści jesteście okrutni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    Czytam i czytam, a język to już do podłogi, a ślinotok taki, że hej!!!!!

                                    Pyszności takie serwujecie, buuuu :'(((((
                                      • to.ya Re: <> NOLYWECKI <> 10.08.04, 14:56
                                        Kiedy... ja... nigdy... takich pyszności nie robiłam i boję się, że zepsuję,
                                        buuu;)))
                                        Ale o przepisanie tych lekarstw to ja już wiem kogo poproszę ;)))))

                                        Pozdrav!
                                        • ciupazka Re: <> NOLYWECKI <> 31.08.04, 11:54
                                          Trza zajrzyć, i zrobić jakom aroniówke... Syćkie corne owoce obnizajom
                                          ciśnienie krwi, boccie o tym i se nie ik nie załujcie, beecie o pół
                                          zdrowsi, ba haj! A przecie nie brakuje tyk, co nom to ćiśniynie dziyń w
                                          dziyń podnosom...
                                          Telo.Pozdr.
                                          • ciupazka Re: <> NOLYWECKI <> 14.09.04, 11:13
                                            Na wiyrch, i do roboty nolywecek, cas na to. Ciekawe ftorescie se stąd
                                            wybrali, he? Nie fcem sie kwolić, hale u mnie juz stojom w gasiąrkak, hale
                                            sie nie przyznom jakie i kielo. Trza uwazować, co sie tu pise, hehe...
                                            • hanys_hans Re: <> NOLYWECKI <> 25.09.04, 23:02
                                              Podział trunków
                                              Podręczny słowniczek nazw trunków. Wyrażenia oznaczające rodzaje trunków
                                              przynależą do międzyśrodowiskowego interfolkloru alkoholowego. Znane są zarówno
                                              "napowietrznym" grupom alkoholowym znad Jeziorka Kamionkowskiego, jak również
                                              studentom warszawskich uczelni, znane są żołnierzom podwarszawskich garnizonów,
                                              jak też robotnikom warszawskich fabryk.

                                              Trunki dzieli się więc na:

                                              a) oryginały:
                                              1. wódka - ponoma, pryta, gorzała, siwucha, berbelucha, nafta,okowita;
                                              2. bimber - drożdże, księżycówka;
                                              3. tanie wina - alpaga, kwasiwo, alpażur, żur, bełt, wyciskacz pawia,
                                              poniewieracz, siara.

                                              b) wynalazki, albo - bardziej popularne - dynksy:
                                              1. denaturat - dykta, dykciocha, jagodzianka na kościach, trupówka, matka oślepiara.
                                              2. tzw. "bączki": ściemniacz - spirytus metylowy, spirytus salicylowy, woda
                                              brzozowa.
                                              3. tzw. "pyki" (aerozole);
                                              4. tzw. "kropelki" - m.in. krople inoziemcowe;
                                              5. tzw. "autko": różanka - autovidol, chłodziwo lub borolej - borygo.

                                              c) drinki:
                                              1. wyciskacz łez - spirytus z wodą (1:1);
                                              2. miotacz pawia - spirytus z aromatem do ciast;
                                              3. surówka - spirytus techniczny lub przemysłowy;
                                              4. pięść furmana, uśmiech żandarma (wojsk.) lub piwo z hakiem - piwo z wódką;
                                              5. tzw. drinki radzieckie: buryj miedwied' - szampan z
                                              koniakiem; biełyj miedwied' - szampan ze spirytusem; ogni Moskwy - koniak ze
                                              spirytusem; łza kołchoźnicy - spirytus z pieprzem; nafta - wódka "stoliczna";
                                              spirytus komsomolski - spirytus z wodą (70% alkoholu); szampan rosyjski -
                                              szampan z wódką.

                                              d) zestawy:
                                              1. meduza i lorneta - galareta i dwie setki;
                                              2. białe wino z owocami - wódka i kiszone ogórki.
    • protozor Re: <> NOLYWECKI <> 01.10.04, 12:43

      Skoro, Łącko ma swoja śliwowicę i rokroczne świętowanie połączone z degustacją
      pędzonego prawie w każdym porządnym łąckim obejściu destylatu - nieoficjalny
      napitek reprezentacyjny będzie miało także Zakopane. Jurorzy tegorocznego
      konkursu nalewek orzekli, że taki tytuł należeć się ma nalewce miodowej
      przyrządzonej przez Stanisławę Cukier.

      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.01/Podhale/06/06.html
      Trzeba będzie w najbliższym czasie spróbować, tylko dajcie znać gdzie.
        • ciupazka Re: <> NOLYWECKI <> 01.10.04, 21:27
          Stawała , stawała, kansi przepis jest w temacie "Syćko o pigwie", a aktualnie
          zaroz siedne i bede jom robić. A mos przepis na coctail Mołotowa? He?

          Jak mos, to dej, hehe... moze sie przydać...
              • ciupazka Re: <> NOLYWECKI <> 01.10.04, 22:14
                Hehe, dzięki moja pigwówka napewno lepso, hale koktail Mołotowa moze
                casami być lepsy, albo mozno połącyć jedno drugim: piyrse pigwóweckom
                opić i zakońcyć koktailym... hehe. To co, przydziys na takom degustacje,
                hehe, he?
                • protozor Re: <> NOLYWECKI <> 01.10.04, 22:24
                  ciupazka napisała:

                  > Hehe, dzięki moja pigwówka napewno lepso, hale koktail Mołotowa moze
                  > casami być lepsy, albo mozno połącyć jedno drugim: piyrse pigwóweckom
                  > opić i zakońcyć koktailym... hehe. To co, przydziys na takom degustacje,
                  > hehe, he?

                  I co ja mam teraz zrobić?
                  Chętnie bym zdegustował, ale do "źródełka" trochę daleko.
            • ciupazka Re: <> NOLYWECKI <> 02.10.04, 14:06
              • Re: CURAMIN uod Ciupazki - pigwówecka IP: *.it-net.pl
              Gość: Ciupazka 09.09.2003 19:28 odpowiedz na list


              ...Ino patrzeć, jak bede miała nalot na chałupe... Juz widzem kolyjke pod
              drzwiami wejściowymi...Kozdy z cyrpokiym takim, jakim Hanysom podali
              zyntyce. Lepiyj wos zaprose na tom zyntyce na Gubałowke do bacówki i na
              oscypki. Skąd telo pigwy i ka nazbiyrać? Jak zrobie syćkiego 3-4 litry, to
              dlo przednik gości wystarcy. Dlo wos napewno bee.

              A co wom radze? Radze wom, pokiela jesce pigwe nondziecie, wartko pozbiyrać(
              przed przymrozkmi), jesce warcyj jom pokroić i odpestkować, w drobne ósemecki
              pokroić i do gąsiąrka kolejno: cukier, pigwa- cukier-pigwa-cukier. Zacynać
              cukrem i końcyć cukrem, ftorego nie trza załować( stęż. cukru w soku mo być
              ok. 60%, bo inacyj pódzie fermentacja) Wstrząsać gąsiorkiem co drugi dziyń,
              tak coby syćki cukier sie ozpuściył, potrzymać 3-4 tyźnie i po miesiącu wloć
              spiritus vini 96%v/v telo, coby otrzymać ok 40% stęż. alkoholu w nolewce.
              Zahurdzić(zamiysać) i ostawić zaś na miesiąc, co roz to miysajęcy
              zawartość gąsiorka. Po tym casie odsącyć do flasek i niek se stoi. Im
              dłuzyj stoi, tym lepsy trunek. (conojmniyj 3-5 miesięcy). Trzymać w ciymnym
              miyjscu, coby nifto nie widzioł... Prawie na święta bee gotowo... A jak jo
              dotrzymała do lata, to mozecie wiedzieć, jaki se mnie pijok, hehe. Nei,
              jesce zawiezłak jom dlo Hanysów na spotkanie, ba haj! I tam sie jom
              wyduldało ze smakiem. A towarzystwa do tego nie brakowało, ba jako! Nei ni
              ma...Kolor roz, smak dwa moja pigwówecka ma.
              Telo.Pozdr


              • protozor Re: <> NOLYWECKI <> 03.10.04, 01:24
                Byłem dzisiaj na imieninach u mamy. Jakie były naleweczki produkcji taty - palce
                lizać. Wiśniówka i smorodinówka - ten kolor, smak i zapach. Dla nich samych było
                warto;)
                • ciupazka Re: <> NOLYWECKI <> 03.10.04, 17:34
                  Jest różnica szalona między kupnymi w sklepach monopolowych a nalewkami
                  zrobionymi w domu. I stąd ten wątek nie od rzeczy. No i zabawa z nimi
                  też fajna. U mnie też stoją juz nalewki: wiśniówka, morelówka, na śliwce i
                  aktualnie robie pigwówkę. Ale jeszcze nie do degustacji. Muszą nabrać mocy
                  urzędowej, hehe...
                  Telo.Pozdr.
                    • ciupazka Re: <> DRINKI z "Solidarnościom" <> 08.10.04, 13:42
                      Drinki z "Solidarnościom" teroz barz w modzie i robiom furure w Londynie, a
                      ttu som jest przepisy na nie:

                      1. Bloody Mary (Krwawa Mary)

                      25 ml Solidarnosc Vodka
                      120 ml soku pomidorowego
                      10 ml soku z cytryny
                      sól selerowa
                      sos Worcester
                      Tabasco - jeśli ktoś lubi

                      Wszystko razem zmieszać z lodem, podawać w wysokich szklankach. Smacnego!

                      2. Sex On The Beach (Seks na plaży)

                      25 ml - Solidarnosc Vodka
                      25 ml - soku brzoskwiniowego
                      50 ml - soku pomarańczowego
                      50 ml - soku żurawinowego

                      Razym 150 ml, wystarcy, jaze nadto do celu, ftoremu mo słuzyć, ba jako!
                      Wstrząsnąć, podawać w wysokich szklankach z kawałkiem cytryny.
                      Ta to napewno ku "zdrowiu", zamiast wiagry! No to siup! I obziyrać sie
                      wartko za babom, hehe...

                            • ciupazka Re: <> DRINKI z "Solidarnościom" < 08.10.04, 21:18
                              protozor napisał:

                              > Zaraz "samce". To pewnie rewanż za to, że "baby nie umieją jeździć".
                              >
                              > BTW, czy znalazł się kiedyś ktoś kto Cię przegadał:)))


                              Do stu jancykrystów, cosik mi sie mi widzi, abo mi sie ino zdaje , ze ftosi
                              mo smak na cosi... po nasemu dostać w kufe... Hehe... Przecie zek Ci
                              przyznała racje, ze baby kiepsko jezdzom, a Ty od razu kota do góry
                              wyobracos...I zas som zawarzujys, ani sie nie obejrzys, kie sie powadzimy.
                              Godoj , ze ni mos casu i koniyc godanio. Telo.
                                  • ciupazka Re: <> DRINKI z "Solidarnościom" < 08.10.04, 21:32
                                    Nie musis, wolno wóla... Jo zaś mom tv nastawione na 2: 10 lat Grupy Rafała
                                    Kmity, śpiewał też Alosza Afiejew( bardzo go lubię), potem sa dobre filmy.
                                    Piece mi sie w sabaśniku syrnik, warzom podpiyńki , jesce je trza
                                    zamarynować po te nolywecki.... Baby majom w piernikin roboty...nie to, co Wy!
                                    Hej!
                                    • protozor Re: <> DRINKI z "Solidarnościom" < 08.10.04, 21:42
                                      ciupazka napisała:

                                      > Nie musis, wolno wóla... Jo zaś mom tv nastawione na 2: 10 lat Grupy Rafała
                                      > Kmity, śpiewał też Alosza Afiejew( bardzo go lubię), potem sa dobre filmy.
                                      > Piece mi sie w sabaśniku syrnik, warzom podpiyńki , jesce je trza
                                      > zamarynować po te nolywecki.... Baby majom w piernikin roboty...nie to, co Wy!
                                      > Hej!

                                      Powoli to sie nadaje na nowy wątek.
                                      Awdiejewa uwielbiam, ale Bonda również.
                                      To musi u Ciebie nieźle pachnieć.
                                      Sernik nie może być za suchy, z rodzynkami i jeszcze na dodatek z polewą
                                      czekaladową. Aż dostałem ślinotoku. O jedzeniu mogę dyskutować długo.
                                      Tylko nie bardzo lubię opieńki, bo w ich blaszkach siedzi mnóstwo małych białych
                                      robali i ciężko je z nich usunąć.
                                      Za to naprawa kranów, samochodu, remont mieszkania to przecież domena facetów.
                                • Gość: Ciupazka Re: <> Nolywecki.... co to? IP: *.it-net.pl 10.02.06, 10:50
                                  Nalewka z definicji jest niczym innym, jak alkoholowym wyciągiem z owoców,
                                  kwiatów, ziół lub korzeni. Kosztując jej ze smakiem, nie zdajemy sobie nawet
                                  sprawy, jak długą mają historię. Znawcy twierdzą, że pierwsza nalewka
                                  sporządzona została przez ojca medycyny Hipokratesa; miał to być napój z wina i
                                  miodu z dodatkiem przypraw, zwany wówczas "hipokrasem". Największy po
                                  Hipokratesie lekarz Galen (II-III w.) stosował wiele wyciągów i odwarów z ziół,
                                  w tym nalewek. Do dziś lekarze przepisują preparaty galenowe, czyli gotowe leki
                                  roślinne. Żartujemy z bimbru - a przecież jego odkrywcami byli arabscy
                                  alchemicy, którzy w VIII w., po doprawieniu samogonu ziołami, korzeniami i
                                  miodem, rozpowszechnili go po całym świecie jako "aqua vitae"!

                                  Cały czas mówimy o nalewkach leczniczych - a kiedy powstała pierwsza nalewka
                                  przeznaczona do powszechnej konsumpcji? Stało się to we Włoszech w XVI w.;
                                  zwano ją "rosoglio". Był to olejek różany ze spirytusem. Później pojawiły się
                                  inne lubiane i doceniane nalewki: "Benedyktynki" czy "Charteuse", wyprodukowane
                                  w klasztorach. Narody europejskie prześcigały się w produkowaniu nalewek wedle
                                  własnych gustów, upodobań, a receptury ich były strzeżone niczym złoto w
                                  sejfach. W Polsce ponoć moda na nalewki zaczęła się wraz z Henrykiem Walezym.
                                  Moda - bo nalewki znane były wcześniej. Nasze krupniki zdobywały uznanie za
                                  granicą, a w apteczkach znajdowały się nalewki, których recepturę - bywało -
                                  zapisywano w testamentach!

                                  Od niespełna trzech lat - podczas tradycyjnych konkursów potraw regionalnych -
                                  powracają nalewki, które są jednym z elementów bogatej kultury ludowej.
                                  W trakcie ostatniego XI konkursu w Kluszkowcach nalewki krasiły stoły,
                                  wyzwalały barwny i soczysty językPienińskie nolywki: Stanisława Krupa ze
                                  Sromowiec Wyżnych, która wcześniej robiła nalewki z tarniny, poleca teraz
                                  nalewkę z wiśni i miodu. Receptura jest bardzo prosta:

                                  3 kg wiśni trzeba zalać spirytusem oraz połową litra miodu i mieszać
                                  codziennie przez dwa tygodnie. - Każda nalewka jest na coś dobra. Moja jest z
                                  miodem spadziowym i wszystkimi ziołami, jak się ją pije zimą, to dzięki
                                  aromatowi można sobie wyobrazić, że jest się wśród pól, że pachnie pszenica i
                                  kwiaty. Można powiedzieć, że to nalewka na miłość, bo bardzo przyciąga do
                                  siebie i rozgrzewa.

                                  Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Kluszkowicach przygotowały trzy nalewki.
                                  Imbirowa jest bardzo mocna i od razu oddziałuje na górne drogi oddechowe.
                                  Zalecana jest jako lekarstwo na takie schorzenia. Nalewka ze śliwek przypomina
                                  wigilijne tradycje, wtedy pijemy podobny w smaku kompot z suszonych owoców.
                                  Litewska ma z kolei dużo dziurawca, czyli jest bardziej "żołądkowa", zalecana
                                  na różne schorzenia żołądkowe i prawidłowe trawienie.

    • rita100 Re: <> NOLYWECI <> 23.01.05, 18:31
      hanys_hans napisał:

      > Ajerkoniak
      > 7 żółtek
      > 1/2 kg cukru pudru
      > 1 3/4 szkl. zimnego gotowanego mleka
      > 1 szkl. spirytusu
      > wanilia
      >
      > Wszystkie składniki połączyć i zmiksować.
      > Wychodzi 1 litr ajerkoniaku.
      >
      > =============================== =============================
      >
      > Ajerkoniak na 1 litr #1
      > 8 żółtek
      > 2 szkl. cukru
      > 1 1/2 szkl. mleka
      > 1 1/4 szkl. spirytusu
      > 50 g winiaku
      > wanilia
      >
      > Żółtka ucierać na parze z cukrem, dodać wrzące mleko oraz wanilię. Po
      > wystudzeniu dodać spirytus i wlać do butelek
      >
      > =============================== =============================== ========
      >
      > Ajerkoniak na gęsto
      > 1/2 litra wódki
      > 7 żółtek
      > 1 1/2 szklanki cukru pudru
      > 4 łyżki mleka zimnego
      > 6 do 8 łyżek mleka w proszku
      > cukier waniliowy
      >
      > =============================== ===============
      >
      > Ajerkoniak pyszny - przepis Cioci Anieli
      > 6 żółtek
      > 1 kostka świeżego masła
      > 2 szklanki cukru pudru
      > 1 butelka wódki
      > cukier waniliowy
      >
      > * żółtka ukręcić z cukrem na puch
      > * dodawać po jednej łyżce masła
      > * po otrzymaniu jednolitej masy dodawać powoli wódkę

      A jaka cena jest na sprzedaż ?
      Moze handelek ?
      • ciupazka Re: <> NOLYWECI <> 23.02.05, 11:34
        "W rankingu dziennikarzy działu kulinarnego "New York Timesa" polskie wódki
        zajęły drugie i trzecie miejsce, a niewiele brakowało, by wygrały. Dziennikarze
        oceniali wódki z górnej półki, które niedawno pojawiły się na amerykańskim
        rynku. Na dwa dni degustacji wszyscy dostali wolne. Żeby było obiektywniej,
        zaprosili na nią kiperów Wiliama Hamiltona i Ebena Klemmana.

        No i się zaczęło. Z samego rana sekretarka przelała do "neutralnych" butelek
        wódki amerykańskie, polskie, rosyjskie, francuskie, holenderskie, estońskie,
        szwajcarskie... Dziennikarze mieli przetestować 20 gatunków, ale szef jury
        przyniósł "z sentymentu" jeden dodatkowy - Smirnoff United States Grain (nie
        powinien pojawić się na teście, bo jest w Stanach od 1934 r.).

        Eric Asimov, jeden z degustatorów, pisze mi w e-mailu, że "nic szczególnego się
        nie działo. Po prostu kosztowaliśmy, dosłownie na język, kolejne gatunki. Przy
        każdej próbce robiliśmy dwu-trzyzdaniowe notatki i przyznawaliśmy gwiazdki - od
        połówki do czterech".

        Nasze wódki wywarły na komisji "piorunujące" wrażenie. - Nie jestem smakoszem,
        ale te od razu wydały mi się wyśmienite - wyznaje Eric.

        Przy Wyborowej Poland Single Estate Rye (niedostępna w Polsce) komisja
        zanotowała: "Elegancka i intrygująca, o łagodnym smaku, ogólne wrażenie:
        wspaniale się prezentuje". Wyborowa dostała trzy gwiazdki! Z kolei w Belvedere
        Poland "jest jakaś gładkość, wielka czystość, ogólnie bardzo dobra budowa" (też
        trzy gwiazdki!)."GW
        • antosia21 Re: <> NOLYWECI <> 23.02.05, 11:53
          A u nas w kuchni stoi teroz balon z nastawem winka z ziemniaków, pomarańczy i
          cytryn <!!!> Ciekawe co z tego wyjdzie, chłopecek wynalozł kansi w interku
          przepis no i ....uwidzimy
          • ciupazka Re: <> NOLYWECI <> 13.06.05, 09:51
            antosia21 napisała:

            > A u nas w kuchni stoi teroz balon z nastawem winka z ziemniaków, pomarańczy i
            > cytryn <!!!> Ciekawe co z tego wyjdzie, chłopecek wynalozł kansi w inte
            > rku
            > przepis no i ....uwidzimy

            I co wysło, bier flaske ze sobom , kie bees jechała do nos...Sprógujymy!
            Telo.Pozdr.
                • rita100 Re: <> NOLYWECI <> 25.07.05, 22:44
                  A ja mam taki warmiński przepis:
                  z fermentowanego miodu, dodajemy wode ognistą i robi sie lenkwar - napój
                  musujący z dodatkiem ziaren jalowca. Smak niestety gorzkawy ;))))))

                    • ciupazka Re: <> NOLYWECI <> 24.09.05, 01:13
                      Juz pore butli stoi w komorze, jutro trza sie brać za pigwówkę.
                      Ciekawość jakie nalewki Forumowicze nastawiyli??? Ku wiyrchowi, sobota,
                      niedziela casu dość i do roboty nietoty! Zima za pasym, musi Wos cosi
                      ozgrzoć. Hej!
                      • ciupazka Re: <> NOLYWECI <> 14.12.05, 16:28
                        Cy nos tyz trza przeszkolić? Przecie my nie sprzedajymy, momy dlo sobie, nei
                        hale dobrze wiedzieć, ze szkolom sprzedawów alkoholu, moze i dobrze.

                        "Nawet dyscyplinarne zwolnienie z pracy pracownika, który sprzeda alkohol
                        nieletniemu nie chroni sklepu przed konsekwencjami wynikłymi z naruszenia
                        przepisów. Koncesję bowiem dostaje sklep i to sklepowi Urzęd Miejski w takiej
                        sytuacji koncesję wycofuje. Alkohol wśród nieletnich to coraz większa plaga i
                        samorządy odpowiedzialne za wychowanie w trzeźwości kładą także coraz większy
                        nacisk na zwalczanie tejże plagi. W nowotarskim magistracie odbyło się właśnie
                        kolejne szkolenie sprzedawców, by skłonić ich do sprawdzania wieku kupujących,
                        a tym samym egzekwowania zakazu sprzedaży alkoholu niepełnoletnim"(PB)

                          • Gość: Ciupazka Re: <> Nolywecki <> imbirówka <> IP: *.it-net.pl 06.05.06, 13:36
                            Imbirówka



                            10 dag świeżego korzenia imbiru, 2 cytryny, 10 dag cukru, 3 łyżki miodu, 0,75
                            l czystej wódki

                            Imbir umyć, obrać i pokroić w cienkie plasterki. Cytryny wyszorować, opłu-kać,
                            pokroić w ósemki, wrzucić do gąsiorka lub słoja i zalać wódką. Dodać cukier
                            oraz miód, naczynie zamknąć i odstawić na 3 miesiące. Następnie nalewkę zlać do
                            pustego słoja, starannie go zamknąć i odstawić w chłodne miejsce. Gdy nalewka
                            ładnie się sklaruje, delikatnie zlać lub ściągnąć rurką przejrzysty płyn, a
                            osad przefiltrować. Uzyskany klarowny alkohol połączyć z pozostałym, rozlać do
                            butelek, zakorkować je i pozwolić nalewce dojrzewać w chłodnym miejscu co
                            najmniej 3 miesiące.

                            Smacnego, super!
                            • ciupazka Re: <> Nolywecki <> litworówka 14.05.06, 19:51
                              I przepis: korzyń, liście abo łodygi litworu, arcydzięgla lekarskiego
                              (Archangelica officinalis) zalewomy 70% spirytusem, odstawiomy na 1 miesiąc
                              i dopiyro z tyj nalywki robimy wódke. Biermy 2 łyzecki tyj nolywki
                              wlywomy do 0,5 wódki, dajymy 2 łyżki duze miodu i wyciskomy sok z
                              cytryny. Miysomy, odstawiomy na 3-4vmiesiace. Nie wolno wce\śniyj pić, bo
                              niedobre.

                              II przepis/

                              Zrobić konfiture z młodyk , 10-15 cm długik łodyżek litworu ( patrz
                              konfitury, książka kucharska), dodajęcy sody oczyszczonej na koniec noza do
                              syropu cukrowego. A po co? Wtedy zostaje zachowany piykny, zielony kolor
                              litworu. Takie łodyżki w syropie cukrowym mozno stosowac do zdobiynio
                              tortu, abo wkładać w karafke, zaloć wódką 30-40% i niek se stoi 3-4 miesiące
                              i nabiyro smaku. Dodać mozno do smaku miodu, soku z cytryny. Zielone łodyżki
                              i piykny kolor zielony nalywki stanowiom całom ozdobe litworowki, nie
                              godajęcy o smaku i przednim lyku na zołądkowe dolegliwości ( niestrawność).
                              No to do roboty NIETOTY!. Mnie piyknie litwor sie ozsioł na działce i rośnie
                              jak kwast. Trza bee porzadecek tyz nim zrobić. A lykarstwo sować na
                              cornom godzine.
                              • Gość: Ciupazka Re: <> Nolywecki <> litworówka IP: *.it-net.pl 19.05.06, 10:41
                                A o litworze mocie tu jesce przepis na konfiture (tyz jest),
                                a z konfitury wódecka, ino nie zaboccie dodać do syropu cukrowego sody
                                oczysconyj (NAHCO3) na koniyc łyzecki, to wozne dlo koloru konfitury i
                                pote litworówki. Biere sie i jo za niom, bo piykne juz łodyżki, a
                                nojlepiyj robić to z młodyk, zielonyk jesce.


                                www.samper.pl/strony/Gerlee_Alina/ros_arcydziegiel.htm

                                Telo.Pozdr.
                                    • hanys_hans Re: <> Nolywecki <> na casie 25.11.06, 21:53
                                      Wódka kawówka

                                      Składniki:
                                      1 l spirytusu
                                      5 dag dobrej kawy
                                      pół kg cukru
                                      pół litra wody
                                      pół laski wanilii
                                      1/4 l dobrego rumu

                                      Na początku zaparz 1/4 l dobrej kawy, oddzielnie zagotuj cukier z wodą. Teraz
                                      zmieszaj spirytus, kawę, rum, ugotowany syrop i przeciętą wzdłuż wanilię, całość
                                      wlej do karafki. Karafkę dokładnie zatkaj korkiem. Po miesiącu wyjmij wanilię, a
                                      wódkę porozlewaj do małych flaszek i szczelnie je zakorkuj.
                                      • ciupazka Re: <> Nolywecki <> na casie 25.11.06, 22:41
                                        I pote po takiej wódce nie śpis bez tydzień!!! Miesanka piorunująca! Moje
                                        nolywecki rządkiem tyz stojom i dojrzewajom, za rok bedom do picia.( Jak mi ik
                                        nie wycyckajomm po ciućmu) A dzisiok nasło mnie na Tyskie Książęce z sokiem
                                        malinowym i co , posłak do sklepu i przynieslak i pije, to bez ten
                                        listopadowy upał tak mnie nasło. Mocie chęć ? No to za Wase zdrówko bęc.
                                            • Gość: Ciupazka Re: <> Nolywecki <> na casie, 5 maja! IP: 84.201.213.* 24.04.07, 11:14
                                              Turnieje nalewek odbywają się trzy razy do roku.

                                              Najbliższa 5 maja w "Dworze Anna" w Jakubowicach Konińskich koło Lublina.

                                              Informacje i zgłoszenia:

                                              www.apetycik.pl

                                              Terminy turniejów nalewek:

                                              – 8 marca w Kawiarni Artystycznej Hades w Lublinie (nalewki wystawiają tylko
                                              panie).
                                              – 5 maja w Dworze Anna w Jakubowicach Konińskich koło Lublina.
                                              – 15 września w Knajpie u Fryzjera w Kazimierzu Dolnym.

                                              W jury zasiadają Piotr Bikont i Robert Makłowicz. Pomysłodawcą jest Kresowa
                                              Akademia Smaku.

                                              Hehe, mom niedaleko...Chłop zywemu nie przepuści.
                                              • ciupazka <> Nolywecki <> na casie, 4 maja 24.04.07, 11:20
                                                Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                                                > Turnieje nalewek odbywają się trzy razy do roku.
                                                >
                                                > Najbliższa 4 maja w "Dworze Anna" w Jakubowicach Konińskich koło Lublina.
                                                >
                                                > Informacje i zgłoszenia:
                                                >
                                                > www.apetycik.pl
                                                >
                                                > Terminy turniejów nalewek:
                                                >
                                                > – 8 marca w Kawiarni Artystycznej Hades w Lublinie (nalewki wystawiają ty
                                                > lko
                                                > panie).
                                                > – 5 maja w Dworze Anna w Jakubowicach Konińskich koło Lublina.
                                                > – 15 września w Knajpie u Fryzjera w Kazimierzu Dolnym.
                                                >
                                                > W jury zasiadają Piotr Bikont i Robert Makłowicz. Pomysłodawcą jest Kresowa
                                                > Akademia Smaku.
                                                >
                                                > Hehe, mom niedaleko...Chłop zywemu nie przepuści.

                                                Poprawiam termin!Uwaga w tym roku 4 maja już po raz XI.
                                                Wyjątkowo 4 a nie 5 maja!!!

                                                www.mniammniam.pl/szukaj.php?s=nalewki&m=a&kq=1
                                                  • ciupazka Re: <> likiery "Benedyktynka" <> 26.06.07, 18:42
                                                    Benedyktyni z Lubinia uruchamiają produkcję "Benedyktynki" - likieru ziołowego
                                                    o działaniu leczniczym opartego na szesnastowiecznej tradycji

                                                    Benedyktynka powstaje z 21 ziół i korzeni . - Ten likier nawet cukrzykom nie
                                                    zaszkodzi - twierdzi ojciec Patryk z klasztoru Benedyktynów w Lubiniu koło
                                                    Kościana, gdzie rozpoczęła się produkcja Benedyktynki. Lubiński trunek może
                                                    stać się konkurentem sławnego Benedictine, wynalezionego we francuskim
                                                    klasztorze Fecamp przez XVI-wiecznego zakonnika Don Bernardo Vincelliego i
                                                    produkowanego do dziś. Na pomysł produkcji likieru w Lubiniu wpadł ojciec
                                                    Patryk, mieszkający w klasztorze od 17 lat. Kiedyś zajmował się szkółką roślin
                                                    ozdobnych, od dwóch lat całkowicie poświęcił się załatwianiu formalności
                                                    potrzebnych do produkcji nalewki. Zioła mnisi kupują w hurtowni ziół w Gostyniu
                                                    i przywożą do klasztoru w płóciennych workach. Wyprodukowanie jednej partii
                                                    Benedyktynki trwa dwa tygodnie, potem trunek musi jeszcze leżakować. Mnisi chcą
                                                    ją sprzedawać wysyłkowo a także za pośrednictwem poznańskiej sieci marketów
                                                    Piotr i Paweł. Pierwsza partia trafi do sklepów jeszcze w czerwcu.

                                                    Likier będzie sprzedawany w dwóch wersjach: łagodniejszej - z zawartością 30%
                                                    alkoholu i bardziej ekskluzywnej - 40 procentowej. Butelka jest stylizowana i
                                                    wykonana z ciemnooliwkowego szkła. Widnieje na niej krzyż, taki sam, jak wyryty
                                                    na jednym z kamieni, który mnisi znaleźli kilka lat temu przy klasztorze.
                                                    Etykietę nalewki na 21 ziołach opracował Tomasz Wendland, poznański artysta
                                                    multimedialny, szef Centrum Sztuki Współczesnej Inner Spaces.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=64492937&a=64492937
                                                  • ciupazka Re: <> nolywecki <> 05.09.07, 22:54
                                                    pigwówecka z owoców pigwowca (krzew) juz nastawiona, a tak
                                                    kwinie pigwowiec:
                                                    fotoforum.gazeta.pl/photo/4/qe/sa/buzg/o1Tka37gkfNnegVIBB.jpg
                                                    A Wy z cego robicie w tym roku?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka