hanys_hans
10.09.04, 21:27
1940 wrzesień 17, Moskwa
Znamienna rocznica!
Artykuł dziennika "Krasnaja Zwiezda", organu Ludowego Komisariatu Obrony ZSRR
z okazji pierwszej rocznicy agresji Armii Czerwonej na Polskę
Minął rok od tego historycznego dnia, kiedy oddziały Armii Czerwonej,
spełniając rozkaz rządu radzieckiego, przekroczyły granicę... Do historii
czynów bojowych Armii Czerwonej na zawsze zostaną zapisane zwycięstwa spod
Grodna, Lwowa, huraganowe przerwanie i rozbicie warownego ośrodka Sarny,
uderzenie na wroga pod Baranowiczami, pod Dubnem, Tarnopolem i wielu innymi
miejscowościami. Niepowstrzymaną lawiną płynęły wojska pancerne wspomagane
przez lotnictwo, artylerię i zmotoryzowaną piechotę. Szybkość, niepowstrzymany
pęd bojowy, błyskawiczna akcja często bardzo paraliżowało w ogóle wszelki
opór. W ciągu 12-14 dni nieprzyjaciel był zupełnie rozbity i unicestwiony. W
tym okresie jedna tylko grupa wojsk Frontu Ukraińskiego w bitwach i manewrach
okrążających wzięła do niewoli 10 generałów, 52 pułkowników, 72
podpułkowników, 5131 oficerów, 4096 podoficerów i 181 223 szeregowców Polskiej
Armii.
Szybkie posuwanie się Czerwonej Armii nie było następstwem braku oporu. Podły
i politowania godny rząd polski zabezpieczył swoją ucieczkę do Rumunii
siedmioma dywizjami piechoty. Oddziały Frontu Ukraińskiego, pozostające pod
dowództwem tow. Timoszenki, rozbiły te główne siły nieprzyjacielskie w bardzo
krótkim czasie.
W tym czasie wzrosło znacznie bezpieczeństwo granic naszej ojczyzny. Kraj
socjalizmu doszedł do tych rezultatów w czasie, gdy świat kapitalistyczny jest
kołysany wzburzonymi falami drugiej imperialistycznej wojny światowej.
Inicjatorzy i twórcy tej rzezi wszelkimi sposobami starają się ją poszerzyć i
powiększyć.
Kierownictwo państwa polskiego wraz ze swoją nieudaną generalicją wplątało
swój kraj w wojnę z Niemcami i szybko zbankrutowało... 17 września w myśl
decyzji rządu ZSRR wojska Armii Czerwonej przekroczyły dawną granicę Polski...
Nasze oddziały zdecydowanie i energicznie łamały opór wojsk polskich tam,
gdzie były stawiane próby oporu.
...w Grodnie oddziały Armii Czerwonej spotkały się ze zorganizowanym oporem
wroga. Most na Niemnie był zabarykadowany i gdy nasze czołgi zbliżyły się do
niego, z drugiej strony otworzono silny ogień z km. i kb. Polacy strzelali
przeciwpancernymi i zapalającymi pociskami. Zdecydowane działania N-tej
brygady pancernej doprowadziło do tego, że wieczorem 20 września południowa
część miasta została zdobyta. Czołgi działały pojedynczo i zwalczały liczne
punkty ogniowe przeciwnika, umieszczone w domach i różnych kryjówkach.
Nieprzyjaciel starał się otoczyć czołgi ogniem jednocześnie ze wszystkich
stron. Kilka czołgów wdarło się do miasta i przez całą noc prowadziło bój z
przeważającymi siłami nieprzyjaciela. Część czołgów została zniszczona.
Rankiem 21 września nasza artyleria, znajdująca się na prawym brzegu Niemna,
otworzyła ogień na główne centra obrony - koszary, okopy.
N-ty pułk strzelców, przeprawiwszy się przez rzekę łódkami, zbudował most dla
czołgów, zlikwidował dużą grupę oficerów za dworcem i toczył krwawy bój na
ulicach miasta... Inny pułk strzelców w ślad za pierwszym przeszedł Niemen,
likwidując przy pomocy czołgów grupę oficerów (do 250 osób) broniących się na
wschodnich wzgórzach. Reszta Polaków uciekła w kierunku Sopoćkinie-Suwałki. W
bitwie wzięto 38 oficerów, 28 oficerów młodszych, 1477 żołnierzy. Nie mniej
jak 350 oficerów zostało zabitych. W okolicy Dubna wzięto do niewoli 500
oficerów, 5500 szeregowych, a przy likwidacji grupy gen. Andersa - 2
generałów, 3 pułkowników, 50 oficerów i 1000 szeregowych. Pod Włodzimierzem
Wołyńskim radziecka brygada czołgów miała wziąć 150 oficerów i 1200 żołnierzy.
W okolicach Lublina 3000 oficerów..., ogółem 12 generałów, 8000 oficerów i 230
000 żołnierzy.
Źródło:
Zmowa. IV rozbiór Polski. Wstęp i oprac. A. L. Szcześniak, Warszawa 1990, s.
197-199.