ciupazka
01.11.04, 19:46
Komunikat PAP 01-11-2004, ostatnia aktualizacja 01-11-2004 09:24
Od pierwszego listopada do 15 czerwca przyszłego roku w słowackiej części
Tatrzańskiego Parku Narodowego obowiązuje bezwzględny zakaz wypraw w góry
W Słowacji - w odróżnieniu od Polski - już od ponad 20 lat od listopada do
połowy czerwca obowiązuje bezwzględny zakaz wchodzenia na tatrzańskie
szczyty. Szlaki turystyczne są w tym czasie zamknięte; jesienią i zimą ze
względu na bezpieczeństwo turystów, wiosną - aby zwierzęta żyjące w parku,
zwłaszcza kozice górskie (nazywane przez Słowaków 'kamzikami'), mogły w
spokoju urodzić i odchować potomstwo.
'Zakaz nie obejmuje szlaków turystycznych prowadzących do schronisk, ale i tu
apeluję o rozwagę; poruszanie się po oblodzonych i zaśnieżonych szlakach jest
bardzo niebezpieczne' - powiedział Martin Kulanga, naczelnik Horskiej
Zachrannej Slużby (HZS), która jest słowackim odpowiednikiem GOPR-u.
Osobom łamiącym zakaz grozi mandat, a w razie wypadku kosztów akcji
ratunkowej i ich leczenia nie pokryje ubezpieczalnia, ale będą musiały je
zapłacić z własnej kieszeni, a np. użycie helikoptera to spory wydatek -
ostrzegł Kulanga.
Zakaz wędrowania po górach w nocy obowiązuje przez cały rok - przypomniał
naczelnik HZS, odnosząc się do podobnego zakazu, jaki ostatnio wprowadzono w
polskiej części Tatr.
Dość przybocyć , ze śtyry piąte Tatr lezy po stronie słowackiej. Lepiyj Wom
Turyści? A my co gorsi? He?