22.12.04, 12:59
Błagam Was dziewczyny spod Tatr , podajcie przepis na typową wigiliją
kwaśnicę. Jadłem taką wiele lat temu w ZAkopanem i ten smak pamiętam, ale
zupełnie nie wiem jak taką zupę zrobić. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
        • ciupazka Re: kwaśnica 16.01.05, 21:25
          Wstyd sie przyznać, hale dopiyro dzisiok wypatrzałak tyn wątek z kwaśnicom.
          Wartko odpisuje, bo to przepisów na kwaśnice momy pore, bajako! Inkso
          jest wilijno, a inkso codziynno, nojcęściej warzono w chałupak. Hale coby
          była dobro, to musicie mieć dobrom kisconom kapuste, nojlepiyj jom samemu
          na jesiyni ukisić i to nie jednom becke, wte głodu w chałupie nie
          bedzie. Bogate gazdy to ryktowali na zime dwadziyścia stulitrowyk becek,
          a w biydniyjsej chałupie zawse stoło śtyry do pięciu becek w kumorze.

          Kiscenie kapusty to był prawie obrzęd. W rodzinie syćka musieli pomogać
          przy obiyraniu liści, krązaniu, a pote jyj deptaniu boskiym przez chłopa.
          Piyrse sie sprowdziyło becki, cy nie "puscajom", siurowało sie je pore razy
          scotkom ryzowom, nojcęściyj kupowanom na Słowacji, pote zalywano jom wodom,
          do ftoryj sie wrucało pore dość duzyk, ozpolonyk do cyrwoności pod blachom
          w palenisku okrągloków granitowyk, wyciągniętych z Dunajca. Zakrywało sie
          becke celtom, woda zarozki wrzała i becke dzynfekowała. Nei beka była
          gotowo.

          Kapusta

          Nie wolno było do obiyrania liści z kapusty przed krązaniem brać cłeka
          chorego, ba nawet ni mog patrzyć na takom kapuste, nolepiyj, jak taki
          chory posed precki, ba jako.
          Krązanmiem zajmowały sie młode siuhaje, bo miały siełe, ustawiali
          krązownice( szatkownice) na stole i piyknie krązali.
          Deptaniym ułozonyj w becce abo w sudku zajmano nociężsego chłopa,
          nojcęściej dziadek, ftory musioł porządnie nogi se umyć i dodajęcy soli do
          becki, liści bobkowyk, kminku , troske marchewki, abo jabłka. Dobrze
          udeptano kapusta puscała sok, ftory sie ślywało. Casami wkładano całe
          główecki małyk kapustek na spod becki, ej kielo one były dobre na wiesne
          te nase witaminy.

          Pore dni becki musiały stoć w cornyj izbie , ka sie polyło i było
          ciepło, coby fermentacyjo rusyła, Pote sie wynosiyło becki do piwnicy, abo
          do sionki i tam bez całom zime stoły, trza było jom ino roz na tydzień
          zmywać w zimie, a w lecie co trzy dni, coby nie skisła.

          Kwaśnica - to sok znad kapusty w becce . Kwaśnice mozno podawać pod roznymi
          sposobami. A kie kapusta była barz kwaśno, to jom w gorcku warzono,
          odlywano kwaśnice i jom dodawano do choćjakiego miysa( wędzono gęsina,
          baranina, wędzone żeberka wieprzowe, a moglo być i świyze, niewędzone
          miyso) wceśniej uwarzonego z jarzynami.


          Kwaśnica na wędzonyj gęsinie

          Kawołek uwędzonyj gęsiny, kwaśnica, włoszczyzna, cebula, cosnok - to
          składniki. Wędzonom gęsine uwarzyć we wodzie, połącyć z kwaśnicom, warzyć
          godzinke i dodać teroz pokrojone drobno jarzynt, Wrucić cebule i drobniutko
          pokrojony cosnocek, Warzyć drugom godzine. Uwarzyć grule, wyłozyć na miske,
          zaloć kwaśnicom z kawołeckiym gęsiny. Pieprzu , soli do smaku! Smacnego! A
          kie byście troske dali kapusty, tom trza drobno pokrajać i warzyć z kwaśnicom.

          Inkse przepisy nastypnym razym.
          Telo.Pozdr.
            • ciupazka Re: kwaśnica 16.01.05, 22:30
              hehe... po nasemu kwaśnica, nie tak całkiem kapuśniak, zapewniam Cię ,
              ze nie kapuśniak. Syćkik tajemnic nie zdradze! hej! A teroz:

              Kapusta zokopiańsko

              Składniki: kisono kapusta, grule uwarzonei odcedzone, cebula, przyprawy,
              kawołek wędzonego miysa abo dobro kiełbasa.

              Kapuste uwarzyć z posiekanom drobno cebulom, kawołkiym wędzonego miysa abo
              kiełbasom. Osobno uwarzyć grule, odcedzić, Grule tłuckiem umiysać( zmiażdżyć)
              i połącyć z kapustom. Przysmazyć słonine, dać troske mąki, zaproske takom
              wrucić do kapusty i zawarzyć. Gotowom nałozyć na miske i papać, do tego
              piwko mogło by być. Smacnego!

              Telo.Pozdr.
                • ciupazka Re: kwaśnica 17.01.05, 19:54
                  Ta kwaśnica kwaśno,
                  za bardzo mie trzęsie,
                  Choćby mnie pytały,
                  nie bede ik zięciem.

                  Zokopiańskie baby
                  gruli nawarzyły,
                  fciały je odcedzić -
                  brzuchy poparzyły

                  A jak mu uwarzys,
                  pokoz co lepsego,
                  to sie wtedy mozes
                  przytulić do niego, juchachaaa!

                  A teroz : KWAŚNICA na wędzonyk żeberkak.

                  Składniki: Kwaśnica ( sok znad kapusty kisconej), wędzone żeberka, cosnok,
                  liście bobkowe, sol, pieprz , grule.

                  Kisconom kapuste uwarzyć w więksyj ilości wody, wode odloć. Osobno uwarzyć
                  żeberka wędzone, dodajęcy cosnok, liście bobkowe i cebule. Wywar połącyć z
                  kwaśnicom i podawać z uwarzonymi w całości grulami, troske pieprzu i gotowe.
                  Smacnego.

                      • ciupazka Re: kwaśnica 18.01.05, 10:12
                        Panowie i panie
                        w restauracji nie stójcie,
                        siadojcie przy piecu
                        kwaśnice gotujcie!

                        W Poroninie baby
                        hrubyk chłopów majom
                        ej, bo cały rocek
                        kwaśnice jodajom, juuuuchachachaaa...

                        KWAŚNICA z susonymi grzybami

                        Przyryktować: susone grzyby, kwaśnice, sól, grule, wędzonom kość abo bocek.

                        Grzyby opłuccie, zalyjcie nieduzom ilościom wody i uworzcie na wolnym ogniu.
                        Kwaśnice uwarzyć osobno z kościom wędzonom, abo bockiym. Połącyć z
                        posiekanymi grzybkami i wywarym ś nik. Osobno uwarzyć grulke, wyłozyć na
                        miske i zaloć kwaśnicom z grzybami, lekutko popieprzyć przed jedzyniym, coby
                        dobrze trowić. Smacnego!
              • Gość: jaga Re: kwaśnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:10
                ciupazka napisała:

                > hehe... po nasemu kwaśnica, nie tak całkiem kapuśniak,zapewniam Cię,
                > ze nie kapuśniak. Syćkik tajemnic nie zdradze!

                A wiesz Ciupazko, że z Ciebie to jest niezła jędza :-(
                A co?wszystkie tajemnice go grobu weźmiesz? :-) Prawdziwe góralki z Zakopanego
                nie są takie wredne, mnie powiedziały jak taką zakopiańską kwaśnicę ugotować.
                Podstawą jest połączenie wywaru mięsnego z sokiem z kiszonej kapusty, ale tej
                kiszonej "jak pan bozia przykazał" - teraz taką można kupić tylko u prawdziwej
                gospodyni na wsi, choć czasami zdarza się niezła w słoikach.
                Nie podam dokładnych proporcji, bo ich po prostu nie ma /ja też nie potrafię
                gotować ściśle wg przepisu/. Otóż należy ugotować mięso /wieprzowina: żeberka
                lub karczek albo głowizna/z dodatkiem soli,pieprzu,ziela ang.liścia laurowego
                do miękkości zalać sokiem/tym prawdziwym/z kiszonej kapusty dodając niewielką
                jej ilość /ja dodaję jeszcze odrobinę kminku i vegety do smaku/ oraz ugotowane
                oddzielnie, w niewielkiej ilości wody, ziemniaki pokrojone w grubą kostkę
                /łącznie z wodą w której te ziemniaki się gotowały/. Ot,i wszystko. Kwaśnica
                musi być po prostu kwaśna. Smacznego!





                • ciupazka Re: kwaśnica 18.01.05, 16:19
                  skoda, ze nie dodałaś baba jaga, hehe... Przepisów jest pore, i kozda
                  gaździna mo swój smak w gorcku. Haleś zdradziyła przepis, ze sie dolywo
                  wody spod odcedzonyk grul, tego Ci nie daruje, hehe... . Grulecki tyz nie
                  musom być w kostke, no chyba , ze fto zębów ni mo, to mozno je tyz
                  umiysać tłuckiym.

                  O Jezuuu do roboty muse iść i to zarozki.
                  Telo.Pozdr.
                  • ciupazka Re: flaki na kwaśnicy 19.01.05, 19:56
                    Co trza: flaki wołowe, wołowo-baranie, cebula, liście bobkowe, majeranek,
                    pieprz, sól.
                    Flaki ocyścić( abo kupić gotowe, dobrze wypłukać, obwarzyć, piyrsom wodzicke
                    wyloć precki, zaloć drugi roz i warzyć do miękości. Odcedzić, pokroić w
                    posecki i zaloć kwaśnicom wceśniyj przygotowanom. Dodać majeranek, liście
                    bobkowe, sól, pieprz i lekutko zrumiynionom zosmazke. Wyloć na talyrz i
                    z razowym chlebym. Mozno i z grulami. zjeść. Smacnego. Jedliście kie
                    takie?
                          • ciupazka Re: ZAPROSOMY na regionalne zupy 01.03.05, 09:05
                            Kwaśnica góralsko

                            Prepiteta: wędzone zioberko świńskie, kapusta kisona, grule, bocek, cosnocek,
                            kminek, sól, pieprz.

                            Ryktujymy: Wywar z wędzonyk zioberek uwarzyć, dodajęcy ząbek cosnoku. Osobno
                            trza nom uwarzyć grulecki i kisonom kapuste. Drobno pokrojony w kostecke bocek
                            trza podsmazyć i dodać do kapusty, a z pozostałego ze smazyniao tłuscu
                            przyryktować zosmozke. Teroz syćkie składniki wymiysać i doloć troske
                            wodzicki, we ftorej warzyły sie się grulecki. Na kóniyc dodejcie kminek, sól,
                            pieprz do smaku. Nasuć grul na miske , zaloć kwaśnicom i papusiać.
                            A miysko abo zioberko jymy se z grulkami i kapustom kisonom abo ćwikłom.
                            Smacnego!

                            p.s. Zamiast zioberka moze nyś świyze miysko wieprzowe, ftorego nie trza
                            załować, haj.
                            Telo.Pozdr.



                        • ciupazka Re: ZAPROSOMY na tarciocki - kluski. 22.10.05, 21:18
                          ciupazka napisała:

                          > ...Od Rytra:
                          >
                          > www.rytro.onet.pl/rytro_tekst/pag12.htm


                          Tarciocki-kluski grulane.

                          Grule tremy na tarce o hrubyk oczkak na misce. Miazge grulanom przykrywomy i
                          odstawiomy na pół godzinki. W tym casie warzymy w nieosolonej wodzie 2 -4 grule
                          w łupinak i chłodzimy. Kie grule stygnom kroimy bocek wędzony w kosteczkę.

                          Z miazgi grulanyj odciskomy sok, ftry tam się widzimy (kie tego nie zrobimy,
                          tarcioki będom twarde), dodajemy obrane ze skórki uwarzone grule, obrane z
                          łipny, utłucone abo zmielone sół, łyzke śmietany, pieprz i syćko dokładnie
                          miesomy. Ryktujymy z tego nieduze kulki i wrucomy je na osolonom wrzącom
                          wodzicke i cekomy, jaze wyplynom na wiyrch. cedzokiem wybiyromy i na
                          talyrzu polywomy usmazonom słoninkom abo bockiem i cebulkom, abo
                          z podsmazonym miyskiem wieprzowym. Podawać trza gorące, mozno se
                          popijać kwaśnym dobrym mlykiem. Smacnego!!



      • ciupazka Re: kwaśnica na Wilijoim... jak wciyni ciupazke 20.09.05, 09:19
        Komar Ty przecytoj kiek jo odpedziała na tyn post , (po świętak, ) ba jesce
        nadmiyniyłak, ze wilijno kwaśnica jest inkso... Jo Ci tu dom godać, ze mnie
        wciyni (zjedli), hehe, przecie udowili by sie, nie inacyj! Ka sie
        podziywos? Pewnie i Ty z kapustom narobios, he?
        Telo.Pozdr.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=18802142&a=19522111
        • ciupazka Re: kwaśnica na Wilijom.. 20.11.05, 15:55
          I zaś niedługo święta, trza bee marynować synecki, golonecki, wędzić.
          Kapusta w becce sie juz kisi, przynojmniyj u mnie. Zima piykno, bielućko ino
          na święta coby nom pani zima nie zrobiyła śpasu. Tak cy owak , gorąco
          kwaśnica dlo Gości i dlo domowników nojlepsym jedzonkiem z kieluseckiym
          okowitki na ozgrzywke, hale moze nie we Wilijom. Ryktujcie sie piyknie nase
          gaździny, to Gość Wos nie minie.
          Telo.Pozdr.
            • ciupazka Re: kwaśnica na Wilijom.. 07.12.05, 10:25
              Mylis się ceperku, jo po marketak nie chodze, na mój dusiu, nieroz mnie
              dzieciska wołajom, coby ś nimi jechać. hale jo ik nie rada widze. Strata
              casu. A przed świetami trza nieftore potrawy wyprógować wceśniyj, bo
              akurat sie mogom wte, kie trza nie udać. I żaś nawarze se dzisiok
              kwasnicy. Zakise borsce cyrwone i niek se kisnom. Synecki juz sie marynujom,
              jabłuska susom, grzyby som jest, grochu jesce do kwaśnicy wilijnyj i olyju
              lnianego do niyj trza kupić, a to ino kupis na targowisku. I tam sie
              wybiyrom.
              Telo.Pozdr.
              • ciupazka Re: kwaśnica 26.04.06, 17:22
                Nawarzyłak, o jejku jako dobro, zaprosom a wiycie na cym, tym razym,
                na korpusak z indyka, super mi wysła, z gruleckom, mniam mniam.ciut ciut
                cosnoku, kminku, pieprzu, liść bobkowy i ziele angielskie, ziorko, dwa
                góra, sól do smaku woda spod grulecek i grulecki. To zolezy od kapusty,
                musi dobrze ukisono i w becce drzewianyj, wte i kwaśnica dobro. No to
                smacnego se zyce sama sobie, bo Wos ni ma! Hej!
                • Gość: Ciupazka Re: Cy polywka? Co wolicie? IP: *.it-net.pl 13.06.06, 12:08
                  Dzisiok polywka z baraniny, hale wcesniyj troche zamarynowanyj( nakrojony
                  cosnok, sol, miyso, dobrze wymiysać, do kamiyniocka włozyc i potrzymac z 5-6
                  dni w chłodzie i dopiyro pote warzyc, to samo mozecie robić ze szonderka
                  wołowego. a dalyj dopiyro jako tutok, przynojmniyj mój dziadek, pote ociec,
                  teroz jo uce dzieciskai tak robie polywke, ze świyzyj baraniny niedobro,
                  haj:

                  Prepis Sabaryty zaś jest taki, on zaś miyso wędzi:

                  "Bacowska polewka jest zupką prostą i niewyszukaną, choć wymaga wcześniejszego
                  przygotowania.

                  1 kg młodej baraniny (żeberka, przednia łopatka) wieszamy luźno pod powałą
                  szałasu i ściągamy po kilku dniach uwędzoną na złoto-brunatno.

                  Płuczemy, rąbiemy na mniejsze kawałki i wkładamy do żeliwnego kociołka, który
                  umieszczamy nad świętym ogniem góralskim, czyli płonącą wewnątrz szałasu watrą.

                  Mięso zalewamy po wierzch kwaśną żętycą, dodajemy jarzyny, kilka obranych grul,
                  sypiemy nieco starych igieł smrekowych dla zachowania aromatu i gotujemy, aż
                  baraninka stanie się miękka i puści do wywaru wszystkie soki.

                  W tym czasie baca podejmuje różne komisje i ciała, które sprawdzają m.in. ilość
                  brudu za paznokciami juhasów, stan ich uzębienia oraz trzeźwości.

                  Jak wiadomo, musi się ono zgadzać z najnowszymi dyrektywami tak szanownych
                  gremiów, jak: Unia Europejska, Związek Podhalan, Starostwo Tatrzańskie, Park
                  Narodowy i Związek Prawdziwych Baców Polskich, Stowarzyszenie Rodzimego
                  Oscypka, a także Brygady Czystości Gwary i Zwyczajów Górali Wszechpolskich.

                  Po odbyciu obowiązków dyplomatycznych baca Furtek udaje się za lewy, pd.-wsch.
                  węgieł szałasu, aby urwać kilka listków świeżej mięty, szatkuje je drobno na
                  bukowym pniaczku ostrą bacowską ciupagą, zwaną popularnie rąbanicą, i wrzuca
                  pod koniec warzenia do polewki.

                  Na koniec z podysora (to rodzaj ciemnicy, w której baca przechowuje swój
                  majątek - uwędzone oscypki, świeży bundz i żętycę, a także dudki, uzyskane w
                  drodze handlu owymi produktami) dobywamy zeschły chleb, który na pewno znajdzie
                  się w każdym szałasie i kładziemy go do płóciennego worka.

                  W zapakowane w ten sposób pieczywo walimy z całej siły obuchem ciupagi, aż
                  otrzymamy w worku coś w rodzaju bułki tartej, zwanej w tym wypadku chlebem
                  tłuczonym i wsypujemy je do kotlika z naszą zupą. Będzie w niej udawał
                  wykwintne grzanki, tak popularne w dawnym zaborze rosyjskim, który ukształtował
                  kulinarne gusta prawdziwych warszawiaków.

                  Połednina, którą baca i jego załoga spożywają wspólnie, jest jedyną dla nich
                  okazją, aby podczas pracowitego dnia omówić wreszcie najnowsze sondaże wyborcze
                  zamieszczone w „:Newsweeku”, podpatrzeć huśtawkę kursów na warszawskiej
                  giełdzie oraz podyskutować o modelach telefonów komórkowych, szczególnie tych z
                  dostępem do bezprzewodowego Internetu.

                  Na koniec baca odpytuje swoich podopiecznych z najnowszych dowcipów o ceprach,
                  szczególnie tych z Warszawy i po chwili oddechu, odprężona załoga szałasu
                  podejmuje na nowo swoje góralskie obowiązki.
                  Haj!
                  Wasz Sybaryta "

                  p.s.
                  Nie dodoł, ze ceper, hehe...
                    • ciupazka Re: Kisenie kapusty obrazowo 08.11.06, 00:11
                      Kabaret "Truteń" wziął udział w kwaszeniu kapusty na sposób, jak to nasze babki
                      i dziadki robiły. Do domu Stanisława Sularza w Skawie przybyła kupa gości, a
                      wśród nich poetka Wanda Czubernatowa i kandydat na radnego powiatowego
                      Stanisław Bogdał, który niedawno wrócił na stałe z USA do Polski. W domowych
                      rupieciarniach znaleziono drewnianą beczkę i starą, ale wciąż sprawną
                      szatkownicę i oddano ją w ręce Teresy Rusnakowej z Sieniawy, Ona też obmyła
                      nogi Mateuszowi Papierzowi, który poszatkowaną kapustę w beczce udeptywał, Za 2
                      tygodnie pod nieobecność Trutni odbędzie się degustacja. A że Staszkowi i
                      Mateuszowi zrobiło się żal, iż swego wyrobu mogą nie zdążyć spróbować, posłali
                      do sklepu, nie tylko po kiszoną kapustę. Z jej resztek następnego dnia Teresa
                      Rusnak uwarzyła kwaśnicę na zioberkach. Pycha !".
                      Foto-relacja (zdjęcia Piotr Kuczaj piotr.kuczaj@neostrada.pl):

                      Krązelnica:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6674_resize.JPG
                      Becke ryktujom:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6673_resize.JPG
                      "Trutnie" sie ryktujom:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6684_resize.JPG
                      Dzieci sie przyucajom od małego:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6679_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6743_resize.JPG
                      Teroz streeptis chłopecków:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6688_resize.JPG
                      Baby tyz nie próznujom:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6703_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6718_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6708_resize.JPG
                      Stare NIETOTY koty bawiom, hehe:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6713_resize.JPG
                      Na kwile syćka dychli:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6737_resize.JPG
                      Teroz trza umyć dobrze nozyska "Trutniom", bo bedom deptac kapuste w becce:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6747_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6748_resize.JPG
                      Głowicke trza chłopu zacepić, coby jaki włos nie spod mu ś niej do becki:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6761_resize.JPG
                      I ni ma lekko, trza kapuste deptać:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6773_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6780_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6789_resize.JPG
                      Jak z tyj becki wyjść? Zpomoca , z pomocą..:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6795_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6805_resize.JPG
                      I następno becka i następny "Truteń" do deptanio juz gotowy:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6813_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6818_resize.JPG
                      Mozna i tak ubijać kapuste:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6837_resize.JPG
                      A Wanda Czubernatowa piwo ryktuje i dobre jedzenie dlo chłopów:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6822_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6855_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6876_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6891_resize.JPG
                      Nei porządek po robocie tyz trza przecie zrobić, bajako:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6845_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6853_resize.JPG
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6842_resize.JPG
                      Koniec, syćka radzi, dzieciom tyz sie cosi oblizło:
                      www.watra.pl/rozne/truten/foto1/IMG_6846_resize.JPG
                      • Gość: ciupazka Re: Kisenie żuru żytniego IP: *.it-net.pl 08.01.07, 23:21
                        Dwie - trzy kromecki zytniego chleba, moze być starsy... ale nie spleśniały
                        zalewomy cieplućkom wodeckom, dodajemy łyzke zytniej, grubo mielonyj mąki i
                        ostawiomy na por dni w kąt kuchni, abo na kredens kuchemmy, tam ka ciepło ,
                        przytkać lekko korkiem z waty i niek se kiśnie

                        Zakwas z zytniego chleba zlewomy bez gazę do inksego nocynia i dodajemy utarte
                        ze scyptom soli 3 ząbki cosnoku.

                        Warzymy żeberka wieprzowe z 3-4 listkami bobkowumi(laurowymi), zielem
                        angielskim, 2 cebulami, marchewkom i pietruszkom dotela jaze syćko bedzie
                        miękie. Wyluzujemy z kości, ostawiajęcy jadalne krzęśći, dzielimy na porcje,
                        jarzyny wyciągomy z rosołu.

                        Wlewomy teroz kolejno zakwas żurkowy, warzymy, a po 15 min. łącymy abo (jak
                        momy)z zyntycom abo serwatkom spod sera i jesce kwile warzymy. Na kóniec
                        dodajemy oztarte dwa ząbecki czosnoku, wsypujemy gorść majeranku i scypte gołki
                        muszkatułowej, śxciągomy z pieca. Teroz zalywomy osobno uwarzone i nasute na
                        talerzu grule gorącym żurkiem, dodajemy posiekanyj pietruski, koperku , troske
                        pieprzu i smacnego Wom zycymy!!! A mozecie tyz warzyć na biołej
                        kiełbasie. Tyz dobry.


                        • ciupazka Re: wędrówka razem z nami, od stołu do stołu ... 08.02.07, 12:57
                          Nie zjedlibyście co? Ni ma jak potrawy regionalne....Zapraszamy do Limanowej:

                          www.potrawyregionalne.pl/?module=content&menu=153&action=more&id=531
                          www.potrawyregionalne.pl/media/kgwfoto/limklod_4.jpg
                          www.potrawyregionalne.pl/media/kgwfoto/limklod_16.jpg
                          www.potrawyregionalne.pl/media/kgwfoto/limklod_19.jpg
                          www.potrawyregionalne.pl/media/kgwfoto/limklod_17.jpg
                          www.potrawyregionalne.pl/media/kgwfoto/limklod_10.jpg

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka