Dodaj do ulubionych

.....Jan Paweł II w szpitalu...

IP: *.it-net.pl 02.02.05, 00:24
O godz.23-ej wczoraj naszego Karola Wojtyłę Jana Pawła II odwieziono do
szpitala w klinice rzymskiej Gemelli z powodu infekcji dróg oddechowych,
Papież od poniedziałku przechodzi grypę . Życzymy Mu szybkiego powrotu
do zdrowia.
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: .....Jan Paweł II w szpitalu... 03.02.05, 17:24
      Grypa?! Cóż to takiego w tym wieku? Czyżbyś o niej aż tak mało wiedział?
      Wybacz, że pozwolę sobie o grypie przypomnieć parę zdań.

      Grypa jest wirusową chorobą zakaźną, rozpowszechnioną na całym świecie, na
      którą każdego roku zapada około 100 milionów ludzi w różnym wieku.

      Influenza w 1918-1919 roku zapocżątkowana w Hiszpanii, tzw. hiszpanka
      pochłonęła 20 milionów ofiar śmiertelnych. To mało? Zapalenia oskrzeli, płuc,
      ucha środkowego to najczęstsze powikłania pogrypowe. Mnie zmogła tzw,
      grypa Hong Kong w 1968 roku, padła mi na stawy i długo się wylizywałam z niej
      (prawie rok).

      Grypa koni, grypa prosiąt, grypa ptasia, jest ich do jasnej ciasnej i trochę.
      Objawy podobne, a może i my się nią zarażamy przy zetknięciu z chorym
      zwierzęciem. Nie byłabym taka pewna co do tego, żeby się nie szczepić
      przeciwko grypie.
      W Warszawie wszystkie osoby powyzej 65 roku szczepili za darmo przeciw grypie w
      ubiegłym roku, a w tym? Nic nie słychć, tylko to , że fala grypy zbliża się
      do nas!

      Telo.Pozdr.

      • Gość: ceper_niepilok Re: .....Jan Paweł II w szpitalu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 17:36
        Niby masz rację, ale z tymi szczepionkami to różnie bywa...
        W moim najbliższym otoczeniu trzy zaszczepione osoby przeszły grypę i to
        bardzo ciężko ...Podobno mutacja inna się trafiła niż ta, na która szczepionka
        była przewidziana.
        A to, że góral poradzi sobie z grypą to było tak napisane dla podniesienia
        ducha, bo wiadomo, że wszyscy sie martwimy. No ale ty Ciupażko to taka dosłowna
        jesteś, że aż strach;)))
                • ciupazka Re:.Janowi Pawłowi II w prezencie..ASTEROIDA. 07.02.05, 11:04
                  Planeta dla Papieża. Asteroida 2004 ST26 dostanie imię Karola Wojtyły.

                  W numerze gwiazdkowym GW zapytała czytelnikow, jak ochrzcić małą planetkę,
                  którą w zeszłym roku odkrył Mariusz Kuczewski, 25-latek z Gdańska. Mariusz
                  Kuczewski z wielu nadesłanych propozycji wybrał imię Karola Wojtyły.


                  Jaosi mi sie to niefajnie z wysyłaniem Papiyża na księżyc... Nie ej
                  Bóg!
                  Telo.Pozdr.

                          • ciupazka Re:. .....Jan Paweł II w szpitalu... 09.02.05, 09:40
                            Nase Zokopane tyz chyciyło ubranie , cuchy i bukowe portki z kapelusym na
                            głowicce, ze złóbcokami, gęślami i basami, nie wytrzymało i wartko do Rzymu
                            tyz pojechało i piyknie Nasemu Papiyżowi pod klinikom Gemelli góralskie
                            nase nucicki zagrało.
                            " Hej, dziś bez całe nase Podhole,
                            idziemy syćka tu górole,
                            Pokłonimy sie Ojcu Świętemu
                            świata Gazdowi i nasemu. ( Andrzej Czernik)

                            I jesce jedna: "Syćka se Wom zycom".

                            Syćka se Wom zycom to i owo (2 razy)
                            A my Wom zycymy, a my Wom zycymy
                            scęścio zdrowio.

                            Zycymy Wom zdrowia nojlepsego
                            (2 razy)
                            równego pstrągowi w Morskim Oku
                            a do tego sieły, do koździuśkiej zyły
                            w setnym roku.

                            Coby Wom Pon Jezus błogosławiył
                            (2 razy)
                            i na długie roki i na długie roki
                            nom ostawiył.

                            Cobyście nm Ojce długo zyli(2 razy)
                            i do syćkik ludzi i do syćkik ludzi
                            miełość mieli.

                            Coby te zycynio sie spełniyły (2 razy)
                            O to Pana Boga, o to Pana Boga
                            dziś pytomy.

                            Pytomy tyz piyknie Matke Świętom (2 razy(
                            niek ze zawse o Wos, nie ze zawse o Wos
                            tyz pamięto!

                            Słowa: Helena Bachleda-Księdzulorz, muzyka ludowa nasa).


                            Pytomy piyknie , piywojcie Janowi Pawłowi II razym s nami, bo moze juz
                            niedługo...
                            Telo.Pozdr.
                            • ciupazka Re:. .....Jan Paweł II w szpitalu... 09.02.05, 11:07
                              Czy Jan Paweł II ustąpi z funkcji Papieża?

                              Oto odpowiedź:
                              Jeszcze w 1995 roku Jan Paweł II stanowczo podkreślił, że prosić go o
                              ustąpienie to tak jakby prosić Chrystusa o zejście z krzyża.

                              Z każdym dniem papież czuje się lepiej, a tymczasem wielu dziennikarzy z całego
                              świata, którzy zgromadzili się pod kliniką, twierdziło, że nie przeżyje nawet
                              kilku godzin. W pogoni za sensacyjną wiadomością swoje ekipy wysłało do Rzymu
                              wiele stacji telewizyjnych - o wiele więcej niż na organizowane w Watykanie
                              uroczystości.Dywagacje o możliwości ustąpienia Jana Pawła II oznaczają również,
                              że sytuacja nie układa się po myśli wielu. Ze strony dostojników Kościoła
                              lepsze byłoby mówienie ludziom: módlmy się, by Jan Paweł II trwał jak
                              najdłużej, trwał w zdrowiu. Żeby pobudzali wiernych do modlitwy za tego, który
                              największe swe cierpienia ofiarowuje za każdego, nawet najbardziej
                              uciemiężonego człowieka na świecie.Ks. JAROSŁAW CIELECKI (Watykan)

                              PAPIEŻ dokonał wyboru

                              Papież Jan Paweł II dokonał wyboru, nie ma zamiaru ustąpić - napisał wczoraj na
                              pierwszej stronie "Corriere della Sera" wybitny włoski publicysta katolicki
                              Vittorio Messori. Podkreślił, że papież nie złoży dymisji żadnemu
                              śmiertelnikowi, ponieważ od żadnego z nich nie zależy.

                              Messori, który zainspirował Jana Pawła II do napisania książki "Przekroczyć
                              próg nadziei" i w przeszłości wiele informacji na temat papieża otrzymywał od
                              niego samego, po prawie trzech latach wrócił na łamach największej włoskiej
                              gazety do sprawy rzekomej dymisji papieża. Podobnie jak latem 2002 roku, także
                              teraz zapewnił, że Ojciec Święty nie zamierza ustąpić, nawet jeśli jego choroba
                              będzie postępować.

                              "Papież zwierzchników ma tylko w Niebie i wyłącznie z nimi musi się liczyć.
                              Zatem nie może - ani nie musi - składać dymisji żadnemu śmiertelnikowi,
                              ponieważ od żadnego z nich nie zależy"- napisał Messori.

                              "Wybór został dokonany, decyzja nie zmieniła się" - dodał Messori w artykule,
                              który opatrzono takim właśnie tytułem.

                              Włoski pisarz katolicki przywołał kanon 332 Kodeksu Prawa Kanonicznego: "Gdyby
                              się zdarzyło, że Biskup Rzymski zrzekłby się swego urzędu, to dla ważności
                              wymaga się, by zrzeczenie zostało dokonane w sposób wolny i było odpowiednio
                              ujawnione; nie wymaga zaś niczyjego przyjęcia". Jak zauważył Messori, złożenie
                              dymisji, choć teoretycznie możliwe, w przypadku tego papieża jest wykluczone.
                              Messori zacytował obszerny fragment swego artykułu, opublikowanego na tych
                              samych łamach 29 czerwca 2002 roku: "Na podstawie nie głosów, lecz pewnych
                              informacji, które na pewno nie zostaną zdementowane, możemy zagwarantować, że
                              decyzja, podjęta przez papieża, jeszcze bardziej w tych dniach umocniła się.
                              Obecnie jest naprawdę ostateczna: jego posługa Kościołowi będzie trwała tak
                              długo, jak zechce tego Bóg i nie odwoła się on do kanonu 332".

                              "Opierając się na tych samych źródłach z 2002 roku, których nie można podważyć,
                              możemy powtórzyć, że dzisiaj decyzja Jana Pawła II nie zmieniła się" -
                              zaznaczył Vittorio Messori, który przed prawie trzema laty dawał do
                              zrozumienia, że informacje o decyzji papieża otrzymał od niego samego.

                              Publicysta zwrócił również uwagę na słowa z papieskich rozważań przed modlitwą
                              Anioł Pański z zeszłej niedzieli: "Ze szpitala będę dalej służyć Kościołowi".
                              Zdaniem Messoriego sformułowanie to należy traktować jako zapewnienie, że mimo
                              obecnego stanu zdrowia, papież sprawuje rządy nad Kościołem i będą one
                              kontynuowane. "I będą to jego rządy, a nie gabinetu cieni" - stwierdził
                              katolicki pisarz.

                              Przywołał także zasłyszane w dniach pobytu papieża w szpitalu słowa: "To dla
                              Kościoła nie jest czas kryzysu, ale łaski".

                              "Dobro Kościoła przechodzi przez kalwarię namiestnika, który niesie każdego
                              dnia krzyż, jaki Jezus dźwigał aż na szczyt Golgoty" - zakończył Vittorio
                              Messori.


                              • ciupazka Re:. .....Jan Paweł II w szpitalu... 09.02.05, 12:28
                                Przedstawiciele Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej z Zakopanego w ramach gestu
                                solidarności z całym światem, który modli się o zdrowie Ojca Świętego pojechali
                                do Rzymu. Dzięki kapeli sanktuaryjnej niemal przez godzinę przed polikliniką
                                Gemellgo, gdzie przebywa Jan Paweł II, rozbrzmiewała muzyka góralska. Koncert
                                zarejestrowała większość z ok. 70 stacji telewizyjnych zgromadzonych przed
                                szpitalem. Po raz kolejny ludzie spod Tatr zadziwili świat swoim oddaniem Ojcu
                                Świętemu. Grupa z Zakopanego przekazała Papieżowi bukiet kwiatów i ornat na
                                uroczystości Środy Popielcowej, później wpisała się do księgi pamiątkowej
                                wystawionej przed kliniką. Warto dodać, że kustosz Sanktuarium ks. Mirosław
                                Drozdek, który przewodzi grupie podhalańczyków, został osobiście przyjęty przez
                                Ojca Świętego w szpitalu. Górale mają wrócić do kraju w środę.

                                Oficjalny komunikat Stolicy Apostolskiej głosi, iż stan zdrowia Papieża
                                systematycznie się poprawia, jednak Jan Paweł II pozostanie w szpitalu jeszcze
                                przez kilka dni.
                                Dej mu Boze zdrowie.Jamynt
            • ciupazka Re: .....Jan Paweł II w szpitalu... 26.02.05, 19:44
              Zacyno mnie to juz denerwować, nojwiękse centrum prasowe to w klinice
              Gemelli w Rzymie. O nicymnifto nie godo ino o chorobie Jana Pawła II.
              Przsada. Przez sacunek dlo niego trza troche sie wycisyć.
              Jee, przecie dejcie juz cierpiącemu Papieżowi pokój, trza usanować to , ze
              to nas rodak, Polak, hale to juz wyglądo , jakby my go go syćka zegnali.
              Zbiorowo histeria... za jego jesce zycio? Nie widzi mi sie to.
              Telo.Pozdr.
              • Gość: Ciupazka Re: .....Jan Paweł II w szpitalu... IP: *.it-net.pl 01.03.05, 08:27
                Poprawa stanu zdrowia, tracheotomia pmogła ale choroba Parkinsona nie ustąpi.
                Pierwsze objawy choroby Parkinsona stały się u Jana Pawła II widoczne na
                początku lat 90. Jedna jego ręka zaczęła drżeć, a twarz chwilami sztywniała.
                Papież miał już ponad 70 lat. Być może dzięki ogromnej wcześniejszej aktywności
                objawy choroby Parkinsona ujawniły się u Jana Pawła II stosunkowo późno. Zwykle
                pojawiają się między 50. a 60. rokiem życia.

                - Choroba Parkinsona, której polska nazwa to drżączka poraźna, jest drugą co do
                częstości występowania, po chorobie Alzheimera, chorobą zwyrodnieniową układu
                nerwowego. Częstość jej występowania wynosi od 90 do 170 na 100 tysięcy
                mieszkańców. W Polsce chorych może być ok. 60 - 80 tysięcy osób, ale ta liczba
                nie jest pewna, ponieważ nie wszyscy dotknięci tym schorzeniem są objęci opieką
                lekarską - informuje ogólnie doktor Monika Rudzińska z Kliniki Neurologii CM UJ.

                Polska nazwa choroby Parkinsona charakteryzuje właśnie jeden z jej głównych
                objawów - drżenie ciała (najczęściej kończyn). Zwykle wcześniej występuje pewne
                spowolnienie ruchów i reakcji, ograniczenie mimiki twarzy. Pojawia się
                sztywność mięśniowa, zaburzenia postawy, pochylenie tułowia, problemy z
                zachowaniem równowagi. Takie właśnie objawy choroby Parkinsona u Papieża
                najbardziej niepokoiły nas kilka lat temu.

                W końcu chory porusza się z coraz większym trudem, drobnymi kroczkami,
                niejednokrotnie upadając. Typowa jest też niewyraźna i cicha mowa. Czasem
                pojawiają się trudności w przełykaniu.

                Objawy nasilają się z postępem tej choroby, polegającej na zmianach
                zwyrodnieniowych w komórkach mózgu odpowiedzialnych za produkcję przekaźnika
                nerwowego - dopaminy, pozwalającego na prawidłowy przepływ bodźców i kontrolę
                ruchów.

                Coraz większemu upośledzeniu fizycznemu nie zawsze muszą towarzyszyć zaburzenia
                procesów myślowych. Umysł pacjentów cierpiących na parkinsona może długo
                pozostawać sprawny.

                - Przyczyny choroby Parkinsona nie zostały do końca wyjaśnione. Pewne znaczenie
                mogą mieć czynniki genetyczne i środowiskowe. Niestety, tej choroby nie można
                wyleczyć. Natomiast dzięki właściwej farmakoterapii udaje się zmiejszyć jej
                objawy - tłumaczy dr Rudzińska.

                Według wielu specjalistów, dla przyhamowania procesu chorobowego duże znaczenie
                ma też aktywność. U osób, które nie poddają się i mimo ogromnych trudności
                próbują podjąć wysiłek fizyczny, choroba postępuje wolniej.(JGH - Gazeta
                Krakowska)
                • Gość: Ciupazka Re: .....Jan Paweł II w szpitalu... IP: *.it-net.pl 08.03.05, 08:42
                  Górole pilnujom Papiyża!

                  W Watykanie powstała rozległa nieoficjalna organizacja: Klan Polaków, który
                  dosłownie wziął w posiadanie ciało papieża, by rozporządzać nim po swojemu, bez
                  cienia sprzeciwu. Klan bardzo źle odebrał, wypowiedzianą przecież w dobrej
                  wierze, deklarację kardynała Angelo Sodano, który pozwolił sobie napomknąć o
                  ewentualnej dymisji papieża. Odkąd padły te bluźniercze słowa, kardynał Sodano
                  stał się persona non grata. Nie należy już do kręgu najbliższych gości Jana
                  Pawła II. Wiele wody upłynie pod mostami na Tybrze, nim będzie mógł ponownie
                  uczestniczyć w sobotnich, kapuściano-ziemniaczanych obiadach, przygotowywanych
                  przez polskie zakonnice pełniące służbę w Watykanie" - czytamy w artykule
                  Marcela Padovaniego.

                  Włoski dziennikarz zwraca uwagę na rosnącą pozycję 65-letniego arcybiskupa
                  Stanisława Dziwisza, osobistego sekretarza papieża. "(...) Jako jedyny mógł
                  dzień i noc przebywać w pobliżu Jana Pawła II podczas jego pobytu w poliklinice
                  Gemelli na początku lutego. Na miejscu bardzo starannie selekcjonował gości
                  odwiedzających papieża. I to właśnie on zadecydował, że od momentu, gdy Jan
                  Paweł II nie był już w stanie czytać swoich przemówień, będzie to za niego
                  robił argentyński arcybiskup Leonardo Sandri" - pisze Padovani.

                  Dziennikarz "Le Nouvel Observateur" wymienia także innych członków "gwardii
                  przybocznej" Ojca Świętego: kardynała Zenona Grocholewskiego, biskupa
                  Stanisława Ryłko (autora papieskich przemówień) oraz młodego księdza prałata
                  Mieczysława Mokrzyckiego, "(...) jednego z najnowszych członków osobistego
                  sekretariatu papieża. To właśnie on trzymał białą kartkę przed twarzą papieża w
                  oknie kliniki Gemelli."

                  Padovani przytacza też opinię watykanisty Sandro Magistera: "Jeśli się temu
                  dobrze przyjrzeć, to za wyjątkiem Polaków papież nie toleruje koło siebie już
                  nikogo prócz kardynała Josepha Ratzingera, 78-letniego niemieckiego teologa o
                  poglądach ultrakonserwatywnych, który popycha papiestwo na pozycje
                  nieprzejednanej obrony dogmatów".

                  • ciupazka Re: .....Jan Paweł II wychodzi ze szpitala... 13.03.05, 13:41
                    WITOJCIE w chałupie, we WATYKANIE!!!!

                    Papież przemówił do wiernych zebranych pod kliniką Gemelli. Ojciec Święty
                    podziękował pielgrzymom i pozdrowił obecnych w Watykanie mieszkańców rodzinnych
                    Wadowic. Rzecznik Watykanu, Joaquin Navarro-Valls, zapowiedział, że jeszcze
                    dziś Jan Paweł II opuści szpital koło godz. 18.00

                    Piyknie Wos Janie Pawle II witomy i zdrówka zycymy!
                    Pozdrowiynio z Podhola!

                        • ciupazka Re: .....Jan Paweł II na cokole za zycio... 19.03.05, 13:35
                          ciupazka napisała:

                          > Za piyknom gazdówke na tym łez padole stawiajom Janowi Pawłowi II
                          pomniki
                          > za zycio, hale cy syćkie som jest one piykne???
                          > Jo mom wątpliwości. A Wy?
                          >
                          > serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35076,2600423.html?x=8


                          Pomniki Papieża wypełniają całą Polskę. Ich liczba idzie w tysiące. Czy pomniki
                          te stawiamy dla Papieża czy bardziej dla nas samych? Kto ich tak naprawdę
                          potrzebuje?

                          Polskie pomniki Jana Pawła II tworzą kontrowersyjne, ale i bardzo interesujące
                          zjawisko. Pierwsze z nich rodziły się w warunkach PRL-u. Często potajemnie, w
                          małych miejscowościach. Ich grube, zbrojone ramiona miały
                          uniemożliwić "nieznanym sprawcom" uszkodzenie materialnego znaku pamięci o
                          człowieku, który sprawił że podnieśliśmy nasze czoła. Prawdziwy "wysyp"
                          papieskich figur nastąpił jednak dopiero przed kilku laty. Rok Jubileuszowy
                          i "kremówki" pozwoliły nam na nowo poczuć dumę z "posiadania" Jana Pawła II.

                          Obeliski, kamienie, krzyże, płaskorzeźby, tablice - do tego dwieście
                          pięćdziesiąt rzeźbiarskich, przestrzennych pomników. Ogromne zagęszczenie na
                          południu kraju kontrastuje z zachodem i północą, gdzie takich monumentów jest
                          niewiele. Są niezwykle różnorodne - duże i małe, kamienne i brązowe,
                          profesjonalne i amatorskie. W większości jednak przeciętne, robione szybko i
                          tanio. Niektóre mogą naprawdę przestraszyć lub rozbawić! Nie zawsze ich poziom
                          odpowiada randze upamiętnianej osoby.

                          Wśród papieskich pomników zdarzają się też prawdziwe arcydzieła. Na dziedzińcu
                          KUL-u w Lublinie stoi dzieło Jerzego Jarnuszkiewicza oddające w spiżu moment z
                          23 października 1978, gdy Papież podniósł i objął przyklękającego przed nim
                          kardynała Wyszyńskiego. Układ pełen barokowego bogactwa stworzył dla Kalisza
                          Jan Kucz. W jego wizji Jan Paweł II pochyla się nad małą, nieśmiałą dziewczynką
                          w chusteczce na głowie. W Tarnowie jednych straszy, innych zaś zachwyca wysoka,
                          gotycka "zjawa" dłuta Bronisława Chromego (tego od smoka wawelskiego). Na
                          Podhalu - w Ludźmierzu - przejmuje majestatyczna wizja klęczącego, skupionego w
                          modlitwie, niestrudzonego Pielgrzyma. Te prawdziwe dzieła sztuki - ponadczasowe
                          i genialne - w morzu rutyny i powtarzających się schematów są iskierkami
                          nadziei.

                          Artyści wyposażają często postać Papieża w różnorodne atrybuty. Atrybut to w
                          sztuce przedmiot - "wizytówka" danej osoby. Jan Paweł II trzyma niekiedy w
                          dłoni figurkę Marii czy różaniec (bo "Totus Tuus"), stoi na łodzi lub z siecią
                          (piotrową - rybacką), lub obok dziecka (wszyscy znamy jego apele o poszanowanie
                          życia). Zdarza się, że traktowany jest jak "opoka" - bo kamienny, lub stojący
                          na nieobrobionym głazie. Poprzez te elementy Papież w wizji plastycznej
                          przybliża się do sfer świętości - tych, w których często mniej lub bardziej
                          świadomie go zamykamy.

                          Gdy powstają nowe pomniki po raz kolejny odżywa spór - czy ufundować dzieło
                          sztuki, czy może kupić i rozdać chleb potrzebującym? Szkoda, że pomniki nie
                          zawsze powstają w parafiach, w której wcześniej zatroszczono o się chociażby o
                          ułatwienia dla osób słabszych - starszych i niepełnosprawnych. Szkoda, że
                          czasem stawiane są na przekór komuś, na siłę, na złość. Dobry monument powinien
                          zawsze łączyć - nigdy dzielić. Szczególnie pomnik Jana Pawła II powinien być
                          mądry, trwały, piękny i potrzebny.

                          Zobacz galerię zdjęć z wyborem papieskich pomników

                          Więcej o papieskich pomnikach: www.rilian.republika.pl

                          *Kazimierz Ożóg - historyk sztuki, absolwent Katolickiego Uniwersytetu
                          Lubelskiego, zajmuje się badaniem m.in. pomników Papieża

                          • Gość: Ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... IP: *.it-net.pl 26.03.05, 15:54
                            Najsmutniejsza Droga Krzyżowa od początku pontyfikatu Jana Pawła II, i to
                            zarówno dla niego samego, jak i dla tysięcy wiernych, zgromadzonych przed
                            Koloseum oraz milionów widzów w ponad 70 krajach świata, oglądających
                            transmisję z Rzymu. Po raz pierwszy Jan Paweł w niej nie uczstniczył
                            osobiscie razem z wiernymi, ale duchem był przecież razem z
                            nami.Dziekujemy.
                              • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 27.03.05, 13:35
                                Wielkanoc w Rzymie.
                                Przed bazyliką watykańską zgromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. Papież
                                uczestniczył we mszy, obserwując ją z okna Pałacu Apostolskiego.

                                Pod koniec mszy Jan Paweł II pojawił się w oknie swojego apartamentu w
                                Watykanie, aby pobłogosławić zgromadzonych na placu św. Piotra. Papież nie
                                wygłosił życzeń dla wiernych.

                                Wcześniej, na zakończenie mszy w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego
                                watykański sekretarz stanu kardynał Angelo Sodano odczytał tradycyjne orędzie
                                wielkanocne papieża. Jan Paweł II modli się w nim o prawdę, wolność,
                                sprawiedliwość i pokój na świecie, zwłaszcza zaś na Bliskim Wschodzie i w
                                Afryce.

                                - Chlebie życia wiecznego, nasyć człowieka głodnego prawdy, wolności,
                                sprawiedliwości i pokoju - napisał Jan Paweł II. Potrzebujemy Ciebie,
                                zmartwychwstały Panie, także i my, ludzie trzeciego tysiąclecia! Zostań z nami
                                teraz i po wszystkie czasy. Spraw, by materialny postęp ludów nigdy nie usunął
                                w cień wartości duchowych, które są duszą ich cywilizacji - modlił się Papież

                                W Watykanie postanowiono, że nikt nie zastąpi papieża, który zawsze sam
                                odczytywał życzenia i zrezygnowano z tego stałego punktu mszy wielkanocnej. Jak
                                podkreśla dziennik "La Repubblica" wierni nie chcieliby usłyszeć życzeń,
                                wygłoszonych przez kogoś innego. Gazeta powołując się na głosy z Watykanu
                                pisze, że choć teraz Jan Paweł II nie może tego zrobić, do tego zwyczaju
                                powróci w następne święta.

                                Jan Paweł Drugi nie wziął udziału w żadnej uroczystości minionego Wielkiego
                                Tygodnia. Jedynym publicznym spotkaniem, którego nie odwołano, jest dzisiejsze
                                południowe błogosławieństwo wielkanocne.

                                Sobotnią Mszę Wigilii Paschalnej, celebrowaną w Bazylice św. Piotra, Jan Paweł
                                II oglądał w telewizji. Odprawił ją, w jego zastępstwie, prefekt kongregacji
                                Nauki Wiary, kardynał Joseph Ratzinger.

                                Plac świętego Piotra wyglądał jak ogród; jak co roku ozdobiony został tysiącami
                                kwiatów z Holandii.

                                Do końca nas umiłował....Bóg Ci Ojce Święty zapłoć...



                                --------------------------------------------------------------------------------
                                • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 29.03.05, 15:32
                                  Relacja z Rzymu:
                                  Podczas niedzielnej mszy stałem blisko ołtarza. Gdy mijały kolejne minuty i nie
                                  było słychać głosu Ojca Świętego, hierarchowie, księża spoglądali na siebie
                                  zmieszani, zaniepokojeni... W pewnym momencie wszyscy obecni na placu zdali
                                  sobie sprawę, że papież nie będzie w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa.
                                  Jego milczenie stawało się coraz bardziej dojmujące, a w oczach stojących obok
                                  mnie ludzi zobaczyłem łzy. Ojciec Święty bardzo chciał wypowiedzieć kilka słów.
                                  Nie zdawał sobie jednak sprawy, że emocje i przeżycia ostatnich dni zablokują
                                  jego możliwość mówienia. Droga papieża do uroczystości wielkanocnych była w tym
                                  roku zupełnie inna niż wcześniej. Była naznaczona cierpieniem. Nie spodziewał
                                  się, że kiedy w końcu dźwigając swój krzyż, dotrze na górę, nie będzie mógł
                                  powiedzieć ani słowa. Jan Paweł II nie mówił, ale mówiło jego serce i jego
                                  oczy. A obecni na placu św. Piotra doskonale zrozumieli, że milczące życzenia
                                  papieża popłynęły do wszystkich narodów świata, do każdego człowieka. Ojciec
                                  Święty mówił w tym milczącym przesłaniu, że nie należy się lękać i bez ustanku
                                  dźwigać krzyż. Dźwigać w milczeniu, w samotności, być gotowym na spotykanie
                                  wszelakich przeciwności - ale Chrystus to wszystko przemienia, bo naprawdę
                                  zmartwychwstał.
                                  (Ks. JAROSŁAW CIELECKI (Rzym))





                                  • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 31.03.05, 23:17
                                    Niepokojące wiadomości w komunikacie z Watykanu o stanie zdrowia Papieża,
                                    wysoka gorączka, spadek niskiego ciśnienia krwi, zapalenie układu moczowego.
                                    Stan najcięższy od chwili zachorowania, intensywne leczenie antybiotykami.
                                    U wezgłowia Jana Pawła II zgromadziły się dwie ekipy medyczne, lekarze z
                                    Kliniki Gemelli oraz bliska słuzba z Watykanu. Układ immunologiczny jest
                                    bardzo osłabiony, stan zdrowotny u Jana Pawła II alarmowy. Agencje Prasowe
                                    mają trudności w transmisji, ponieważ przeszła gwałtowna burza nad Rzymem.
                                    Niektóre Agencje podają, że Papież przyjął ostatnie namaszczenie. Wiadomość
                                    nie potwierdzona. Modlitwą wspieramy Cię nasz sługo Boży. Smutno...
                                            • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 01.04.05, 10:44
                                              Ostatnie komunikaty:

                                              Papież jest w stanie krytycznym, "jest gotów do odejścia"
                                              Jan Paweł II przeszedł w nocy zawał. Jego stan jest bardzo ciężki. Papież
                                              przyjął wiatyk - komunię świętą dla umierających. Sam zdecydował, by nie
                                              przewozić go do szpitala. Według niektórych informacji papież jest w śpiączce,
                                              ale te doniesienia są dementowane. Jan Paweł II "gaśnie pogodnie" - powiedział
                                              jego przyjaciel, kardynał Andrzej Maria Deskur.

                                              Kardynał Camillo Ruini, wikariusz papieski dla diecezji Rzymu, który jest
                                              wyznaczony do ogłaszania śmierci Papieża przybył rano w piątek do Watykanu.
                                                  • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 01.04.05, 19:46
                                                    Życie ludzkie a zwłaszcza Jana Pawla II to wielkie dzieło sztuki.
                                                    Trzeba na nie patrzeć i się uczyć. Pozostanie Wzorcem.

                                                    Relacje z Watykanu niepokojące, tłumy pod Bazyliką na Placu Św. Piotra
                                                    wszyscy czekają na kolejny , może ostatni już komunikat. Przyjmijmy go z
                                                    godnością.
                                                  • Gość: jessyk Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... IP: *.bialy-dunajec.sdi.tpnet.pl 01.04.05, 19:54
                                                    Boże, pozwól nam przyjąć wszystko, co nam dajesz, z godnością Polaka. Niech nie
                                                    zaślepi nas rozpacz. Jezu ufam Tobie.
                                                    Jezu ufom Tobiy, Tobiy wierzym ino
                                                    Bo pewności zodnyj tu w tym świecie nimom
                                                    Jezu ufom Tobiy i w tym moja siyła
                                                    Sprow, coby ta ufność wiecniy w sercu zyła
                                                    Jezu ufom Tobiy, jakze Ci nie ufać
                                                    Inow Tobiy scyńściy znońdziy ludzko dusa
                                                  • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 01.04.05, 20:04
                                                    Śmierć

                                                    Gdy wejdę na ostatnią perć
                                                    jak strzelił prosto w niebo
                                                    po swą honorną pójdę śmierć
                                                    nie pytaj mnie dlaczego...

                                                    Zmurszałej duszy chce się wyć
                                                    i z ciała się wydostać
                                                    na Wielkiej Grani czekan wbić
                                                    na wieczność tam pozostać

                                                    Wśród głazów, skał, ponurych chmur
                                                    Widmo się snuje krwawe
                                                    ostatnia perć do serca gór!
                                                    a kości milczą w trawie...

                                                    Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (1891-1945)


                                                  • broneknotgeld Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 02.04.05, 09:00
                                                    Ano, Ciupazko, papiyża niy ma we Polsce, toż niy ma sie czymu dziwać.
                                                    Ktoś kedyś pedzioł "Niy czyń drugymu co tobie niymiłe"
                                                    Zowdy żech se winszowoł tego, coby dugo i szczyńśliwie żyć, a potym godnie umrzić.
                                                    Myśla, że papiyż tego samego chce, a że jest monter i cosik tam szkryflo na
                                                    kartkach, toch jest tego pewiyn.
                                                    Jo sie nawet Jego śmierciom za wiela niy tropia. Jak już zyńdzie, dugo jeszcze
                                                    bydzie nos prowadzioł, choć pewno niy wszyskich.
                                                    Pozdrowiom Zakopane.
                                                  • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 02.04.05, 10:43
                                                    Wies Bronku, kozdy z nos powinien zachować w tych dniak spokój i zadume, ba,
                                                    zapanować nad włosnymi emocjami i wycisyć agresje. Tybardziyj, ze kozdy z nos
                                                    tyz jakisi krzyzycek na plecak niesie, a nieroz ni moze go udźwignąć
                                                    i sie kopyrtnie. A wte mu trza przecie pomóc wstać, a nie kopać go jesce po
                                                    głowicce, haj. Nie widzi mi sie to u nieftoryk Forumowiców.
                                                    Telo.Pozdr.
                                                  • maladanka Re: Jan Paweł II " Do sosny polskiej" 02.04.05, 12:02
                                                    Sosna przywieziona przez górali osadzona została w ogrodzie
                                                    watykańskim,niestety uschła.

                                                    Gdzie winnice,gdzie wonne pomarańcze rosną,
                                                    Ty domowy mój prostaku - zakopiańska sosno
                                                    Od matki i sióstr oderwana rodu,
                                                    Stoisz sieroto pośród cudnego ogrodu.

                                                    Jakże tu miłym jesteś gościem mego oka.
                                                    Oboje doświadczamy takiego wyroku.
                                                    I mnie także przeniosła pielgrzymka daleka,
                                                    I mnie tu w cudzej ziemi czas życia ucieka.

                                                    Czemuś choć cię starania czułe otoczyły,
                                                    Nie rozwinęła wzrostu,utraciła siły?
                                                    Masz tu przecież i słońce i rosy wiośniane,
                                                    A przecież twe gałązki bledną pochylone.

                                                    Więdniesz,usychasz smutna wśród kwietnej płaszczyzny,
                                                    Nie ma dla ciebie życia - bo nie ma ojczyzny...
                                                    Drzewo wierne!Nie zniesiesz wygnania,tęsknoty!
                                                    jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty - a padniesz martwa,
                                                    Obca ziemia cię pogrzebie
                                                    Drzewo moje!Czy będę szczęsliwszy od ciebie?


                                                  • broneknotgeld Re: Jan Paweł II " Do sosny polskiej" 02.04.05, 12:41
                                                    Po Wielkanocy

                                                    Toż jeszcze Krystus po ziymi chodzi
                                                    Bog-czowiek już zmartwychwstały
                                                    Sie krześcijanin ze tym pogodzi
                                                    Że wlezie w Niebo wnet cały

                                                    Latoś zabiere z Polski papiyża?
                                                    Tako we woli jest Boga?
                                                    Ujmie mu ciyngym ludzkego krziża?
                                                    Za to porzykać dyć moga.
                                                  • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 02.04.05, 12:42
                                                    Dzięki serdeczne!

                                                    "Zabierz mnie, Mistrzu, do Efrem,
                                                    i pozwól tam pozostać...
                                                    Bo jesteś sama Ciszą,
                                                    wielkim Milczeniem,
                                                    uwolnij mnie juz od głosu,
                                                    a przejmij tylko dreszczem
                                                    Twojego Istnienia..."

                                                    autor: Karol Wojtyła. "Pieśń o Bogu ukrytym"

                                                    p.s.
                                                    Oficjalne komunikaty nie napawają optymizmem... Zaduma i modlitwa, tylko tyle
                                                    i aż tyle i tak możemy mu pomoc, jako Polacy.


                                                  • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 02.04.05, 14:46
                                                    Dźwiyrze syroko juz otwarte, a śmierztecka ni mo odwagi zabrać nom
                                                    Papieża, tak jak ni miała odwagi zabrać w swoim casie X profesora Józka
                                                    Tischnera. Śmierztecka śpiywo teroz nasemu Janowi Pawłowi II , Papieżowi wsek
                                                    casów. Śmierzć nie jest kresem, nowy próg musi przestompić Karol Wojtyla i
                                                    śmiało a pomalućku go przekroco.
                                                    Przybocem Wom wiersycek ks. Godawy , ftory napisoł, kie przysła
                                                    smierztecka po nasego góralskiego filozofa, X profesora Józka Tischnera. Pewnie
                                                    tyz teroz ni mo odwagi Papiyża nom tak wartko zabrać, hale se juz śpiywo:

                                                    ...."Śpiywka śmiertecki"....

                                                    Choćby fto zył jak oreł, musi kiesik umiyrać:
                                                    Kozali mi do nieba przywieźć ksiendza Tischnera.

                                                    Co mioł pedzieć, juz pedzioł, co odmiynić - odmiynił.
                                                    Wte sie jymu zaceno urodzanie z cierpiyniem...

                                                    Janioł godo: "Bier ze go! Niek by sie juz nie myncył!"
                                                    Ba, kie znoł sie na zyciu, pozno sie tyz na śmierzci.

                                                    Syćka ku mnie hipkali, zek go zaroz nie wziena:
                                                    "Mogłabyś mieć śmiertecko, choć okrowek sumienia!"

                                                    Fciałak. Cy sie nie bois, kie egzamin mos zdawać?
                                                    Uśpić serce takiemu - straśnie godno to sprawa!

                                                    Inok przysła, wnet pytoł siadać, śpasem cynstowoł,
                                                    słonym jako oscypek. Jadłak słowo po słowie,

                                                    jaz mie telo ze śmiechu ozpucyło, ze w pole
                                                    uciekłak, bo nijak zaciońć kosom nie zdolem!

                                                    Z tego zek go syćkiego pogłoskała po licu:
                                                    on tak dobrze rozumioł, ze śmierzć biere ku Zyciu!

                                                    Autor: Marcin Godawa w: "Cyś widzioł potok..." Pcim 2001

                                                    Nei skońcyło sie juz bacowanie ks.Prof. Józka Tischnera z Łopusnyj, pore
                                                    roków nazod. Gazduje juz ka indziej....Ale hyr po nim nie zaginie!

                                                    Teroz końcy sie bacowanie Jana Pawła II , hyr po Nim tyz nie zaginie ani na
                                                    góreckak ani na dolinie. Syćko mo swój pocątek i kóniyc. Dlo nos kiesi tyz.
                                                    Niek Pon Bócek mo go w swojyj opiece a nos tyz.
                                                    Telo. Refleksyjnie i ze świyrckami w ocak pozdrowiom.








                                                  • antosia21 Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 04.04.05, 11:42
                                                    Możliwość przeczytania waszych wypowiedzi w jakiś sposób ukoiła moje zasmucone
                                                    serce. Zawsze jestem pełna podziwu dla spokoju z jakim GÓRALE podchodzą do
                                                    ludzkiej i naturalnej rzeczy jaką jest śmierć, dla umiejętności pogodzenia się
                                                    z koleją ludzkiego żywota (ja tej umiejętności niestety mimo moich bliskich
                                                    związków z Góralami nie posiadam).
                                                    Myślę że nic nie będzie już takie jak dawniej, zakończył się jakiś etap w
                                                    historii ludzkości. Dla mnie wszystko to jest trudne do ogarnięcia, gdyż nigdy
                                                    nie "znałam" innego Papieża, "ZAWSZE" był Ojciec Święty-Jan Paweł II i mimo iż
                                                    zdawałam sobie sprawę z jego wieku, choroby i coraz większej słabości
                                                    (fizycznej) nie chciałam dopuścić do siebie myśli że kiedyś go zabraknie.
                                                    Chyba trudno będzie mi pokochać innego Papieża....
                                                    Wczoraj wiele otuchy przyniosły mi jego słowa "...Wielu czekało na mnie, wielu
                                                    pragnęło mnie spotkać, nie wszystkim było to dane.......może następnym
                                                    razem...." Będę czekać na ten "następny" raz
                                                    Panie miej go w swojej opiece

                                                    P.S: Po prawie miesiącu znowu (miejmy nadzieję że na dobre) mam dostęp do netu,
                                                    tak więc WITOJCIE SYĆKA FORUMOWICE
                                                  • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 04.04.05, 11:57
                                                    Witoj i cytoj i kontempluj bo jest o Kim a płacemy chyba nad sobom??? Bo
                                                    nie nad Papieżem. Ś Niego nom trza brać ino przykłod. Hart ducha to on
                                                    mioł!!! Wielgi!!!I musimy sami ze sobom i swoimi słabościami walcyć, nie
                                                    inacyj.


                                                    www.washingtonpost.com/wp-srv/world/interactives/popegallery/main.html
                                                  • antosia21 Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 04.04.05, 22:50
                                                    Juliusz Słowacki, 1848.

                                                    Pośród niesnasek Pan Bóg uderza
                                                    W ogromny dzwon,
                                                    Dla słowiańskiego oto papieża
                                                    Otworzył tron.

                                                    Ten przed mieczami tak nie uciecze
                                                    Jako ten Włoch,
                                                    On śmiało, jak Bóg, pójdzie na miecze;
                                                    Świat mu to proch!

                                                    Twarz jego, słowem rozpromieniona,
                                                    Lampa dla sług,
                                                    Za nim rosnące pójdą plemiona
                                                    W światło, gdzie Bóg.

                                                    Na jego pacierz i rozkazanie
                                                    Nie tylko lud
                                                    Jeśli rozkaże, to słońce stanie,
                                                    Bo moc to cud!

                                                    On się już zbliża rozdawca nowy
                                                    Globowych sił:
                                                    Cofnie się w żyłach pod jego słowy
                                                    Krew naszych żył;

                                                    W sercach się zacznie światłości bożej
                                                    Strumienny ruch,
                                                    Co myśl pomyśli przezeń, to stworzy,
                                                    Bo moc to duch.

                                                    A trzeba mocy, byśmy ten pański
                                                    Dźwignęli świat:
                                                    Więc oto idzie papież słowiański,
                                                    Ludowy brat;

                                                    Oto już leje balsamy świata
                                                    Do naszych łon,
                                                    A chór aniołów kwiatem umiata
                                                    Dla niego tron.

                                                    On rozda miłość, jak dziś mocarze
                                                    Rozdają broń,
                                                    Sakramentalną moc on pokaże,
                                                    Świat wziąwszy w dłoń;

                                                    Gołąb mu słowa w hymnie wyleci,
                                                    Poniesie wieść,
                                                    Nowinę słodką, że duch już świeci
                                                    I ma swą cześć;

                                                    Niebo się nad nim piękne otworzy
                                                    Z obojga stron,
                                                    Bo on na świecie stanął i tworzy
                                                    I świat, i tron.

                                                    On przez narody uczyni bratnie,
                                                    Wydawszy głos,
                                                    Że duchy pójdą w cele ostatnie
                                                    Przez ofiar stos;

                                                    Moc mu pomoże sakramentalna
                                                    Narodów stu,
                                                    Moc ta przez duchy będzie widzialna
                                                    Przed trumną tu.

                                                    Takiego ducha wkrótce ujrzycie
                                                    Cień, potem twarz:
                                                    Wszelką z ran świata wyrzuci zgniłość,
                                                    Robactwo, gad,

                                                    Zdrowie przyniesie, rozpali miłość
                                                    I zbawi świat;
                                                    Wnętrze kościołów on powymiata,
                                                    Oczyści sień,
                                                    Boga pokaże w twórczości świata,
                                                    Jasno jak dzień.
                                                  • ciupazka Re: Jan Paweł II niesie swój krzyż do końca... 04.04.05, 23:59
                                                    W Sali Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego wystawiono ciało Jana Pawła II,
                                                    kardynał kamerling Eduardo Martinez Somalo poprowadził krótką modlitwę, po
                                                    której ciało zostało wyniesione z sali. W chwili tej chór śpiewał psalm 22,
                                                    zaczynający się od słów "Bóg jest moim pasterzem, nie brak mi niczego".

                                                    Dwunastu mężczyzn przeniosło na marach ciało papieża Jana Pawła II z Sali
                                                    Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego do Bazyliki św. Piotra. Mary eskortowała
                                                    Gwardia Szwajcarska. W procesji szli członkowie kolegium kardynalskiego,
                                                    biskupi oraz inni duchowni, śpiewając litanię do Wszystkich Świętych. Za marami
                                                    podążał m.in. były osobisty sekretarz papieża arcybiskup Stanisław Dziwisz.

                                                    Na placu zebrały się dziesiątki tysięcy wiernych. Wielu z nich płakało, ale
                                                    wielu klaskało na znak szacunku dla papieża. Widać było powiewające polskie
                                                    flagi z kirem.

                                                    Po wniesieniu ciała Papieża do Bazyliki i ustawieniu na katafalku, watykański
                                                    kamerling kardynał Eduardo Martinez Somalo odprawił obrzęd okadzania i
                                                    pokropienia ciała wodą święconą. Następnie została odprawiona liturgia słowa
                                                    przy marach z ciałem Jana Pawła II. Po liturgii słowa kardynałowie oddali hołd
                                                    zmarłemu.

                                                    O godzinie 19.45 świątynia została otwarta dla wiernych chcących oddać hołd
                                                    Papieżowi. Wierni przechodzą przed katafalkiem, na którym złożono ciało
                                                    papieża. Gwardia Szwajcarska pełni wartę honorową.

                                                    .Jak podała włoska telewizja RAI, na ostatnie spotkanie z Janem Pawłem II czeka
                                                    około 200 tysięcy wiernych.

                                                    Przez najbliższe dni Bazylika będzie zamykana od drugiej do piątej rano, a poza
                                                    tym będzie otwarta.

                                                    Po raz pierwszy w dziejach Kościoła cała uroczystość była transmitowana przez
                                                    telewizję.
                                                    Pogrzeb w piątek o godz. 10.00. Szkoły polskie i wyższe uczelnie będą miały w
                                                    tym dniu wolny czas. Cały świat pożegna Jana Pawła II Karola Wojtyłę.
                                                    Pielgrzymowanie Wielkiego Papieża oby nie było zakończone. A o to trzeba
                                                    nam się wszystkim modlić.
                          • ciupazka Re: .....Jan Paweł II [*] 02.06.05, 00:28
                            (*)- 2 czerwca..Przypomnę Wam , jak Jego Świątobliwości Janowi Pawłowi II w
                            Dniu Imienin (4 listopada , św. Karola Boromeusza) składali Poronianie życzenia:

                            Piyknie zadzwoniyły dzwony w Poroninie
                            az sie ozlegało po kazdej dziedzinie,
                            az my sie z radości syćka popłakali
                            kie my tom wiadomość wielgom usłyseli.

                            Az sie porusyło calutkie Podhole
                            Smreki zasumiały i gruchnyny skole
                            Miesiącek na niebie godoł se z zyngrami
                            O wielgim zdarzyniu i ciesył sie s nami.


                            A ksiądz probosc Łasut z prałatem na cele
                            Zaroz zarządziyli jak ubrać w kościele -
                            Flogi powiesiyli od góry ku ziymi,
                            nasego Papiyża portret między nimi.

                            A my w telewizor tak sie zapatrzyli
                            Ani my nie jedli przy św. Niedzieli.
                            Ani my nie mrugli, ani nie kasleli
                            Ino my na stołeckak cichutko siedzieli.

                            Być pastyrzem - nie łatwo na dzisiyjse casy
                            kie tak dujom holne wiatry, łomiom sie sałasy.
                            Pilnuj dobrze swoje owce, a nojbardziyj jagniątecka
                            coby wilki ik nie wziyny, niek broni Bozo Matecka.

                            Niek sie syćkie kierdle chroniom przy Twoim sałasie
                            Poziyroj se na juhasów, jako im sie pasie.
                            Weź ciupazke do ręki na znak , ześ pastyrzem
                            I to zgrabnym, niechoćbylejakim, bo polskim papiyzem.

                            Wdziyj kapelusik z kosteckami, z orlimi piórami
                            I niek Ci sie Ojce Święty zdaje, ześ tu pod holami.
                            Jak Ci bedzie casem smutno, zatońć krzesanego,
                            I zaśpiywoj po góralsku - u Pietra Świętego.

                            Choćby Ci tam kałuzyło w Rzymie, Ojce Święty
                            Bydź radosny i wesoły, zawse uśmiechnięty.
                            Niek ze Pani Cynstochowsko, nasa z Jasnyj Góry
                            Ruco blaski na Twe zycie i ozganio chmury.

                            Ona Tobie w swyj opiece zawse bedzie miała,
                            choć dalyko tron Jyj w Polsce, to Ci bedzie pomogała.
                            Tyś jyj syn od dzieciństwa, od samyj kołyski
                            Miej w Niyj ufność Ojce Święty, boś Jyj sercu bliski.

                            Bacuj, ze se, bacuj, nas Pastyrzu - bacuj,
                            Niek Ci sie owiecki po turniak nie tracom.
                            Tego Ci zycymy w Dniu Patrona Twego
                            Cobyś zagnoł syćkie owce do kierdla jednego.

                            Dej Ci Boze zdrowio na nojdłukse zycie,
                            Niek Ci Pon Bóg łaski swej udzieli obficie.
                            Byś kierowolłdługo nami z Pietrowej Stolicy
                            Tego Ci dziś Ojce Święty nasa Parafijo zycy. -

                            napisała Maria Hebda - poetka ludowa (1979 rok))






                                        • nerudo Re: .....Jan Paweł II [*] beatyfikacja 02.08.05, 22:34
                                          A ja do tej pory się nie pogodziłam ze stratą Ojca świętego. Wydaj mi się że
                                          jest na wakacjach i niedługo wróci i znów odmówi anioł Pański o 12-tej w
                                          niedzielę. Łazy cisną się do oczu....

                                          A ludzie...zapomnieli już i z zadumy sie otrząsnęli. Nadal gnają i są dla
                                          siebie potworni...:(
                                              • ciupazka Re: .....Jan Paweł II - wciąż jest wśród nas.. 30.09.05, 19:09
                                                ...pomimo upływu czsu...A dla przypomnienia.... 3 października 1978 roku X
                                                St. Dziwisz razem z
                                                kardynałem Karolem Wojtyłą przyjechali do Rzymu na konklawe. Zamieszkali
                                                w Kolegium Polskim przy Piazza Remuria 2. Ostatni raz zawieziono kardynała
                                                Wojtyłę do Watykanu 16 października 1978 roku. Wszyscy ten dzień pamiętamy!
                                                Podobno po wezwaniu ks. St. Dziwisza do Watykanu, już po wyborze , nowy
                                                Papież, Karol Wojtyła miał powiedzieć: "Ale dali szkołę" i jeszcze: "Stasiu
                                                Dziwisz, czy się nie dziwisz?" Osobisty sekretarz Ojca świętego - to
                                                najważniejsza osoba po Papieżu w Watykanie. Abp St. Dziwisz wiernie czuwał
                                                przy umierającym Janie Pawle II. Trzymał Papieża za rękę, gdy odchodził do
                                                wieczności. Jeszcze za życia Ojciec Święty uczynił swojego sekretarza
                                                wykonawcą swojego testametu.
                                                3 czerwca 2005 roku Benedykt XVI mianował go czwartym w historii arcybiskupem
                                                metropolitą krakowskim po kard. Adamie Stefanie Sapieże, kard. Karolu Wojtyle,
                                                i kard. Franciszku Macharskim, a w dniu 29 czerwca abp St. Dziwisz odebrał z
                                                rąk Benedykta XVI Ojca Świętego paliusz metropolity. Pół roku po śmierci
                                                Jana Pawła II minie 2 października, a tyle sie wydarzyło... My o Nim nadal
                                                pamiętajmy o NIm i dziękujmy Mu za wszystko co dla świata i Polski dokonał
                                                modląc się za Nim i zapalając symbolicznie znicze.

                                                Wieczne odpoczywanie... (*)(*)(*)(*)(*)


                                                  • ciupazka Re: .....Jan Paweł II - wciąż jest wśród nas.. 16.10.05, 01:09
                                                    Młodzież go bardzo kochała a tak do niej przemawiał:

                                                    Młodzież krzyczy:
                                                    - Niech żyje papież!
                                                    A papież odpowiada:
                                                    - Niech żyje młodzież!
                                                    Na to Młodzież głośniej
                                                    - Niech żyje papież!!
                                                    A papież znowu
                                                    - Niech żyje młodzież!!
                                                    Młodzież zareagowała jeszcze głośniej.
                                                    Papież natomiast:
                                                    - Nie macie ze mną szans.


                                                    www.zosia.piasta.pl/papiez.htm

                                                    (głosniki)
                                                  • Gość: gotel Re: Jan Paweł II - "Ostatnia pielgrzymka" IP: *.it-net.pl 08.12.05, 18:16
                                                    Milion dolarów za dom Karola Wojtyły
                                                    Dom, w którym w Wadowicach mieszkał Karol Wojtyła

                                                    Małgorzata Skowrońska, Kraków 08-12-2005,

                                                    Milion dolarów za dom Jana Pawła II w Wadowicach. To cena, za jaką chce
                                                    sprzedać kamienicę spadkobierca rodziny Bałamuthów, przedwojennych właścicieli.
                                                    Krakowska kuria chce ją kupić, ale nie za tak wysoką cenę

                                                    Arcybiskup Stanisław Dziwisz nie chce zdradzać szczegółów negocjacji z Ronem
                                                    Bałamuthem. - Trwają rozmowy na ten temat. Więcej informacji nie będzie, bo nie
                                                    chcemy zaszkodzić sprawie - mówi ks. Robert Nęcek, rzecznik krakowskiego
                                                    metropolity. Zapewnia jednak, że papieskie muzeum, które w 2004 roku odwiedziło
                                                    ponad 250 tys. pielgrzymów, nie jest zagrożone.

                                                    Niewielką jednopiętrową kamienicę przy ul. Kościelnej 7 (dawniej Rynek 2), w
                                                    której urodził się Karol Wojtyła, wybudowano przed 1845 r. Jej pierwszym znanym
                                                    właścicielem był Seweryn Kurowski, powstaniec z 1863 r., farmaceuta. W 1905 r.,
                                                    po śmierci Kurowskiego, kamienicę kupił Józef Lisko, który sześć lat później
                                                    sprzedał ją małżeństwu Rozalii z Kornblumów i Chielowi Bałamuthom.

                                                    Od 1984 r. w tym budynku mieści się muzeum Domu Rodzinnego Jana Pawła II
                                                    otwarte 18 maja w 64. urodziny Karola Wojtyły. Obecny właściciel Ron Bałamuth,
                                                    wnuk Chiela, zwiedził je podczas wizyty w Wadowicach w 1999 r. Wtedy też
                                                    rozpoczął starania o odzyskanie budynku, zapewniał jednak, że chciałby, by
                                                    dalej w tym miejscu było muzeum.

                                                    Tymczasem kilka miesięcy temu postanowił pozbyć się kamienicy. Dlaczego? Tego
                                                    nie udało nam się ustalić. Bałamuth, na stałe mieszkający w USA, zmienił
                                                    ostatnio adres zamieszkania, a informacji o nowym nie przysłał jeszcze do
                                                    Polski.

                                                    Budynek chce kupić krakowska kuria. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że milion
                                                    dolarów (ok. 3,3 mln zł) to - zdaniem metropolity - "cena nie do przejścia".

                                                    Wysokość ceny wywołała zdziwienie lokalnych władz. - Tutaj kamienice chodzą po
                                                    milion złotych. Milion dolarów to szokująca cena - mówi Stanisław Kotarba,
                                                    rzecznik wadowickigo urzędu miejskiego. O sprawie usłyszał od "Gazety". -
                                                    Opowiadamy się za utrzymaniem w tym miejscu muzeum Jana Pawła II. Jeśli będzie
                                                    trzeba, jesteśmy gotowi wziąć udział w negocjacjach z właścicielem - deklaruje.

                                                    Pomysł na to, jak wybrnąć z sytuacji, ma Tadeusz Jakubowicz, prezes krakowskiej
                                                    gminy żydowskiej: - Dobrze by było, gdyby organizacje żydowskie wykupiły ten
                                                    budynek i przekazały go np. Wadowicom. Jan Paweł II tak wiele zrobił dla Żydów,
                                                    że jesteśmy mu to winni.

                                                    Pamiątki po papieżu są w cenie

                                                    Pamiątki po Janie Pawle II cieszą się ogromnym powodzeniem wśród kolekcjonerów,
                                                    a na giełdach internetowych osiągają bardzo wysokie ceny.

                                                    Na licytację trafił m.in. jasnoniebieski ford escort GL z 1975 r., którym
                                                    jeździł kardynał Wojtyła, zanim został papieżem i na początku swojego
                                                    pontyfikatu. W 1996 r. za 102 tys. dol. kupił go biznesmen z USA Jim Rich. Po
                                                    śmierci wycenił auto na 2 mln dol. W Stanach zlicytowano też ostatnio "Tryptyk
                                                    Rzymski" z papieskim autografem za prawie 8 tys. dol.

                                                    W Polsce papalia chce mieć każda szanująca się parafia czy katolicka
                                                    organizacja. Walczą o nie nawet muzea, i to te od eksponatów technicznych. Np.
                                                    Automobilklub Wielkopolski prosił Watykan o przekazanie do Poznania papamobile,
                                                    którym poruszał się Jan Paweł II podczas ostatniej pielgrzymki do Polski w 2002
                                                    r. Stolica Apostolska zdecydowała jednak, że auto trafi do krakowskiego Muzeum
                                                    Inżynierii Miejskiej, które też się o to starało.

                                                    Najcenniejszymi pamiątkami po Janie Pawle II opiekuje się abp Stanisław
                                                    Dziwisz, któremu Papież powierzył swoje rzeczy osobiste w testamencie. To
                                                    właśnie dzięki metropolicie krakowskiemu do karmelitów bosych w Wadowicach
                                                    trafił np. szkaplerz, który Jan Paweł II nosił od ósmego roku życia.

                                                  • ciupazka Re: Jan Paweł II - "Puste krzesło" 23.12.05, 09:57
                                                    Puste krzesło - Rozmowa z metropolitą krakowskim abp. STANISŁAWEM DZIWISZEM

                                                    - Pojutrze Boże Narodzenie, pierwsze bez Jana Pawła II. Jakie refleksje
                                                    towarzyszą Księdzu Arcybiskupowi w tych dniach?

                                                    - To będą zupełnie inne święta. Zupełnie inna Wigilia. Inne miejsce, inne
                                                    otoczenie, a przede wszystkim nie będzie gospodarza, z którym przeżyliśmy
                                                    razem - i jeszcze nasze siostry sercanki - prawie 40 lat. Nie tylko w
                                                    Watykanie, ale także tu w Krakowie, przy ul. Franciszkańskiej 3. Dlatego będzie
                                                    go nam bardzo brakowało. Jesteśmy jednak głęboko przekonani, że nasza miłość do
                                                    niego sprowadzi Jana Pawła II na Franciszkańską, że będzie się razem z nami
                                                    modlił. Dlatego zostawimy puste krzesło, żeby on mógł być z nami przynajmniej
                                                    symbolicznie. Krzesło będzie stało w tym miejscu, gdzie zawsze siadał...

                                                    - Przyjaciele Ojca Świętego, osoby, które siadały przy wigilijnym stole z Janem
                                                    Pawłem II mówią, że to niezapomniane przeżycie. Ksiądz Arcybiskup jako osobisty
                                                    sekretarz papieża był jednym z gospodarzy. Co najbardziej utkwiło w pamięci
                                                    księdzu metropolicie z Wigilii spędzanych z Ojcem Świętym?

                                                    - Wigilia była dla Ojca Świętego i dla nas podwójnym przeżyciem. Bardzo
                                                    głębokim, bo Jan Paweł II był człowiekiem kontemplacji. Zawsze we wszystkim
                                                    widział głębszą treść. Podczas Wigilii przede wszystkim przygotowywał się do
                                                    pasterki i do pierwszej mszy świętej bożonarodzeniowej. Wigilia była więc
                                                    przede wszystkim dniem modlitwy i skupienia. A drugi poziom przeżywania Wigilii
                                                    był związany z radością z Bożego Narodzenia i ze spotkania z ludźmi. Przy stole
                                                    wigilijnym w Watykanie zawsze byli goście. Z Polski przyjeżdżali jego
                                                    przyjaciele. Zawsze był też ktoś, kto nie miał własnego domu. Nastrój był
                                                    radosny, pogodny. Wigilia zawsze kończyła się kolędami, a później oczekiwaliśmy
                                                    na pasterkę. Od momentu wprowadzenia stanu wojennego w Polsce Ojciec Święty co
                                                    roku w wigilijny wieczór osobiście zapalał świecę - znak jedności ze swoim
                                                    narodem i całym światem, znak, że Chrystus się rodzi...

                                                    - Z tego, co słyszałam, Ojciec Święty lubił zaskakiwać swoich świątecznych
                                                    gości nie tylko dodatkowymi, ułożonymi przez siebie zwrotkami kolęd, ale i
                                                    prezentami...

                                                    - Prezenty były, ale nie w Wigilię. Jan Paweł II miał zwyczaj kolędowania aż do
                                                    2 lutego. W tym czasie codziennie po kolacji śpiewaliśmy jedną kolędę. Podczas
                                                    wieczerzy kończącej stary rok były i kolędy, i prezenty. Otrzymywał je każdy
                                                    gość. Ale to nie były prezenty bogate, raczej pamiątki wybrane spośród tych,
                                                    które Ojciec Święty otrzymywał w trakcie swoich podróży apostolskich.

                                                    - Podczas tegorocznych świąt Bożego Narodzenia wierni będą się zapewne modlić
                                                    m.in. o szybką beatyfikację Jana Pawła II. Jak Ksiądz Arcybiskup sądzi, kiedy
                                                    papież Polak zostanie wyniesiony na ołtarze?

                                                    - Nie wyznaczałbym konkretnego terminu. Mogę natomiast powiedzieć, że proces
                                                    krakowski przebiega sprawnie i może zakończyć się w marcu przyszłego roku. Nie
                                                    wiem, ile jeszcze potrwa proces główny, który odbywa się w Rzymie. Co do
                                                    świętości Jana Pawła II nikt nie ma wątpliwości, ale trzeba zrobić wszystko,
                                                    aby ktoś nie zarzucił, że proces był prowadzony powierzchownie. Bo on ukaże
                                                    wielkość osobowości Jana Pawła II. Dowiedzie jego świętości.

                                                    - W związku z planowaną na maj 2006 roku pielgrzymką Benedykta XVI do Polski
                                                    pojawiły się sugestie, że podczas niej może dojść do beatyfikacji Jana Pawła
                                                    II. Według Księdza Arcybiskupa wyniesienie na ołtarze Ojca Świętego powinno
                                                    nastąpić w Rzymie. Proszę uzasadnić swoją opinię.

                                                    - Papież Jan Paweł II należy do całej ludzkości. Nie tylko do Kościoła
                                                    katolickiego. Mogliśmy się o tym przekonać szczególnie podczas pogrzebu. Cały
                                                    świat uczestniczył w jego odejściu. Również muzułmanie, islamiści, buddyści,
                                                    wyznawcy religii Wschodu. Wszyscy zgodnie twierdzili, że w momencie śmierci
                                                    Jana Pawła II świat się zatrzymał. Tego, czego papież dokonał nie można
                                                    ograniczać tylko do jednego narodu, do jednego miejsca. Dlatego beatyfikacja
                                                    powinna odbyć się w Rzymie, w Bazylice św. Piotra. Jako Polacy nic nie tracimy.
                                                    Wręcz przeciwnie - zyskujemy, dając światu wspaniałą postać.

                                                    - Jutro Wigilia, pojutrze Boże Narodzenie. Co Ksiądz Arcybiskup chciałby
                                                    przekazać z tej okazji wiernym z archidiecezji krakowskiej?

                                                    - Tych wszystkich, którzy czytają "Dziennik Polski" pozdrawiam, a oprócz
                                                    pozdrowień mogę zapewnić, że chciałbym w te radosne dni świąt nawiedzić ich
                                                    domy, żeby im złożyć osobiście życzenia. Chciałbym, abyśmy w czasie tych świąt
                                                    byli razem, żebym mógł z bliska zapoznać się z każdym z was, żebym mógł poznać
                                                    wasze życie. I żebyście wy też poznali mnie osobiście. Mogę zapewnić, że
                                                    duchowo będę się starał pamiętać o każdym z tych, których te słowa dotyczą.
                                                    (Rozmawiała: G.STARZAK)
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Jan Paweł II - Wilija z JP II spomino A.B. IP: *.it-net.pl 27.12.05, 15:18
                                                    Adam Bujak wspomina swe spotkania z Janem Pawłem II

                                                    Sobota, 24 grudnia 2005r.

                                                    - To pierwsze od dawna święta, które spędzam w Polsce. Do tej pory obchodziłem
                                                    Boże Narodzenie z Janem Pawłem II, w Watykanie, Betlejem i Jerozolimie - wyznał
                                                    Adam Bujak. Podczas spotkania w krakowskim Empiku fotografik opowiadał o
                                                    świętach Bożego Narodzenia Ojca św. Jana Pawła II.
                                                    Adam Bujak pierwszy raz spędził w Watykanie Święto Trzech Króli w 1979 roku.-
                                                    Do Jana Pawła II mówiliśmy ciągle - księże kardynale, nie mogąc przyzwyczaić
                                                    się do tego, że został papieżem. Potem zwracałem się do niego po
                                                    prostu "Ojcze", natomiast "Ojcze Święty" - rzadko - wspominał fotografik.
                                                    Leszek Sosnowski z wydawnictwa Biały Kruk opowiadał, że na przełomie lat 70. i
                                                    80., gdy Adam Bujak wracał z Watykanu, znajomi i rodzina z niecierpliwością
                                                    oczekiwali opowieści i pamiątek. - Każdy krzyżyk czy medalik poświęcony przez
                                                    Papieża był dla nas świętością - wyznał.

                                                    W czasie świąt fotografik był blisko Papieża. Słyszał jak śpiewa kolędy,
                                                    wówczas jeszcze młodym głosem. Żałuje, że nie zachowały się nagrania z ich
                                                    pierwszego spotkania. Wigilie w Watykanie były zawsze bardzo radosne. Na stole
                                                    pojawiały się potrawy kuchni włosko?polskiej, przygotowane przez siostry
                                                    sercanki. Papież jadał niewiele, spotkania przy stole były dla niego okazją do
                                                    dyskusji. - Z potraw, których próbowałem, zachwyciły mnie ciasteczka włoskich
                                                    cukierników - wyznał Adam Bujak. Włoska Wigilia, chociaż tak samo postna, różni
                                                    się od polskiej. Opłatek, przywożony z Jasnej Góry, pojawiał się tylko na
                                                    papieskim stole, a apartamenty zdobiła choinka od górali z Zakopanego.
                                                    "Opłatek ze Świętym" to album o Bożym Narodzeniu, obchodzonym przez Jana Pawła
                                                    II w miejscach najważniejszych dla chrześcijan - Betlejem, Jerozolimie i
                                                    Watykanie. Nigdy nie publikowane fotografie Bujaka z lat 1979-2000 uzupełniono
                                                    słowami Papieża. - Tytuł wychodzi naprzeciw oczekiwaniom milionów ludzi.
                                                    Początkowo mieliśmy zatytułować album "Opłatek z Ojcem Świętym". Dla nas Jan
                                                    Paweł II jest świętym od wielu lat - powiedział Leszek Sosnowski.

                                                    - Parę dni temu dostałem kartkę z Watykanu, od sekretarza Benedykta XVI, ale
                                                    zdaję sobie sprawę, że nie otrzymam już życzeń od Jana Pawła II - powiedział
                                                    Adam Bujak.(Joanna Dolna - Gazeta Krakowska)
                                                  • ciupazka Re: Uslys Boze i Ty LojceS'wiynty 13.01.06, 23:12
                                                    Dzięki Hanys!

                                                    www.papiez.max.boo.pl/papiez.html

                                                    I zol, ftory nie przestanie męcyć...(*) Juz nom nie zanuci kolędy, ftorom
                                                    tak rod widzioł i piyknie jom se spiywoł:

                                                    www.watra.pl/rozne/harenda/foto25/Lesnicka%20Aniela%20-Bachledy%20002.jpg

                                                    schlesien.nwgw.de/m/KOLYNDY/JanPawel_II_Oj_maluski_maluski.mp3
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Uslys Boze i Ty Lojce S'wiynty - 2 luty....[*} IP: 84.201.210.* 01.02.06, 19:34
                                                    I zaś 2 luty, ósmy miesiąc be Niego. Tyle się przez ten czas wydarzyło.
                                                    Cas na modlitwe i pamięć o nasym kochanym Janie Pawle II. (*)(*)(*)(*)(*)(*)
                                                    (*)(*)

                                                    Bóg zapłoć Ci Boze, za syćkik tyk ludzi
                                                    Ftoryk cłek w zywobyciu napotkoł po drodze
                                                    Niek majom dość chleba, podaruj im nieba,
                                                    niek niescęście omijo nie ino góroli.

                                                    Bóg zapłoć Ci Boze za ludzkom owcarnie,
                                                    Niek sen syćkie owiycki utuli
                                                    Boze nas mieły, ludziskom dej sieły,
                                                    Zwłosca tym, ftoryk rodziny w niescęściu pomarły.
                                                    Coby świercki otarli i tęsknicy za nimi nie culi.

                                                    Bóg zapłoć Ci Boze, za góry, doliny,
                                                    Bóg zapłoć za Jana Pawła II.
                                                    Za śpiywy przy watrak, za śniezek na holak
                                                    bo tam ka skole, som nase korzynie, chałupy i owce w sałasak.
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Uslys Boze i Ty Lojce S'wiynty - 2 luty....[*} IP: 84.201.210.* 01.02.06, 19:34
                                                    I zaś 2 luty, ósmy miesiąc be Niego. Tyle się przez ten czas wydarzyło.
                                                    Cas na modlitwe i pamięć o nasym kochanym Janie Pawle II. (*)(*)(*)(*)(*)(*)
                                                    (*)(*)

                                                    Bóg zapłoć Ci Boze, za syćkik tyk ludzi
                                                    Ftoryk cłek w zywobyciu napotkoł po drodze
                                                    Niek majom dość chleba, podaruj im nieba,
                                                    niek niescęście omijo nie ino góroli.

                                                    Bóg zapłoć Ci Boze za ludzkom owcarnie,
                                                    Niek sen syćkie owiycki utuli
                                                    Boze nas mieły, ludziskom dej sieły,
                                                    Zwłosca tym, ftoryk rodziny w niescęściu pomarły.
                                                    Coby świercki otarli i tęsknicy za nimi nie culi.

                                                    Bóg zapłoć Ci Boze, za góry, doliny,
                                                    Bóg zapłoć za Jana Pawła II.
                                                    Za śpiywy przy watrak, za śniezek na holak
                                                    bo tam ka skole, som nase korzynie, chałupy i owce w sałasak.
                                                  • ciupazka Re: Uslys Boze i Ty Lojce S'wiynty - 2 kwiet.. 04.03.06, 10:35
                                                    Rok minie (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)

                                                    Czuwania, modlitwy, uroczyste msze w intencji rychłej beatyfikacji i
                                                    wyproszenie łask. Tak Podhale będzie czcić pierwszą rocznicę śmierci papieża
                                                    Polaka, Jana Pawła II.

                                                    Przed rokiem, na pogrzeb Jana Pawła II spod Tatr wyruszały autokarami góralskie
                                                    pielgrzymki. W tym roku 2 kwietnia będzie dniem szczególnym. O beatyfikację
                                                    umiłowanego papieża górale będą modlić się w świątyniach. Kto zechce wybrać się
                                                    ze zorganizowaną pielgrzymką do Rzymu, powinien zgłosić się do organizatorów
                                                    wyjazdów w Krakowie.

                                                    W sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej uroczystości w pierwszą rocznicę
                                                    śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II odbędą się w Bazylice Mniejszej. Nie jest
                                                    natomiast planowana pielgrzymka do Rzymu. Podobnie będzie i w Nowym Targu. Na
                                                    rynku odbędzie się droga krzyżowa według rozważań Jana Pawła II. Nowotarżanie
                                                    do Watykanu wybierają się natomiast na konsystorz, podczas którego symbole
                                                    kardynalskie otrzyma metropolita krakowski kardynał nominat Stanisław Dziwisz.
                                                    Na uroczystość pojadą również pielgrzymi z Raby Wyżnej.

                                                    - Na pewno pomodlimy się u grobu Ojca Świętego Jana Pawła II - mówi ks. dziekan
                                                    Antoni Zuziak, proboszcz parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w
                                                    Rabie Wyżnej. Dodaje, że na pewno w parafii zostanie uczczona ta wyjątkowa
                                                    rocznica. Także w Rabce-Zdroju uroczystości odbędą się na miejscu. W parafii
                                                    pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus zostanie odprawiona msza święta wspólna dla
                                                    parafian i gimnazjalistów.

                                                    - Nie wybieramy się w kwietniu z pielgrzymką. Jeździmy do grobu Ojca Świętego
                                                    tradycyjnie w grudniu. W rocznicę śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II w
                                                    poszczególnych parafiach będą czuwania, modlitwy o beatyfikację i wyproszenie
                                                    łask - poinformował nas wczoraj dziekan Dekanatu Zakopiańskiego, ks. Stanisław
                                                    Olszówka. (BES, RAV)
                                              • Gość: Ciupazka Re: ."Jan Paweł II pośród dzieci i mlodzieży" IP: *.it-net.pl 08.07.06, 10:06
                                                Wspomnijmy , pójdźmy na wystawę do Galerii Strug, należy Mu sie to.

                                                W zakopiańskiej Galerii "Strug" Zespołu Szkół Plastycznych im. A. Kenara
                                                otwarto wystawę Izabell von Piotrowski pt. "Papież Jan Paweł II pośród dzieci i
                                                młodzieży" autorki Izabell von Piotrowski .

                                                "Izabell von Piotrowski - Włoszka polskiego pochodzenia, po raz pierwszy
                                                pokazuje swoje prace w Polsce, chociaż na swoim koncie ma już wystawy we
                                                Włoszech, Francji, Austrii i Stanach Zjednoczonych.

                                                - Ta wystawa jest dla mnie ważna, nie tylko ze względu na miejsce jej
                                                prezentacji, ale przede wszystkim temat. Po raz pierwszy z Ojcem Świętym Janem
                                                Pawłem II spotkałam się, gdy był jeszcze kardynałem, podczas mojego
                                                bierzmowania w Kaliszu. Później, gdy został papieżem, kilkakrotnie byłam u
                                                niego na audiencjach w Watykanie - mówi artystka.

                                                Izabell von Piotrowski z wykształcenia jest bibliotekarką. We Włoszech
                                                uczęszczała na zajęcia w Akademii aktu "Libera Scuola di Nudo" przy Akademii
                                                Sztuk Pięknych w Rzymie. Przez dziesięć lat prowadziła studio ceramiki w
                                                Albisola Marina (Savona). Jest laureatką licznych nagród artystycznych
                                                otrzymanych na m.in.: "Art. Expo" w Nowym Jorku 1996, "Medaglia d'Oro" 2001 w
                                                Pizie, "Remo Brindisi" 2002 w Rzymie, czy "Palazzo Valentini" 2002. (GAB)"

                                                Zapraszamy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka