Dodaj do ulubionych

Nowy Targ - zaczynamy od początku wątku :))))

28.06.05, 21:10
Tamten wątek trochę robił się przydługi i wyszukiwać trudniej było nowe wpisy.
Widzę, że jednak trochę się poruszyło - nie mówię rozruszało na forumie :)))
Sezon ogórkowy się zaczął - czas by coś poobserwować i wpisy ciekawe poczynić.
Temat z krowami przerabialiśmy, z bocianami też, o psach też coś było... Teraz
by trzeba NOWE wcisnąć na FNT.
A tak swoją drogą to zawsze mnie ciekawią w reklamach: NOWE, LEPSZE, cokolwiek
miało by to być :))) i zawsze się zastanawiam - jak ja mogłam do tej pory
używać, albo spożywać tak niskiej jakości i wartości artykuły?! No jak?!
A jak usłyszę, że JESTEM TEGO WARTA, to mi się słabo robi. Nie wiem dlaczego -
że jestem AŻ tyle warta czy TYLKO tyle warta. Efekt u mnie murowany. Skręt w
żołądku. Raczej się nie kuszę, bo to przeważnie ładnie opakowany badziew, a ja
na błyskotki dziwnie niewrażliwa. Bardziej praktyczna i za samochodami sie
oglądająca. Nie mówię że za kierowcami, bo im lepszy samochód, tym wsad mniej
interesujący. Ale cóż, nie można wymagać wszystkiego na raz. :))))))
Tak sobie to życie uzupełniamy... hehehehehe
No, ja "maluchem" nie jeżdżę, ale średniej klasy bom niewyróżniająca się z
tłumu - nic mi nie rekompensuje. hehehehehee

pozdrowienia :)))

aaaaaaaaaaa jeszcze mamy bajeranckie fale - nie za wysokie, ale rozlewające
się, dłuuuuuuuuugie, słońce, wiatr co to po czuprynach gania i ogólnie ciepło.
Wakacje (dla kogo wakacje dla tego wakacje) - eh!

:)))))))))
Obserwuj wątek
        • szarka_el Re: Wywołałaś mnie panna - tom jest :o) 30.06.05, 19:38
          Alem padnięta! Syn zrobił jajowanice - oj w dwójnasób pyszna, bo samej nie
          trzeba było robić. A teraz się kręcę żeby coś się napić. Dzisiaj już jeździć nie
          będę - zatem proszę o kawę - przyda się z procentem.
          Dobry masz pomysł Uriel :)))
          Dorzucę do tego wafelek słodki - odkryty wczoraj - w czkoladzie ciemnej z
          palonymi ziarnami kakao. Dobreeee...
          Dobra Uriel - nie czas tu gadać - idź rób kawę a ja lecę po wafelki i zaraz będę
          zpowrotem.
          :)))
              • szarka_el Re: Wywołałaś mnie panna - tom jest :o) 02.07.05, 22:08
                No, coś Uriel zaprasza i daje nogę?!
                A ja siępochwalę - byłam w stolycy, o! I powiem, że spędziłam czas wyjątkowo
                fajnie, jak każda kobieta - w sklepach - też.
                Po drodze mijałam dwu - trzyosobowe stada krów, odchowane bociany i stada
                mundurowych w seledynowych wdziankach. Osobliwe to widoki. Jeden gorliwiec nie
                dość, ze dzierżył radar w rękach, to koleś wspomagał go lornetką.
                Ale powiem jedno - POLSKA jest najpiękniejsza i nie ma dwóch zdań!

                Dzisiaj z kolei coś się dzieje podobno na plaży u nas, ale przyznam, że nawet
                nie wiem o co chodzi bom nie w temacie.
                Ale ciepło.

                Pozdrowienia

                :))))))))
                          • uriel1 Niewdzięcznicy. 03.07.05, 15:44
                            Poszedłem po więcej kubków na kawę. I je umyłem. Dlatego to tak długo
                            trwało. ;o)
                            A dzis w Zakopanem pogoda cudna. Słońce i dość mocny wiatr. widoczność żyleta.
                            Ponad 50 km. Ech, wracam do pracy. Trzymajcie się. :o)
                            • szarka_el Re: Niewdzięcznicy. 03.07.05, 16:13
                              Uriel - wszystko ok - umyłeś kubki, ale to Ty zapraszłeś na kawę. Ja juz wafelki
                              zjadłam. Dunajec też czekał na kawę?

                              U nas widocznośc też dobra - ale Bornholmu nie widać - jakby Ziemia była płaska,
                              to może i tak...
                              Ale jest przynajmniej jak w lecie - jasno, ciepło, spokojnie :)

                              pozdrowienia :)))
                              • uriel1 Nie wytrzymam - 03.07.05, 21:26
                                i się pochwalę!!!!!!!!11
                                Jadę na urlop. Na Kaszuuuuby - tu mi się z lekka zaśpiewało z zadowolenia
                                ogromnego.

                                No - zostało mi jeszcze do tego urlopu troche czasu, ale już sie cieszę.
                                Pewnie przemknę przez okolicę Dunajca i z rozpędu zachacze o rejon Szarki -
                                więć wyjaśniam - jeśli na swojej drodze spotkacie gościa, który dyszy - to
                                niekoniecznie będzie to cierpiący na astmę, albo co gorsza - zboczeniec. To
                                mogę być ja. Dyszący ze szczęścia, łapiący wszystkimi porami skóry - wrażenia.

                                ps. Czy wystarczająco ujawniłem swoją radość, która mnie chyba rozpuknie?!?
                                Tak się cieszę. Widać? :o)
                                • szarka_el Re: Nie wytrzymam - 03.07.05, 21:47
                                  to gratuluję! jeśli nie byłeś na Kaszubach do tej pory - to masz szczęście, że
                                  masz szansę to nadrobić - Kaszuby są wyjątkowe! Kombinacja CZYSTYCH JEZIOR
                                  (zaraczonych i zarybionych) i GÓREK - dla mnie to najpiękniejszy rejon Polski. W
                                  ubiegłym roku siedziałam tydzień w leśniczówce nad jeziorem Mausz, zresztą
                                  okolice Parchowa i Sulęczyna - często przeze mnie odwiedzane - i jeszcze jezioro
                                  Suminy - o! to jest to. :)))
                                  Do morza to rzut beretem :)))

                                  Kto wie - może i tu zawitasz, a do Dunajca - za daleko - na druga półkulę trza
                                  by było :))) zresztą niech sam powie :)))
                                  pozdrowienia :)
                                  • uriel1 Dunajec!!! 03.07.05, 21:54
                                    szarka_el napisała:
                                    > Kto wie - może i tu zawitasz, a do Dunajca - za daleko - na druga półkulę trza
                                    > by było :))) zresztą niech sam powie :)))

                                    Gdzie Go poniosło?
                                    Zostawił Cię ze mna - S A M Ą ?
                                    Coś takiego...
                                    Mam nadzieję, ze się chłopak dobrze bawi. Wart tego. Ty też - jesli oczywiście -
                                    masz w planmach kilka dni wolnego. Trzymaj się, szarko. Do następnego
                                    spotkania. Ide na imieniny do sąsiada. To sie na pewno źle skończy....
                                • ciupazka Re: Nie wytrzymam - 03.07.05, 21:56
                                  A jo Cie poprawie urielku: nie ozpuknie ino radość Cie ozpucy. ( rozsadza)
                                  Pukać - to po nasemu pierdnąć se , kie se fto puknie, to sie słysy, abo
                                  nie, godajom tyz, ze cicho bździnka nosy rwie). Jedno pewne, ze kieby nie
                                  tyn dech, to cłek by zdef.

                                  Kaszuby piykne, Wdzydze Kiszewskie, polycom łódkami sie poruszać. Troske
                                  zozdrosce... a jo posce po tych wojażach ubiegłego roku, poza tym syńcio mi
                                  sie fce zynić, olaboga... głowicka boli od syćkiego... Moze ka uciekne? Hej!
                                  • uriel1 Re: Nie wytrzymam - 03.07.05, 22:02
                                    ciupazka napisała:
                                    > A jo Cie poprawie urielku /.../

                                    Dzięki. :o)
                                    W takim razie mnie rozpucy.
                                    Jak chcesz mojej rady - to sie nie broń przed chłopem. Niech Cię wyswatają,
                                    będzie zabawnie.
                                    A jak tam Twoje wywczasy?
                                    Wypoczywasz miedzy tymi "starajacymi się" ?
                                    • ciupazka Re: Nie wytrzymam - 04.07.05, 00:15
                                      Teroz jo pukne ze śmiychu, hehe.. Mnie swatać nie trza; dwa razy do tyj samyj
                                      wodecki sie nie skoce. Jo ślebodno, jak nigdy...dzięki Bogu nie muse
                                      staryk gaci prać. Pieluchy tyz mie omijajom, choć juz pięcioro wnuków za
                                      mnom goni, hehe. Ino patrzyć, jak bede prababkom, jo jest podobno nostarsom
                                      internautkom w sieci, temu mnie tolerujom, hehe... A powodzynie jesce mom,
                                      nie powiym , ze nie, hehe. Wywczasy? Trza mieć na nie kase. A z tym
                                      cienko. W Taterki tyz dalyko. A kie sie ni mo co sie lubi, to sie lubi, co sie
                                      mo! Jesce pore dni i kansi furkne.
                                      Telo.Pozdr.
                                        • szarka_el Re: Nie wytrzymam - 05.07.05, 14:43
                                          Tak Ciupażka - Uriela zatkało na intencję wyjazdu. Dunajca - przyznam, że od
                                          trzech dni nie ma, a moderator - niezainteresowany chyba.
                                          Tak, że obraz standartowy - hurrrra do broni!... i powietrze zeszło.
                                          Proza życia przytłoczyła.

                                          Poczekamy - może cud jakiś się zdarzy?
                                          :)

                                          Właśnie nad morzem zerwał sie wiatr - w ilościach śladowych coś z nieba
                                          pokropiło, to tak chyba dla przypomnienia, że z góry coś pada albo ktoś spada.
                                          O, juz słońce wyszło. Nie, żebym coś miała naprzeciw, ale człowiek niezwyczajny
                                          do takich słonkowych zachowań.

                                          Pozdrowienia -
                                          :))))))))
                                            • szarka_el Re: Nie wytrzymam - 06.07.05, 17:03
                                              A dalczego dom w cudzysłowiu zapisujesz?
                                              Dom to dom.

                                              To jednak cud się zdarzył - Dunajec ozwałeś się.
                                              To na razie tyle - jakoś chyba wszyscy wakacjje sobie zrobili - od komputera
                                              równiez. Ale niektórzy pracują - oj, pracują. A jak się nie chce pracować - oj,
                                              jak się nie chce pracować. Oj jakby sie pospało, tym bardziej, że deszczowa
                                              pogoda. Siąbi z nieba, a w ciagu dnia nawet lało. I nie nad morzem, a nad Odrą.
                                              Pozdrowienia
                                              tym razem ze Szczecina
                                              :)))
                                              • dunajec1 Re: Nie wytrzymam - 07.07.05, 02:00
                                                Dlaczego w cudzyslowiu?Niby dom,ale nie bliski sercu,ludzie tu zyja jak
                                                cyganie,dzis tu jutro gdzie indziej,jutro go moge zgobic,ot zycie.
                                                A dlaczego Ty piszesz ze cud sie zdarzyl?
                                                "Cud sie stal pewnego razu
                                                Przemowil dziad do obrazu"
                                                Pracowac trzeba,"aby Kraj rosl w sile,a ludzie zyli dostatniej"Pamietacie to?
                                          • mrb4 Re: Nie wytrzymam - 07.07.05, 02:15
                                            Cześć. To o mnie miało być, że jestem niezainteresowany? Otóż oświadczam, że
                                            jestem zainteresowany. Niedługo się odezwę ponownie i napiszę, czym jestem
                                            zainteresowany.
                                            • mrb4 Re: Nie wytrzymam - 07.07.05, 02:29
                                              Oto przykład tego, czym jestem zainteresowany.

                                              Chociaż tak się zastanawiam, czy nie powinienem tego zamieścić w
                                              dziale "Znalezione w internecie"?
                                                • uriel1 Odblokowało mnie :o) 07.07.05, 19:22
                                                  Jestem, jestem. To praca mnie zajęła tak bardzo, że nie miałem sił nawet pisac.
                                                  Ale czytam.
                                                  Dziś koniec jednej z gorszych akcji. Już może być tylko lepiej.
                                                  Pozdrawiam.

                                                  ps. Ciupazka - babcią?!?! Za przeproszeniem - jaja sobie ze mnie robisz.



                                                  :o)
                                                  • ciupazka Re: Odblokowało mnie :o) 08.07.05, 08:41
                                                    Hehe...pewnie i mnie, hehe...
                                                    Dunajec wies co Ci powiym, hale Ci powiym, ze On som sie jajem robi, kie
                                                    tego nie pojon..., hehe...Jesce coby Wos syćkik dobić, to powiym, zakiela
                                                    jesce zyje, ze jutro mom 66 urodziny, przyznaje sie bez bicio... nei i nie
                                                    dziwota , ze pięcioro wnuków za mnom goniacke robi i ni mogom mnie nijak
                                                    dogónić, hehe... aktualnie moja nojstarso wnucka (III rok informatyki - UMCS w
                                                    Lublinie - piykno, zgrabno panna, do tego blondynka i to z głowickom nie od
                                                    parady) jest na Hali Gąsienicowej, w Murowańcu (tam se siedzom bez tydzień w
                                                    ćwiórke z koleżankami , wystarcy spytać w recepcji o Lublinianki, nie
                                                    górolki juz, to Wom pokozom dowód) i se po Taterkak goniom, jak kiedyś ik
                                                    babcia). Nei pasowało babci wesprzeć jom kasom i niek se ta dychnie po
                                                    sesji i niek głowicka zelzy, ni ma lepsego lyku na to jak góry!
                                                    (6 egzaminów , ftore zdała) Nei temu tyz i jo siedze se na rzyci
                                                    w chałupie... moze durkne do Poronina na Poronianskie Lato ( 22-24 lipca),
                                                    to zaprosom na nie! Spotkomy sie przy piwie??? A ka? Przy Lyninie,
                                                    biercie sie ino syćka, dunajyc słysys? Inksi tyz? To juz wiycie syćko...Heej!
                                                    Telo.Pozdr.
                                                  • uriel1 Re: Odblokowało mnie :o) 08.07.05, 13:22
                                                    Za to wypiję.
                                                    A na "Poroniańskim" i tak będę, bo co roku daję się ponieść zabawie. Warto -
                                                    zapewniam. Uroczo jest też w Białym Dunajcu na wyborze "najśworniejsej". W tym
                                                    roku - w sierpniu.
                                                  • ciupazka Re: Odblokowało mnie :o) 08.07.05, 18:04
                                                    Nie musis mnie zapewniać, bo co roku tam zek jest, odpust w Poroninie(
                                                    Marii Magdaleny- jo jyj imenniczka, to jakozby tam nie być, nei tamtego roku
                                                    na FZ sprawozdanie na kompie u zięcia siostry co wiecór zek pisała.
                                                    Było piyknie do cudu! Zabawa tyz przednia. Bardzo udano impreza. nO rto
                                                    sie pewnie uwidzimy, hehe...
                                                  • ciupazka Re: Odblokowało mnie :o) 09.07.05, 00:38
                                                    Eee, Ty psiokrew, to mi dopiyro dobrze zycys, jo juz mom dość. Hale
                                                    dzięki , wartko tyn cas leci. Kielusecek w ruch i polywom po nasemu: pije
                                                    do Tobie, niek ta idzie Wom i mnie na zdrowie. Moze do rania wypijymy..Ty
                                                    pewnie wstajys teroz, toś gotowy, hehe...
                                                  • ciupazka Re: Odblokowało mnie :o) 09.07.05, 01:02
                                                    Zabocyłak Wom jesce dodać, jakie to som jest nieftore moje rówieśnice
                                                    nowoczesne i praktycne, jo przy nik wysiadom... One sie ta nie mortwiom,, ze
                                                    emerytura na syćko nie starcy, haj ino brać ś niej przykład! Tyz nie
                                                    barz , bo nas Sejm przegłosowoł ustawe o karalności za posiadanie narkotyków.

                                                    A to sie uśmiołak, hehe, stare babki majom pomysły, pewnie fciały mieć
                                                    spokój z domownikami...Moze to i nieglupie?

                                                    "66-letnia Patricia Tabram z Northumberland piecze herbatniki, zapiekanki i
                                                    gotuje zupy. Do wszystkich dań dodaje marihuanę. Właściwości narkotyku odkryła
                                                    w zeszłym roku. - Mam depresję oraz bóle pleców i szyi. Pewnego wieczora
                                                    zażyłam środek, który dali mi znajomi - mówi Tabram. - Rano czułam się znacznie
                                                    lepiej. Gdy ich zapytałam, co to było, odpowiedzieli: marihuana.

                                                    Jako emerytowana szefowa kuchni Patricia postanowiła wykorzystać "przyprawę" w
                                                    daniach przyrządzanych dla znajomych. Kulinarne eksperymenty trwałyby dalej,
                                                    gdyby nie długie języki sąsiadów. Niedawno panią Tabram odwiedziło kilku
                                                    funkcjonariuszy. Kobieta nie stawiała oporu. - Byłam dla nich bardzo gościnna i
                                                    od razu zaprosiłam do środka - mówi. Chętna do współpracy sama wskazała miejsce
                                                    na strychu, gdzie rosło ziele. W sumie policjanci znaleźli 32 drzewka. Na
                                                    koniec pani Tabram zaproponowała stróżom prawa herbatę i ciasteczka własnej
                                                    roboty, ale podobno odmówili.

                                                    W tym tygodniu Patricia pojawiła się w sądzie, gdzie przyznała się do
                                                    posiadania marihuany i zamiaru jej dystrybucji (oczywiście na przyprawy). Nie
                                                    wiadomo, jaki zapadnie wyrok."

                                                    Moze my tak baby zacniymy zarobiać na obiadkak, nie ino... z maryśkom,
                                                    he? MO baba pomyślunek jesce pise ksiąke kucharsko...

                                                    Przedsiębiorcza Angielka nie zawraca sobie tym głowy. Już niebawem w
                                                    księgarniach będzie można kupić jej książkę pt. "Babcia je marihuanę"
                                                    przepisami na jej dania."

                                                    Nei co Wy na to? "Przedsiębiorczość głupku!"
                                                    Choćbyś mioł iść do kicia! Hej!

                                                    p.s. mom nadzieje , ze nie beecie sie boć jeść tego mojego tortu
                                                    owocowego z truskawkami i bitom śmietanom. Marychy tam ni ma , wystarcy , ze
                                                    jo Marycha, hehe... a mnie nie docie rady ugryźć... hehe. Hej!
                                                  • szarka_el ale gorąco! 12.07.05, 20:25
                                                    wiecie, ta nasza bryza to zbawienie wczoraj i dzisiaj, a co jutro - nie wiadomo.
                                                    Ukrop - to już nie upał. Ale przynajmniej lato jest lato. Można sobie narzekać,
                                                    że nie ma deszczu, że słonko za mocno grzeje, że chmurki nie tego koloru, ale z
                                                    tego co widze, to chyba tylko nam ludziom pogoda przeszkadza. :))) Zawsze nie
                                                    taka :))) Ale sama też narzekam - dzisiaj miałam w samochodzie grilla! Ja w roli
                                                    głównej, a samochód robił za grilownice. Zepsuło mi się coś, co odpowiada za
                                                    takie coś co chłodzi to co warczy i pozwala jechać. Nawet dzisiaj odkryłam , że
                                                    mam lampke co się na czerwono świeci i podświetla napis STOP. No i trza było na
                                                    poboczu odczekać aż wskażnik jakoś wróci do położenia "nie na czerwonym".
                                                    Skończyło sie u mechanika. A dlaczego grill? Bo włączyłam ogrzewanie żeby
                                                    schładzać silnik - okna pootwierane i chyba nawiało mi w ucho.
                                                    To na teraz tyle -
                                                    tak się zastanawiam czy wypicie gorącej kawy to był dobry pomysł...
                                                    :))))
                                                    Pozdrowienia
                                                    :))))
    • szarka_el dzień dobry o tak wczesnej porze :))) 15.07.05, 05:51
      trochę wcześniej - to fakt.
      Wczoraj Uriel przepędzał spać, chociaż spałam, tylko kto zarządził mi znowu taką
      pobudkę?
      Przeniosłam się na ten wątek - bo nie wiem czy mnie nie wysiuda ktoś z tamtego -
      tu przynajmniej mi bezpiecznie.
      Myśl mi uciekła, to przez to ziewanie.
      Dunajec - Ty pewnie spać idziesz - to dobrej nocy Tobie życzę.
      A Uriel Ty się z kolei budź, boś pewnie posiadacz psa i trzeba zwierzę
      wyprowadzić, albo wody do michy nalać jeśli na podwórku.
      A mrb4 mógłbyś chociaż coś pisnąć.
      A co do opiekuna to się nie wypowiadam, bo w ucho oberwę.

      A zatem ja do pracy wracam - bo polowa miesiąca i trzeba spełnić obowiązek wobec
      najjaśniej panującego Boga Zusa. A niedługo też i Miłościwy Brat Podatek upomni
      sie o swoje (tak mi się skojarzył Brat VAT i Brat Pit - ale to nie ten miły dla
      oka i chyba przez dwa t). Nie chce mi się - ale mus to mus.

      Pozdrowienia
      :)))
      A i jeszcze coś o pogodzie - o 5 było rześko, bezchmurnie, chłodek lekutki,
      normalna bajka, ptaki próbne loty odbywały, facet z pieczywem tłukł się pod
      sklepem, ogólnie miłosennie.
      Będzie gorąc, oj będzie...
      • uriel1 Re: dzień dobry o tak wczesnej porze :))) 15.07.05, 11:09
        Dobry, dobry. Zieeeeew.
        Witaj szareczko. :o)
        To dziś 15-sty? Zapłaciłem już daninę, bo nie mam pracowników, więc mnie
        termin trzyma do 10-tego. Chlip. Taka kasa. Zacznę oszczędzać na żarciu dla
        psów. Bo mam Szarko - dwa psy. Pokaźne. Ale w nadwyżką pracują na wszyskie
        wydatki jakie na nie ponoszę. Kosztowały zresztą więcej niz ten Zusik. :o)
        Szkolone bestyje. Ale bardzo przyjacielskie i chętne do służby.
        Pogoda? Rano było nieźle. Widoczność - żyleta. Teraz się troche chmurzy od
        strony południowej. U naszych braci-Słowaków pewnie pada deszcz, do nas
        przyjdzie po południu. Dobrego dnia.
        • szarka_el Re: dzień dobry o tak wczesnej porze :))) 15.07.05, 13:07
          nawet się nie pochwalisz ześ ratownik tylko domyślać się trzeba - pokazałbyś
          swoje pieski - pochwalił - a nie gdzieś tam chowasz :)))
          mówię poważnie - wrzuciłbyś gdzies na serwer psiaki i można byłoby popodziwiać.
          Moje starsze dziecie z kolei w Paramedicu działa i nieobce mi te klimaty.

          :)
          pozdrowienia
          • uriel1 Re: dzień dobry o tak wczesnej porze :))) 17.07.05, 15:19
            szarka_el napisała:
            > nawet się nie pochwalisz ześ ratownik tylko domyślać się trzeba

            Ano jestem. :o)
            =========
            > pokazałbyś swoje pieski - pochwalił - a nie gdzieś tam chowasz :)))

            Nie zrozum mnie źle Szarko, ale - nie. Nie publikuje niczego osobistego w
            otwartych forach. Mam powód do takiej ostrożności. :o)
            Nie jest to podyktowane bezpieczeństwem moim, ale ... moich psów. Od dwóch lat
            psy ratownicze są zabijane przez nieznanych sprawców. W zasadzie - oprawców.
            Trute, duszone, wieszane na drutach kolczastych, mają połamane łapy i
            zmasakrowane nosy. Niestety specyfika pracy tych zwierząt wymaga by swobodnie
            przemieszczały się między ludźmi i uczyły sie nowych ludzkich zapachów, to
            pomaga potem w poszukiwaniach. Rozumiesz, mam nadzieję.
            Niemniej pytaj mnie o co tylko chcesz, postaram się odpowiedzieć.
            ==========
            > mówię poważnie - wrzuciłbyś gdzies na serwer psiaki i można byłoby
            popodziwiać.

            Uwierz na słowo - są piękne.
            =============
            > Moje starsze dziecie z kolei w Paramedicu działa i nieobce mi te klimaty.
            > :)
            > pozdrowienia
            Ukłony dla "pobratymca". :o)
            Swoją drogą - to jakiś skandal, żeby dziewczyna miała tak duze dziecko. Na
            pewno Twoje? ;o)
            • szarka_el Re: dzień dobry o tak wczesnej porze :))) 17.07.05, 16:33
              Uriel - nawet nie skojarzylam jednego z drugim jeśli chodzi o pieski. Nie
              jestem w stanie też zrozumieć czym kierują się ludzie wyżywając się na
              zwierzakach. Myślę jednak, że to co ktoś robi w swoim życiu - wraca do niego.
              Wróci i do oprawców, tylko tak się jakoś składa, że złe wraca do złego w
              dwojnasób. Jak to mawiają: Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy. Dość.

              Moje starsze dziecie :) jest omalże pełnoletnie - przeciez pisałam kiedyś o
              bocianach. Właśnie starszego przyniósł Bocian, a mlodszego w kapuście znalazłam.
              :)))))))))))))
              A poza tym wszyscy zdrowi.
              :)
              To na razie tyle - ide stoczyc walke z garami, toz to pora na cos do zjedzenia.
              :))))
    • szarka_el coś tu spokojnie się zrobiło... 21.07.05, 17:43
      U nas pada deszcz - bardzo pada deszcz.
      Ludzie przemieszczają się z różną prędkością w celach różnych, ale przeważnie
      zakupowych. Korki na ulicach - nawet nie myślałam, że stanie się ten mój kurort
      takim zakorkowanym kurortem! Nie wiem kto wymyślił żeby wzdłuż morza wybudować
      kolej, może w dobie wozów konnych i początków kolei żelaznej nikomu do głowy nie
      przyszło, że tory staną się granicą między strefą uzdrowiskową a tzw. centumem
      życia doczesnego. Kto żyw (ja też zresztą) przemieszcza się swoim
      samochodzikiem. Kiedyś się zastanawiałam w swoim lenistwie - gdzie mogłabym
      zaparkować samochód przy warzywaniaku po drugiej stronie ulicy gdzie stoi mój
      dom. Tak objawiło mi się żem niewolnik własnego czterokołowca. I trza było dużo
      samozaparcia dzisiaj żeby nogami wyruszyc po zakupy. Na zdrowie wyszło. A teraz
      znalazłam alibii - deszcz - na jazde w charakterze zniewolonego użytkownika 4
      kółek. I wpadłam w te korki - czyli wracam do początku wpisu. :)))
      To tyle a propos dzisiejszego deszczu.
      :)))
      Jeszcze pytanie - nie zamieszcze na na forum medycyna bo to nie aż takie ważne.
      Może macie sposoby na przewiane karczycho - oczywiście od jazdy przy otwartym
      oknie - a jakże! Głupota nie zna granic - co rusz się czegoś o sobie dowiaduję
      :))) Ale nic to! Pewnie i tak będę jeździła w ten sposób - jak przestanie bolec
      oczywiście.
      :)))
          • szarka_el Re: Kark obolały? 21.07.05, 22:08
            jak kto mnie pytał (boć to nie pierwszy raz kark bolał od takiej brawurowej
            jazdy hehehe) - mówiłam, żem se w szyje dała :)))))) po czym kiwano głową ze
            zrozumieniem :)))
            i to skojarzyło mi się z tym klinem - tak jakoś
            heheheheeeee
            • szarka_el dobry dzien:) - bo piątek :)))) 22.07.05, 13:56
              nie chcę smęcic, ale dzień pracy się kończy i początek niedzielendu czas zacząć
              i nie tylko :)))
              Dzisiaj podobno dzień czekoladay - to jest dobra wiadomość!
              Taka pełnomleczna albo z nadzieniem toffi...
              :)))
              smacznego i pozdrowienia
              z wietrznego nadmorza i deszczowego też
              :)
              • dunajec1 Re: dobry dzien:) - bo piątek :)))) 22.07.05, 21:53
                Dzien czekoladowy?Przeciesz to nie Walentynki,prawda?No chyba ze u was
                zmienione.Dzieki za pozdrowienia,a czekolade to musze kupic,
                "A ja nie chce czekolady
                chce by milosc dal mi ktos
                chce by zabral mnie od mamy
                bo slodyczy mam juz dosc"
                    • szarka_el Re: niedziela rano - wyjątkowo deszcz 24.07.05, 10:19
                      poszlo bez wpisu - ale spokojnie - nadrabiam
                      dzisiaj mżyło - ale nie ma tego złego...
                      mnie nie było, bo mnie nie było, ale juz jestem, chociaż zaraz mnie nie będzie.
                      Pewnie wieczorem się pojawię.
                      Czekolady kupiłam, ale jakoś ich dojrzeć nie mogę - pożeracze czekolad w
                      chałupie grasują.
                      Ale widzę, że nie tylko ja się gdzieś szwędacze - pozostali też gdzieś wybyli -
                      ale z tego co mi się przypomnina, to imprez jakaś w Zakopanem trwa - albo w
                      tamtych okolicach.
                      Na razie pędzę dalej - trochę trzeba mi w kuchni powalczyć.
                      :)))
                        • uriel1 Re: niedziela rano - wyjątkowo deszcz 24.07.05, 17:03
                          dunajec1 napisał:

                          > Jak juz idziesz do kuchni,to zrob wiecej zeby i dla mnie starczylo cos do
                          > zjedzenia,zartuje.

                          A ja nie żartuję - nie na temat jedzenia. Poza tym szarka nieźle gotuje, a więc
                          zawsze warto sprubować się załapać....
                          • szarka_el Re: niedziela rano - wyjątkowo deszcz 24.07.05, 21:50
                            a upiekłam keks, zrobilam zapiekanke z boczniakami i salatkę grecką z fetą -
                            mniam. Ale jak wróciłam do domu to nie widzialam salatki i ciasta - reszta
                            została, ale przybyło mi pierogów z jagodami.
                            Wczoraj jadąc przez Trzęsacz - na trasie Świnoujście - Kołobrzeg spotkałam bar o
                            nzawie "Pierogoland" :))))
                            Lubie pierogi - chętnie się załapię do kogoś - takie z mięsem albo jeszcze z
                            jagodami (u Was to borówki nazywają), albo z jakimis innymi owocami :))))
                            mniam
                            :)pozdrowienia i smaczengo :))))
                              • uriel1 poniedziałek 25.07.05, 11:40
                                Wlazłem z głową do chłodni, żeby sprawdzić - pierogów niet. Ale są zmarzliny.
                                Ktoś sobie życzy? Moja kobietka lubi bardzo, dlatego zapasik jest. :o)
                                • szarka_el wtorek 26.07.05, 06:34
                                  jak kalendarz -
                                  pierogi lubię bardzo, ale jeść - nie lubię robić tzn. nie lubię lepić.
                                  Załapałam się tylko na kilka sztuk...
                                  Nie ma sprawy jak zapraszacie, to przybywam - ale ostrzegam - pierogów jem duuuuużo.
                                  Mam nadzieję, żę się nie wycofujecie heheheheee
                                  :)
                                  pozdrowienia
                                    • szarka_el ostatnia niedziela lipca 31.07.05, 09:53
                                      witam :)))))))
                                      wróciłam - byłam w Gdańsku :))))
                                      na FNT, jakoś tak cichutko...
                                      rozumiem, niedziela, ale wczoraj była sobota!
                                      No to w takim razie opowiem coś o drodze, którą wczoraj przebyłam z Gdańska -
                                      Oliwy do Świnoujścia. Fakt, że po drodze nie zdarzyło sie na drodze mi i innym
                                      kierowcom, to jest kolejny cud! Tak po prawdzie, to szaleństwo drogowe i brak
                                      wyobraxni jest niemożliwy do wytłumaczenia. Wczoraj oglądałam chamstwo i
                                      cwaniactwo w wydaniu extra. Właściwie, to czujemy się tak z tym dobrze, że
                                      zastanawiam się, co to będzie, jak wszyscy co do jednego będziemy cwani i
                                      chamscy? A właściwie to nie tylko o drogach to mozna i da się powiedzieć, po
                                      kolei przypomninają mi się sceny, które jenak wolałam zapomnieć.
                                      Powiedzcie - jak wytłumaczyć obcokrajowcowi, ze to, co na gdańskiej starówce
                                      sprzedawał facet jest oszustwem i to, co gość kupił i rozpakował w domu jest
                                      kpina z jego naiwności - zapakowaną - z karteczką w środku - że najważniejszy
                                      jest pomysł i sprzedaż tego pomysłu - a że kogoś sie oszukało? Trudno - sam
                                      chciał! Jednak co jest najbardziej obrzydliwe? ze była to zabawaka dla dziecka -
                                      i wytłumacz dziecku, że to był żart sprzedawcy...
                                      Jeszcze jedno, jak wytłumaczyć - nie tylko ludziom z obcych landow, ale nawet
                                      dziecku - ze ten pan albo ta pani, co to nie wyglądają na głodnych, ale bardziej
                                      na spragnionych proszą o kasę na chleb, albo chcą pożyczyc 50 groszy. Może ja
                                      jestem nienormalna, ale jakoś tak nie bardzo mi się to składa z moim
                                      światopoglądem, z moim wychowaniem, wartościami - nie wiem, pewnie jestem tym
                                      pokoleniem, co to jak wymrze, to będzie dopiero lepiej. Możliwe
                                      pozdrowienia - idę cos na śniadanie zrobić
                                      :)))

                                      • ciupazka Re: ostatnia niedziela lipca 31.07.05, 10:53
                                        Po pierwsze zrobić porządek ze sprzedawcami i żebrakami u nas, nigdzie
                                        w szanujących się państwach tego nie ma! Jest zakaz żebractwa
                                        i zakaz handlu , ba nieuczciwości w handlu. I nie trzeba będzie
                                        tłumaczyć. Po prostu nie ma ulicznego handłu, a jeśli jest, to tacy się
                                        tam nie mahją prawa pojawiać. Trzeba mieć zezwolewnie na te bibeloty.
                                        Tylko kto to ma zrobić???
                                            • szarka_el Re: ostatnia niedziela lipca 31.07.05, 22:04
                                              U nas takie dziwne zwyczaje panują - przyzwolenie na picie - bo np. co to za
                                              chłop co nie pije? a baba? no - baba trochę na cenzurowanym, ale jak się napije,
                                              to zabawa dla facetów przednia (ok, niektórych). Jednak korzenie sięgają troche
                                              głębiej. Co do cwaniactwa to przyzwolenie też jest i nazywa się zaradnością
                                              narodową - i właściwie rozwiązuje też wiele problemów gospodarczych i nie tylko.
                                              Eh! gadać szkoda...
                                              A kto ma wyplenić to? chyba by trzeba własne podwórko sprzątnąć - jednak jak tu
                                              odmówić komus wypicia jak daje? albo jak nie kupic okazyjnie?
                                              jednak mozna...
                                              pozdrowienia :)))
                                                • szarka_el sierpień 05.08.05, 22:03
                                                  mamy już sierpień i powiem szczerze, że ja juz czuję jesień. Właściwie od
                                                  ostatniego dnia lipca jakoś zawiało jesienią. U nas tak jest zawsze, taka uroda
                                                  naszego regionu. W połowie sierpnia zacznie się ochładzać - w dzień przepięknie,
                                                  słonecznie i cieplutko, nad ranem lekka mgielka. Tak jest zawsze. I się po kolei
                                                  złoci na drzewach, tak delikatnie, a później całkiem porządnie i ta feria barw!
                                                  bajka!
                                                  no i oczywiscie kasztany - obowiazkowo ludziki z kasztanów i z żołędzi! I jabłka
                                                  - takie pachnące! oj, te zapachy! a potem to wykopki szarobure i zapasy na zimę,
                                                  ale to już chyba nie ta bajka.
                                                  :)))))))))))))))))))
                                                  Ale na razie jest jeszcze kalendarzowe lato - wszystko jest ok :)))

                                                  pozdrowienia :)
                                                  aaaaa - morze kolor też zmienia ;)
                                                  • dunajec1 Re: sierpień 06.08.05, 02:58
                                                    Pieknie piszesz Szarko,widzisz to co ja nie widze,a slepy jeszcze nie jestem.
                                                    Morze zmienia kolor?Co masz na mysli?
                                                    Lato,lato juz po lecie
                                                    Staszek Gazda juz na mecie...
                                                    I takie inne dyrdymaly,pozdr.
                                                  • redykolek Re: sierpień 06.08.05, 03:14
                                                    Nadszedł więc drugi miesiąc lata. Powiem Wam, że z sierpniem wiążą się moje
                                                    najlepsze wakacyjne wspomnienia. Dla mnie słoneczne i upalne lato, to zawsze
                                                    przede wszystkim był sierpień. (Lipiec jest na to za bardzo deszczowy i
                                                    powodziowy nawet.)
                                                  • szarka_el sierpień 06.08.05, 20:33
                                                    jasne, że morze zmienia kolor! i to jeszcze jakie ma odcienie!
                                                    i zapach też :)

                                                    sierpień to dla mnie już jakby koniec - czego? nie wiem... to takie jakby
                                                    przygotowywanie się, kumulowanie, a nie wiem!
                                                    coś w tym jest- no tak, juz mi się skojarzyło
                                                    :)))
                                                    pozdrowienia
        • uriel1 Re: witajcie :))) 25.08.05, 21:41
          Dlaczego pytasz Szarkę - jak było nad morzem? :o)
          Zapytaj Ją - jak jest. Ona tam mieszka.
          Ale teraz szarka śpi. I posapuje przez nos. :o)))))
          Ja idę do pracy. Cześć.
            • szarka_el Re: witajcie :))) 26.08.05, 07:08
              nad morzem było oczywiście fajnie - jak to nad morzem :))))
              ale przyznam, że u siebie dawno nie byłam - po prostu nie było kiedy!!!!!
              Pewnie teraz mi się czas uspokoi i ja z nim - poza tym napisałam, że jesień wisi
              w powietrzu, znaczy się do snu sie czas przygotować.
              :)))))
                • szarka_el Re: witajcie :))) 26.08.05, 19:20
                  zaraz mnie tu w kupie liści zagrzbiecie i pozwolicie przysypać śniegiem!
                  Nie ma głupich!
                  O zapasach na zimę zapomniałam, ale jak mnie moja psiapisółka przekonywała, że
                  jest to wielce nieopłacalny proceder - znaczy się weki uskuteczniać - tak
                  zarzuciłam tą tradycję już chyba będzie ze drugi sezon.
                  Czyli - kapusta kiszona własnego wyrobu - brak, ogórki w słoikach zakiszone -
                  brak, dżemy śliwkowe (mniam) brak, konfitury wiśniowe - brak, sok malinowy
                  wespół z dżemem malinowym - brak.
                  Zatem zostaje mi wspomnienie i utyskiwanie, że kiedyś to było smaczne, że kiedyś
                  to było...
                  Ale po szynke to jeżdziłam pod Mszanę.
                  Ela
                          • szarka_el Re: witajcie :))) 09.06.06, 10:29
                            są truskawki, ale jak zwykle za drogie. Sprzedawcy przekonują, że jeszcze do
                            truskawek dokładają (jakby dokładali to powinny być za darmo - wówczas zgodzę
                            się z tym, ze musieli by wyłożyć pieniądze żeby mi je oddać - ale sprzedając?
                            zresztą nie mam nawet możliwości jako klient weryfikacji deklaracji, ale!...
                            dlatego nie kupuję, bo za drogo jak na razie).
                            W moim mieście są po uwzględnieniu różnic kursowych, opłaty klimatycznej itp.
                            truskawki w środę były po 12 i 10,5 zł za 1 kilogram. Truskawki o smaku
                            wodnistym, jak mnie poinformowały źródła jedzące.
                            W województwie lubuskiem gdzie w chwili obecnej przebywam do godzin
                            popołudniowych truskawki wczoraj były po 8 zł i też ponć o smaku
                            niezarewelacyjnym. Ale w barze, gdzie mi na skraju wsi czasami uda zjeść się
                            pierogi (baaaardzo dobre!) od poniedziałku mają robić z truskawkami - mniemam
                            zatem, że ceny spadną tu na tzw. pysk!
                            Co do pierogów - obecnie zajadam się tzw. ruskimi (jednak co gozpodyni to inny
                            smak) i z mięsem i kapustą - których to jeszcze nie jadłam do chwili obecnej.
                            Czekam też na pierogi z jagodami, które ponoć tuż tuż.
                            :))))
                            A w ogóle to chyba zaczną promować województwo lubuskie, bo jak na razie jestem
                            pod wrażeniem jezior i lasów i oczywiście wszystkiego co po tych lasach śmiga :)
                            pozdrowienia zatem :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka