Tylko 3 karetki obsługują powiat zakopiański

IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 01.08.05, 22:44
Przerażający skandal. Chociaż akurat w tym przypadku nawet karetka chybaby
nie pomogła.
    • Gość: rat. med. 20 minut to i tak dobrze! IP: *.nfb.pl 01.08.05, 23:49
      Czasem z 3 karetek jedna jedzie do Krakowa na tomograf, druga jest w Nowym
      Targu, a trzecia odwozi do domciu pacjenta z nogą w gipsie. Są momenty, że
      Zakopane nie ma przez godzinę wolnego zespołu...
      Ktoś musi umrzeć by temat wyszedł na górę i media do podchwyciły...
      • ciupazka Re: 20 minut to i tak dobrze! 02.08.05, 15:24
        Gość portalu: rat. med. napisał(a):

        > Czasem z 3 karetek jedna jedzie do Krakowa na tomograf, druga jest w Nowym
        > Targu, a trzecia odwozi do domciu pacjenta z nogą w gipsie. Są momenty, że
        > Zakopane nie ma przez godzinę wolnego zespołu...
        > Ktoś musi umrzeć by temat wyszedł na górę i media do podchwyciły...


        Zwłaszcza ze swojyj głupoty, takiemu to i 100 karetek nie pomoze.:

        www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1347
    • Gość: an-j A do czego pojechały pozostałe karetki!? IP: 62.111.174.* / *.crowley.pl 02.08.05, 11:45
      A do czego pojechały pozostałe karetki. Znając życie do dupereli tylko
      wzywający wykłócili przyjazd karetki albo okłamali dyspozytora. Dlatego trzeba
      skończyć z naciąganymi wezwaniami. Jeśli w tym wypadku tak było a jest 70%
      szans ze tak własnie sie stało. Należy zbadać sprawę i wzywającego karetkę do
      zwichniętej nogi albo bólu brzucha przed sad i oskarżyć o nieumyślne
      spowodowanie śmierci. Karetka ratuje a nie leczy tego ludzie u nas nie wiedzą
      • ciupazka Re: A do czego pojechały pozostałe karetki!? 02.08.05, 13:45
        Nie potrzeba było by karetki, gdyby Szanowny Lukasz (świeć Panie nad Jego
        dusom) nie szarżował po Zakopanem i nie ino. Nie czepiajcie się karetek
        tylko kierowców za kierownicą! Tu przyczyna! Sportowiec, nie sportowiec nic
        go nie tłumaczy. Podajcie lepiej dpo wiadomości z jaką predkością on
        jechał! Problem karetek to inny problem , nie wiążcie go ze śmiercią
        zawinioną przez samego Łukasza.
        • ciupazka Re: A do czego pojechały pozostałe karetki!? 02.08.05, 13:53
          Wypadek na Jagiellońskiej. Zginął zakopiański sportowiec

          W sobotę w Zakopanem na ulicy Jagiellońskiej wydarzył się tragiczny w skutkach
          wypadek drogowy. Jego ofiarą i jednocześnie sprawcą był znany w zakopiańskim
          środowisku sportowym Łukasz Gąsienica-Samek, reprezentant Polski w wyciskaniu
          leżąc.
          Łukasz Samek prowadził volkswagena golfa. W trakcie wyprzedzania kolumny
          składającej się z trzech aut zauważył nadjeżdżający z przeciwka samochód.
          Zaczął gwałtownie hamować, próbując zjechać na prawą stronę. Odbił się od
          mijanego właśnie audi, uderzył w krawężnik i wjechał z ogromną siłą w latarnię.
          Samochód zapalił się. Pierwszej pomocy ofierze udzielał mieszkający w pobliżu
          lekarz. Karetka, wezwana przez policję i świadków wypadku, zjawiła się dopiero
          po ponad czterdziestu minutach. - Będzie prowadzone szczegółowe postępowanie w
          celu ustalenia bezpośredniej przyczyny wypadku - poinformowała Monika Broś,
          rzecznik zakopiańskiej policji. - Jednak ze wstępnych zeznań świadków wynika,
          że kierowca volkswagena jechał z bardzo dużą prędkością. (ECZ) Dz.Polski

          • ciupazka Re: A do czego pojechały pozostałe karetki!? 02.08.05, 13:57
            A poza tym powiat Tatrzański a nie Zakopiański
      • ciupazka Re: A czemu nikt z gapiów nie pomógł ? 03.08.05, 12:16
        Gość portalu: an-j napisał(a):

        > A do czego pojechały pozostałe karetki. Znając życie do dupereli tylko
        > wzywający wykłócili przyjazd karetki albo okłamali dyspozytora. Dlatego
        trzeba
        > skończyć z naciąganymi wezwaniami. Jeśli w tym wypadku tak było a jest 70%
        > szans ze tak własnie sie stało. Należy zbadać sprawę i wzywającego karetkę do
        > zwichniętej nogi albo bólu brzucha przed sad i oskarżyć o nieumyślne
        > spowodowanie śmierci. Karetka ratuje a nie leczy tego ludzie u nas nie wiedzą



        Kedyś ja uległam wypadkowi samochodowemu będąc pasażerem małego Fiata.
        Wymuszenie pierwszeństwa przez kierowcę autka, którym jechałyśmy i
        zderzenie się ze starem PKS obciążonym do granic , pędzącym z prędkością
        90km/godz.( tyle mu udowodniono), przy ograniczeniu jej do 70 km/godz.
        spowodowało zderzenie się z nim... Szczęście w nieszcęściu, że nasz fiat
        (maluch) wycelował w ostatnie koło przyczepy stara. Dość powiedzieć, że
        trzy koła od malucha odpadły, przód zgnieciony, z nas wydobywał się charkot,
        traciłyśmy przytomność, jak zarzynane woły, zaklinowane, pomijam wybite
        zęby, ciete rany głowy zgniecione u obu nas klatki piersiowei , połamane I i
        II żebra , zgnieciony mostek, ech, to był cud, żeśmy żyły i wiele innych
        obrażeń... I co? Nikt nie czekał na karetkę, przejeżdzający kierowca
        Syrenki, (nauczyciel z zawodu) z przygodnymi gapiami zarządził wyciągnięcie
        nas, ułożenie na trawniku a sam natychmiast na sygnale swoim samochodem
        pojechał po reanimację do dyżurującego szpitala. Można powiedzieć, że
        dzięki niemu obie żyjemy do dzisiaj, a był to rok 1979.

        Do czego zmierzam, Zakopane - centrum i nie było nikogo , kto by natychmiast
        poszkodowanych przewiózł do szpitala? Czy na sygnale pojechał swoim samochodem
        po reanimację? To tylko moja uwaga, do tego co się stało w biały dzień na
        Jagiellońskiej w Zakopanem. Czasami trzeba nam po prostu szybciej myśleć. I
        chcieć pomóc. Gdzie, jak gdzie, ale w Zakopanem turystów i mieszkańców
        z samochodami nie brakuje. Trzeba tylko chcieć pomóć, nie czekając na
        karetkę. Pomóżmy sobie wreszcie sami, nauczmy się tego.!
        • ciupazka Re: Bedzie cworto karetka... i CPR 10.08.05, 12:26
          Podumali, podumali, nei do serca se wzieni i nareście decyzje powziyni:

          "Powiat tatrzański: w styczniu rusza CPR (Centrum Powiadomienia Ratunkowego).
          Starosta zamierza jeszcze w tym roku ponownie wystąpić do wojewody o dodatkowy
          ambulans dla powiatu tatrzańskiego (czwartą karetkę), która stacjonować będzie
          w Bukowinie Tatrzańskiej. Już we wrześniu pod numerem ratunkowym 112 zgłaszać
          się będzie straż pożarna, a od przyszłego roku ruszy Centrum Powiadamiania
          Ratunkowego.

          Koordynacja służb ratowniczych pod Giewontem znacznie się poprawi - zapowiada
          starosta Andrzej Gąsienica Makowski.

          - Jesteśmy w trakcie opracowywania procedury postępowania w przypadku
          wystąpienia masowego zdarzenia. Wydarzenia z 30 lipca, kiedy karetki dotarły z
          opóźnieniem do dwóch tragicznych wypadków, pokazały, że jest to poważny
          problem - przyznaje starosta Makowski.

          - W poniedziałek powołałem sztab zarządzania kryzysowego, który przeanalizował
          współdziałanie dwóch szpitali, TOPR, policji i straży pożarnej. Uznaliśmy, że
          koordynacja tych służb w przypadku zdarzeń masowych powinna być znacznie lepiej
          zorganizowana. Na szczęście od 1 stycznia w naszym powiecie uruchomione
          zostanie Centrum Powiadamiania Ratunkowego, co bardzo usprawni podejmowanie
          decyzji w takich przypadkach.

          Jeszcze we wrześniu numer ratunkowy 112 zostanie przeniesiony do centrum
          powiadamiania kryzysowego, które mieścić się będzie w komendzie Państwowej
          Straży Pożarnej. Stamtąd każdy przypadek będzie kierowany do odpowiednich
          służb, co skróci czas podejmowania decyzji i wpłynie na skuteczność działania
          służb zespolonych.

          - W pierwszym etapie opracowaliśmy procedurę działania w przypadku zdarzeń
          masowych - tłumaczy Andrzej Łęcki, szef sztabu zarządzania kryzysowego w
          powiecie tatrzańskim. - W tej chwili opracowywane są jeszcze procedury
          wewnątrzszpitalne. Kolejne etapy to zajęcia zgrywające służby i przećwiczenie
          procedury, które odbędzie się w październiku.

          Zdarzenia z 30 lipca pokazały, że trzy karetki pogotowia to na powiat
          tatrzański zdecydowanie za mało. Dlatego powiat podpisał już stosowne
          porozumienia ze Szpitalem Chorób Płuc oraz Wojskowym Ośrodkiem Szkoleniowym na
          Groniku, dzięki którym możliwe będzie wykorzystanie w krytycznych sytuacjach
          dodatkowych samochodów.

          Podobne porozumienie zostanie podpisane z Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiem
          Ratunkowym, które musi jednak wcześniej zyskać certyfikat, zezwalający na
          branie udziału w akcjach ratunkowych poza terenem górskim.

          - Wczoraj wydałem dyrektorowi Kosińskiemu zalecenie przygotowania procedury
          postępowania w momencie, gdy do wypadku wyjeżdża trzecia karetka - mówi
          starosta. - Na pomoc z Nowego Targu nie ma co liczyć, bo karetka utknie w
          korkach na zakopiance, dlatego tak bardzo zależało nam na podpisaniu tych
          porozumień. Od pięciu lat rokrocznie występujemy do wojewody o uwzględnienie w
          planie zabezpieczenia medycznego naszego powiatu dodatkowej karetki, która
          stacjonowałaby w Bukowinie Tatrzańskiej - przede wszystkim w czasie sezonu.
          Niestety, podobnie jak w przypadku uruchomienia Centrum Powiadamiania
          Ratunkowego, nasze prośby były notorycznie odrzucane. W tym roku przyznano nam
          w końcu CPR, ale wciąż nie udało nam się załatwić karetki...

          Wprowadzenie ambulansu do planu zabezpieczenia medycznego powiatu pozwoliłoby
          pozyskać środki na jego funkcjonowanie z Narodowego Funduszu Zdrowia. Roczny
          koszt utrzymania dodatkowego zespołu to ok. 1 mln zł. Starosta zamierza jeszcze
          w tym roku ponownie wystąpić do wojewody, żeby uwzględnił dodatkowy ambulans
          przy weryfikacji programu. Problem w tym, że średnia ilość wyjazdów karetek w
          ciągu całego roku nie wykazuje konieczności zakupu czwartego ambulansu.(KOV)

        • ciupazka Re: A czemu nikt nie pomógł Łukaszowi? (*) 11.10.05, 12:25
          Czy musiał odejść? Dlaczego??? Wszyscy szukali i nie mogli go znaleźć...

          Kościelisko znaleziono Łukasza, niestety(*).

          Tragicznie zakończyły się poszukiwania 16-letniego Łukasza, który w sierpniu
          wyszedł z domu w Kościelisku i zaginął. Na jego zwłoki natknął się w piątek w
          rejonie Butorowego Wierchu mieszkaniec Kościeliska.

          - Zwłoki wisiały na drzewie, sześć metrów nad ziemią - mówi Monika Kraśnicka-
          Broś, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. - Odsłoniły się
          dopiero wtedy, gdy opadły liście. Na miejsce przyjechał prokurator, który
          zadecydował o zabezpieczeniu ciała. Wstępnie jednak wykluczono udział osób
          trzecich.

          Przy Łukaszu znaleziono telefon komórkowy oraz list pożegnalny, który jest
          jednak nieczytelny ze względu na stopień rozkładu zwłok. Łukasz zaginął 22
          sierpnia, kiedy wyszedł z domu w Kościelisku. Ostatni raz widziano go w
          towarzystwie dwóch starszych chłopców. Chłopaka poszukiwała policja, ratownicy
          TOPR oraz znany detektyw Krzysztof Rutkowski. Brano pod uwagę możliwość, że
          Łukasz uciekł na Śląsk, skąd kilka lat temu przeprowadził się z rodzicami na
          Podhale.

          • billy.the.kid Re: A czemu nikt nie pomógł Łukaszowi? (*) 11.10.05, 16:52
            ŁOJEZUNIU. Zaczynam tracić zufanie do "detektywa" rutkowskiego.
            a ten z pierwszego liściku to chyba tam koło pstrąga?
Pełna wersja