"Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem

14.10.05, 08:06
E n o l o g i a jest działem nauki, która zajmuje się kwestiami związanymi z
produkcją wina. Obejmuje m.in. uprawę winorośli, sposoby określania składu
poszczególnych gatunków wina, produkcję, sposoby przechowywania, zasady
degustacji. Nazwa wywodzi się z języka greckiego (oínos to wino, a logos -
nauka). W niektórych krajach (np. we Francji) enologia jest przedmiotem
studiów w wyższych uczelniach. - Naszą ambicją jest, aby spotkania w
Zakopanem stały się imprezą, której nie można pominąć i na której będą
zjawiać się wszyscy zakochani w winie - podkreśla jeden z organizatorów,
dr Pierre Chevaller z Instytutu Współpracy z Europą Wschodnią (ICEO).

Świat winnic pod Tatrami!!!

Dziś w Zakopanem rozpoczynają się "Dni enologii w Polsce. Wino: kultura wina,
przyjemność i zdrowie". Dwudniowa impreza pozwoli zaprezentować uczestnikom
trzy regiony winne:

francuską Langwedocję
Dolinę Loary
węgierski Tokaj.

Przedstawiciele Uniwersytetu Jagiellońskiego, Centrum Kształcenia i Badań
Enologicznych z Montpellier, Collegium Vini i Akademii Wina w Krakowie przez
dwa dni spotykać się będą w Ośrodku Konferencyjnym UJ "Pod Berłami".

Enologia jest działem nauki, która zajmuje się kwestiami związanymi z
produkcją wina. Obejmuje m.in. uprawę winorośli, sposoby określania składu
poszczególnych gatunków wina, produkcję, sposoby przechowywania, zasady
degustacji. Nazwa wywodzi się z języka greckiego (oínos to wino, a logos -
nauka).

Organizatorzy zamierzają spotykać się każdego roku w gronie żarliwych
obrońców kultury wina, którzy posiadają już dobrą wiedzę enologiczną. Chcą
skupiać tych, którzy nie zapomnieli, że wino to miejsce urodzenia (region i
gleba), dziedzictwo (szczep winorośli) i wkład pracy (rolnik uprawiający
winnicę).
- W tym roku zaprezentowane zostaną trzy europejskie regiony winne: dolina
Loary, Tokaj i Langwedocja. Czwarta sesja, animowana przez jednego z
organizatorów polskich, poświęcona będzie na dyskusję o kulturze wina w
społeczeństwie polskim. Pozwoli też zaprezentować dziesięć
najpopularniejszych obecnie w Polsce win - dodaje dr Pierre Chevallet z ICEO.

Dziesięć ze swych win dostępnych na rynku polskim zaprezentuje też każda z
winnic obecna na "Dniach enologii w Polsce". Dni enologiczne podsumowane
zostaną w formie sprawozdania zredagowanego w języku polskim, francuskim i
angielskim. Odbywające się w Ośrodku Konferencyjnym UJ spotkania zostały
przygotowane w porozumieniu z SOPEXA Warszawa, przy współpracy Uniwersytetu
Jagiellońskiego, Centrum Kształcenia i Badań Enologicznych z Montpellier,
czasopisma "Wino", Collegium Vini, Akademii Wina w Krakowie oraz Instytutu
Współpracy z Europą Wschodnią (ICEO). (RAV)

A degustacja mam nadzieję, ze przewidziana!

    • billy.the.kid Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem 14.10.05, 08:49
      w polskiej tradycji od zawsze były MIODY.
      • ciupazka Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem 14.10.05, 08:59
        A Polacy wina nie pijom??? Miody majom swoje święto, bardzo lubię. Co to
        by było kieby pscół nie było....?


        www.pszczoly.pl/miody%20pitne/mpitne_podzial.php
        • ciupazka Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem 14.10.05, 09:09
          Miody pitne:

          www.pasiekajaros.civ.pl/i_mpitne.htm
          • billy.the.kid Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem 14.10.05, 09:14
            wiedział pan bóg po co pszczoły stworzył.
            jan onufry zagłoba.
            • ciupazka Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem 14.10.05, 09:16
              Nolywecki tyz momy przednie, niekze Ci co radzi trunki pijom , wiedzom co
              dobre! Reklama jest dźwigniom handlu.


              www.nalewki.pl/
              • ciupazka Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem 14.10.05, 09:20
                Aż ślinka mi leci, ale u mnie tez stojom nastawione, porzeczka
                czarna, nalewka na pigwowcu, i nalewka na wiśniach. Widzę, ze mozna z
                miodem tez mieszać.... Do roboty więc...


                www.nalewki.pl/oferta.html
                • ciupazka Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem 14.10.05, 09:27
                  Wracam do wina!!! A czy wiecie , ze osoba, która spożywa 1-2 szklanki wina
                  dziennie płaci mniejsze stawki ubezpieczenia na życie ( autentyczne), bo ma
                  mniejsze ryzyko zgonu z powodu ataku serca , a takze z powodu udaru mózgu.
                  Czerwone wino obniza bowiem poziom cholesterolu (frakcji LDL).

                  Więc pijmy wino szwoleżerowie...

                  • ciupazka Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem 14.10.05, 09:33
                    I jeszcze ta piosenka "Cyganeria", szkoda, ze wygasili muzykę...:


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=131&w=24126082&a=26517671
                    • ciupazka Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem 14.10.05, 11:41
                      Przepisy na drinki :

                      www.tomex.kom.pl/index.php?page=drinki
        • ciupazka Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem 14.10.05, 11:46
          Polskie wina:


          www.tomex.kom.pl/index.php?page=galeria&galeria=wina
          • Gość: Bartek Re: "Dni enologii w Polsce" - w Zakopanem IP: *.it-net.pl 14.10.05, 12:42
            Wina świata:


            www.wineonline.pl/teksty/start.html
            • Gość: Ciupazka Re: Ekonomia i wino IP: *.it-net.pl 23.11.05, 14:38
              "O ekonomii czyli o winie" - downo, piykny do cudu tekst:

              "WINO nie ludzką zinwentowane jest industryą, jako piwo, gorzałka, miód, ale od
              samego BOGA kreowane, którego usum & virtutem pierwszy dociekł Noe Patriarcha
              po Potopie świata, kiedy nim podpił sobie.

              WINO człowiekowi jest pomocą, bo mu żywność i posilenie przynosi, pomiarkowanie
              zażywane, gdyż się w krew przemienia czystą, w której zawisła trwałość zdrowia
              i zachowanie.
              Rufus Medyk naucza, iż Wino nie tylko potwierdza naturę, ale też
              mętną krew czyści, drogi w żyłach otwiera, zatkanie wątroby oddala, fumy smutek
              sercu przynoszące odwraca, w starych ludziach zimność ogrzewa, konkokcji
              pomaga, stąd się zowie Lac senum, a zaś venenum iuvenum, bo Wenusa zapala
              żądze.
              W Krajach zimnych służy wino klarowne, same pite, w gorących z wodą
              zamieszane.
              Młode wino nie wiele czyni skutku, owszem zimnej konstytucji ludzie
              niech go nie piją, jako radzi Galenus, starożytny Medyk.

              Wino stare, iż jest suche w trzecim gradusie, ma być pite od osób pełnych
              wilgotności. Takie wino zbyt pite rozum psuje i bystrość zmysłów. Wino średnie
              najlepsze, iż gorące i suche w stopniu wtórym. Wino słodkie nieco jest
              wilgotne, dla tego jest grubej strawności, laxuje bardzo i rodzi kamień w
              nerkach.

              Wino ostre albo cierpkie z trudnością żyły otwiera, nie mnoży dobrej krwie,
              przecież posila wnętrzności.

              Wino bez smaku, niby woda, żołądkowi gorącej natury najlepsze, lubo mało tuczy.
              Wino męskie mocne, szkodzi zażywane, chyba wody przymieszaniem utemperowane,
              najlepiej rozgrzewa, ale rozum obraża.

              Wino wonne przyjemne czystą krew mnoży, serce rozwesela, troski oddala, złość
              obraca w dobroć, oziębłość w Nabożeństwo; łakomstwo w szczodrość; pychę w
              pokorę; niedbałość w pilność; bojaźń w śmiałość; ale miernie pijąc. Bodaj
              Panowie i Katolicy takim sobie podpijali winem ad hilaritatem, nie upijali się,
              gdyż wtedy jeszcze większe w pijącym wzbudza vitia. Generalnie mówiąc: Wino
              naturze ludzkiej służy dwuletnie, albo trzyletnie; a starsze tylko na lekarstwo
              ma być zażywane.
              Żółtawe jest zbyt gorące; zdrowsze i lepsze jest zielonawego koloru i białawego.

              Wino jeśli chcesz komu od pieluszek obrzydzić, ten podaje sekret Jarcas:

              Uważaj pilno, gdzie sowa gnieździ się i niesie, zabierz jej z gniazda jaja,
              uwarz albo usmaż, daj niemowlęciu do zjedzenia, już odtąd wina nieskosztuie.
              Żeby się zaś kto nie upił aż do stracenia reflexyi, pierwszy sekret moderacja w
              napoju. Drugi ten, niech kozie płuca zje upieczone, pijaństwa w głowie nie
              uczuje, choćby był nie wiem w jak pijatykę lubiącej kompanii i był na pojedynek
              wyzywany kuflowy, mówi Africanus in secretis.

              monika.univ.gda.pl/~literat/ateny/0043.htm
              • ciupazka Re: Wina pite w Sylwestra - szampan! 30.12.05, 10:00
                Pijemy szampana, a czy prawdziwego Champagne, produkowanego w Szampanii?
                Wątpię.... Okazuje się ,ze nie ma szampana "prawdziwego" i "nieprawdziwego".

                Po prostu są wina musujące i szampan - wino produkowane w Szampanii, którego
                pochodzenie podlega ścisłej kontroli. Prawo do używania nazwy Champagne jest
                troskliwie chronione.

                W Polsce "prawdziwe" szampany kupowane są bardzo rzadko; głównie z powodu
                wysokiej ceny. Za butelkę najtańszej marki trzeba zapłacić 200-250 PLN.

                Dwieście PLN to sporo, ale zamożni Polacy są gotowi nawet na większe wydatki,
                żeby tylko dodać sobie szyku. Ile kosztuje butelka szampana, którego pije
                filmowy James Bond? Za szampana wysoko cenionych marek, np. słynnego Dom
                Pérignon, trzeba zapłacić przynajmniej 600-700 PLN.
                Jest mnóstwo marek dobrej klasy, dostępnych w przyzwoitej cenie. Zresztą,
                kupując drogie wino z Szampanii, płacimy przede wszystkim za napis na butelce.

                A czym my się uraczymy w noc Sylwestrową? Niezłe są wina hiszpańskie z
                regionu Cava w Katalonii; można je kupić już za 60-80 PLN i austriackie wina
                musujące znanych firm. Na końcu - szampany sąsiadów ze wschodu, najtańsze.

                Dosiego Roku!
          • ciupazka Re: Winnice w Małopolsce - zachęta... 15.03.06, 09:57
            ciupazka napisała:

            > Polskie wina:
            >
            >
            > www.tomex.kom.pl/index.php?page=galeria&galeria=wina

            ....do uprawy winorośli w winnicach Małopolski

            Nowy projekt adresowany do osób zainteresowanych towarową uprawą winorośli

            Wino gronowe z okolic Krakowa? To nie żart. W naszym kraju sadzi się coraz
            więcej krzewów winorośli. Winnice towarowe powstają głównie na Dolnym Śląsku i
            Podkarpaciu. Teraz przyszedł czas na Małopolskę.

            Odrodzenie tradycji winiarskich na terenie Małopolski, wykreowanie nowego
            produktu regionalnego, wzrost atrakcyjności turystycznej - takim celom ma
            służyć program Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Nazwano go Winnice
            Małopolski. Anna Sowa-Jadczyk z MARR nie ukrywa, że przy wyborze nazwy i
            ustalaniu założeń czerpano z doświadczeń realizowanego już programu
            Podkarpackie Winnice. MARR będą wspomagały: Stowarzyszenie Małopolskie Forum
            Winne oraz Polski Instytut Winorośli i Wina.


            • ciupazka Re: " Winnice Małopolski"- szkolenie..20.04. 15.03.06, 10:02
              W Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, program "Winnice Małopolski"
              wzbudził zainteresowanie. Kilku kandydatów na właścicieli małopolskich winnic
              już skontaktowało się z MARR. Program ma przede wszystkim charakter szkoleniowy.

              20 kwietnia planujemy pierwsze spotkanie zainteresowanych osób. Program
              obejmie zajęcia teoretyczne (szkolenia) i praktyczne (warsztaty) - uzupełnione
              wizytą uczestników w regionach, w których funkcjonują małe gospodarstwa
              winiarskie i rozwija się turystyka winiarska (Węgry, Austria).

              Planowane są:
              3-dniowe szkolenie z zakresu uprawy winorośli i wyrobu win gronowych,

              6-dniowy profesjonalny kurs winogrodniczo-winiarski w Państwowej Szkole
              Winiarskiej w Silberbergu w Austrii i

              4-dniowy wyjazd szkoleniowy do regionów winiarskich na Węgrzech.
              (J. ŚWIDER).

              Zainteresopwanych uprawą winorośli zapraszamy!
              • Gość: Ciupazka Re "Winnice Małopolski" Program 2007-2009 IP: *.it-net.pl 15.03.06, 11:25
                Szczegóły Programu na lata 2007-2009:

                www.tur-info.pl/p/ak_id,29346,,malopolskie_winnice,szlak_winnic.html
                www.wrotamalopolski.pl/root_BIP/BIP_w_Malopolsce/root_UM/podmiotowe/Zamowienia+publiczne/Zamowienia+publiczne+-+ogloszenia/winnice.htm
                • billy.the.kid Re: Re "Winnice Małopolski" Program 2007-2009 15.03.06, 11:34
                  pamiętam gdzies tak pod koniec lat 70 w twoim poroninie kupowałem winko
                  musujące o pięknej nazwie "bankietowe". cena tego szlachetnego trunku była ciut
                  wyższa od winka m-ki "wino". i pięknie strzelało.pamietam ze pyszotę tę można
                  było wtedy dostać tylko na podhalu. głównym surowcem było chyba jabłuszko lub
                  buraczek.
                  a całkiem niezle dawało w beret.
                  • ciupazka Re:Festiwal Wina Węgierskiego im. Roberta Portiusa 28.08.06, 12:42
                    W Krośnie odbył się Festiwal Wina Węgierskiego im. Roberta Portiusa. Było jak w
                    dawnych wiekach: kupcy z załadowanym wozem i pod dostatkiem wina zjechali...

                    Degustowano trunki m.in. z regionów Tokaj i Eger. - Rozświetla ono umysł.
                    Mężczyźni robią się silni, a kobiety stają się piękniejsze - zachwalał wino
                    poseł węgierskiego parlamentu Richard Hourcsik.

                    Wspominano postać patrona festiwalu, Roberta Wojciecha Portiusa (1600-1661),
                    krośnieńskiego mieszczanina, a z pochodzenia Szkota. - Pamiętajmy, że w
                    siedemnastym wieku nasze miasto było największym składem wina węgierskiego na
                    południu Polski, a mieszkający tu Portius był, można powiedzieć, monopolistą. A
                    to, co podziwiamy dookoła, zawdzięczamy również jemu, i temu winu - mówił
                    prezydent Krosna Piotr Przytocki. (SUB)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja