ciupazka
05.12.05, 11:57
Za kilka tygodni rozpocznie się w Zakopanem prawdziwy sezon turystyczny. Od
świąt przez kilka miesięcy oblężone będą hotele, pensjonaty i wyciągi
narciarskie. Niestety, pod Tatry szykują się na przyjazd nie tylko turyści,
ale i złodzieje.
Zima pod Tatrami to złodziejskie eldorado. Prawdziwy zimowy sezon narciarski
jest coraz bliżej. Już w okresie świątecznym Zakopane odwiedzą setki tysięcy
narciarzy i turystów. Niestety, tradycyjnie w ślad za nimi przyjadą pod Tatry
wszelkiej maści złodzieje. Nietrudno się domyślić, że oprócz tradycyjnych
kradzieży kieszonkowych, bardzo popularne będą kradzieże sprzętu sportowego.
Trzeba pamiętać, że obecnie narty czy reszta ekwipunku to koszt, często kilku
tysięc
złotych. - Kradnie się wszędzie - podsumowuje aspirant Monika Kraśnicka Broś
z zakopiańskiej Komendy Policji. - Sprzęt sportowy najczęściej ginie
pozostawiony przy karczmach, gdy idziemy się posilić, ale również z
bagażników w samochodach czy z pensjonatów. Niestety, z jednej strony okazja
czyni złodzieja: i stajemy się ofiarą własnej lekkomyślności. Jednak bywa i
tak, że tu w Zakopanem działają świetnie zorganizowane szajki, które
specjalizują się w kradzieżach sprzętu sportowego. Statystyki są raczej
niezbyt optymistyczne: co roku ginie sporo zarówno nart, jak i tzw. desek. A
z drugiej strony i wykrywalność jest niezbyt wysoka. Co gorsza, najczęściej
właściciele cennego sprzętu sportowego nie znają ani ich numerów seryjnych
ani też nie pomyślą o tym, żeby oznaczyć swoje deski. Tak więc, nawet gdy uda
się odzyskać skradziony sprzęt, nie wiadomo komu go zwrócić. Jednak przed
poważnymi stratami może nas uratować... przezorność. Nie zostawiajmy więc
nart na bagażnikach naszych samochodów, ani na stojakach przed karczmami. A w
pensjonacie warto sprawdzić, czy nasz pokój posiada dobry zamek. Wtedy
narciarze mogą spać spokojnie.(BOL) - Gazeta Krakowska
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=19572872&a=19832334