ciupazka
14.12.05, 10:31
Mieszkający na Pardałówce już niebawem będą musieli zapłacić od kilkuset do
ponad tysiąca złotych za wymianę dowodów osobistych, paszportów i praw jazdy.
Koszty te pojawią się po utworzeniu nowych ulic i uporządkowaniu numeracji na
Pardałówce. "Rewolucję" przepowiedziała Halina Dyka, naczelniczka Wydziału
Geodezji Urzędu Miasta Zakopanego.
Sporo czasu poświęcili tej sprawie radni podczas poniedziałkowego posiedzenia
Komisji Ekonomiki i Komisji Gospodarki Komunalnej. Projekt uchwały, na
podstawie której zmienione zostaną numery budynków i zatwierdzone nazwy
nowych ulic, przedstawiała naczelniczka Wydziału Geodezji UMZ Halina Dyka.
- To będzie "rewolucja". Musi być przeprowadzona, bo na Pardałówce panuje
niesamowity bałagan. Zaczynało już brakować liter w alfabecie przy dodawaniu
do numerów - argumentowała naczelniczka.
Dzielnica nadal zostanie Pardałówką, jednak pojawią się nazwy ośmiu ulic i
nowa numeracja budynków. Przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej
Wawrzyniec Bystrzycki przypomniał, że Pardałówka jest dzielnicą sypialną,
dającą duży dochód do budżetu. - Jednak wymiana wszystkich dokumentów to
spory koszt. Jeśli trzeba wymienić dowód osobisty, prawo jazdy i paszport -
to już 300 złotych. Jeśli w rodzinie są cztery osoby - to daje 1 200 złotych.
Nie wszystkich na to stać - podkreślał Bystrzycki.
Przewodniczący wyliczał, że na Pardałówce mieszka około 180 rodzin,
liczących po 3-4 osoby. wielu mieszkańców Pardałówki od lat prowadzi
pensjonaty, a zmiana adresu wiąże się w ich przypadku z koniecznością
stworzenia nowego wizerunku przedsięwzięć. (RAV)
Teroz Goście nie trefiom do chałup, kie tele zmiany...