ciupazka
21.12.05, 12:05
Gubałówka trafia do Sejmu
Szansą prawo górskie
Polskie Koleje Linowe zapowiadają skierowanie do Sejmu projektu ustawy Prawo
górskie, która pozwoliłaby w przyszłości uniknąć takich sytuacji, jak
zamknięcie - z powodu jednego właściciela gruntu - trasy narciarskiej na
Gubałówce. Interpelacje w tej sprawie złożył już w Sejmie zakopiański poseł
Andrzej Gut-Mostowy.
Projekt, opracowany przez krakowskiego adwokata - mecenasa Janusza
Długopolskiego - zakłada zmiany w ustawie o gospodarce nieruchomościami,
które dawałyby możliwość przejęcia terenu na cele sportowe.
- Ta ustawa umożliwi uprawianie sportu i turystyki w górach, w sytuacji gdy
musimy brać pod uwagę Ustawę o parkach narodowych, Ustawę o ochronie
środowiska oraz niedostateczne uregulowania Ustawy o gospodarce gruntami i
wywłaszczaniu nieruchomości - mówi Janusz Długopolski. Tłumaczy, że w
przypadku, gdyby właściciel nie zgadzał się oddać swoich terenów pod trasę
narciarską, gmina miałaby prawo je przejąć i przekazać na cele publiczne,
czyli w praktyce oddać konkretnym inwestorom.
Paweł Murzyn, dyrektor do spraw technicznych PKL, podkreśla jednak, że nie
byłoby to równoznaczne z wywłaszczeniem, a właściciel otrzymywałby stosowne
odszkodowanie.
- Trasa na Gubałówce istniała od przed wojny i nikomu nie przychodziło do
głowy zakazać narciarzom jazdy po swoich działkach. Istniało coś takiego, jak
prawo publiczne, które jest w tym przypadku ważniejsze niż prywatne prawo
własności - tłumaczy Długopolski i zapowiada, że wraz z Polskimi Kolejami
Linowymi będzie się starał o to, żeby projektem zajęła się Sejmowa Komisja
Kultury Fizycznej i Sportu.
Problem dostrzegł także zakopiański poseł Andrzej Gut-Mostowy (PO). 14
grudnia w Sejmie zapytał - Grażynę Gęsicką, minister rozwoju regionalnego - o
możliwość stworzenia ustawy o wspomaganiu rozwoju regionów górskich.
- W związku z zamknięciem trasy narciarskiej na Gubałówce moja interpelacja
nabiera jeszcze większej wagi. Mam nadzieję, że uda mi się w najbliższym
czasie przeprowadzić szeroką debatę w Sejmie na ten temat, tak by mogły
wypowiedzieć się wszelkie zainteresowane środowiska. Wtedy będzie można
stworzyć lobby i zbudować w Sejmie koalicję, która zagłosuje za wprowadzeniem
ustawy, wspierającej rozwój regionów górskich w naszym kraju - powiedział nam
Andrzej Gut-Mostowy. - Ustawa górska była zbyt szeroka, wymagała stworzenia
kolejnej agencji, zatrudnienia sztabu ludzi. Wprowadzana przez Ministerstwo
Rolnictwa nie miała więc szansy, by ujrzeć światło dzienne. Okazała się też -
przy kolejnych debatach budżetowych - zbyt droga. Natomiast zaproponowana
przeze mnie ustawa o wspomaganiu rozwoju regionów górskich prowadzona byłaby
przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i nie byłaby tak kosztowna.
W interpelacji poseł zaznaczył, że obszary górskie ze względu na specyfikę, a
w szczególności na ukształtowanie terenu i warunki klimatyczne wymagają
specjalnych uregulowań. Jednym z problemów są bariery rozwoju turystyki, a
zwłaszcza infrastruktury turystycznej.
Z punktu widzenia narciarzy najważniejszym elementem ustawy górskiej byłoby
prawo, nakazujące udostępnienie gruntów prywatnych pod trasy narciarskie,
oczywiście za stosownym odszkodowaniem.
- Miasto ma już od pewnego czasu przygotowany taki projekt minimum - tak
zwane prawo górskie, które obowiązywało w dawnym kodeksie austriackim - mówi
Piotr Bąk, burmistrz Zakopanego. - Według niego po świętym Marcinie każdy
może chodzić i jeździć na nartach po zaśnieżonych działkach, które nie są
ogrodzone. Jeżeli na takich terenach powstanie legalna trasa narciarska,
właścicielowi należy się odszkodowanie. Prawo górskie może wprowadzić w życie
jako element przyszłej ustawy górskiej lub nieco ogólniejszej ustawy o
turystyce, albo jako trzy dodatkowe artykuły do którejś z obowiązujących
ustaw. Wszystko zależy od mądrości naszych parlamentarzystów. (KOV, RAV)
W INNYCH KRAJACH
Przepisy unijne nie odnoszą się bezpośrednio do zasad korzystania z terenów
narciarskich, ponieważ te zagadnienia regulują przepisy krajowe.
Zwolennicy Prawa górskiego często się na te przepisy powołują, przywołując za
wzór kraje alpejskie. Problem w tym, że tylko jeden z nich wprowadził
specjalne ustawodawstwo mające na celu m.in. wymuszenie na właścicielach
terenu wyrażenia zgody na udostępnienie go do wykorzystania narciarskiego.
Chodzi o Francję, która uchwaliła w 1985 r. ustawę o ochronie i rozwoju gór.
(KOV)
CZYM JEST PRAWO GÓRSKIE?
Zakłada ono wprowadzenie regulacji, które umożliwiłyby traktowanie w zimie
terenów narciarskich jako własności publicznej, oczywiście na odpowiednich
zasadach.
W praktyce wyglądałoby to tak, że gmina mogłaby nakazać i skutecznie
wyegzekwować udostępnienie pod trasy narciarskie gruntów prywatnych oraz
chronionych. W zamian za to właściciele działek oraz organizacje związane z
ochroną środowiska otrzymałyby stosowną rekompensatę, przewidzianą przepisami
prawa.
Zwolennicy Prawa górskiego chcą, żeby weszło ono w życie jako osobna ustawa
lub żeby stało się elementem szerszej Ustawy górskiej. (KOV)
JAKI BYŁ LOS PRAWA GÓRSKIEGO W POLSCE?
Pod koniec 2002 r. powstał Parlamentarny Zespół Przyjaciół Narciarstwa i
Przyrody, liczący około stu posłów i senatorów. Postawił on sobie za
zadanie "stworzenie warunków do normalnego i cywilizowanego uprawiania
narciarstwa w naszym kraju". Miało stać się to możliwe dzięki uchwaleniu
Prawa górskiego oraz zmianie rozporządzenia dotyczącego parków narodowych.
W marcu 2003 r. Sejmowa Komisja Kultury Fizycznej i Sportu wystosowała do
rządu Leszka Millera pismo o pilnej potrzebie stworzenia w Polsce ustawy
Prawo górskie, uwzględniające interesy społeczności lokalnej, oczekiwania
osób przyjeżdżających w góry w celu uprawiania sportu i turystyki oraz wymogi
ochrony środowiska.
W odpowiedzi Rada Ministrów napisała, że nie widzi takiej potrzeby, ponieważ
obowiązujące regulacje prawne stanowią wystarczającą podstawę do
rozwiązywania kwestii, których miałaby dotyczyć postulowana ustawa.Rząd
uznał, że w przypadku konfliktu właściciela terenu z inwestorem podstawą
prawidłowych rozwiązań mogą być stosowane przepisy o zagospodarowaniu
przestrzennym. (KOV)
No wiycie , wiycie, kielo tyn Murzyn mendrol, pedzielibyście, he?
Hehe... A inkse grapy??? Tyz ????