ciupazka
13.01.06, 23:26
W piątki bez balów i bez hucznych zabaw nawet w karnawale
(not. ddz 13-01-2006 , ostatnia aktualizacja 13-01-2006 23:10)
Wypowiedzi ks. Adama Bonieckiego i o. Mirosława Pilśniaka
Uczniowie śródmiejskiej podstawówki przed balem karnawałowym modlili się, by
uzyskać dyspensę. Był to pomysł katechetki szkolnej, która z delegacją
uczniów udała się do proboszcza. Ten udzielił dyspensy. Pisaliśmy o tym we
wczorajszej "Gazecie".
Ks. Adam Boniecki, redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego"
Chyba jesteśmy trochę przeczuleni na punkcie spraw religijnych. Niewierzącym
dzieciom nikt nie zabrania udziału w zabawach. W Polsce panuje obyczaj
katolicki, czy nam się to podoba, czy nie. Walka z nim do niczego nie
doprowadzi. Sądzę, że siostra katechetka zorganizowała to dla dobra dzieci
wierzących, by ułatwić im udział w zabawie. Spełniła swój obowiązek.
"O. Mirosław Pilśniak, parafia św. Dominika na Służewie: Ta sprawa dobrze
została załatwiona. Istnieje coś takiego jak przykazania kościelne, które
dotyczą zasad zachowania religijności. M.in. zachowywania postu. W Polsce
oprócz wstrzemięźliwości od mięsa w dni postu nie należy organizować zabaw.
Od każdego przykazania kościelnego, w przeciwieństwie do Bożego, w
uzasadnionym wypadku można uzyskać dyspensę od proboszcza. Ta wykładnia
obowiązuje w Polsce od dwóch lat. Toczyła się dyskusja wśród duchownych, czy
to będzie zrozumiały przepis, ale biskupi zdecydowali, że tak. Siostra
umiejętnie pokazała dzieciom, że jest post i dyspensa. Oczywiście cała rzecz
dotyczy wyłącznie katolików."
A co Wy o tym sadzicie???