ciupazka
15.02.06, 10:00
Bociany wolne od grypy???
Bociany wyruszyły w wielką podróż z Afryki do Polski. Na Podhale pierwsze z
nich dotrą pod koniec marca. Miłośnicy tych popularnych i lubianych na
Podhalu ptaków coraz częściej z lekkim niepokojem spoglądają w niebo. Ptaki
przelatują bowiem nad krajami, m. in. Turcją, w których stwierdzono przypadki
ptasiej grypy. Czy istnieje możliwość, że przeniosą ją do nas?
Andrzej Pańszczyk z Białego Dunajca, znany na Podhalu miłośnik bocianów, sam
nie wie, co myśleć o ptasiej grypie. - Niczego nie można wykluczyć. Co roku
na terenie powiatów tatrzańskiego, nowotarskiego i suskiego, gnieździ się 93-
95 par bocianów. Najwięcej w nowotarskim. Czy są powody do niepokoju? - Nie
zadaję sobie takich pytań - mówi Włodzimierz Cichocki, przyrodnik z Muzeum
Tatrzańskiego w Zakopanem, znawca bocianów.
- Nie widzę powodów do niepokoju. W naszych warunkach to raczej nierealne.
Miejscem, gdzie rozwija się ptasia grypa jest Azja. Stamtąd bociany
praktycznie do nas nie przylatują.
Polskie bociany lecą z Afryki. I choć po drodze mijają kraje, w których
stwierdzono przypadki ptasiej grypy, jak np. Turcja, nie są to miejsca, w
których się ona rozmnaża. Poza tym bociany nie mają bliskich kontaktów z
innmi ptakami. Dlatego zarażenie ptaków jadalnych, jak na przykład kur, jest
teoretyczne. Większy niepokój mogą wzbudzać dzikie kaczki i gęsi, które lecąc
z Syberii, z północnego-wschodu, na południowy zachód, mijają Azję, a potem
Polskę. Do naszego kraju i na Podhale docierają zwykle pod koniec lutego i na
początku marca.
- Ale tylko pojedyczne przypadki - podkreśla Włodzimierz Cichocki. - Nie mamy
żadnych sygnałów na temat bocianów zarażonych ptasią grypą - mówi Dorota
Guziak z Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody "Pro Natura",
realizującego program ochrony bociana białego i jego siedlisk. - Faktycznie,
w drodze do Polski bociany odpoczywają w miejscach, gdzie gromadzi się
ptactwo, ale epidemii ptasiej grypy nie ma wśród dzikiego ptactwa.
Stwierdzono ją głównie na fermach kurzych, gdzie ptactwo ma mała odporność -
dodaje.(ROBERT MIŚKOWIEC)
I zaś nos bocianami strasom??? My sie ta ani Wos, ani bocianów nie
boimy! Haj!