audir
05.03.06, 08:37
Od kilku dni nastolatek nie może się dostać do mieszkania. W domu telefen
odbiera automat zgłoszeniowy. Dzieciak sypia w piwnicy ...
Najprawdopodobniej dziecko kryje rodzinę, która poszła " w tango" ...
Rzecz dzieje się w bloku , w którtym mieszka od 90 do 120 góralskich rodzin.
W samej klatce mieszka ich koło 15-tu ...
Trudno uwierzyć , że nikt z sąsiadów nie wie, co się dzieje z rodziną
bliźniaków, dlaczego jeden z nich traktowany jest po macoszemu .
Tymczasem w piwnicach buszuja patrole policji. Ciągle pad nazwisko chłopca,
który nie posiadajac kluczy do domu sypia w piwnicach .
Dziwne jest jednak to, ze w chwili, kiedy go znajdują ograniczają się do
spisania danych personalnych ....
Czy znieczulica dotarła też do górali ? Czy ludzie ożywiaja się tutaj tylko
wtedy, kiedy stają się sprawy sensacyjne...