audir
14.03.06, 09:04
"Prokuratura Apelacyjna w Krakowie poinformowała w poniedziałek, że były
prezydent Warszawy, obecny europoseł Paweł Piskorski, nie jest ani świadkiem,
ani podejrzanym w śledztwie dotyczącym przemytu narkotyków"
"Tygodnik "Wprost" napisał w poniedziałek, że obciążające Pawła Piskorskiego
zeznania złożył jeden ze świadków w śledztwie dotyczącym przemytu narkotyków,
Leszek P. Według tego świadka, współpracującego z amerykańskim urzędem do
spraw zwalczania przestępczości narkotykowej DEA (Drug Enforcement
Administration), jego znajomy Marian W. mówił mu, że wspólnie z Pawłem
Piskorskim i jakimś Włochem zamierzali wyłudzić pieniądze z zagranicznego
banku. Miało to być możliwe dzięki zawyżonej wartości kamieni szlachetnych,
które miały stanowić zabezpieczenie dla banku."
O ambasadorach będących płatnymii oficjalnymi szpiegami każdego kraju
słyszałam, o dyplomatach trudniących si przemytem też, a teraz mamy
Europosła-ciekawe, czy to przymiarka do ewentualnych funkcji , czy już fakt
medialny!