ciupazka
27.03.06, 11:36
Juz po raz 45 swiat bedzie go obchodyil!
Święto teatru należałoby obchodzić nie raz w roku, ale każdego dnia, ponieważ
od dwóch tysięcy lat teatr codziennie, nieprzerwanie towarzyszy człowiekowi -
napisał Victor Hugo Rascan-Banda, meksykański dramatopisarz w orędziu z
okazji 45.
Międzynarodowego Dnia Teatru, obchodzonego dziś na całym świecie. A że
święto wypada w poniedziałek, w dzień dla teatru wolny od pracy, i my
postanowiliśmy uczcić go relaksowo. Anegdotami opowiadanymi przez ludzi
teatru...
ANNA POLONY, aktorka - o sfatygowanym koniu
Rzecz miała miejsce podczas spektaklu Damy i huzary wyreżyserowanym przez
Kazimierza Kutza w Starym Teatrze. Jednym z elementów scenograficznych jest w
nim drewniany koń służący huzarom za barek. Jednak w scenie finałowej
dosiadany jest przez dwójkę młodych bohaterów, czyli Kasię Warnke i Piotra
Grabowskiego i ciągnięty przez Jurka Nowaka i Andrzeja Kozaka przez scenę, aż
na jej środek. Zawsze wszystko "grało", bez najmniejszych zakłóceń. Aż tu
pewnego razu - było to chyba setne przedstawienie - gdy na konia wsiadła
Kasia, dziewczyna nie ułomek, i Piotrek, duży chłop, nasz biedny, sterany już
konik nie wytrzymał, gruchnął zadkiem na scenę, na niego runął Piotrek, a na
Piotrka Kasia. Przez chwilę zamarliśmy z przerażenia, ale kiedy w końcu się
pozbierali, buchnęliśmy śmiechem wraz z całą publicznością. Po czym nasz
konik przeszedł udaną "operację" i z nowymi nogami nadal służy do...
następnego potknięcia.
www.culture.pl/pl/culture/informacje_aktualne