KLUB ważniejszy niż żona

28.03.06, 03:01
Podaję z GW inf. PAP ...nawet nie śmiałam streszczać ...wszystko mnie osłabiło ..
"Z badań przygotowanych na zlecenie sponsora piłkarskich mistrzostw świata,
firmę Duracell, wynika, iż dla angielskiego i szkockiego kibica losy jego
drużyny są ważniejsze niż przyszłość ich związku małżeńskiego lub partnerskiego

Według dr. psychologii Arica Sigmana ok. 94 proc. mężczyzn, na ogólną liczbę 2
tys. ankietowanych, zadeklarowało, iż nigdy by nie porzuciło swojej drużyny,
nawet wówczas, gdyby jej się nie wiodło w rozgrywkach. Równocześnie 52 proc.
ankietowanych przyznało, iż wycofałoby się ze związku małżeńskiego lub
partnerskiego, w którym przestałoby się układać.

"Gdyby mężczyźni wykazywali równą wierność, zaangażowanie,gotowość do
poświęceń i uczciwość w swoich osobistych związkach, tak jak w stosunku do
swojej ulubionej piłkarskiej drużyny - to współczynnik rozwodów z dnia na
dzień zmniejszyłby się o połowę" - cytuje dr. Sigmana poniedziałkowy "The
Scotsman".

"Wygląda na to, iż w świecie, w którym wszystko staje się coraz mniej pewne, w
którym tradycyjne wartości przestały dominować, futbol zajął miejsce dawnych
lojalności. Gdy politycy bywają nazywani kameleonami, praca i związki
międzyludzkie są nietrwałe, lojalność mężczyzn zarezerwowana jest dla piłki
nożnej, ponieważ w nią wierzą" - dodaje.

"Futbol jest katalizatorem pozwalającym mężczyznom na wyrażenie ich emocji" -
podkreśla.

Badania wskazują też, iż co czwarty ankietowany mając do wyboru udział w
pogrzebie kogoś z rodziny, lub obejrzenie meczu swej drużyny w tym samym
czasie, wybrałby mecz. Ponad połowa ankietowanych zadeklarowała gotowość
wyjazdu do każdego miejsca na terenie wysp brytyjskich dla obejrzenia swojej
drużyny na wyjeździe.

Z kolei analitycy banku Morgan Stanley wyliczyli, iż brytyjscy fani futbolu
wydają średnio 1.597 funtów rocznie po to, by śledzić dokonania swojej
ulubionej drużyny. Najhojniejszą rękę mają mieszkańcy Londynu, wydając ponad
trzy razy więcej niż przeciętna (4.929 funta).

W 2005 roku w W. Brytanii na bilety na mecze, sezonowe karnety, abonament
sportowych płatnych kanałów telewizyjnych oraz na sportowe akcesoria i
pamiątki wydano ogółem 23 mld funtów. Najwięcej - średnio 549 funtów wydano na
sezonowe karnety. Dalsze miejsca zajęły koszta dojazdów na mecze i
zakwaterowanie na wyjeździe.

Przeciętny kibic wydaje rocznie 166 funtów na abonament sportowych kanałów
telewizyjnych, 160 funtów na indywidualne mecze oraz 129 funtów na akcesoria.
Na pomniejsze pozycje składają się m. in. członkostwo w klubie fanów, pamiątki
i opłaty za jednorazową możliwość oglądania meczu."
    • kolcenumberone Re: KLUB ważniejszy niż żona 28.03.06, 09:07
      To się nazywa miłość niepohamowana;)))
    • kolcenumberone Re: KLUB ważniejszy niż żona 28.03.06, 09:07
      oczywwiście tak trzymać
    • gumanumberone Re: KLUB ważniejszy niż żona 28.03.06, 09:10
      i tak trzymać kochani ...priorytety jakieś muszą być!
    • brookstar Re: KLUB ważniejszy niż żona 28.03.06, 16:51
      to się Panie porobiło?
    • parkur_fun Re: KLUB ważniejszy niż żona 29.03.06, 20:38
      ta ... żona też swoje grzechy ma
    • parkur_fun Re: KLUB ważniejszy niż żona 29.03.06, 20:38
      każdy chłop w każdym wieku musi mieć jakieś kółko zainteresowań
    • kajcia_cola Re: KLUB ważniejszy niż żona 29.03.06, 23:53
      ooo to nie tylko moja mama tak uważa
    • kajcia_cola Re: KLUB ważniejszy niż żona 29.03.06, 23:54
      ... czasem to ie wiadomo, czy dom w Klubie, czy klub w domu jest
    • zustar Re: KLUB ważniejszy niż żona 02.04.06, 11:35
      no i to jest skandal
    • zustar Re: KLUB ważniejszy niż żona 02.04.06, 11:36
      niestety jednak bardzo prawdziwy
Pełna wersja