kolcenumberone
31.03.06, 18:20
co sądzicie o gtych rewelacjach portalu gazeta.pl ...
Przedruk wrzucam w całości ... bo mnie wręcz zatkało :Braci jest czterech?
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Fot. Sławomir Kamiński / AG
MULTIMEDIA
Czterech braci - rozmowa ze Sławomirem Mizerskim
mp 31-03-2006, ostatnia aktualizacja 31-03-2006 17:26
Sławomir Mizerski w "Polityce"(nr. 13) odkrywa tajemnicę skuteczności i
pracowitości braci Kaczyńskich. Wpływowych braci wspierają bowiem ich...bliźniacy.
Sprawa ma związek z przypomnianą niedawno przez Braci instrukcją 0015, na
podstawie której inwigilowano środowisko prawicy na początku lat '90.
Kaczyńskimi zajmował się niejaki major Lichota, który tajemnice swoich działań
zawarł w zaginionej czarnej teczce po czym sam zaginął.
Mizerski podąża śladem Lichoty. - [...]Wiem, że zaczął pić. Zdaje się, że
wylądował na odwyku - mówi mu kolega majora z UOP. Autor natrafia na ślad
zaginionego w Tworkach, gdzie dowiaduje się, że Lichota miał niewytłumaczalną
obsesję na punkcie Kaczyńskich i cyfry "4". - Pewnego dnia spytał mnie czy nie
dostrzegam nic zastanawiającego w numerze instrukcji 0015. Mówię, że nie, a on
na to, że przecież pięć odjąć jeden to cztery - opowiada żona Lichoty. Według
niej wściekły małżonek rzucił w nią pilotem za ten brak logicznego myślenia.
Mizerski odnalazł w końcu majora w zakładzie opieki na Dolnym Śląsku. Ten
zdradził mu swój sekret odkryty w toku inwigilacji. - To była nudna rutynowa
robota, aż do momentu, kiedy któregoś dnia w gazetach natknąłem się na dwie
informacje o Kaczyńskich - opowiada Lichota. Jego zdaniem Bracia byli na dwóch
imprezach w tym samym czasie. Po kilku miesiącach żmudnych badań doszedł do
wniosku, że braci jest czterech...
- Pozostała dwójka, co udało się ustalić żmudnymi metodami operacyjnymi, to
Czesław i Roman - mówi major.
Bracia to zatem czworaczki: Lech, Jarosław, Czesław i Roman. Z ustaleń Lichoty
wynika, że Roman i Jarosław są apodyktyczni, ale "Roman jest bardziej
porywczy". Czesław jest za to kulturalny, a Lech chciałby mu dorównać. Bracia
zamieniają na potęgę, szczególnie Czesław z Lechem. Natomiast to Roman, a nie
jak się powszechnie sądzi Lech, był autorem nie sławnego "spieprzaj dziadu".
Lichota opisuje szereg perypetii Braci, co układa się w bardzo logiczne
rozwiązanie zagadki ich niezdecydowania w polityce. Dla przykładu: Jarosław,
zdaniem majora mądrzejszy od Romana, parł do koalicji z PO, ale ten drugi był
przeciw. - Wiele wskazuje na to, że [Roman] zainicjował także wojnę z
dziennikarzami, prawnikami i Balcerowiczem - twierdzi Lichota.
Major rozpoznaje Braci głównie po butach, ale ostatnio ma z tym problem. Jego
telewizor jest dość stary i "bardzo zniekształca", co uniemożliwia śledzenie
największego spisku IV RP.