audir
04.04.06, 12:43
Prokuratura sprawdzi ministra Andrzeja Urbańskiego
Czy szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański miał związki z przetargiem na
pociągi dla Warszawy? Sprawdza to prokuratura - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Za rządów Lecha Kaczyńskiego za komunikację w Warszawie odpowiadał
wiceprezydent Andrzej Urbański, dzisiejszy szef Kancelarii Prezydenta RP.
Wcześniej, w 1997 r., Urbański był redaktorem naczelnym "Życia Warszawy" (do
2000 r. gazeta należała do inwestora Zbigniewa Jakubasa).
Zbigniew Jakubas jest właścicielem zakładów w Nowym Sączu, które sprzedały
Warszawie pociągi za 55 mln zł. Według niektórych przedstawicieli branży
kolejowej warunki przetargu mogły spełnić tylko zakłady Jakubasa. Dlaczego? -
zastanawia się dziennik.
W niehlubnej roli głównej znów Andrzej Urbański , ten sam, któty nie czyta
dokumentów podkładnych prezydentowi i ten sam, którego każdy poprzedni
prezydent pozbyłby się po wiście, z którego naród się dowiedzil, że prezydent
Lech Kaczyński nie wie co podpisuje ...
Potem o ile pamiętam Andrzej Urbański pysknął sobie do kardynała Dziwisza ,
chcącego uchronić go przed wpadką .... a teraz prokuratura bada jego udział w
przetagu
podaję za: www.wp.pl
Prokuratorzy i policjanci sprawdzają, czy podczas organizowania przetargu
mogło dojść do nieprawidłowości. Dziennikarze "Rzeczpospolitej", autorzy
tekstu o wagonach za 55 mln zł, już zostali przesłuchani.
Czy śledczy będą badać wątek znajomości ministra Urbańskiego z Jakubasem? -
Przesłuchanie Andrzeja Urbańskiego na pewnym etapie śledztwa może być
koniecznością. Nastąpi to jednak najprawdopodobniej dopiero za kilka miesięcy
- mówi Maciej Kujawski, rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej.
Tak sobie myślę, że w tym czasie jeżdziłam PKP ...czasem pociągiem Warszawa -
Kraków - Nowy Sącz .... i to właśnie w tym pociągu był taki podział :moja
koleżanka nie musiała płacić za bilet , a na prośbę wielu pasażarów : to jak
tamta pani nie płaci to może tej darować < tu mowa o mnie> ...konduktorzy
kwitowali to zjadliwie; Ta Pani musi sobie za wszystko zapłacić ....
Widać nawet wśród robotników, którzy mają narzucone obowiązki są równi i
rowniejsi :))