Gość: Ciupazka
IP: *.it-net.pl
10.04.06, 09:21
Wpod do Zakopianki myśloł, ze auto to amfibia ?
"W piątek około godz. 18 auto jadące z dużą prędkością na wysokości ul.
Szkolnej w Zakopanem wpadło do potoku Zakopianka.
Świadkowie zdarzenia podkreślają, że kilka chwil przedtem pędzący z wielką
prędkością samochód omal nie najechał na idącego ulicą mężczyznę z dwójką
dzieci.
Po dachowaniu w potoku kierowca wyszedł z pojazdu o własnych siłach, po czym
próbował wydostać się po murku na wysoki brzeg. Gdy w końcu wdrapał się na
kładkę, zaczął uciekać z miejsca wypadku. Zataczającego się mężczyznę złapali
strażacy, którzy szybko zjawili się na miejscu. Pogotowie przewiozło kierowcę
do szpitala. (RAV)"
Precie uwazujcie Panocki kierowcy!