....Śmigus Dyngus, cy jako?

IP: *.it-net.pl 10.04.06, 09:21
Wpod do Zakopianki myśloł, ze auto to amfibia ?

"W piątek około godz. 18 auto jadące z dużą prędkością na wysokości ul.
Szkolnej w Zakopanem wpadło do potoku Zakopianka.

Świadkowie zdarzenia podkreślają, że kilka chwil przedtem pędzący z wielką
prędkością samochód omal nie najechał na idącego ulicą mężczyznę z dwójką
dzieci.
Po dachowaniu w potoku kierowca wyszedł z pojazdu o własnych siłach, po czym
próbował wydostać się po murku na wysoki brzeg. Gdy w końcu wdrapał się na
kładkę, zaczął uciekać z miejsca wypadku. Zataczającego się mężczyznę złapali
strażacy, którzy szybko zjawili się na miejscu. Pogotowie przewiozło kierowcę
do szpitala. (RAV)"

Precie uwazujcie Panocki kierowcy!
    • Gość: Ciupazka Re: ....Śmigus Dyngus... IP: *.it-net.pl 10.04.06, 15:28
      Śmigus Dyngus prowdziwy...w gwarze ludowej zwany "lanym poniedziałkiem".

      Początki tego zwyczaju giną w mrokach czasu. Niektórzy twierdzą, że zwyczaj
      wzajemnego oblewania się wodą w Poniedziałek Wielkanocny pochodzi z Jerozolimy,
      gdzie przeciwnicy chrześcijaństwa mieli jakoby przy pomocy wody rozpędzać
      wiernych, zbierających się w celu rozpamiętywania zmartwychwstania Chrystusa.
      Inni widzą w tym symbol masowego chrztu, obmycia z grzechu i odrodzenia do
      nowego życia. Jakakolwiek przyczyna - zabawy jest przy tym niemało!
      Polewanie wodą dziewcząt oraz smaganie ich po nogach rózgami (śmigus), czy też
      wręczanie sobie nawzajem podarków (dyngus) straciły już dzisiaj wiele na swym
      pierwotnym dostojeństwie, lecz są nadal hucznie obchodzone tak na wsiach, jak i
      w miastach.


      www.zegocina.pl/kultura/wielkanoc/dyngus.htm
      • Gość: Ciupazka Re: ....Śmigus Dyngus...i dziady śmigustne IP: *.it-net.pl 10.04.06, 15:31
        O tyk dziadak to niewiedziałak... a to w Limanowej:

        pl.wikipedia.org/wiki/Dziady_%C5%9Bmigustne
    • ciupazka Re: ....Śmigus Dyngus, cy jako? 11.04.06, 10:25
      Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

      > Wpod do Zakopianki myśloł, ze auto to amfibia ?
      >
      > "W piątek około godz. 18 auto jadące z dużą prędkością na wysokości ul.
      > Szkolnej w Zakopanem wpadło do potoku Zakopianka.
      >
      > Świadkowie zdarzenia podkreślają, że kilka chwil przedtem pędzący z wielką
      > prędkością samochód omal nie najechał na idącego ulicą mężczyznę z dwójką
      > dzieci.
      > Po dachowaniu w potoku kierowca wyszedł z pojazdu o własnych siłach, po czym
      > próbował wydostać się po murku na wysoki brzeg. Gdy w końcu wdrapał się na
      > kładkę, zaczął uciekać z miejsca wypadku. Zataczającego się mężczyznę złapali
      > strażacy, którzy szybko zjawili się na miejscu. Pogotowie przewiozło kierowcę
      > do szpitala. (RAV)"
      >
      > Precie uwazujcie Panocki kierowcy!

      www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2470
Pełna wersja