W co sie ubrac, cas nagli...

IP: 195.78.45.* 18.04.06, 12:11
Doradzcie, pomocy,, bo to juz w sobote tyn gluptok sie zyni, a jo na Slowacji, sytka pieprznieci cy
jako? Jo tyz? Co jo tu jesce robie, ni mom wyboru.Mus to wielgi pon. Do soboty , oby z calymi
nozkami, to juz bee dobre. HeJ!
    • billy.the.kid Re: W co sie ubrac, cas nagli... 18.04.06, 17:58
      no jak nie masz w co się ubrać. a to co- jedna sukienka, druga sukienka,
      trzecia sukienka, dzień dobry panu, czwarta sukienka....
      • Gość: jessyk Re: W co sie ubrac, cas nagli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 18:06
        Nie wies w co sie ubrać?
        A chłopy godajom tak:
        Nie szata zdobi człowieka
        więc na co Pani czeka?
        • morfeusz_1 Re: W co sie ubrac, cas nagli... 26.04.06, 20:52
          załóż mini,mini,mini,mini...
    • Gość: . Re: W co sie ubrac, cas nagli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 18:22
      Kwiat wiśni do soboty zakwitnie przecie
      img353.imageshack.us/img353/1276/1a1b5dk.jpg
      • Gość: poraj Re: W co sie ubrac, cas nagli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 19:15
        No a gdyby jednak nie zakwitł to otwórz szafę, a tam...

        www.watra.pl/rozne/zakopane/gorsecik/gorsecik118.jpg
        • Gość: ciupazka Re: W co sie ubrac, cas nagli... IP: *.p-dsl.nextra.sk 18.04.06, 20:38
          I tu mos racyje, naski stroj zawse sytuacyje uratuje.
          Bez wzgledu na wiek...A moze w rynstunku narciarskim , hehe...w goglach, z
          kijkami, mogom sie przydac...Beskurcyjo, mom zgryzturbacyje, nie inacyj,
          godajom, ze na slub i na pogrzeb trza isc w kapelusu, hehe, prowda to.
          • Gość: goscgosc Re: W co sie ubrac, cas nagli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 00:28
            nie inacyj, trza isc w kapelusu, hehe,

            img122.imageshack.us/img122/8583/z2968933g5gb.jpg
    • Gość: . cy jako... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 14:42

      Od jutra Ciupazka w nowej roli

      www.aforyzmy.gsms.com.pl/do_tesciowa.html
      • Gość: poraj Re: cy jako... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 16:47
        No i zaśpiewają Ciupazce:

        Teściowo Ty stary rowerze
        Gdy patrzę na Ciebie
        cholera mnie bierze...

        albo

        Szła teściowa przez las
        pogryzły ją żmije
        żmije pozdychały
        a teściowa żyje

        • Gość: Ciupazka Re: Dowcipnisie, cy jako... IP: *.it-net.pl 21.04.06, 17:51
          Przecie jo juz teściowom dwadzieścia pore roków, za mnom goni 5-cioro
          wnuków i z sacuneckiem, pytom piyknie, bo 70 -tka mi prawie na karku,
          cobyście se wiedzieli, złe krwie, psioduse, nie inacyj, z kim mocie do
          cyniynio, staro hale jaro. Jesce na nartak jezdze. Piyknie mi zdjęcia
          wysły, nie telo jo na nik, ba widoki. A wracajęcy do tematu to, tyn mój
          niewyskrobek mi ino ostoł do jutra, hehe.. Jeeezusicku, jak to dobrze,
          ze sie juz ozyni, hale mu baba do w styry litery, ona teroz bedzie mu
          kołki ciosać, nie jo. Jo bede mieć z głowicki. Siadłak i telo, do roboty
          dalyj... Coby do jutra jako tako wytrzymać i pojutrze.Gość w dóm, Bog w
          dom. No to cekam na Gości i w imie Boze, hehe.
          • Gość: poraj Re: Dowcipnisie, cy jako... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 17:59
            Ja jak najbardziej z szacunkiem, chociaż ciagle zapominam o Twoich latach... Ale
            to chyba dobrze, że młodo wyglądasz?
            Co do przyśpiewek, które Ci zacytowałem, to podobno są one autentyczne
            <weselne>. Ja się nie znam na tym, bo na weselu ostatnio byłem kilkanaście lat
            temu, a ten mój do żeniaczki się jakoś nie garnie. Co prawda wyprowadził sie już
            z domu, ale za <singla> robi.
            • Gość: jessyk gratulacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 18:12
              No to gratuluje, bedzies miała nowom synowom i bedzie Ci śpiywać:
              Nie tota mi mama
              co mnie wychowała
              ino tota mama
              co mi syna dała
          • Gość: . Re: Dowcipnisia Ciupazka, cy jako... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 21:23
            70 -tka mi prawie na karku...
    • luna-a kaj kołacz? 22.04.06, 09:04
      Weselny przypadek - wołacz,
      O Ciupazko! kaj kołacz?

      ;b!

      Wszystkiego najlepszego
      dla Państwa Młodego.

      Bedę świecić nockę całą
      by się dobrze tańcowało.
      _
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26289
      • Gość: Ciupazka Re: Zaprosom Wos syśkik wirtualnie! IP: *.it-net.pl 22.04.06, 09:59
        Zaprosom na kołoce, k/ Nałęczowa! A jo juz wyśpiywuje :

        Nie płac Jagnies, nie płac
        nie bedzie Ci głodu
        u twojyj teściwyj
        pełny somsiek bobu.

        Pełny somsiek bobu,
        jesce chrobacnego,
        nie bedzies kupować,
        omasty do niego.

        Koło twego łózka
        przeleciała myska,
        przybyńdzie Ci dziywce
        lokator do łózka.

        Lokator do łózka,
        lokator do miski,
        a za rocek , za dwa-
        nawet do kołyski.

        Telo, telefony z dróg polskik sie urywajom, Poznań, W-wa, Kraków, od
        Sandomierza, Zokopane juz tyz blisko, o Panie Boze dej ino sieły! A jo
        w Tzw. "gaciak" prasuje, warze, i jesce Wom dwa słowa napisałak.
        Telo, dzięki za zyczenia w imiyniu młodyk i swoim.
        Hej!
      • Gość: poraj Re: W co sie ubrac, cas nagli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 10:00
        Nie szata zdobi...Ciupażkę:)))


        888888888888888888888888
        ________8888:::8888888888888888888888888
        _______8888::::::8888888888888888888888888888
        ______88:::::::::888:::8888888888888888888888888
        _____88888888::::8:::::::::::888888888888888888888
        ____888 8::888888::::::::::::::::::888888888888888888
        ____88:::::88888888:::::m::::::::::888888888888888888
        ____888888888888888888::M:::::::::::8888888888888888
        ____88888888888888888888::::::::::::M888888888888888
        ____8888888888888888888888:::::::::M8888888888888888
        ____ 8888888888888888888888:::::::M888888888888888888
        ____8888888888888888::88888::::::M88888888888888888888
        ___88888888888888888:::88888:::::M888888888888888888888
        __ 88888888888888888:::88888::::M;o*M*o;::8888888888888
        __88888888888888888:::8888:::::M:::::::::::::8888888888888
        _ 88888888888888888::::88::::::M:;:::::::::::::888888888888
        _8888888888888888888:::8::::::Maaa:::::::::::M888888888888
        _88_ 8888888888::88::::8::::M:::::::::::::::::::8888888888888
        88_88888888888:::8:::::::::M::::::::::;:::::::::88:88888888888
        8_8888888888888:::::::::::M::"a@@@aa"::::::8w888888888888
        _88888888888:888::::::::::M:::::"aaa"::::::::::M8i8888888888888
        8888888888::::88:::::::::M88:::::::::::::::::M88z88888888888888
        8888888888:::::8:::::::::M88888::::::::::MM888!88888888888888
        888888888:::::8:::::::::M8888888MAmmmAMVMM888*88888888
        888888 M:::::::::::::::M888888888:::::::MM88888888888888
        8888_ M::::::::::::::M88888888888::::::MM888888888888888
        888 _M:::::::::::::M8888888888888M:::::mM888888888888888
        _888_M::::::::::::M8888:888888888888::::m::Mm88888 888888
        _ 88_M::::::::::::8888:88888888888888888::::::Mm8_ 88888
        _ 88_M::::::::::8888M::88888::888888888888:::::::Mm88888
        _ 8 _MM::::::::8888M:::8888:::::888888888888::::::::Mm8
        ___ 8M:::::::8888M:::::888:::::::88:::8888888::::::::Mm
        ___88MM:::::8888M:::::::88::::::::8:::::888888:::M:::::M
        __ 8888M:::::888MM::::::::8:::::::::::M::::8888::::M::::M
        __88888M:::::88:M::::::::::8:::::::::::M:::8888::::::M::M
        _ 88 888MM:::888:M::::::::::::::::::::::M:8888:::::::::::::M:
        _ 8 88888M:::88::M:::::::::::::::::::::::MM:88::::::::::::::::M
        __ 88888M:::88::M::::::::::::*88*::::::::M:88::::::::::::::::::M
        __888888M:::88::M:::::::::88@@88::::::M::88:::::::::::::::::::M
        __888888MM::88::MM::::::88@@88::::::M:::8:::::::::::::::::::::*8
        __88888 M:::8:MM::::::::::::*88*::::::::M::::::::::::::::::::::88@@
        __ 8888 _M::::::MM:::::::::::::::::::::::MM:::::::::::::::::::::::88@@
        ___888_ M:::::::MM:::::::::::::::::::::MM:M:::::::::::::::::::::::::*8
        ___888__M::::::MMM:::::::::::::::::::MM:::MM:::::::::::::::::::::::M
        ___88 __M::::::::MMMM:::::::::::MMMM:::::MM::::::::::::::::::::MM
        ____88__M::::::::::MMMMMMMMMMMM:::::::::MMM:::::::::::::MMM
        ____ 88__M::::::::::::::MMMMMMM:::::::::::::::::MMMMMMMMMM
        _____88 _8M:::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::MMMMMM
        _____8 _88M:::::::::::::::::::::::::::::M::::::M::::::::::::::MM
        _______ 888M::::::::::::::::::::::::::MM::::::MM:::::::::MM
        _______88888M:::::::::::::::::::::MMM:::::::mM::::::MM
        _______888888M:::::::::::::::::MMM:::::::::MMM:::::M
        ______ 8888888M:::::::::::::::MMM:::::::::::MM:::::M
        ______88 88888M::::::::::::MMM::::::::::::::M::::::M
        ______8_88888M:::::::::::MM:::::::::::::::M:::::::M:
        _______ 88888:M::::::::::M::::::::::::::::M:::::::MM
        _______888888M:::::::::M::::::::::::::::::::::::::M:M
        _______888888M:::::::M:::::::::@::::::::::::::::M::M
        _______88888M:::::::::::::::::@@:::::::::::::::::M::M
        ______ 88888M:::::::::::::::::@@@::::::::::::::::M:::M
        ______88888M::::::::::::::::::@@::::::::::::::::::M::::M
        _____ 88888M:::::::m::::::::::@:::::::::Mm:::::::M:::::M
        _____8888M::::::::M:::::::::::::::::::::::MM:::::::M:::::::M
        ____ 8888M::::::::M::::::::::::::::::::::MMM::::::::M:::::::M
        ____888_M:::::::Mm::::::::::::::::::::MMM:::::::::M:::::::::M
        ___8888_MM:::::Mm:::::::::::::::::::MMMM:::::::::m:::m::::M
        __ 888__M:::::::M::::::::::::::::::::MMM::::::::::::M::::mm:::M
        _8888__MM:::::::::::::::::::::::::::MM:::::::::::::mM:::MM::::M:
        ______ M::::::::::::::::::::::::::::::M::::::::::::::mM:::MM:::Mm
        ______MM::::::::m::::::::::::::::::::::::::::::::::::M::::MM:::MM
        _____ M:::::::::::M::::::::::::::::::::::::::::::::::::::M:::M:::MM
        _____MM::::::::::M::::::::::::::::M:::::::::::::::::::::M::M:::MM
        _____M:::::::::::::M88::::::::::::M:::::::::::::::::::::MM:::MMM
        _____M::::::::::::::8888888888M::::::::::::::::::::::MM::::MM
        ____ M::::::::::::::::88888888M::::::::::::::::::::::::M:::::MM
        ____ M:::::::::::::::::888888M:::::::::::::::::::::::::M:::::MM
        _____M:::::::::::::::::88888M:::::::::::::::::::::::::M::::MM
        _____M:::::::::::::::::::88M::::::::::::::::::::::::::::M::MM
        _____M:::::::::::::::::::::M::::::::::::::::::::::::::::MMM
        _____MM::::::::::::::::::M::::::::::::::::::::::::::::::MMM
        ______M::::::::::::::::::M::::::::::::::::::::::::::::::MMM
        ______MM::::::::::::::::M::::::::::::::::::::::::::::::MMM
        ______ M::::::::::::::::M::::::::::::::::::::::::::::::MMM
        _______MM:::::::::::::M:::::::::::::::::::::::::::::MMM
        _______M::::::::::::::M:::::::::::::::::::::::::::::MMM
        _______ MM::::::::::::M::::::::::::::::::::::::::::MMM
        ________M:::::::::::M:::::::::::::::::::::::::::::MMM
        ________MM:::::::::M::::::::::::::::::::::::::::MMM
        ________ M:::::::::M:::::::::::::::::::::::::::MMM
        _________MM:::::::M::::::::::::::::::::::::::MMM
        _________ MM::::::M::::::::::::::::::::::::MMM
        _________ MM:::::M:::::::::::::::::::::::MMM
        __________MM::::M:::::::::::::::::::::MMM
        __________MM:::M:::::::::::::::::::::MMM
        __________ MM::M::::::::::::::::::::MMM
        __________ MM:M:::::::::::::::::::MMM
        ___________MMM::::::::::::::::::MMM
        ___________MM::::::::::::::::::MMM
        __________ M::::::::::::::::::::MMM
        __________MM:::::::::::::::::::MMM
        __________MM:::::::::::::::::::MMM
        __________MM::::::::M::::::::::MMM:
        __________mMM:::::MM::::::::MMMM
        __________ MMM:::::::::::::::MMM:M
        ___________mMM::::::M:::::::MM::M
        ___________MM:::::MMMM::::::M::M
        ___________ MM:::::MMM:::::::M::M
        ___________ mM:::::MM::::::::M:::M
        ____________MM::::MM:::::::::::MM
        ____________MM::::MM:::::::::::::M:
        ____________MM:::::M:::::::::::::::M
        ____________MMM:::::::::::::::::::::M:
        ____________ MMM:::::::::::::::::::::M:
        ____________ MMM:::::::::::::::::::::M:
        _____________MMM:::::::::::::::::::::M:
        _____________MMM::::::::::::::::::::Mm
        _____________ MM:::::::::::::::::::::MM
        _____________ MMM:::::::::::::::::::MM
        _____________ MMM:::::::::::::::::::MM
        _____________ MMM::::::::::::::::::MM
        _____________ MMM::::::::::::::::::MM
        ______________MM:::::::::::::::::MMM
        ______________MMM::::::::::::::::MM
        ______________MMM:::::::::::::::MM
        ______________MMM::::::::::::::MM
        ______________ MM::::::::::::::MM
        ______________ MM:::::::::::::MM
        ______________ MM:::::::::::::MM
        ______________ MMM:::::::::::MM
        ______________ MMM::::::::::MM
        _______________MM:::::::::::MM
        _______________MMM:::::::::MM
        _______________MMM:::::::::MM
        _______________ MM:::::::::MM
        _______________ MMM:::::::MM
        _______________ MMM:::::::MM
        ________________MM::::::::MM
        ________________MM::::::::MM
        ________________ MM:::::::MM
        ________________ MM::::::MM:
        ________________ MM::::::M:M
        ________________ MM::::::M:M
        ________________ :M::::::::::M:
        ________________M:M::::::::::M
        _______________ M:::M:::::::::M
        _______________M::::M:::::::::M
        ______________ M:::::M::::::::::M
        ______________M::::::MM:::::::::M
        ______________M:::::::M:::::::::::M
        ______________M;:;::::M:::::::::::M
        ______________M:m:;:::M:::::::::::M
        ______________MM:m:m::M::::::::;:M
        ______________ MM:m::MM::::::::;:;M
        _______________MM::MMM:::::::;:m:M
        _______________MMMM MM:::::m:m:M
        ___________________MM:::::::m:MM
        ___________________ MM::::::MM
        • Gość: poraj Re: ż y c z e n i a !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 10:05
          Dużo szczęścia dla Młodych, udanego weseliska i następnej piątki wnuków:)))

        • Gość: Ciupazka Re: W co sie ubrac, cas nagli... IP: *.it-net.pl 22.04.06, 10:07
          No, no, długość by sie zgodzała, hale strój juz mus być, hehe... Tak
          to było doooowno! Dzisiok rewia górralsko, odzinka w strojak! Jo tyz,
          przykryje piyknie sycko co brzyćkie, hehe. Hej! I ni ma mnie!
          • Gość: Ciupazka Re: Pytacka na wesele naso. IP: *.it-net.pl 22.04.06, 11:25
            Była juz tutok, pytomy piyknie...:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=31118118&a=31250326
            • Gość: poraj Re: Pytacka na wesele naso. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 11:35
              A my pięknie dziękujemy:)))

              ps. jutro czekamy na weselnego kołacza i relację z weseliska!
              • Gość: ceper Re: Pytacka na wesele naso. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 10:30
                > ps. jutro czekamy na weselnego kołacza i relację z weseliska!

                Jak wesele w Poroninie, to na pewno były kwiaty pod pomnikiem wodza rewolucji
                • ciupazka Re: Na weselu spiywki.... 23.04.06, 18:44
                  Hehe... Było minyno i juz sie nie wróci... piykne weselisko , Gości momy
                  w zocy. Kapela na medol, młodzież sie bawiła, jaze nie dziwota, ze
                  sie nie opiyła. Nie trza było świnek zawiyrać do chlywka, temu syćka
                  radzi , Goście, nei i ta matka. śpiywu i radości nom nie brakowało, skoda,
                  ze to juz po syćkim, bedzie cegosi brakowało...

                  Wesele, wesele,
                  po weselu smutek,
                  młodom boli kuśka
                  a młodego fiutek...

                  Sły teściowe bez las,
                  pogryzły ik żmije
                  żmije posły dalyj,
                  a teściowe zyjom ...

                  Nie ta mi jest mama,
                  co mnie wychowała,
                  Ino ta mi mama,
                  co mi chłopca dała.

                  Nie było Wom biydy,
                  dopiyro Wom bedzie,
                  kie Wom drugo mama
                  ozkazować bedzie.

                  Nie roz se Ty. dziywce,
                  zapłaces se, nie roz,
                  kie Ci mama powie -
                  Boze Cie ta prowodź.

                  Dejciyz im tu soli, soli,
                  starościne głowa boli,
                  boli, boli i ućisko,
                  bo na cepiec nikt nie cisko...

                  Cepiom , ci jom cepiom,
                  długo nad niom cempiom,
                  winecko wypili
                  krzywo zacepili.

                  Młody pon, młody pon,
                  wykup se pierzyne,
                  bo jak nie wykupis,
                  wykupi fto inny.

                  Nie pytoj sie chłopce
                  o moje pierzyny,
                  ino sie postoroj,
                  ka je połozymy.

                  Myślałaś se Jagnieś,
                  ze Ci bee lepiyj -
                  nie bedzie Ci lepiyj,
                  ino troske cieplyj.

                  Pamiętoj se młody,
                  jak Ci sie nolezy -
                  rano wstaj, rano wstaj,
                  Jagnieska niek lezy.

                  Coz to za wesele
                  co go ino dwa dni,
                  kieby było tydzień,
                  syćka by my padli.

                  Ostońciez tu z Bogiem,
                  teojcowskie progi,
                  bo tu juz nie bedom
                  więcej moje nogi...

                  Telo. Pozdr.
                  • Gość: . Re: Na weselu spiywki.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 20:06
                    To je dobre. Niech się dźwiga do góry

                    > Wesele, wesele,
                    > po weselu smutek,
                    > młodom boli kuśka
                    > a młodego fiutek...
                    >
    • ciupazka Re: W co sie ubrac, cas nagli... 23.04.06, 20:25
      Było wesele miysane i zwyki tyz... hale roz na ludowo i temu piykne.
      Młodziez mi zaimponowała, bawiła sie świetnie, kapela rżnęła od ucha do
      ucha, wodzirej piyknie prowadził zabawę, konkursy. Super. Nie za darmo,
      hale piyknie dziękujymny! Takiyj miysanki strojów, kasztelańskie
      góralskie, pańskie i ceperskie doooowno nie widziałak... Nei cygańskie
      tyz.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=28128501&a=28159564
    • Gość: . Re: W co sie ubrac, cas nagli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 01:48
      i mnie czas ubrać piżamę, Ciupazka zmożona po weselu od trzech godzin śpi a cy
      ja pieprzniety cy jako, że siedze przy kompie? Hej!
      • Gość: Ciupazka Re: W co sie ubrac, cas nagli... IP: *.it-net.pl 24.04.06, 09:53
        Hehe, i po zryzie, ftory miałak, teroz fto inksy go mo:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=31520152&a=31520152
        A co mnie ceko? Cosik mi co roz, to markotniyj, niestety. Zostało ino :
        hehe...Dzięki za wsparcie! Te beskurcyje tyz to cytajom, hehe...Niek ze,
        sie dowiedzom , co zaś mnie tropi!
        Telo.Pozdr.
        • Gość: Ciupazka Re: W co sie ubrac, cas nagli... IP: *.it-net.pl 24.04.06, 09:54
          p.s.
          mo być: po zgryzie...
        • Gość: gość beskurcyja .beskurcyja tesciowa, fuj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 20:03
          Cosik mi co roz, to markotniyj, niestety. Zostało ino :
          > hehe...Dzięki za wsparcie! Te beskurcyje tyz to cytajom, hehe...Niek ze,
          > sie dowiedzom , co zaś mnie tropi!

          Ciupazko, nic nie straciłaś a zyskałaś córkę,
          chyba ze chcesz koniecznie byc teściową i tylko teściową.
          • Gość: Ciupazka Re: .beskurcyja tesciowa, fuj! IP: *.it-net.pl 25.04.06, 12:02
            Teściowa, jako by nie była, to ino tesciowa, telo Ci rzeke. Ino fuj!
            • ciupazka Re: .beskurcyja tesciowa, fuj! 26.04.06, 12:34
              A tutok te młode beskurcyje, zbiyrajom grose:

              poczta.gazeta.pl/poczta/getMailPart/Obraz+026.jpg?ID=1146039084.22854_724815.imail3&Seq=6&name=Obraz+026.jpg&t=1146047405076
              • rita100 Re: .beskurcyja tesciowa, fuj! 26.04.06, 19:45
                Pan młody:

                Bziała róza, modry ksiat,
                wędruj Anecko ze mną w świat,
                la-la-la-la-la-la
                wędruj Anecko ze mną w świat.

                Panna młoda:
                Jakze ja mam wędrować,
                będo sie ludzie dziwować.

                Pan młody:
                Niech sie ludzie dziwujo,
                jak para młodych wędrujo.

                Panna młoda:
                Jabym z tobą jechała,
                lecz by sie matuś gniewała.

                Pan młody:
                Niech sie matuś gniewają,
                jak sie pokłónie - darujo.
                La-la-la-la-la
                Jak sie pokłonie - darujo!

                Niech sie darzy Młody :)
                Ale fajny wątek
                Coś stronka ze zdjęciami się nie otwiera.


                • ciupazka Re: .beskurcyja tesciowa, fuj! 26.04.06, 20:49
                  Juz teroz sie otworzy:

                  www.ags.pl/slub/1.jpg
                  www.ags.pl/slub/2.jpg
                  Telo.Pozdr.
                  • ciupazka Zwiastuny wiesny 26.04.06, 20:57
                    www.ags.pl/slub/3.jpg
                    Pozdr.
                    • rita100 Re: Zwiastuny wiesny 26.04.06, 20:58
                      świetne zdjęcie :)
                      • ballest Re: Zwiastuny wiesny 26.04.06, 21:58
                        Ciupazko to Ci GRATULUJAM, fajnou ta modou para.
                        • Gość: Ciupazka Re: Z pozdrowiyniami! IP: *.it-net.pl 27.04.06, 09:01
                          Dzięki Balleście, to im trza gratulować, mnie choćjako, hehe... Ku Wom juz
                          bocian przylecioł, cy jesce nie? Dzieki za wizyte Sanownego Pana zzo
                          miedzy! Ricie tyz, cosik ostatnio Wos i Hanysa tu rzodko gościmy?!
                          Telo.Pozdr.
                  • rita100 Re: .beskurcyja tesciowa, fuj! 26.04.06, 20:57
                    Ciupazko , wspaniały ślub - mlodzi psiankni jek ksiotki na ziosne ;)))))
                    Ja tyż pokaże łobrazki - tymciasem zabzieram coły wątek na Warnije.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=39073217&a=40901460
                    • ciupazka Re: .Kóniec parobcenio i śpiywek parobka.... 30.04.06, 12:09
                      Kóniec! Syćko co dobre, wartko sie końcy juz se nie zaśpiywo , bo nie
                      uńdzie... Fto sie zyni, tyn sie zmiyni.

                      Nie boj sie roboty moja kochanecko,
                      Nimom duzo pola ino stajonecko.

                      Hej chodzilek ku tobie jako dziewceciu
                      A tys mie zrucila z wyrka ku cieleciu.

                      Po odpustak chodze, Pana Boga prose,
                      Co byk dziewce dostol co go w sercu noce.

                      Zakochali my sie jak golobki w porze,
                      Wto by nos ozloncyl tego Pon Bog zkorze

                      Edyj se Krywaniu, uraniu Harwaniu,
                      Nojlepiej sie kocho dziewceta ku raniu.

                      Pamietos dziwcyno, kies maluskom byla,
                      Jo ci lalki robil, a tys sie bawila.

                      Kieby jo ci dziewce teroz lalke zrobil,
                      Matka by plakala, ojciec by cie dobil.

                      Chudobnej matki syn ciezko robic musi,
                      We dnie na kowadle w nocy jako padnie.

                      Kocholek cie Zosiu i kochol cie bede,
                      Za twoje spiewanie za twojom urode.

                      Marys moja marys moje fifidelko,
                      Jo przydem ku tobie kie pasies bydelko.

                      Scieni Bucka Scieni juz sie nie zieleni,
                      Dziewce geby dalo juz sie nie cyrwieni.

                      Powiydzmi dziewce cyja wiekso krzywda,
                      Jo ku tobie chodze a ty ku mnie nigda.

                      Edyj se dziywcynko, wybijem okienko,
                      Wybijem i sciane a tobie dostane.

                      Kiedy se pudziemy hore dolinami,
                      Bedom se pozierac dziewceta za nami.

                      Zaprzej sie dziewce slomianom zaporom,
                      Cobys mnie pusciyla kie na cie zawolom.

                      Mom se dwie kochanki, na Groniu na Bialce,
                      Ku tej na Gron idem, ta na bialce place.

                      Miolek se piscolke o dwunostu dziurkak,
                      Nie fciala mi piskac przy chudobnyk dziywkak.

                      Kiedy jek se sased ku bogatej dziewce,
                      To mi zapiskala na posredniej dziurce.

                      Swiycil mi miesioncek i gwizdecki na krzyz,
                      Cemu se ty dziywce krzywo na mnie patrzys.

                      Poduchuj wiaterku po suchej dolinie,
                      Osusoj kosulke na mojej dziewcynie.

                      Kieby jo se kieby gorzolecki nie pil,
                      Ku dziewkom nie chodzil byloby mi lepiej.

                      Dziewcynta dziewcynta zly obycoj mocie,
                      Idziemy z muzykom a wy uciekocie.

                      Zimno mi dziewcyno pod twojom pierzynom,
                      Cieplej by mi bylo w lesie pod jedlinom.

                      Kieby sie mi wrocil siedemnosty rocek,
                      Tobyk nie pozerol na zolty warkocek.

                      Niescesliwi krzesni co mie do krztu niesli,
                      Gorzolecke pili i mnie na ucyli.

                      Przeselek se tatry, Wegirskom granice,
                      Jescek se nie spotkol takiej toniecnice.

                      Hucala dolina kie jo bez niom jechol,
                      Plakala dziewcyna ze jek jom poniechol.

                      Poniecholes chlopce ale ci bedzie zol,
                      Takiej kochanecki wiecej nie bedzies miol.

                      Na wiyrsycku stola piekno sie widziala,
                      Kiek se ku niej zasel jeden zabek miala.

                      U mojego ojca sicko po Francusku,
                      Konius murowany sopa na lancusku.

                      Coby tobie dziewce sarpalo targalo
                      Coby ci bezemnie polezec niedalo.

                      Tata mi powiedziol kup se chlopce kyrpce,
                      Cobys nie chodzil boskiem ku frejerce.

                      Jescek se nie toncyl dopiero zacynom,
                      Dopomoc mi Boze z tom swarnom dziewcynom.

                      Jescek se nie toncyl od zielonyk swiatek,
                      Dejze panie bozena pierwsy pocatek.

                      Jescek se nie toncyl jak na swiecie zyje,
                      Ale teroz bede bo mnie bida bije.

                      Nie trop ze sie dziewce, jo cie przecie weznem,
                      Ino na Giewoncie jare zytko zeznem.

                      Saleje saleje rybecka za wodom,
                      I jo tak salejem za dziywcynom mlodom.

                      Tu je tu tu tu je tu, cysto wymiecione,
                      Tu jest fajne dziywce, pieknie zaplecione.

                      Moglabys sie Kasiu za mlynarza wydac,
                      Mos recucki ladne moskolicki klackac.

                      Chlopiec ci jo chlopiec ojcowskiej natury,
                      Gwizdne na palusku podskocem do gory.

                      Jesce jo se jesce w kolysce wisiol,
                      Juzek se o tobie dzywcyno pomyslol.

                      Cemu ty dzewcyno kolanami swiycis,
                      Cemu sie ty cemu kadzialki nie chycis.

                      Smrecki moje smrecki, odejde wos precki,
                      Nie bede tu bywol nie bede wom spiewol.

                      Tancujem i krzesem do mojej dziywcyny,
                      Jako ostry wiater w wierchowe dziedziny.

                      Poduchuj wiaterku z tego losku goja,
                      I stego wiyrsycka zkad dziywcyna moja.

                      Wara djable wara nimos do mnie prawa,
                      Idem do dziywcyny bo mi przysc kozala.

                      Skoda tego bucka co pomiedzy deby,
                      Skoda tej dziewcyny co dawala geby,

                      Zimno woda zimno zrodelecko zimne,
                      Dyc tobe dziewcyno kochanie nie dziwne.

                      Z gory chlopcy z gory od wisniego konca,
                      Pokiel nie nondziemy swarnego dziywcencia.

                      Jednom dolineckom sniezek polatuje,
                      Drugom dolineckom dziywce poplakuje.

                      Cyjaz to dziywcyna stoi u komina,
                      Byrcorzowa z konca bierciez jom do tonca.

                      Marys moja Marys, moje sto tysecy,
                      Kieby mi cie dali, niefciolbyk nic wiecej.

                      Sycko sie mi widzi sycko mi sie zdaje,
                      Ze te moje noski pudom w cudze kraje.

                      Dziywcyno z potoka nie kochoj wojoka,
                      Bo wojok nie ludzie pokocho i pudzie.

                      Zyniom ze sie zyniom a jo jeden ostol,
                      Pros Boga diewcyno, co byk ci sie dostol.

                      Wesele wesele ale to nie moje,
                      Bedzie tu i moje za styry niedziele.

                      Chlopiec ci jo chlopiec, lepsy jako ojciec,
                      Nie bylo to chlopca nad mojego ojca.

                      Nifto mi nie winien ino karcmorecka,
                      Susko powiadala "dobro gorzolecka".

                      Kieby jo byl Ksiedzem tobyk sluby dawol,
                      Ftore dziewki ladne sobie byk ostawiol.

                      Popod zielony las siwe wolki gnala,
                      Sama nie wiedziala komu geby dala.

                      Siumnes dziewce siumne ino nie rozumne,
                      Siurmniese bywaly do ludzi godaly.

                      Cemuzes mnie ojce na ksiedza nie ucyl,
                      Byl byk ci sie teroz, ku dziewkom nie wlocyl.

                      Kie jo sel do Hanki graly mi organki,
                      Kiek sel do Marysie, to stracily mi sie.

                      W lesie pod jedlinom ptoskowie spiewajom,
                      Pod twojom pierzynom zebroki lygajom.

                      Dyj se w Poronine kosciul na dolinie,
                      Jo se kolo niego chodil ku dziewcynie.


Pełna wersja