Gość: goscgosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 17:44 Zaczynam oglądać film "Znicz Olimpijski", staroć, pokazywaną na Kino Polska... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Ciupazka Re: O kurierach tatrzańskich wpisów kilka... IP: *.it-net.pl 29.04.06, 18:35 Wątek był, ale zarchiwizowany: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=24885248&a=24885248 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: O J. Krzeptowskim wspominki. J. Pitonia IP: *.it-net.pl 04.05.06, 10:24 35. rocznica śmierci znanego kuriera tatrzańskiego Józefa Krzeptowskiego stała się okazją do góralskich posiadów i wspomnień. Spotkanie w zakopiańskiej galerii Politechniki Krakowskiej "Stara Polana" poprowadził znany gawędziarz, przewodnik i literat Józef Pitoń. - Z Krzeptowskim wiekowo dzieliło nas pokolenie, jednak nie odczuwało się tego, gdyż był młody duchem i pomimo trudnego życia miał ogromne poczucie humoru. Nam, młodym przewodnikom, kazał mówić do siebie "Ujku". Przepracowałem z nim na Groniku jedenaście lat i nigdy nie widziałem go przygnębionego - wspominał Józef Pitoń. Józef Krzeptowski, jeden z najsłynniejszych kurierów tatrzańskich, pochodził z rodziny Sabały. Podczas II wojny światowej 57 razy pokonał trasę Zakopane - Budapeszt. Z narażeniem życia przeprowadzał ludzi przez góry, przenosił dokumenty i prasę. Pod koniec wojny wraz z rodziną ukrywał się w kolebie w Tatrach Zachodnich. Potem został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Sybir. Zesłanie przetrwał tylko dzięki temu, że - jak często powtarzał - "Znalazłem się pośród trzech tysięcy zdyscyplinowanych Japończyków i jako jeden na trzy tysiące kradłem". (GAB)Dz.P. Odpowiedz Link Zgłoś