Gość: /k/
IP: *.catv.net.pl
09.05.06, 12:11
pisze do was ja - turystka, nie powiem ze czlowiek, dziewczyna, studentka
napisze turystka bo czytajac to forum czuje sie jak jakis inny gatunek
nie jestem ani prawdziwą ani nieprawdziwą turystką, w Zakopanem byłam
niedawno pierwszy raz na kilka dni z chłopakiem, przyjechalismy nie niszczyc,
nie biegac po szczytach dla samego faktu ze na nich bylismy, przyjechalismy
zobaczyc Tatry, pospacerowac, odpoczac oderwac sie od miejsca w ktorym
wszystko pedzi - studia, praca, myslenie o przyszlosci, spedzilismy wspaniale
6 dni wybierajac proste ale mniej popularne szlaki by moc sie nacieszyc
spokojnie widokami i soba
za wszystko: podroz pociagiem, podroze busami, kwatere, jedzenie itd
zaplacilismy i nie uwazamy ze to cos zlego ze zaplacilismy bo za wszystko sie
placi i nie bylo to dla nas niespodzianka ze placic trzeba
nie nazwe sie wielka milosniczka gór, ale Zakopane i Tatry to miejsce do
którego na pewno chciałabym kiedyś wrócić, dlatego miedzy innymi trafilam na
to forum, bylam ciekawa tego miasta i jego mieszkancow itd
i tu powiem wam szczerze troche czar pryska, wiem ze sa rozni turysci, ale
mam wrazenie ze wam sie wielka krzywda dzieje ze ludzie do tego miasta
przyjezdzaja, ze wam ci ludzie strasznie zycie uprzykrzaja wrecz meczennikami
polski jestescie i dlatego (wiem ze wam zal nie bedzie) zastanawiam sie czy
pod Tatry wroce, bo jadac tam po przeczytaniu kilku watkow bede miala
wrazenie ze usmiech kazdego mieszkanca Zakopanego jest falszywy a w myslach
mowi sobie ze marzeniem jego jest abym juz zniknela
moze wolelisbyscie mieszkac w jakims Pruszkowie pod Warszawa tam by was nikt
nie "najezdzal"
no i pamietajcie ze tak jak ja u was turystka jestem tak jak wy przyjedziecie
do mojego miasta to tez bedziecie turystami