parkur_fun
31.05.06, 09:03
Wiele lat temumoja mama opowieadała mi jak na Woli Justowskiej u Zakonnic ks.
Zalewski na powielaczu ulotki drukował ... odbierała stamtąd moją siostrę z
przedszkola ... szum powielacza słyszano na całej ulicy .. tuż obok była
jednostka wojskowa ... stacjonowali Zomowcy z obstawy Gorabczowa ... nikt go
nie wydał ,,,, wszyscy jednoczyli się z księdzem wyst ępującym w słusznej
sprawie. Moja siostra do dzisiaj ma zdjęcia z tego przedszkola, gdzie ks.
Zalewski jest przebrany za Mikołaja .... dzisiaj ks. Zalewski zdaje się
zapominać o tym, jaką ciężka armatę ktoś dał mu do ręki, jak wielkie ma działo
.... jeśli te dowody okażą się spreparowane, czy on zdaje sobie sprawę ilu
księzom i ilu ludziom krzywdę zrobi?
Od czasu, kiedy ks. Zalewski był bożyszczem krakowskich studentów minęla cała
epoka, a nawet i więcej ... te opowieści mojej mamy były dla mnie jak historia
czytana w podręczniku ... i szczerze powiedziawszy mam mieszane uczucia
...jakoś ksiądz , chrześcijaństwo i oskarżenia dla mnie nie idą w parze ...
chociaż pozytywy są takie, że zło poniesie karę... a wy co na ten temat
sądzicie ... Ostatnio słychać tylko o księżach donosicielach ...biedny ten
naród , co juz nie może liczyć na swego powiernika