ciupazka
20.06.06, 13:52
...gejolucję? Ostatecznym celem ruchu gejowskiego jest rozbicie tradycyjnej
rodziny. Biedne w przyszłości dzieci....Zwolennicy homoseksualnych parad
twierdzą, że bronią tolerancji. Zamierzają publicznie demonstrować, bo są
dyskryminowani i prześladowani. Uważają siebie za mniejszość, której narzuca
się obce jej wzorce życia, dlatego po prostu korzystają z przysługujących im
praw: wychodzą na ulice i głośno przypominają, że są takimi samymi ludźmi jak
inni. Demonstracje mają być moralnym apelem do sumienia większości. Co
więcej, zwolennicy parad homoseksualnych w Polsce twierdzą, że ani nie
zamierzają atakować kościołów, ani nie pozwolą na obsceniczne zachowania.
Przytaczane przez oponentów przykłady naruszenia obyczajów i agresji
antychrześcijańskiej na Zachodzie zbywają wzruszeniem ramion. To nie my, to
radykałowie i ekstremiści, z którymi nie mamy nic wspólnego - mówią. Podobnie
zresztą bronią się działacze z Rosji i Rumunii.
Wbrew twierdzeniom gejowskich aktywistów w Polsce nikt nie napada na
homoseksualistów, swobodnie działają gejowskie kluby, nie są znane przykłady
zwolnienia z pracy za mniejszościową orientację seksualną. W witrynach
kiosków piętrzą się stosy homoseksualnych pism. Jeśli tolerancja to znoszenie
inności, Polska jest tolerancyjna. Mimo to tysiące ludzi w Paryżu, Berlinie i
nie tylko postanowiło poprzeć polskich działaczy. Dlaczego?
Czy Polska dołączy do Hiszpanii, Danii i Szwecji, czy też się obroni przed
rewolucyjnymi pomysłami niektórych krajów Europy? Myślę, że w dużym stopniu
zależy to od tego, czy Polakom uda się przekonać do aktywnej obrony rodziny
zachodnich chrześcijan. Walki o powszechne zasady nie wygrywa się bowiem
tylko u siebie.
www.wprost.pl/ar/?O=91312