.... Socjoterapia w szkolnych świetlicach...

28.06.06, 19:28
... zakopiańskich szkół zakończona, wreszcie wakacje!!!

Dzięki realizacji programu kilkuset uczniów przez cały rok spotykało się
w soboty i podejmowało wspólne działania, takie jak zajęcia sportowe,
turystyczne, taneczne, kulinarne, plastyczne, muzyczne, teatralne, językowe,
komputerowe.
Od paru lat w Zakopanem, dzięki realizacji programu socjoterapeutycznego,
udaje się otoczyć skuteczną opieką młodzież ze środowisk potrzebujących
wsparcia.
Spotkanie zorganizowane w Zakopiańskim Centrum Edukacyjnym przez nadzorującą
realizację całego programu Władysławę Skupień, pełniącą funkcję Naczelnika
Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Zakopane, było dla dzieci kapitalnym
rozpoczęciem wakacji.

Na zakończenie zajęć licznie przybyli uczestnicy zajęć ze wszystkich szkół
prezentowali to, czego nauczyli się na sobotnich zajęciach w ciągu całego
roku. Były prezentacje multimedialne, taniec, śpiew i popisy aktorskie.
Przygotowano również wystawę prac plastycznych z poszczególnych szkół.
Foto-relacja (zdjęcia Piotr Kyc):

www.watra.pl/rozne/harenda/foto33/DSC_3057.jpg
www.watra.pl/rozne/harenda/foto33/DSC_3064.jpg
www.watra.pl/rozne/harenda/foto33/DSC_3069.jpg
www.watra.pl/rozne/harenda/foto33/DSC_3084.jpg
www.watra.pl/rozne/harenda/foto33/DSC_3160.jpg
www.watra.pl/rozne/harenda/foto33/DSC_3157.jpg
www.watra.pl/rozne/harenda/foto33/DSC_3027.jpg
www.watra.pl/rozne/harenda/foto33/DSC_3043.jpg
A my gratulujemy! I tak trzymać! A może i naśladować!
    • Gość: Ciupazka Re: .... Socjoterapia ze stalinizmu na Podhalu IP: *.it-net.pl 29.06.06, 08:36
      Stalinizacja na Podhalu i jyj lycynie, hehe... teroz dopiyro se nieftorzy
      o niej przybocyli?

      "Mamy do czynienia z formacją, której mentalne, ekonomiczne i społeczne skutki
      są widoczne do dziś - taka była puenta wykładu "Czasy stalinizacji w Nowym
      Targu w latach 1945-1956", który wygłosił prof. Jacek Chrobaczyński w ramach
      panelu zorganizowanego przez Podhalańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk z okazji
      660-lecia lokacji Nowego Targu.

      Wychodząc od zdefiniowania stalinizmu jako systemu totalitaryzmu
      komunistycznego, historyk i socjolog podkreślał, że polski komunizm - choć nie
      był okresem jednorodnym - ma totalitarne korzenie.

      - W Polsce nie było walki o władzę, tylko o monopol władzy.Popularnonaukowa
      sesja o czasie "zniewolenia umysłów". "artia równa się państwo", a "program
      partii - programem narodu".

      Te cechy stalinizmu doszły do głosu w każdym regionie Polski. Podhale miało
      swoją specyfikę - pierwszym jej wyznacznikiem była bieda. Co ciekawe - chociaż
      Podhale było bez wątpienia jednym z najuboższych obszarów, bieda nie
      kształtowała postaw komunizujących.
      komunizm na Podhale przyszedł z zewnątrz - w strukturach Urzędu Bezpieczeństwa -
      a nie wyszedł z konspiracji, na rzeczywistość stalinizmu silnie rzutowały
      cienie wojny i Goralenvolku. Prof. Chrobaczyński nie omieszkał ustosunkować się
      do ostatniej publikacji na temat tej formy kolaboracji z okupantem, uznając ją
      za "ahistoryczną i niemającą nic wspólnego z rzetelnymi badaniami", gdyż
      Goralenvolk nie przeszedł bez echa i przyniósł określone skutki dla całego
      Podhala.

      O specyfice okresu stalinizmu na Podhalu stanowił też przypadek Józefa
      Kurasia "Ognia" - do dziś wzbudzający wiele emocji i kontrowersji, niepoddający
      się jednoznacznym ocenom. - Wiodłem polemiki z ks. Tischnerem, który był trochę
      fascynatem "Ognia" - przyznał historyk. Dotknął też drażliwej dla "honornych"
      górali kwestii: - Oczywiście, nie byłoby na Podhalu komunizmu, gdyby spora
      cząstka społeczności lokalnej nie udzieliła mu wsparcia, na przykład z przyczyn
      koniunkturalnych.

      Ideologia komunizmu szerzyła się też za sprawą autorytetów lokalnych - wielu
      uznanych artystów, pisarzy, poetów ma w swoim dorobku utwory (czasem o wysokich
      walorach), które trudno nie uznać za znaki czasu.

      Na Podhalu nosicielami ideologii stawali się często automatycznie ci młodzi
      górale, którzy wywędrowali pod Kraków, aby budować tam "polski Magnitogorsk",
      czyli Nową Hutę. Do jakich antyinteligenckich przewartościowań dochodziło w
      owych latach, łatwo sobie wyobrazić wiedząc, że to podwawelski gród
      lokalizowano "koło Nowej Huty", a nie odwrotnie... Wracający po jakimś czasie z
      wielkiej budowy na Podhale niekiedy byli pełni zapału do "rozkułaczenia"
      rodziców.

      O takich faktach i zjawiskach mówił prof. Chrobaczyński, przytaczając
      też "kwiatki" z posiedzeń i uchwał Miejskiej Rady Narodowej; przypomniał m.in.,
      że Nowy Targ był "zkołchoźnikowany", co znaczy, że radio można było tylko
      włączyć lub wyłączyć.

      Tych, którzy z różnych przyczyn przyjęli totalitarną ideologię, łatwiej jednak
      zrozumieć, mając świadomość, że "nie było wówczas wizji upadku ustroju". (ASZ)


      Nei trza dodać, ze nieftorzy do dzisiok tom ideologiom cuchnom, nie
      inacyj, a zwłosca w N. Targu! Miescany to Miescany.
Pełna wersja