audir
15.07.06, 22:03
Kiedyś wskoczyła mi reklama Ery ..calkiem niedawno ... spojrzalam są maszyny
po 3 tys zł. chciałam obejrzeć i weszłam do jakiejs budy z napisem Era w
Nowotarskim Leclerku i czekam , bo obsługujący w czasie pracy poszedł sobie na
zaplecze . W końcu przychodzi i pytam tak z głupia frant , jak to i co to ...
no i co trzeba ... i dowiaduję się szalenie ciekawych rzeczy ... chociaż w
internecie jak byk stoi , że do zakupu telefonu z aktywacją w erze potzrebne
są tylko dwa dokumenty potwierdzające tożsamość .... Proszę mi powiedzieć po
jasną cholerę zatrudniają w tych placówkach zupelnych ignorantów, którzy nie
znają nawet warunków jakie publicznej opinii przedkłada ich pracodawca ...
Proszę mi też wytłumaczyć , po jasny gwint takie przystanki robią gdzie ,
klient to intruz, a oferta tak skromna, że nie można nawet dotknąć owych
telefonów oferowanych po cirka e bałt 3 tys zł z hakiem ... Ktoś mi może
pokaże tutaj logikę ?