audir
15.07.06, 22:10
Co to za szmaławy sklep ... Obsługa robi łaskę klientom, że w ogóle tam jest.
Wzięłam jakąś przyprawę knorra do kurczaka , w werskji dużej ... tj 1,2 kg ...
żaden czytnik tego niestety wziąć nie chciał . Pomijam fakt, że jakiś jolo na
serach udzielał mi informacji z pełną gębą , zapchaną nie wiadomo czym ... że
najbliższy czytnik, ktory mieli to był na alkoholach ...aż sobie w końcu myślę
...a pierniczyć taki sklep i taką obsługę , co to nie zna swojego miejsca
...wszystkich , co do jednego, łącznie z pionem nadzorującym zwolniłabym w
trybie natychmiastowym ... Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy idiotki z
obsługi traktują klientów jak intruzów... może dlatego rzadko tam kto chodzi i
sklep stoi na skraju bankructwa ... chociaż to wielka szkoda, bo jest to jeden
z tych niewielu samów, gdzie przynajmniej chemia i kosmetyki sa na
ogólnopolskim poziomie, do podobnych sklepow w świecie jeszcze do pięt nie
dorastają.