Dodaj do ulubionych

><>< Wykupujymy działki?! Taaak!

26.09.06, 10:05
Koniec Polskiego Związku Działkowców i jego lewyk działaczy! Milion
działkowców będzie mogło wykupić swoje ogrody na własność już za kilkaset
złotych - zapowiada PiS. Projekt ma być zgłoszony po wyborach samorządowych
i, jak zapewnia jego współautor poseł Tomasz Markowski z PiS, przyjęty
jeszcze w tym roku.

Działka za 500 zł

Według Markowskiego większość z miliona działkowców to osoby biedne, dlatego
przy wykupie będą obowiązywać hojne bonifikaty - 5 proc. za rok użytkowania
działki. Emeryci i renciści (oraz wdowy i wdowcy po nich) mogliby wykupić
teren nawet z 95-proc. bonifikatą.

Według wyliczeń PiS cena działki o powierzchni 300 metrów kwadratowych (po
bonifikacie) wynosiłaby od 500 zł w małych miastach do kilku tysięcy w
Warszawie. Opłatę będzie można rozłożyć na raty do dziesięciu lat. Wykupiona
działka mogłaby być np. zabezpieczeniem kredytu bankowego. Ich właściciele
mogliby też wspólnie wystąpić do gminy, aby przekształcić ziemię rolną w
budowlaną. Wtedy na działkach być może powstaną domy.

Przy okazji uwłaszczenia PiS chce zlikwidować Polski Związek Działkowców
(zatrudnia on 150 osób na etatach). - To enklawa lewicy - oburza się
Markowski. Jego zdaniem PZD drenuje kieszenie działkowców. - Co roku płacą
ponad 7 mln składek. I co z tego mają? Nic. Muszą prenumerować
pismo "Działkowiec" [robi to każdy z ponad 5 tys. ogrodów]. A według naszego
projektu zamiast płacić 1,2 tys. zł za hektar rocznie do kieszeni PZD, będą
płacić tylko 100 zł podatku rolnego, i to gminom - wyjaśnia.

Nei i wielgo dyskusja... za i prociw:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=49249330
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3643574.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciupazka Re: ><>< Wykupujymy działki?! IP: *.it-net.pl 29.09.06, 19:47
      Te działki to podobno na wierzbie... Mogą to być zupełnie inne działki,
      poza miastem, w innej części miasta. Miasto wykorzysta nową ustawę dla
      odzyskanie działek w obrębie miasta. Projekt nowej ustawy o ogrodach
      działkowych ma być zgłoszony po wyborach samorządowych. Mnie to ganc
      pomada, bo przez mojom działke (400 m2), poza miastem wprowdzie, po
      przekątnej działki leci linia wysokiego napięcia i ślus z zabudową. Rośnie
      pod nią dobrze, prawie jak po skażeniu z Czernobyla, hehe. Godajom, że
      żywność wyhodowana pod działaniem pola elektromagnetycznego mo właściwości
      przeciwrakowe. Nydyć uwidzimy z casem, na co pomre, hehe.

      www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060929/REGION/60929002/-1/aktualnosci
        • Gość: Ciupazka Re: ><>< Wykupujymy działki?! IP: *.it-net.pl 05.10.06, 09:25
          Myślisz, ze działkowcy się do tego palą? Chyba nie, ale niektore działki w
          miastach polikwidują. I słusznie!

          "Działkowcy wolą dotychczasowe przywileje od prawa własności

          Ponad 12 tys. małopolskich działkowców podpisało się pod protestem przeciwko
          projektowi zmiany w ustawie o ogrodach rodzinnych. Szacuje się, że w całym
          kraju podpisy złożyło 400 tys. z około miliona działkowców.

          Protestujący uważają, że przywileje, z których obecnie korzystają działkowcy,
          są lepszym rozwiązaniem niż przewidywana przez projekt zmian w ustawie
          możliwość wykupu działek na własność.

          - Użytkownikami działek są przeważnie ludzie starsi, emeryci i renciści,
          niezainteresowani ich wykupem. Z prostej przyczyny - nie będzie ich na to stać,
          nawet w przypadku wprowadzenia bonifikat. Nie zgadzam się też z opinią, że
          obecne zasady funkcjonowania działek należy zmienić, bo są one reliktem z
          czasów PRL-u. Ogrody działkowe w naszym kraju istnieją od ponad 100 lat, całe
          pokolenia włożyły w nie mnóstwo pracy. Nasz ogród powstał ponad 40 lat temu na
          nieużytkach - mówi Jan Tacik, prezes Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Grzegórzki"
          przy ul. Francesco Nullo w Krakowie, gdzie pod protestem podpisało się około 90
          proc. ze 114 działkowców.

          Obecnie na terenie Krakowa znajdują się 102 rodzinne ogrody działkowe o łącznej
          powierzchni ponad 426 ha. Przeszło 312 ha jest własnością gminy, około 96 ha
          należy do Skarbu Państwa, 4 ha są współwłasnością gminy i innych właścicieli,
          reszta pozostaje w rękach osób prywatnych.

          Zgodnie z nowym projektem wykup działek odbywałby się na wniosek działkowca.
          Użytkownicy działek obawiają się jednak, że gminy nie zechcą sprzedawać
          atrakcyjnych terenów w centrach miast i takie ogrody będą likwidować, a
          działkowcom przydzielać dziewicze grunty poza miastem.

          Według Polskiego Związku Działkowców większość działkowców - jak wyliczono,
          około 685 tys. osób - i tak nie skorzystałoby z proponowanych zmian, ponieważ
          nie będzie można np. wykupić działek, co do których istnieją wątpliwości, kto
          jest ich właścicielem, albo takich, gdzie brakuje planów zagospodarowania
          przestrzennego.

          Przedstawiciele PZD bronią obecnie obowiązującej ustawy o rodzinnych ogrodach
          działkowych z 2005 r.

          Wśród najważniejszych przywilejów nadanych działkowcom przez ten akt prawny są
          m.in.: bezpłatne korzystanie z ogrodu i działki; zapewnienie konkretnego prawa
          do działek (użytkowanie), które może być ujawnione w księdze wieczystej.

          Ustawa z 2005 r. zakłada także przyznanie działkowcom na własność wszystkich
          nasadzeń i obiektów znajdujących się na działkach; zwolnienie działkowców z
          podatków oraz opłat administracyjnych i skarbowych; ochronę przed skutkami
          roszczeń osób trzecich wobec terenów zajętych przez ogrody. (TYM)

          • Gość: Ciupazka Re: ><>< Wykupujymy działki?! IP: 84.201.213.* 17.05.07, 14:29
            Polski Związek Działkowców, protestując przeciwko rozdaniu jego członkom prawie
            za darmo działek ogromnej wartości, robi ludziom - często starszym - wodę z
            mózgów. Zachęca ich, by postąpili wbrew własnym interesom. Działkowcy nie
            powinni dłużej ufać szefom związku. Im chodzi przecież tylko o własne korzyści.

            Działkowcy dostaną skrawki ziemi, do których nabrali moralnego prawa przez
            dziesiątki lat jej uprawiania. Następstwem przemiany własnościowej będzie
            odblokowanie terenów niezwykle cennych dla miast. Działkowcy bowiem szybko
            spieniężą swoje posiadłości.

            Kto będzie chciał, za zysk ze sprzedaży działki kupi sobie kawałek ziemi pod
            uprawę i jeszcze sporo mu zostanie. Mówienie, że ludzi nie będzie stać na
            zapłacenie 5 procent wartości, jest mydleniem oczu. Prawdziwy powód protestu
            jest inny: Polski Związek Działkowców straci rację bytu, a jego działaczom
            wyschnie rzeka płynących zeń profitów.

            www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1309&news_id=150436&scroll_article_id=150436&layout=1
            &page=text&list_position=1

            Dołby Pon Bócek tom copecke PRL wreście śjońć, bajako!!

            • Gość: ciupazka Re: ><>< Wykupujymy działki?! Nici z tego! IP: *.it-net.pl 26.07.07, 15:07
              Koniec snu o ogrodach

              Nie dojdzie do szybkiego uwłaszczenia użytkowników ogródków działkowych. Wbrew
              obietnicom Prawa i Sprawiedliwości, odpowiedni projekt ustawy nie został dotąd
              przedstawiony w Sejmie. Na przeszkodzie stoją m.in. roszczenia dawnych
              właścicieli gruntów.
              Zgodnie z obecną ustawą o rodzinnych ogrodach działkowych, zarząd nad ogrodami
              sprawuje Polski Związek Działkowców. W myśl planów PiS związek miał zostać
              zlikwidowany, a administrowanie ogrodami pozostawione w rękach stowarzyszeń
              zakładanych przez użytkowników działek. Przedstawiciele PZD ostrzegali, że na
              skutek takiego rozwiązania działkowcy stracą uprawiane grunty na rzecz gmin i
              dawnych właścicieli.

              Szanse na realizację projektu PiS topniały wraz ze wzrostem cen na rynku
              nieruchomości. Budowlany boom spowodował, że ogródki stawały się coraz bardziej
              łakomym kąskiem dla deweloperów i władz miejskich. O swoje zaczęli się także
              upominać dawni właściciele gruntów. Znaczna część ogrodów została bowiem
              utworzona w wyniku wywłaszczenia. W niektórych przypadkach władze PRL nie
              zadały sobie trudu formalnego przeprowadzenia procedury pozbawiania prawa
              własności.
              W Małopolsce toczy się obecnie ok. 40 spraw dotyczących roszczeń dawnych
              właścicieli terenów ogrodów działkowych. Większość tych terenów jest obecnie
              własnością gmin, nieliczne należą do Skarbu Państwa. Tylko 100 z 271 ogrodów
              pod zarządem małopolskiego PZD posiada prawo wieczystego użytkowania
              zajmowanych gruntów. Status pozostałych jest - jak przyznaje Halina Kmieciak -
              różny.

              Spory własnościowe dotyczą nie tylko ogrodów w Krakowie, gdzie ceny
              nieruchomości wzrosły najbardziej, ale także w mniejszych miejscowościach.
              W tarapatach znaleźli się m.in. użytkownicy ogrodu działkowego w Libiążu.(...)

              Ok. 5000 ogrodów działkowych pod zarządem Polskiego Związku Działkowców zajmuje
              dziś powierzchnię 44 tys. hektarów, z czego znaczna część w atrakcyjnych
              dzielnicach wielkich miast. W Małopolsce związkowe ogródki rozciągają się na
              powierzchni 1500 ha, a w samym Krakowie - niecałe 400 ha. Wartość tych gruntów
              nie została dokładnie oszacowana; na wolnym rynku tereny krakowskich ogrodów
              działkowych mogłyby osiągnąć cenę kilkuset milionów złotych. Polski Związek
              Działkowców - dysponent tego majątku - powstał w 1981 roku z inicjatywy
              przedstawicieli pracowniczych ogródków działkowych. Dzisiaj zrzesza blisko
              milion osób, wśród których połowę stanowią emeryci, a kilka procent -
              bezrobotni. (GN)


          • przeszlakowska1 Re: ><>< Wykupujymy działki?! 16.04.08, 15:18
            Mom cekać za włosom forsę na śmierzć pod niom...Szczecin był ostatnio
            dobryn przykładem. A poza tym kie nie wies o co rządom chodzi, to ino o dudki,
            jako je wyciągnąć od głuptoków chytryk na lokate kapitału w ziemie. A i tak
            pote zrobiom z tym co bedom fcieli , ino pomalućku... piyrse dudki, a pote
            oszustwo wywłaszczyć i odszkodowania za dwa roki, a moze i dłuzej trza bee
            cekać. Te działki
            w mieście i koło miast to ceko.
          • przeszlakowska1 Re: ><>< Wykupujymy działki?! 16.04.08, 19:36
            A Ty byś kupił z takimi kwiatkami działkę, hę?

            fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hb/yf/6gb2/dUTkNnBJtFTJoYEbjB.jpg
            fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hb/yf/6gb2/JAAzdkaMwQtngUT8nB.jpg
            Nawet ładnie te kwiaty sie prezentują, tylko ja sie pytam, czy to uczciwe
            sprzedawać i uwłaszczać nimi działkowców takimi działkami???
          • przeszlakowska1 Re: ><>< Wykupujymy działki?! 18.04.08, 22:14
            Gość portalu: smok fafelski napisał(a):

            > Widziałem Twoją działkę pod napięciem i teraz wiem dlaczego ciągle "kopiesz",
            > dokopujesz na forum.


            Nie tylko ja kopie i dokopuję... w tym temacie. Tylko na wniosek działkowca! a
            ceny będą różne, gminy nam pokażą gdzie raki zimują.

            www.pzd.pl/strona.php?376
            • Gość: ciupazka ><>< Likwidacja działek... przed wykupem IP: *.it-net.pl 24.04.08, 17:17
              to PROBLEM OGÓLNOPOLSKI

              Problem likwidacji ogródków działkowych dotyczy całej Polski. Z powodu budowy
              stadionów na Euro 2012 zrównane z ziemią zostaną 3 potężne ogrody w Gdańsku oraz
              po jednym w Łodzi i Poznaniu. Zwrotu terenów zajmowanych przez kilkanaście
              ogrodów działkowych domaga się kuria w Krakowie. Najprawdopodobniej jeszcze w
              tym roku sąd zdecyduje też, co zrobić z 42-hektarowymi ogrodami przy alei
              Waszyngtona w Warszawie. Ich zwrotu domaga się prywatny właściciel terenu.

              Na Lubelszczyźnie jest 189 ogrodów działkowych, na których gospodarują 33 tys.
              działkowców. Blisko 20 tys. z nich zrzeszonych jest w 56 ogrodach położonych w
              Lublinie. Miejskie działki uprawne zajmują około 480 ha. Szacuje się, że
              prywatnym właścicielom zwrócić należy około 30 proc., czyli 145 ha ziemi.
              Podobny problem dotyczy nie tylko Lublina, ale także Białej Podlaskiej, Chełma,
              Kraśnika, Puław czy Zamościa.

              Ponad połowa lubelskich ogrodów działkowych przewidziana jest pod inwestycje
              drogowe i budownictwo.Wkrótce miasto przejmie 5 działek leżących w ogrodzie
              „Nasza Zdobycz” przy ul. Rusałka. Związane jest to z planowaną budową kładki
              przez Bystrzycę. Pod obwodnicę Lublina w całości przeznaczony będzie ogród
              „Polonez”, leżący przy granicy miasta w kierunku Łęcznej, oraz „Stokrotka” z
              Płouszowic.

              W związku z budową trasy rowerowej znikną działki w Lublinie
              w ogrodach „Kalina” przy ul. Zawilcowej, „Bystrzyca” przy ul. Wapiennej oraz
              im. Adama Mickiewicza przy ul. Wyzwolenia. Ich dzierżawcy dostaną odszkodowania,
              których wysokość określą rzeczoznawcy.

              Osoby, których działki zostaną zwrócone byłym właścicielom terenu lub ich
              spadkobiercom, bezpośrednio u nich będą musiały dochodzić swoich praw. Polski
              Związek Działkowców opracowuje w tej chwili dwa wnioski o odszkodowanie. Kwota,
              której zażądają działkowcy będzie wynosić od 700 do kilkunastu tysięcy zł, w
              zależności od altanki i rodzajów nasadzeń.

              Ciekawość, cy nase sie uchowajom i ostanom???
            • przeszlakowska1 Re: Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego 10.12.08, 13:24
              Cytuję :
              "Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego:
              Działkowcy będą musieli płacić za swoje ogródki.Gminy nie będą za darmo
              przekazywać Polskiemu Związkowi Działkowców rodzinnych ogrodów działkowych.
              Chcąc zlikwidować taki ogród, by wybudować szkołę czy nową drogę, samorząd nie
              będzie też pytał PZD o zgodę.

              Nakazanie samorządowi, by bezpłatnie oddawał swoje mienie, jest niezgodne z
              konstytucyjną ochroną prawa własności oraz zasadą wywłaszczania na cele
              publiczne. Trybunał uznał, że nakaz przekazania terenu ogródków na rzecz PZD to
              ubezwłasnowolnienie gminy, która nie może dysponować swoim majątkiem. Z kolei
              warunek uzyskania zgody PZD na likwidację ogrodu praktycznie uniemożliwia
              realizację w danym miejscu jakiejkolwiek inwestycji publicznej.

              Wyrok wczorajszy TK ma ogromne znaczenie dla działkowców i gmin, zwłaszcza
              dużych miast. W samym Krakowie jest blisko 100 ogrodów o łącznej powierzchni 460
              hektarów. Niektóre znajdują się w ścisłym centrum, a więc tereny te mogłyby
              przynosić miastu spore dochody. Tymczasem dotychczasowe przepisy uniemożliwiały
              miastu naliczenie opłat, np. za użytkowanie gruntów pod ogródkami.

              Prezes Rady Krajowej PZD, nie obawia się skutków wyroku TK. - Trybunał
              zakwestionował przepisy dotyczące nowo tworzonych ogrodów, a więc w przypadku
              tych, którymi już dysponujemy, nic się nie zmieni - twierdzi prezes Kondracki.

              To nie koniec problemów, oprócz legalizowania ogródków działkowych - dojdzie
              też sprawa ewentualnych opłat za ich użytkowanie
              - Trzeba też będzie przeanalizować wyrok trybunału pod kątem tego, czy ogródki
              można przekazać tylko PZD, czy też jakiemuś stowarzyszeniu lub nawet
              indywidualnym działkowcom - mówi Magdalena Smela.

              Wyrok TK zabezpiecza też miasto przed ewentualnymi roszczeniami działkowców,
              których ogrody znajdują się na terenie prywatnym (odzyskanym przez dawnych
              właścicieli), który - zdaniem działkowców - miasto powinno wykupić. W samym
              Śródmieściu jest 11 takich ogrodów o łącznej powierzchni 7 ha (na wykup potrzeba
              co najmniej 15 mln zł). Po orzeczeniu TK miastu nie grozi już to, że wyłoży
              miliony na wykup ziemi, którą odda bezpłatnie PZD.(Grzegorz Skowron )"

              Zacytowałam prawie całość Z Dz. Polskiego, bo ta sprawa interesuje wielu
              działkowiczów i działkowców.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka