RATUNKUUUU!!! Ciupazka cierpiąca jest!

17.11.03, 17:14
Spotyka sie Antek z Frankiem, a u Franka kufa spuchnięta jak bania.
- Co ci Franuś?
- Pscoła...
- Ugryzła cie?
- Nieeeeee! Tato łopatą jom zabieł!

Ciupazko! Przypomniał mi sie ten dowcip stary jak świat. Pomóc Ci nie moge,
ale chciałbym choć trochę Cię rozweselić. ;o( Zyczę szybkiego pozbycia się
dolegliwości. R. ;o)))
    • hanys_hans Re: RATUNKUUUU!!! Ciupazka cierpiąca jest! 17.11.03, 20:28
      roomtsays napisał:

      > Spotyka sie Antek z Frankiem, a u Franka kufa spuchnięta jak bania.
      > - Co ci Franuś?
      > - Pscoła...
      > - Ugryzła cie?
      > - Nieeeeee! Tato łopatą jom zabieł!
      >
      > Ciupazko! Przypomniał mi sie ten dowcip stary jak świat. Pomóc Ci nie moge,
      > ale chciałbym choć trochę Cię rozweselić. ;o( Zyczę szybkiego pozbycia się
      > dolegliwości. R. ;o)))

      Niy ino Ciupaska ciyrpoonco. Moja dzisio taki ci pieroon´ski HEXYNSZUS dostaua
      ze co sie ruszy to "RATUNKUUUU!!!" wouo.
      • Gość: Ciupazka Re: RATUNKUUUU!!! Ciupazka cierpiąca jest! IP: *.it 17.11.03, 21:36
        Pozdrawiam cierpiących wszystkich, bez wzlędu na to, co im doskwiera. Hej! Łeb
        mi pęka w szwach!
        • Gość: ola-f Re: RATUNKUUUU!!! Ciupazka cierpiąca jest! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.03, 07:06
          A jak dzisiaj?
          Mam nadzieję, że już lepiej, bo przecież ile można cierpieć...
          Zgrzytam zębami razem z Tobą ;-)
          pozdrowienia
          • ciupazka Re:... fto barzyj cierpi? 18.11.03, 19:03
            Cosi mi sie widzi, abo mi sie ino zdaje, ze wos tyz zmogło, bo zodnego na
            Forumie ni ma. Dołby Pon Bócek, co by tak było, bo by mi sie nie przykrzyło,
            a Wy mielibyście troske więcej casu na zazierunki, hehe. Ni ma? To mnie tyz
            ni ma!
            Telo.Pozdr.
            • Gość: ola-f Re:... fto barzyj cierpi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 09:32
              No ja też "cierpiałam", bo neostrada prawie w całej Polsce siadła- ten cud
              techniki ;-)
              Siąść i płakać nad tą ich techniką...
              • ciupazka Re:... fto barzyj cierpi? 21.11.03, 13:52
                Olu f! Neostrade kroili, ze cierpi??? Bo mnie dzisiok drugi roz w
                znieczuleniu cięli i czyściyli drugi ropień w szczęce.... Jak fajnie!!! Co
                tam, mogom mnie juz na kawołki pociąć, cas na to, hehe. Fyrcom mi z kufy
                inkse rzecy, nawet przykląć ni moge se, załozona opatrunkami, o mieły
                Mocny a Nieśmiertelny kaześ? Za co tak cłek musi odcierpiyć za zycio. I zaś
                od poniedziałku ZWOLNIYNIE, dziyń w dziyń wizyta u chirurga stomatologa i
                tak mi sami przedłuzajom cierpiynie, temu ze za darmo??? Kieby przyjyni mie
                tydzień temu, to juz byk wydobrzała do dzisiok, a tak? Juz 5 lykorzy w moim
                kufisku siedzi i narobio i ani myślom sie wyniyść.... Hehe...
                Telo.Pozdr. Nolepse to zwolnienie z napisem: ze moge chodzić! Kufa ftoro
                pracuje odpocywooooo. Hej!

                P.S. To syćko wina Rumcajsa, ftory załozył tyn wątek!
                • Gość: ola-f Re:... fto barzyj cierpi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 14:03
                  O jak mi Cię żal :-(

                  Ale może chociaż któryś z tych lekarzy był chłop do rzeczy, że nie powiem z
                  jajami?
                  No w końcu jakąś przyjemność z tej boleści musiałaś mieć...;-)
                  Czasami konował, ale miły...

                  Zwolnienie "chodzone" to fajna sprawa. Oczywiście obejmuje też chodzenie po
                  sieci...
                  Nadal życzę zdrowia i ...pociechy ;-)
                  • roomtsays Re:... fto barzyj cierpi? 21.11.03, 14:29
                    ;o((( Ja? Winny? Masz babo placek! To tak się wypłacasz za współczucie?...
                    Buuuuuuuuuuu!
                    • Gość: Ciupazka ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... IP: *.it 21.11.03, 14:43
                      Nie lituj sie nad nikim, bo fte on som zacnie litować sie nad samym sobom,
                      a to juz nic gorsego ni ma, hehe. Tak mi ...dobrze.... nic nie fcem juz
                      od nikogo. Dobrze mi tak!
                      • roomtsays Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 21.11.03, 14:56
                        Przychodzi dresiarz do dentysty, wali się na fotel i otwiera paszczę, a tam?
                        Jak u jubilera - złote korony, a w prawej górnej jedynce zaimplantowany
                        brylancik. Lekarz się pyta co mu dolega, czy będzie rwanie, plombowanie?
                        A dresiarz na to:
                        - Nie gadaj tyle - alarm zakładaj!
                        ;o)))
                        • hanys_hans Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 21.11.03, 18:48
                          roomtsays napisał:

                          > Przychodzi dresiarz do dentysty, wali się na fotel i otwiera paszczę, a tam?
                          > Jak u jubilera - złote korony, a w prawej górnej jedynce zaimplantowany
                          > brylancik. Lekarz się pyta co mu dolega, czy będzie rwanie, plombowanie?
                          > A dresiarz na to:
                          > - Nie gadaj tyle - alarm zakładaj!
                          > ;o)))

                          Psziuazi baba do dochtora i godo:
                          - Boli mie zoomb, ... abo niy, jezdem w cioonzy.
                          - Noo to sie zdecydujcie (godo dochtoor), bo niy wiym jak moom fotel
                          nasztalowac´.
                          • roomtsays Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 21.11.03, 19:14
                            Dentysta do pacjenta:
                            - A teraz lojalnie uprzedzam pana, ze będzie bolało. Proszę mocno zacisnąć zęby
                            i szeroko otworzyć usta...

                            ;o)))
                            • hanys_hans Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 21.11.03, 19:21
                              Psziszou kosciotrup do dyntysty.
                              - Zymby mocie zdrowe, ale te dzionsua to mie niypokojoom.
                              • roomtsays Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 21.11.03, 19:45
                                Do lekarza przychodzi kościotrup ze złamaną nogą. - Co panu jest? -
                                Przewróciłem się w grobie.
                                * * *
                                Dwaj znajomi spotykają się na ulicy.
                                - Cześć, skąd idziesz?
                                - Od dentysty.
                                - Ile ci wyrwał?
                                - Pięćset złotych.
                                ;o)))

                              • ciupazka Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 21.11.03, 19:57
                                Siadła Ciupazka na fotelu w Klinice Stomatologicznej AM a studenci ucząc
                                się na niej, grzebali jej przez 3 godzinne ćwiczenia w otworze gębowym na
                                zmianę, to wlewając papkę do jamy ustnej, to z powrotem ją wyjmowali i znów...
                                I tak po kolei 5 studentów cwiczyło swoje przyszłe umiejętności na pacjentce,
                                która tylko słuchała rozkazów: "otworzyć szeroko jamę ustną", a teraz "zamknąć
                                i znów to samo dotąd, aż kazdy ze studentów zrobił dobrą formę z masy
                                plastycznej... Niestety, ostatni źle to zrobił i pan dr sam musiał na
                                oczach podopiecznych wykonać foremkę i
                                znów : "otworzyć", "zamknąć", "otworzyć", "zamknąć" Ciupazka zmęczona ,
                                znużona coroz warcyj wykonywała polecenia i kie padło "zamknij" kłap
                                zębami wartko i o mały włos nie odgryzła kciuka szanownemu Panu dr
                                stomatologii. Trudno wypadek przy pracy, oj, błogosławił on mnie za to
                                ugryzienie . Do dzisiaj mi to pamięta, hehe. Od tego czasu przestali się
                                studenci na mnie uczyć! Ciekawe coby było, gdybym mu palec odgryzła .
                                Miałabym się z pyszna, oj miała i odszkodowanie płaciła. Hej!
                                • roomtsays Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 21.11.03, 20:08
                                  Przychodzi kościotrup do lekarza. Lekarz spogląda na niego od góry do dołu, a
                                  po chwili powiada: - Przyszedł pan stanowczo za późno...

                                  Szkielet przyszedł do lekarza. Po długim badaniu pyta doktora:
                                  -Panie doktorze, czy to coś niebezpiecznego?
                                  -Jeszcze nie wiem. Musimy najpierw zrobić
                                  prześwietlenie..........
                                  • ciupazka Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 22.11.03, 09:14
                                    Bóg zapłoć, taaaaki wieeeelgi za proroce wice, hehe, napewno przy nik
                                    wyzdrowieje, hehe.... Niek Wos Pon Bócek ratuje i uchroni, tego co mnie
                                    sie przytrefiyło...
                                    • roomtsays Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 22.11.03, 14:20
                                      Bóg zapłać dobra kobieto, przeżyłem to 6 lat temu i - dziękuję, postoję... ;o)))
                                      • ciupazka Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 24.11.03, 11:39
                                        No, juz nie bier se dosłownie Rumcajsie, hehe. Jo juz dzisiok po wizycie w
                                        klinice, zaś grzebali, cyściyli, kufa jak w klyscak, ani jeść, ani pić, hale
                                        mie chyciyło, juz drugi tydziyń trzymie, nogorso to jazda po mieście, bo jo
                                        ciynko, a tu ni mo fto mie obwiyść. Nei co? Siadom i jade... Nawet z tom
                                        gorąćkom 39 zek za kierownicom siedziała i przed sie i przed sie furt, a
                                        furt sie pchała. Tfu, tfu, narazie syćko w porząsiu, jesce troske i jo
                                        wydobrzeje. Teroz wizyta we środe po połedniu. Mom nadzieje, ze kufiska juz
                                        cią nie bedom. Hale na swojyj skorze widzem brak reformy w Slużbie
                                        Zdrowia i widzem jako sami oni jom hamujom!!! Ni mo fto zwyrtnąć tym
                                        syćkim roz a dobrze. I dziwiom sie ze bankrutujom...Ech... Skoda godać!
                                        • Gość: ola-f Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 11:52
                                          No jak to - to Ty nie masz jakiegoś szofera- opiekuna?
                                          Jaka to znieczulica panuje - no Forumowicze pomóżcie " starszej kobicie"

                                          A tak poważnie, to cieszę się, że są efekty ( wreszcie ) leczenia ...
                                          I co tam 2 tygodnie cierpień - przecież ich nie boli...
                                          Głupota też nie ;-)
                                          • ciupazka Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... 24.11.03, 12:27
                                            Co Ty wygadujys, jakiyj starsyj kobiecie , jo Ci tu dom, dej Boze Tobie być
                                            takom " starom", jako jo, hehe. Bijem Wos syćkik na łeb, na syje, hehe. Coby
                                            mi to ostatni roz było!!! No wiycie, wiycie, jo i staro... Jaze mie pucy
                                            ze śmiychu.... Hej!
                                            • Gość: ola-f Re: ...Tak mi dobrze? Dobrze mi tak!... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 12:31
                                              A co podziałało? He, he...
                                              Skokej, skokej - zaros Ci gorączka spadnie ;-)

                                              Pewnie jak bym nie była babą, to byś mi powiedziała " ty stary bucu" no nie?

                                              Pozdrowienia dla Młodej od Młodej ...
                                              • Gość: ola-f Na ... dentystę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 12:33
                                                Dentystka włącza maszynę do borowania i mówi do siedzącego w fotelu pacjenta:
                                                - A pamiętasz,jak w szkole ciągnąłeś mnie za warkocze?

                                                • roomtsays Re: Na ... dentystę 24.11.03, 21:31
                                                  Trzymaj sie Ciupazko!!! ;o)))
                                                  • ciupazka Re: Na ... dentystę 23.11.04, 23:46
                                                  • ciupazka Re: Tym razym choro na ... .."boloki" 23.11.04, 23:48
                                                    Hale co to - opise ka indziej, syćko bez te zmiany temperatury
                                                    i wściekły wiater. Hej!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja