........G O P R ....w a k c j i ....

02.12.03, 13:17

Syćka... syćko... dlo narciarzy turystów! A Wy ino przyjyzdzojcie!!!


dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/12.02/Podhale/14/14.html
    • Gość: Ciupazka Re:...G O P R.. Beskidzki ..w zalobie.... IP: *.it / 62.233.189.* 04.12.03, 19:05
      Odszedł na "wieczną służbę"
      Zmarł Adam Kubala, ratownik górski, wieloletni naczelnik Beskidzkiej Grupy
      GOPR. Na “wieczny dyżur” odszedł wczoraj, miał 69 lat. Adam Kubala był szefem
      beskidzkich ratowników od 1982 r. Sześć lat temu zastąpił go obecny naczelnik-
      Jerzy Siodłak. “Adam był przede wszystkim ratownikiem”- mówi o zmarłym jego
      następca. "Nie naczelnikiem zza biurka, ale ratownikiem pierwszoliniowym. Był
      jednym z tych, którzy zakładali Beskidzką Grupę w 1952 r."- mówi Siodłak.
      Pogrzeb Adama Kubali odbędzie się w czwartek w Bielsku- Białej.

      Cześć jego pamięci!

      [`][`][`]


      • Gość: ciupazka Re: O G O P R...historia, ludzie... IP: *.it / 62.233.189.* 18.01.04, 16:37
        "Na każde wezwanie..."
        (praca zbiorowa pod redakcją Adama Jonka)
        Do czytelnika trafia opracowanie historii działalności GOPR i historii
        ratownictwa w Polsce.
        Pięćdziesiąt lat służby ratownic­twa górskiego pod nazwą Górskie Ochotnicze
        Pogotowie Ratunko­we zostało wypełnionych przez służbę ludzi, którzy bez względu
        na porę roku, dnia, pogodę i inne okoliczności dyżurują i idą w góry "na każde
        wezwanie".

        Idea niesienia pomocy poszkodowanym w polskich górach na­rodziła się w 1909 r. w
        umyśle Mariusza Zaruskiego, człowieka, który potrafił przewidzieć rozwój
        popularności turystyki górskiej. Po ponad czterdziestu latach, w 1952 r., ruch
        ratownictwa górskie­go został ujęty w ramy GOPR - stowarzyszenia ochotniczego
        obej­mującego swym zasięgiem wszystkie popularne wówczas pasma górskie w naszym
        kraju.
        Dzisiaj polscy ratownicy, spadkobiercy i wyznawcy idei z po­czątku XX wieku,
        uroczystym ślubowaniem przyjmują na siebie obowiązek niesienia pomocy w górach.
        Godzą się w ten sposób na czynną, humanitarną pracę, a potem idą w góry,
        zostawiając tam pomnik swojej ofiarności i odwagi - czas, wysiłek, a czasem rów­
        nież, niestety, zdrowie i życie.
        Historia GOPR to oprócz ludzi tworzących tę organizację, nie­zliczona ilość
        akcji, wypraw, czy zwykłych interwencji, dodatkowo przeładowana ogromną dozą
        uczuć radości, smutku, współczucia, bezsilności... To również niepowtarzalny
        klimat środowiska ratow­ników górskich, rozmaitych charakterów zjednoczonych
        przez góry dla niesienia pomocy.
        cena: 55.00 zł .Polecamy zainteresowanym , patrz www.tatry.pl Portal Zakopane
        księgarnia internetowa , bądź księgarnie w Zakopanem.

        • ciupazka Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. 11.02.04, 02:15
          (GW).Owsiak pomylił Jurę z autostradą! - twierdzą miłośnicy wspinaczki.
          Wczoraj do godz. 3 rano zdobywali... stronę internetową Wielkiej Orkiestry
          Świątecznej Pomocy

          Atak polegał na zasypywaniu księgi gości internetowej strony Orkiestry
          niepochlebnymi wpisami pod adresem Owsiaka. Administrator strony natychmiast je
          usuwał. - Roiło się w nich od przekleństw i wyzwisk - wyjaśnia Jurek Owsiak.

          Poszło o tablice ostrzegające przed niebezpieczeństwem w Jurze Krakowsko-
          Częstochowskiej. Przypominają one tablice, które przy drogach ostrzegają
          przed "czarnymi punktami", ale stoją w ponad 50 miejscach wśród skałek i jaskiń
          od roku. Pieniądze dał jeden z banków, Orkiestra przekazała tablice GOPR-owi, a
          ten je rozstawił.

          Nagle dwie tablice zniknęły. - Myśleliśmy, że ktoś ukradł na złom - mówi
          Owsiak. Ale okazało się, że usunęli je miłośnicy wspinaczki, którzy uważają, że
          tablice szpecą krajobraz i są idiotycznie rozstawione. Tych Owsiak nazwał na
          stronie WOŚP "różnej maści pojebami". - Wszystko zaczęło się od kawałka blachy,
          a skończyło na bezsensownej wojnie - uważa Artur Hajzer, były himalaista. -
          Tablice, tylko mniejsze, powinny być w kilkunastu, a nie kilkudziesięciu
          miejscach w Jurze, no i nie mogą szpecić krajobrazu. Wspólnie powinni to
          rozstrzygnąć Orkiestra, Jurajski Park Krajobrazowy, Polski Związek Alpinizmu i
          GOPR.

          Obrażony i zniechęcony atakiem na stronę internetową Jurek Owsiak w specjalnym
          oświadczeniu zapowiedział koniec współpracy z GOPR-em w ogóle.

          Liczba wypadków drogowych dzięki tablicom ostrzegawczym podobno zmalała o 20%.
          A J. Owsiak przeprasza?

          • ciupazka Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. 11.02.04, 02:50
            A najlepiej sami stronkę J. Owsiaka przeczytajcie.

            www.wosp.org.pl/fundacja/news.php?id=1465
            • ciupazka Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. 11.02.04, 02:59
              c.d.

              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1907756.html#dalej


              Mam mieszane uczucia co do racji J.Owsiaka...W rezerwatach przyrody tablice
              ostrzegawcze mają tylko ostrzegać , a nie szpecić.
              • roomtsays Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. 11.02.04, 03:14
                "A wracając do Programu – popędzimy na Jurę Krakowsko-Częstochowską na której
                stoją nasze tablice ostrzegawcze przed niebezpiecznymi miejscami, które to
                tablice są przez różnej maści pojebów niszczone. Cały świat, ten do którego
                chcemy migiem doszlusować, w ten sposób ostrzega i informuje. U nas zupełnie
                pokręcone powody każą te tablice niszczyć. Mało tego – prowokacyjnie może
                powiem, ale wiele osób mówiło nam, iż robią to sami ci, którzy z Jury
                korzystają w formie wyczynowej. Niby że ich to wkurza, że ktoś ich ostrzega.
                Ale podkreślam – takie usłyszeliśmy opinie. A także takie, że lokalne władze
                uważają – UWAGA! – że tablice odstraszają turystów. Nawet nie chcemy
                komentować..."

                Reszta na:

                www.wosp.org.pl/fundacja/news.php?id=1462&p=1

                www.wosp.org.pl/ksiega/index.php
                Wg mnie punkt widzenia jest uzależniony od punktu siedzenia... I może zamiast
                Jury, Jurek powinien zasiąść w jury typującym najniebezpieczniejsze odcinki
                polskich dróg... Ale to tylko moje osobiste zdanie!
                • Gość: Ciupazka Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. IP: *.it / 62.233.189.* 11.02.04, 17:23
                  A co na to GOPR? (11.02.2004 16:33)

                  GOPR w sprawie tablic

                  Otrzymaliśmy właśnie maila od Jacka Dębickiego, naczelnika GOPR, z treścią
                  listu otwartego który przesłał z prośbą o publikację, do Redakcji Gazety
                  Wyborczej:

                  Szanowna Redakcjo

                  W nawiązaniu do artykułu „Czarne punkty w skałkach jurajskich” pragnę odnieść
                  się do całej sprawy.

                  Przede wszystkim na całym świecie gospodarz terenu ma prawo i obowiązek
                  ostrzegać gości przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Gośćmi na Jurze są
                  szeroko rozumiani turyści,
                  w tym i ci uprawiający sporty ekstremalne. Ale fakt uprawiania np. wspinaczki,
                  jeszcze nie upoważnia nikogo do niszczenia lub „usuwania” czegokolwiek co nie
                  stanowi jego własności. W dobrze rozumianym pojęciu prawa, na które „Gazeta”
                  tak często się powołuje, istnieją takie określenia jak „kradzież” i „wandalizm”
                  i nie ma znaczenia w jak szczytnej idei ktoś tego czynu dokonuje... Jeśli ktoś
                  niszczy lub zawłaszcza czyjąś własność popełnia przestępstwo, po prostu.
                  Natomiast próby lansowania społecznej akceptacji takich działań, delikatnie
                  mówiąc, uważamy za nieporozumienie.
                  To tak jakbyśmy sąsiadowi ukradli lub zniszczyli samochód nie akceptując faktu,
                  że jeżdżąc bez rury wydechowej zatruwa środowisko.

                  Protesty zgłaszane przez wspinaczy wskazują na błędne przekonanie, że są
                  jedynymi użytkownikami jurajskich szlaków. Niestety są w błędzie. Taternicy to
                  tylko cząstka wszystkich turystów wędrujących po Jurze. Są nimi przede
                  wszystkim: turyści piesi, narciarscy, konni, rowerowi, paraglajciarze,
                  grotołazi, ale także miłośnicy ruin zamkowych, harcerze i survivalowcy... to
                  przede wszystkim oni ulegają wypadkom. Dlatego pytając
                  o zdanie Polski Związek Alpinizmu, należałoby zwrócić się również na równych
                  prawach do Polskiego Związku Kolarskiego, Polskiego Związku Narciarskiego,
                  Klubów Górskich, związków jeździeckich, kół łowieckich, PTTK, ZHP, ZHR, klubów
                  kierowców czterokołowców, a i tak pominięto by tysiące osób niezrzeszonych.
                  Niejasnym jest umocowanie w którym reprezentanci jednej dyscypliny sportowej
                  uzurpują sobie prawo do wypowiadania się w imieniu ogółu, więcej, narzucania
                  swego zdania gospodarzom terenu, na którym są jedynie gośćmi.

                  Uważamy, że w sprawie jakichkolwiek tablic prawo wiążącej opinii mają:
                  Dyrekcja Zespołu Parków Krajobrazowych – instytucja ustawowo powołana do
                  ochrony i kształtowania krajobrazu.
                  miejscowe władze samorządowe – jako gospodarze terenu.
                  GOPR – instytucja powołana ustawowo do określania niebezpieczeństw i
                  przeciwdziałania wypadkom
                  Jednocześnie pragniemy oświadczyć, że GOPR jest dumny z faktu, że pozyskał
                  człowieka tego formatu co Jurek Owsiak do idei zwiększenia bezpieczeństwa
                  tysięcy młodych ludzi uprawiających na Jurze turystykę i sporty ekstremalne,
                  bo – lepiej jest zapobiegać, niż walczyć o życie poszkodowanego w
                  nieszczęśliwym wypadku wynikłym
                  z niewiedzy lub braku wyobraźni.

                  Z poważaniem
                  NACZELNIK GOPR
                  Jacek Dębicki


                  I zaś cacy!




                  • Gość: ola-f Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 07:31
                    "Jednocześnie pragniemy oświadczyć, że GOPR jest dumny z faktu, że pozyskał
                    > człowieka tego formatu co Jurek Owsiak do idei zwiększenia bezpieczeństwa
                    > tysięcy młodych ludzi uprawiających na Jurze turystykę i sporty ekstremalne,
                    > bo – lepiej jest zapobiegać,"
                    Ale mając ten " format" nie można używać publicznie(przynajniej) obraźliwych
                    słów...

                    "Protesty zgłaszane przez wspinaczy wskazują na błędne przekonanie, że są
                    > jedynymi użytkownikami jurajskich szlaków. Niestety są w błędzie. Taternicy
                    to
                    > tylko cząstka wszystkich turystów wędrujących po Jurze. Są nimi przede
                    > wszystkim: turyści piesi, narciarscy, konni, rowerowi, paraglajciarze,
                    > grotołazi, ale także miłośnicy ruin zamkowych, harcerze i survivalowcy... to
                    > przede wszystkim oni ulegają wypadkom."

                    Wandali powinno traktować się odpowiednio surowo...
                    Złodziei tym bardziej...
                    Sama się przekonałam jakim dobrodziejstwem są te tablice.
                    Biegnąc, czy jadąc na rowerze, koniu, można stracić życie w tych skałkach.
                    Tablice powinny być i dobrze,że znalazły się na to pieniądze.
                    Mój syn jest harcerzem i survivalowcem, często biwakują w lesie i widzą jak
                    bezmyślni mogą być turyści.
                    Naczelnik GOPR ma rację i dobrze, że zwraca uwagę na innych, niż wspinacze
                    użytkowników Jury, którzy powinni się czuć bezpiecznie na tym terenie.
                    • Gość: Ciupazka Re: Link do GOPR IP: *.it / 62.233.189.* 19.02.04, 18:20
                      Dla zainteresowanych link GOPR -u:

                      pascal.onet.pl/gopr/
                      • Gość: Ciupazka Re: Uwalnianie narciarzy w Zawoi z wyciągu.... IP: *.it / 62.233.189.* 21.02.04, 17:43
                        Szczęśliwie zakończyło się uwalnianie narciarzy z uszkodzonej krzesełkowej
                        kolejki linowej na Mosornem Groniu w okolicach Zawoi w Beskidach

                        Uszkodzenie wyciągu było bardzo poważne. Ratownicy GOPR spuszczali narciarzy z
                        krzesełek spuszczając na ziemię po linach. Na trasie na 20 krzesełkach wyciągu,
                        zawieszonych na wysokości 12-14 metrów, utknęło około 70 osób. Wszyscy zostali
                        bezpiecznie sprowadzeni na ziemię. W akcji uczestniczyło około 20 ratowników.

                        Wyciąg krzesełkowy o długości 1360 metrów w Zawoi Mosornem jest zupełnie nowy -
                        został otwarty przed obecnym sezonem narciarskim.

                        Na szczęście wszystko zakończyło się pomyślnie, a przyczyną była awaria
                        jednego ze silników. Dziękuje za takie emocje.

                        • Gość: Ciupazka Re: Uwalnianie narciarzy w Zawoi z wyciągu.... IP: *.it / 62.233.189.* 21.02.04, 20:00
                          .Bielsko-Biała (PAP) - Spadek napięcia prądu był przyczyną zatrzymania się
                          kolejki krzesełkowej w Zawoi Mosornym w Beskidach - poinformował dyrektor
                          wyciągu Zbigniew Makoś. Z nieczynnego wyciągu GOPR ewakuował około 80 narciarzy.

                          • ciupazka Re: CERTYFIKATORY- ubezp. w GOPR.... 26.02.04, 12:36
                            AGENCI z firmy ubezpieczeniowej i ratownicy GOPR sprzedają certyfikaty osobom
                            wędrującym po górach oraz narciarzom.Dobrze o tym wiedzieć!

                            Ubezpieczenie obejmuje wyłącznie śmierć w skutek nieszczęśliwego wypadku.
                            Certyfikat działa przez rok, a w razie tragedii osoba wskazana w deklaracji
                            otrzyma 5 tysięcy złotych.
                            - Wykupując takie ubezpieczenie za 25 złotych wspomaga się przede wszystkim
                            GOPR – przekonuje Maciej Abramowicz naczelnik Grupy Karkonoskiej. – 15 złotych
                            pozostaje w grupie regionalnej, w której certyfikat sprzedano. Czyli kupując
                            takie ubezpieczenie w Karkonoszach, można mieć pewność, że 15 złotych
                            pozostanie w naszej grupie. Pozostałe pieniądze idą do firmy ubezpieczeniowej.
                            Jest to absolutna nowość i szansa, że Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
                            choć w części wyjdzie z poważnego dołka finansowego. Oczywiście pod warunkiem,
                            że rząd i posłowie znów nie obetną dofinansowania dla tego stowarzyszenia.
                            Ratownicy GOPR już od lat domagają się ustawowych rozwiązań i wprowadzenia
                            dodatkowych ubezpieczeń dla turystów wędrujących po górach. Ich zdaniem jest to
                            najlepsze rozwiązanie problemów finansowych pogotowia górskiego. Wystarczy
                            skorzystać z doświadczeń np. Czechów.
                            Ubezpieczeniowe „Certyfikaty” można nabyć na posterunkach ratowników górskich.
                            Mają one kształt karty kredytowej i podobnie jak ona wykonane są z plastiku. Do
                            kompletu każdy ubezpieczony otrzymuje informator.

                            Wreszcie właściwe działanie zgodne z duchem reformy i wreszcie
                            odpowiedzialności za swoją ewentualnie głupotę.





                            • ciupazka Re:.... 50 - lecie GOPR.... 28.02.04, 08:27
                              Piękny Jubileusz 50 - lecia pracy GOPR , ach jak ten czas leci, a oni
                              wciąż ci sami i tacy sami - ofiarni. Dziękujemy. Tak trzymać dalej!


                              dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.28/Podhale/a2/a2.html
                              • ciupazka Re:.... 50 - lecie GOPR.... 02.03.04, 09:27
                                Goniacka na nartak tyz była, chłopy w GOPR-e na schwał, syćkiemu dajom
                                rade, haj!I tak trzymać przez następne 50 roków!

                                dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/03.02/Podhale/24/24.html.
                                • ciupazka Re:.... 50 - lecie GOPR.... 08.11.04, 08:38
                                  Odznaczenia , medale, zasłużenie :


                                  dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.08/Podhale/06/06.html
    • ciupazka Re:...G O P R .w a k c j i ..Zaproszenia.. 16.03.04, 13:02
      GOPR również zaprasza w KARKONOSZE na wypoczynek i na zawody narciarskie!
      Tudzież informuje o aktualnej pogodzie!!!


      gopr.karkonosze.net.pl/index.php?
      • ciupazka Re:.G O P R .w a k c j i . wirtualne szkolenie.. 26.06.04, 16:26
        Wirtualny projekt GOPR - e-bezpieczeństwo

        "W górach bezpiecznie" to projekt internetowego przeszkolenia młodzieży
        szkolnej i turystów górskich, koordynowany przez Górskie Ochotnicze Pogotowie
        Ratunkowe. Od miesiąca szkolić się można na stronie:

        www.gopr.com.pl.

        - To pierwszy przypadek w kraju, by do przekazania wiedzy z zakresu udzielania
        pierwszej pomocy, profilaktyki unikania wypadków w górach oraz zachowania się w
        sytuacjach ekstremalnych, wykorzystano metodę szkoleniową tzw. e-learning -
        tłumaczy Piotr Kapłon z firmy eSynergia, prowadzący projekt w imieniu
        naczelnika GOPR.

        - Zawartość szkolenia jest podana w bardzo atrakcyjny sposób i mimo tego, że
        szkolenie składa się z około 100 ekranów, czas nauki się nie dłuży - dodaje
        Piotr Kapłon.

        Według Piotra Kapłona taki efekt uzyskano dzięki zastosowaniu m.in.
        przystępnego podania wiedzy (treść szkolenia czyta lektor, a komentarz do niej
        wygłasza wirtualny ratownik, prowadzący uczestnika poprzez poszczególne ekrany
        i komentujący podaną wiedzę w dowcipny sposób), podziału wiedzy na trzy lekcje
        (pierwsza pomoc, profilaktyka, zachowanie się w sytuacjach ekstremalnych),
        różnorodność formy podanej wiedzy (np. animacje w pierwszej pomocy, opisy akcji
        ratunkowych w profilaktyce). Przed uczącymi się pojawiają się zadania w formie
        quizów i testów wiedzy.

        Projekt powstał z inspiracji ratowników z sekcji profilaktyki Podhalańskiej
        Grupy GOPR przy współpracy z firmą eSynergia. Jest to zmodyfikowana
        technologicznie wersja prowadzonych w tradycyjny sposób szkoleń, której
        założeniem jest przekazanie wiedzy z zakresu zasad udzielania pierwszej pomocy,
        zachowywania się i radzenia sobie w sytuacjach ekstremalnych oraz sposobu
        przygotowywania się do pobytu w górach o każdej porze roku.

        - Głównym powodem konieczności realizacji projektu jest rosnąca liczba turystów
        górskich, a co za tym idzie liczba wypadków, jakim ulegają - wyjaśnia Piotr
        Kapłon i dodaje, że chodzi głównie o turystów w wieku 11-30 lat, których udział
        w ogólnej liczbie wypadków to aż 62,5 proc.

        Po ponad trzech tygodnia funkcjonowania stronę odwiedziło 28 878 internautów.
        Zarejestrowało się 6305 użytkowników, z czego 614 ukończyło szkolenie z
        wynikiem pozytywnym.

        W konsekwencji ta wiedza pozwoli na redystrybucję informacji zawartych w
        szkoleniu do szerszych kręgów (rodzice, koledzy, znajomi), to zaś spowoduje
        radykalne obniżenie wypadkowości oraz stopniową zmianę zachowań turystów w
        górach. Szerzej o projekcie napiszemy w przyszłym tygodniu.(KOV)


        GOPR zaprasza na stronkę: www.gopr.com.pl
        przed wyruszeniem w góry.
        • ciupazka Re:.G O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 11:42
          ... patrona GOPR. To dzisiaj! Życzymy mu wszelkiej pomyślności na polu
          działania i dedykujemy nasz wątek: "Łzy świętego Wawrzyńca"

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=7400064
          Telo.Pozdr.
          • to.ya Re:.T O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 14:19
            To i Cudownym i Kochanym Kolegom z TOPR-u najlepsze i najserdeczniejsze, hej!!!

            :)
            Pozdrav!
            • ciupazka Re:.T O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 14:35
              A cy TOPR mo tego samego patrona???
              • to.ya Re:.T O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 14:54
                ciupazka napisała:

                > A cy TOPR mo tego samego patrona???

                Kruca zechs, nie wiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Ale życzenia to Im zawsze mogę składać:D
                Pozdrav!
                • ciupazka Re:.G O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 18:28
                  Podhalańska Grupa GOPR ma chyba za patrona Krzysztofa Berbekę.

                  www.gopr-podhale.pl/historia.html
                  A TOPR chyba gen. Mariusza Zaruskiego.
                  • to.ya Re:.G O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 20:16
                    ciupazka napisała:

                    > Podhalańska Grupa GOPR ma chyba za patrona Krzysztofa Berbekę.

                    > A TOPR chyba gen. Mariusza Zaruskiego.

                    Wiem:D

                    Pozdrav!
                    • ciupazka Re:.G O P R i Państwowa Straż Pożarna.razem!.. 18.11.04, 13:34
                      Wojewódzka Komenda Państwowej Straży Pożarnej i Górskie Ochotnicze Pogotowie
                      Ratunkowe od wczoraj formalnie ze sobą współpracują. W Zakopanem strażacy
                      podpisali stosowne umowy z poszczególnymi grupami pogotowia. - To podstawa
                      formalna naszego współdziałania - mówi naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR
                      Mariusz Zaród.

                      Dojdzie im jesce jedyn święty patron.


                      • ciupazka Re:.G O P R - historia podhalańskiej.... 06.02.05, 20:37
                        ...grupy GOPR:tu nic nie ma o J. OPPEHEIMIE, choć podobno Grupa Tatrzańska
                        GOPR nosiła w 1949 roku jego imię.

                        www.gopr-podhale.pl/strona.php?menu=historia_grupy
                        • ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej narciarzy 07.02.05, 10:54
                          "W wypadkach narciarskich , od początku sezonu,(grudnia 2004), do końca
                          stycznia br. ratownicy GOPR interweniowali w 1433 wypadkach narciarskich.

                          Przez dwa ostatnie miesiące goprowcy
                          z Grupy Beskidzkiej udzielali pomocy feralnym narciarzom 471 razy,
                          Bieszczadzkiej Karkonoskiej - 101,
                          Krynickiej - 421,
                          Podhalańskiej - 210,
                          Wałbrzysko-Kłodzkiej - 145.
                          Ilość wypadków narciarskich utrzymuje się na poziomie przybliżonym do poziomu
                          z poprzedniego sezonu. Należy jednak pamiętać, że w grudniu panowały trudne
                          warunki narciarskie, a brak śniegu lub jego minimalna ilość nie pozwoliły na
                          uruchomienie wielu ośrodków narciarskich - poinformował naczelnik GOPR Jacek
                          Dębicki. Ratownicy apelują o zachowanie rozwagi i ostrożności na stokach
                          narciarskich. (SUB)"
                          • ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 08.02.05, 16:44
                            Ratownicy GOPR wydobyli obydwu turystów przysypanych we wtorek przez lawinę w
                            kotle Małego Stawu w Karkonoszach. Zmarł jeden z mężczyzn przysypanych przez
                            lawinę w Karkonoszach. Stan drugiego jest bardzo ciężki, o jego życie walczą
                            czescy lekarze

                            Do tragedii doszło dzisiaj około 11.30. Dwaj mężczyźni- ratownicy- zostali
                            przysypani przez lawinę w Kotle Małego Stawu. Prawdopodobnie chcieli zjechać na
                            nartach Slalomowym Żlebem. Na miejsce udali się wszyscy znajdujący się
                            w pobliżu ratownicy GOPR. Wezwano także strażaków z Jeleniej Góry.

                            Do zasypanych ludzi udało się dotrzeć dzięki temu, że mieli przy sobie
                            specjalne nadajniki radiowe sygnalizujące ich miejsce pobytu.
                            • ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 10.02.05, 11:43
                              Następna akcja :

                              Zaginął w Gorcach i trwają poszukiwania od niedzieli przez GOPR mieszkańca
                              Krakowa, który przyjechał na wypoczynek do swojej bacówki w Ochotnicy Górnej.
                              Przed tygodniem wyszedł na wycieczkę na nartach turowych, zostały po nim tylko
                              ślady zawiane przez śnieg.
                              Mężczyzna, który jest pracownikiem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie,
                              przyjechał na zimowy wypoczynek do Ochotnicy samotnie. Kontaktował się tylko ze
                              swoimi sąsiadami. Zaginiony jest świetnym turystą, doskonale zna Gorce, jest
                              znany z długich górskich wycieczek na nartach, które odbywał także poza
                              oznakowanymi szlakami turystycznymi. Nie zostawił żadnych notatek czy
                              informacji, w który rejon się udaje, którędy będzie szedł i kiedy planuje
                              powrót.
                              Wszekie wiadomości na ten temat zgłaszać do GOPR!
                              W niedzielę rodzina zaginionego poprosiła o pomoc Podhalańską Grupę GOPR w Rabce
                              • ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 16.04.05, 23:01
                                Ze złamaniem kości podudzia odwieziono w sobotę do szpitala 26-letniego
                                taternika z Zielonej Góry, który spadł ze skały, z wysokości trzeciego piętra,
                                podczas wspinaczki w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Pomocy udzieliła
                                jurajska grupa GOPR. Pacjent wylądował w szpitalu w Zawierciu. Wspinał się bez
                                asekuracji.

                                • ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 20.04.05, 22:47
                                  Od początku grudnia do końca marca ratownicy Grupa Podhalańskiej GOPR
                                  przeprowadzili 579 akcji ratowniczych. Pomogli 582 osobom. Góry pochłonęły 4
                                  ofiary śmiertelne.

                                  Najczęściej, bo aż 521 razy, goprowcy interweniowali na stokach narciarskich. -
                                  W ciągu ostatnich kilku lat znacznie wzrosła liczba bardzo ciężkich obrażeń
                                  spowodowanych zderzeniami na stokach. Nowoczesny sprzęt i karwingowa technika
                                  jazdy nie idą często w parze z umiejętnościami "wyczynowców", którzy czasem nie
                                  panują nad torem i prędkością jazdy - mówi Mariusz Zaród, naczelnik Grupy
                                  Podhalańskiej GOPR.

                                  - Wśród kontuzji na stokach zdarzały się złamania kończyń, wstrząśnienie
                                  mozgu, urazy kręgosłupa. Ulegali im głównie snowboardziści, którzy skakali na
                                  deskach.

                                  Grupa Podhalańska GORP przeprowadziła także 11 akcji poszukiwawczych. Jeden z
                                  zaginionych - profesor Akademii Górniczo-Hutniczej - nie odnalazł się do dziś. -
                                  Wyszedł na bacówkę w rejonie Ochotnicy Górnej. Jego rodzina dała nam znać, że
                                  nie wrócił autobusem do domu, tak jak planował. Poszukiwania nie przyniosły
                                  rezultatu. Niestety, według prawdopodobnego scenariusza jego ciało odnajdziemy,
                                  gdy zejdą śniegi. Wysoko w górach zalega jeszcze metrowa biała warstwa - mówi
                                  naczelnik Zaród.

                                  Pozostałe akcje poszukiwawcze zakończyły się pomyślnie, chociaż prowadzone były
                                  zazwyczaj w bardzo trudnych warunkach. Ratownicy pomagali m.in. księdzu, który
                                  z Przełęczy Krowiarki wybrał się na Turbacz i ugrzązł na nieprzetartym szlaku. -
                                  Nie mieliśmy jednak takich przypadków, jak w latach poprzednich, gdy
                                  ratowaliśmy ludzi odciętych od świata. Może po prostu masa śniegu spowodowała,
                                  że turyści przestraszyli się warunków panujących w górach i nie wychodzili na
                                  szlak. Może dopiero taka ilość śniegu podziałała na wyobraźnię. Przy schronisku
                                  na Turbaczu zalegało go ponad 2 metry, ale w terenie było znacznie więcej,
                                  nawet ponad 3 metry - mówi Mariusz Zaród.

                                  Innych akcji, w tym pomocy pogotowiu ratunkowemu, ratownicy Podhalańskiej Grupy
                                  GOPR przeprowadzili 47. Wśród ofiar śmiertelnych był mężczyzna, który na stoku
                                  Palenicy Szczawnickiej doznał zawału serca, oraz mieszkańcy niedostępnych
                                  przysiółków, do których ratownicy górscy docierali w zastępstwie pogotowia
                                  ratunkowego - karetka nie była w stanie dojechać na miejsce. - Liczba
                                  interwencji była bardzo duża. W ciągu całego 2004 roku przeprowadziliśmy w
                                  sumie 957 akcji. Prawie 600 akcji zimowych oznacza pracowity sezon -
                                  podsumowuje naczelnik Zaród.

                                  Grupa Podhalańska GOPR działa na obszarze Pienin i Gorców oraz w części Beskidu
                                  Makowskiego, Żywieckiego, Wyspowego i Sądeckiego. W praktyce interwencje (np.
                                  akcje pomocy pogotowiu ratunkowemu) sięgają nieraz poza ten teren. W Grupie
                                  Podhalańskiej działa 300 ratowników. (AGN)

                                  Dziękujemy Goprowcom za ofiarną pracę.

                                  • Gość: c_n Re:.G O P R - w akcji ratowniczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 23:27
                                    Zdaje się, że weekend majowy będą TOPR-owcy mieli gorący, jak im się najedzie
                                    amatorów wypraw na Giewont i pod Siklawę;))
                                    • ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 07.05.05, 13:42
                                      A jak teraz w Karkonoszach, proszę spojrzeć na kamerki(wyżej podane) stronki
                                      GOPR, śnieg jeszcze leży...
                                      • ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 17.08.05, 07:40
                                        W Gorcach i Pieninach. Codziennie wypadki. Ku przestrodze!!!

                                        Jedna ofiara śmiertelna, zawał serca, liczne kontuzje kończyn i obrażenia ciała
                                        podczas upadków na szlaku, poszukiwania zaginionej rodziny - to efekt
                                        ostatniego tygodnia w Gorcach, Pieninach i paśmie Beskidu Sądeckiego. Grupa
                                        Podhalańska GOPR codziennie interweniowała w górach, niosąc pomoc turystom.

                                        W ubiegłym tygodniu Grupa Krynicka GOPR prowadziła poszukiwania 70-letniego
                                        mieszkańca rejonu Obidzy, który wyszedł z domu i nie powrócił. Na ciało
                                        mężczyzny przypadkiem natknął się turysta. Zwłoki zwiozła z gór Grupa
                                        Podhalańska GOPR. Przyczynę śmierci bada policja.

                                        Również w ubiegłym tygodniu do wypadku doszło na zielonym szlaku wiodącym z
                                        Przełęczy Niedźwiadki do Sromowców Niżnych w Pieninach. Turystka z Czech,
                                        wędrująca z mężem i córką, prawdopodobnie pośliznęła się i zsunęła się ok. 30
                                        metrów w stromym terenie.

                                        Doznała obrażeń ciała, w tym urazu głowy. Istniało także podejrzenie
                                        uszkodzenia kręgosłupa. Ratownicy przetransportowali ją do miejsca, gdzie
                                        czekała karetka.

                                        W sobotę lekarz z Rabki, doświadczony kolarz górski, tak pechowo przewrócił się
                                        na zielonym szlaku ze Starych Wierchów na Kułakowy Wierch, że doznał poważnych
                                        obrażeń twarzy. - Nie wiadomo, jak skończyłby się upadek, gdyby nie kask. Być
                                        może uratował mu życie - mówi Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej
                                        GOPR. Lekarz przewieziony został do szpitala. Po opatrzeniu ran i założeniu
                                        szwów niemal natychmiast pojechał na wesele, był bowiem drużbą i nie chciał
                                        zawieść pana młodego...

                                        W niedzielę podczas mszy świętej pod Turbaczem lekarz Grupy Podhalańskiej GOPR
                                        udzielił pomocy 65-letniemu mężczyźnie, który nagle źle się poczuł. Okazało
                                        się, że przyczyną zasłabnięcia był zawał serca. Również podczas mszy ratownicy
                                        otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 10-letniego chłopca z Nowego Targu. Ratownicy
                                        przeszukali rejon Turbacza, jednak po ponad godzinie od zgłoszenia chłopiec
                                        zjawił się w schronisku - sam odnalazł właściwą drogę.

                                        Także w niedzielę w rejonie Turbacza 58-letni turysta skręcił nogę. Goprowcy
                                        pojazdem terenowym przetransportowali go do szpitala. Ratownicy pomogli także
                                        turyście, który doznał kontuzji nogi w Pieninach, w rejonie Polany Wyrobek.
                                        Tego samego dnia goprowcy otrzymali zgłoszenie o wypadku w rejonie Obidowca w
                                        Gorcach. Turysta, który spadł ze skałek, stracił przytomność, istniało
                                        podejrzenie poważnych obrażeń ciała. Na miejscu ratownikom udało się ocucić
                                        mężczyznę, który - jak się okazało - był pod wpływem alkoholu.

                                        W poniedziałek ok. 20 Grupa Podhalańska GOPR otrzymała zgłoszenie z policji o
                                        zagubionej w Pieninach 3-osobowej rodzinie z Radomia. - O tej porze robi się
                                        już ciemno, i planując wycieczkę należy wziąć to pod uwagę - mówi Mariusz
                                        Zaród. Ratownicy odnaleźli pechowych turystów po północy. Rodzina -
                                        wystraszona, zmarznięta i przemoczona, ale cała i zdrowa, została sprowadzona
                                        do Sromowców. - "Długi weekend" obfitował w wypadki, jednak poza tym gorącym
                                        okresem wakacje upływają w miarę spokojnie. Deszcze skutecznie zniechęciły
                                        wiele osób do górskich wędrówek. Z powodu kapryśnej pogody na szlaki wybierają
                                        się raczej doświadczeni turyści - mówi naczelnik Mariusz Zaród. (AGN)




                                        • ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej latem 2005 13.09.05, 16:13
                                          Złamania nóg, zwichnięcia czy skręcenia to najczęstsze urazy, jakich doznają
                                          turyści na górskich szlakach.

                                          Niejednokrotnie w takich przypadkach muszą interweniować ratownicy GOPR. Zdarza
                                          się też, że turyści wyruszają w góry zbyt późno, a do tego w niewłaściwym
                                          obuwiu i bez mapy.

                                          Tegoroczny sezon letni, począwszy od maja do końca sierpnia, upłynął ratownikom
                                          krościeńskiej sekcji operacyjnej Podhalańskiej Grupy GOPR pod znakiem 14 akcji
                                          interwencyjnych.

                                          W większości były to urazy kończyn dolnych: zwichnięcia, skręcenia czy
                                          złamania, ale nie brakło też akcji poszukiwawczych. Interwencją ratowników
                                          górskich zakończyła się na przykład rodzinna wyprawa turystów w Pieniny. Z
                                          telefonu komórkowego zadzwonili oni około godz. 21 do GOPR-u z prośbą o pomoc.
                                          Zbyt późno wyszli w góry, nie zdążyli wrócić przed zmrokiem, a do tego doszło
                                          załamanie pogody. Na domiar złego nie mieli oni przy sobie mapy Pienin, nie
                                          wiedzieli więc, gdzie się znajdują i w którą stronę powinni się udać. Goprowcy
                                          wyruszyli na poszukiwania. Rodzinę, mocno wystraszoną, ale bez uszczerbków na
                                          zdrowiu, udało się odnaleźć w rejonie polany Kosarzyska, między Górą Zamkową a
                                          Trzema Koronami.

                                          To tylko jeden przykład bezmyślności turystów wyruszających na górskie szlaki.
                                          Ratownicy GOPR przestrzegają przed wyruszaniem w góry bez uprzedniego
                                          przeanalizowania trasy i oceny własnych możliwości; w przeciwnym razie może się
                                          to źle skończyć, co pokazuje zresztą statystyka.

                                          - Takie niezaplanowane wycieczki rzucają się w oczy - mówi kierownik
                                          krościeńskiej sekcji operacyjnej Podhalańskiej Grupy GOPR Jan Dyda. - Turyści
                                          bardzo często zbyt późno wychodzą w góry, nie znają terenu, a do tego idą bez
                                          mapy. Jeśli późno wychodzą, to oczywiście nie są w stanie przejść całej trasy i
                                          zastaje ich wtedy zmrok. Wycieczki muszą być wcześniej zaplanowane i
                                          przemyślane, żeby uniknąć tragedii. Nierzadko zdarza się, że ludzie idą w góry
                                          w klapkach, to też pociąga za sobą fatalne skutki.

                                          Interwencją zakończyła się też wyprawa - również rodzinna - w Gorce na jagody.
                                          W okolice Lubania mieszkańcy jednej z wiosek wybrali się traktorem.

                                          Maszyna pozostawiona została na stromiznie, a 12-letni chłopiec, korzystając z
                                          nieuwagi rodziców uruchomił traktor, który przewrócił się na niego i przygniótł
                                          go. Zaalarmowani goprowcy przeprowadzili błyskawiczną akcję, a 12-latek został
                                          przetransportowany helikopterem do szpitala w Nowym Targu z otwartym złamaniem
                                          uda.(TEZ)
                                          • Gość: Ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej latem 2005 IP: *.it-net.pl 25.09.05, 19:48
                                            40 osób GOPR ściągał w Myślenicach z wyciągu... koło godz. 17-ej. Ładna
                                            awaria...
                                            • Gość: Ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej latem 2005 IP: *.it-net.pl 25.09.05, 19:52
                                              link został:

                                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2934354.html
                                              • ciupazka Re:.G O P R - w akcji z i m a 2005/ 2006 22.11.05, 09:10
                                                Grupa Podhalańska GOPR pomogła starszej kobiecie, która doznała złamania kości
                                                podudzia. Wypadek zdarzył się nie w górach, ale... w Rabce. Zimą GOPR często
                                                dociera tam, gdzie z powodu zaśnieżonych dróg nie jest w stanie dojechać
                                                karetka. Czasami GOPR wyręcza pogotowie....


                                                - Takie sytuacje zdarzają się nie tylko w wysoko położonych niedostępnych
                                                przysiółkach w Gorcach czy u podnóża Pienin, ale także w miastach, na
                                                oblodzonych stromych drogach. Do interwencji jeździmy landroverem, quadem lub
                                                skuterem śnieżnym, w zależności od warunków - mówi Mariusz Zaród, naczelnik
                                                Grupy Podhalańskiej GOPR. Ubiegłej zimy ratownicy ponad 50 razy pomagali
                                                pogotowiu. Interweniowali m.in. w rejonie Lubonia Wielkiego, Szczawnicy,
                                                Ochotnicy Dolnej i Górnej. Wzywani byli nawet do Pcimia oraz do Łętowni.
                                                Donosili również żywność i leki do jednego z domostw położonych w Gorcach nad
                                                Ochotnicą Dolną. Mieszkający tam starsi ludzie nie byli w stanie przedrzeć się
                                                przez zaspy do wsi.
                                                zamarł za to ruch turystyczny w Gorcach i Pieninach. Jeszcze w ubiegłym
                                                tygodniu, po nagłych opadach śniegu, ratownicy wezwani zostali na czerwony
                                                szlak pomiędzy Turbaczem a Tobołowem. Przetransportowali do Koninek
                                                dziewczynkę, która nie miała siły iść dalej.

                                                Od początku roku ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR interweniowali w Gorcach,
                                                Paśmie Policy i Pieninach 665 razy.(AGN)
                                                • Gość: Ciupazka Re:.G O P R - w akcji po tragedii Katowice 2006 IP: *.it-net.pl 30.01.06, 12:43
                                                  Ośmiu ratowników Grupy Podhalańskiej GOPR wzięło udział w akcji ratowniczej w
                                                  Katowicach, w miejscu zawalonego pawilonu handlowego, w którym odbywała się
                                                  wystawa gołębi.

                                                  W akcji bierze także udział ratownik TOPR z psem ratowniczym wyszkolonym w
                                                  poszukiwaniu żywych ludzi.

                                                  Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR pojechali na Śląsk ze sprzętem medycznym.
                                                  Przeszukiwali miejsce tragedii przez całą noc z soboty na niedzielę. W
                                                  niedzielę rano zostali odwołani.

                                                  W poszukiwaniach osób zasypanych gruzami bierze udział także ratownik TOPR
                                                  Łukasz Kusion razem z psem ratowniczym - czarnym labradorem Indaro. Indaro jest
                                                  jedynym spośród psów toprowskich, który specjalizuje się w tego typu
                                                  poszukiwaniach. Psy z TOPR-u poszukują zazwyczaj ludzi na lawiniskach. Alarmują
                                                  ratowników, gdy wywęszą jakikolwiek zapach związany z człowiekiem. Tymczasem
                                                  Indaro wyszkolony jest w poszukiwanu żywych ludzi, ignorując inne wonie,
                                                  chociażby zapach zwłok, ubrania, przedmiotów należących do ludzi. (AGN)
                                                • Gość: Ciupazka Re:G O P R - w akcji z i m a 2005/ 2006 Pilsko IP: *.it-net.pl 08.02.06, 15:37
                                                  Narciarz zginął na stoku w Beskidach
                                                  Narciarz zginął na stoku w rejonie Pilska w Beskidzie Żywieckim. Ratownicy GOPR
                                                  poinformowali, że mężczyzna w wieku około 40 lat nie zachował ostrożności,
                                                  wypadł z trasy i z dużą prędkością wjechał w las. Poniósł śmierć na miejscu.
                                                  Ratownik dyżurny grupy beskidzkiej GOPR Jacek Dudkiewicz powiedział, że
                                                  przyczyną tragedii była brawura i niewielkie umiejętności.

                                                  "Narciarz zjeżdżał z ogromną prędkością. Lekarze, którzy przybyli na miejsce
                                                  stwierdzili ogromne obrażenia czaszki i złamanie kręgosłupa. Zgon nastąpił
                                                  natychmiast" - powiedział. Ofiara, mieszkaniec okolic Żywca, przyjechał na
                                                  narty z 15-letnim synem, który był świadkiem wypadku. Chłopiec jest w szoku.


                                                  • ciupazka Re: ....G O P R - w akcji - z i m a 2006 16.02.06, 08:34
                                                    Całonocna akcja GOPR na Hali Krupowej zakończyła się sukcesem.

                                                    Sygnał o zabłąkanych dotarł do dyżurki o godz. 21
                                                    Wyczerpująca, całonocna akcja ratowników Grupy Podhalańskiej GOPR w rejonie
                                                    czerwonego szlaku prowadzącego na Halę Krupową (pasmo Policy) zakończyła się
                                                    wczoraj o godz. 5 rano.

                                                    - To było ratowanie życia - nie ukrywa naczelnik GP Mariusz Zaród. - Oni tam
                                                    mogli zamarznąć... Trójka ocalonych młodych ludzi - po przemoczeniu,
                                                    przemarznięciu i skrajnym wyczerpaniu - do południa spała jeszcze w rabczańskim
                                                    budynku Stacji Centralnej.

                                                    Sygnał o tym, że troje młodych warszawiaków - dwóch chłopców i jedna dziewczyna
                                                    (wiek 21-22 lata) nie może dotrzeć do schroniska na Hali Krupowej - goprowcy
                                                    odebrali we wtorek wieczorem, o godz. 21. Przekazał ją z Hali Krupowej
                                                    Eugeniusz Ogrodnik, zawiadomiony (via Warszawa) przez zaniepokojonego ojca
                                                    uczestników zimowej wyprawy.

                                                    Trójka piechurów wyruszyła o godz. 6 rano z Jordanowa. Dawno zapadł zmrok, a
                                                    młodzi ludzie nawet nie zbliżyli się do schroniska. Co najmniej połowę trasy
                                                    pokonali, idąc po ubitych drogach. Problemy zaczęły się, gdy weszli na
                                                    nieprzetarty (zaopatrzenie do schroniska dowożone jest na Halę Krupową inną
                                                    drogą) czerwony szlak.
                                                    Czerwony szlak prowadzi przez pasmo Policy, a Hala Krupowa miała być dla
                                                    piechurów punktem wypadowym do jeszcze amitniejszej wyprawy - zimowego wejścia
                                                    na Babią Górę. Jako harcerze - wcale nie byli źle wyekwipowani, lecz sprzęt
                                                    zawiódł. Nabyta po drodze zapalniczka okazała się niesprawna, nie mogli więc
                                                    rozpalić ognia. Przy próbach zebrania drewna miejscami zapadali się po pachy w
                                                    śniegu. Zaspy śniegu, którego nie można wydeptać, bo przesypuje się jak cukier
                                                    kryształ i piach - dochodzą tam do 4 metrów .

                                                    O godz. 21.40 z rabczańskiej stacji dwoma samochodami, z dwoma skuterami
                                                    śnieżnymi, wyruszyła w stronę czerwonego szlaku grupa dziesięciu ratowników.
                                                    Skuterowa szpica niestety utknęła po drodze w 3-metrowych zaspach koło
                                                    Okręglicy. Dalej goprowcy musieli iść na nartach turowych, szukając śladów
                                                    piechurów. Nie ułatwiał im tego sypki jak piach śnieg, a i trójka wędrowców
                                                    kluczyła, nie zdoławszy odnaleźć szlaku. Temperatura spadła już wtedy do minus
                                                    12 stopni. Poszukiwania były męczące. Co gorsza - sporadycznie tylko udawało
                                                    się nawiązać kontakt z poszukiwanymi. W tym rejonie zasięg telefonii komórkowej
                                                    był przerywany i słaby, zbłąkana i zziębnięta trójka zaczęła też oszczędzać
                                                    baterie. Piechurzy byli przekonani, że są w odległości 3-4 kilometrów od
                                                    schroniska, w rzeczywistości okazało się, że byli znacznie dalej.

                                                    Ekipa znalazła ich kwadrans po północy. Byli przemoczeni, zmarznięci, skrajnie
                                                    wyczerpani. Ratownicy rozpalili ogień, napoili ich gorącą herbatą. Ekipa na
                                                    skuterach dotarła dopiero po jakimś czasie, zmuszona jeszcze wracać i
                                                    przecierać szlak, by możliwe było zwiezienie niefortunnych wędrowców. Sypkość
                                                    śniegu przez trzy godziny uniemożliwiała jego udeptanie.

                                                    Do Stacji Centralnej uczestnicy wyprawy i ratowani dojechali o 4.30. Gdy
                                                    ocaleni się wyśpią i odzyskają siły - na pewno wiele będą mieli do powiedzenia
                                                    o swoich przeżyciach.

                                                    - To się mogło skończyć tragicznie - mówi na razie naczelnik. Nie spodziewali
                                                    się takiej ilości śniegu. Inna sprawa, że mieszkając w Warszawie, trudno mieć
                                                    wyobrażenie o warunkach panujących w górach. (ASZ)

                                                    Cytuje, ku przestrodze śmiałkom!!!


                                                  • Gość: Ciupazka Re: ....G O P R - w akcji - z i m a 2006 IP: *.it-net.pl 22.02.06, 09:54
                                                    Bieszczady - Stracili siły

                                                    Czworo turystów ratownicy GOPR sprowadzili w poniedziałek wieczorem z Wielkiego
                                                    Jasła (1153 m n.p.m.) do schroniska w Roztokach Górnych.

                                                    Młodzi ludzie z Wybrzeża zamierzali biwakować w górach kilka dni. Przeliczyli
                                                    się jednak ze swoimi umiejętnościami, a trudne warunki śniegowe zmusiły ich do
                                                    zejścia w dolinę.

                                                    Kiedy opadli z sił, jeden ruszył do schroniska, skąd wezwano goprowców. -
                                                    Ratownicy dotarli do nich na rakietach śnieżnych i nartach turowych -
                                                    powiedział "Dziennikowi" Grzegorz Chudzik, naczelnik Grupy Bieszczadzkiej
                                                    Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Turyści byli wyczerpani,
                                                    przemoknięci i przemarznięci(SUB)
                                                  • Gość: Ciupazka Re: .G O P R - w akcji - psy z certyfikatami IP: *.it-net.pl 11.03.06, 07:51
                                                    W Grupie Podhalańskiej GOPR ratownicze psy posiadają certyfikaty.

                                                    Psy ratownicze Grupy Podhalańskiej GOPR Toro i Baster podczas międzynarodowych
                                                    szkoleń i egzaminów, które odbyły się w południowym Tyrolu we Włoszech,
                                                    otrzymały najwyższą z możliwych ocen - tzw. klasę C. Oznacza to, że należą do
                                                    grupy najlepiej wyszkolonych psów ratowniczych
                                                    w Europie.

                                                    Certyfikaty dla najlepszych psów poszukiwawczych należących do europejskich
                                                    organizacji ratowniczych nadaje Internationale Rettungshunde Organization,
                                                    która koordynowała także szkolenie we Włoszech. Psy ratownicze wraz z
                                                    przewodnikami z kilku krajów Europy ćwiczyły umiejętności przydatne podczas
                                                    górskich akcji ratowniczych, przede wszystkim poszukiwanie ludzi zasypanych
                                                    lawiną. Baster i Toro oraz ich przewodnik - starszy instruktor ratownictwa
                                                    górskiego, zawodowy ratownik Grupy Podhalańskiej GOPR Andrzej Górowski -
                                                    zostali zakwalifikowani do najlepszej grupy pod względem poziomu wyszkolenia. -
                                                    Podczas końcowego egzaminu na lawinisku Toro otrzymał 180 punktów na 200
                                                    możliwych, a Baster 191 punktów i aplauz na stojąco - mówi Mariusz Zaród,
                                                    naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR.

                                                    Owczarek niemiecki Toro Ronson Land to duży pies, dlatego praca na lawinisku
                                                    jest dla niego łatwiejsza niż dla drobniejszego Bastera rasy border collie. -
                                                    Baster jest za to bardzo ruchliwy. Mniejszą posturę nadrabia niesamowitym
                                                    zaangażowaniem w akcję oraz wielkim zapałem. Psy nie odniosłyby jednak sukcesu,
                                                    gdyby nie systematyczny trening i praca, którą w szkolenie wkłada ich
                                                    przewodnik - podkreśla naczelnik GOPR. Toro i Baster, zwany przez ratowników
                                                    Rumunem, to dwulatki. Na swoim koncie mają ok. 10 akcji ratowniczych. (AGN)

                                                  • Gość: Ciupazka Re: .G O P R - V Memoriał Vlada Tatarki IP: *.it-net.pl 13.03.06, 09:49
                                                    Goprowiec najlepszy Szymon Zachwieja z Grupy Podhalańskiej GOPR w V Memoriale
                                                    Vlada Tatarki
                                                    V Memoriale Vlada Tatarki - międzynarodowe zawody górskich służb ratowniczych,
                                                    organizowane od 2002 roku przez Horską Zachranną Slużbę oraz Himalaya Club
                                                    Vysoke Tatry upamiętniają Vlada Tatarkę (1945-2001), zawodowego ratownika HZS,
                                                    przewodnika tatrzańskiego, znakomitego taternika i pioniera taternictwa
                                                    narciarskiego. Tatarka zginął w sierpniu 2001 roku podczas wspinaczki zachodnim
                                                    filarem Wielkiego Ganku.
                                                    Zaplanowaną wcześniej trasę trzeba było skrócić ze względu na wysoki, trzeci
                                                    stopień zagrożenia lawinowego. Organizatorzy zdecydowali się zrezygnować
                                                    zupełnie z jednej konkurencji - wspinania w skale, które miało się odbyć w
                                                    rejonie Świstowego Szczytu. Skialpinistyczny cross (podejście i zjazd)
                                                    Z powodu zagrożenia lawinowego nad tzw. Lodospadem Tatarki wspinanie w lodzie
                                                    odbyło się na łatwiejszym lodospadzie, a organizatorzy wprowadzili ograniczenia
                                                    utrudniające wspinaczkę.

                                                    Ratownicy startowali w dwóch kategoriach: A (do 40 lat) i B (powyżej 40 lat).
                                                    W kategorii B najlepszy okazał się Stefan Faga z Horskej Sluzby na Slovensku
                                                    Velka Fatra, który pokonał Juraja Setteya ze Strediska Lavinovej Prevencie HZS
                                                    i Branislava Sikorcina z HZS Vysoke Tatry. Czwarty był naczelnik TOPR Jan
                                                    Krzysztof, a szósty - Jerzy Zachwieja z Grupy Podhalańskiej GOPR. W pierwszej z
                                                    nich zwyciężył Szymon Zachwieja z Grupy Podhalańskiej GOPR, który na Memoriale
                                                    Tatarki startował po raz drugi. Po wręczeniu nagród, które odbyło się w
                                                    Hotelu "Hrebienok" na Siodełku obejrzano film o patronie zawodów (KOV)

                                                  • Gość: Ciupazka Re: ....G O P R - w akcji - majówka 2006 IP: *.it-net.pl 02.05.06, 00:13
                                                    Kilkanaście, zamiast kilku, godzin spędziła w wysokich partiach Karkonoszy 12-
                                                    osobowa grupa młodzieży z Warszawy, która wraz z opiekunem wyruszyła ze
                                                    Szklarskiej Poręby w niedzielę i zgubiła szlak. Ratownicy GOPR odnaleźli
                                                    przemarzniętych wędrowców w poniedziałek rano.
                                                    Ci młodzi ludzie byli ubrani, jakby się wybierali do kina, a nie wysoko w
                                                    góry, gdzie wciąż leży śnieg. Mieli na sobie spodnie biodrówki, koszulki na
                                                    ramiączkach i nieodpowiednie buty: mokasyny a nawet lakierki - powiedział
                                                    Maciej Lipczyński, ratownik GOPR w Jeleniej Górze.

                                                    Dodał, że wycieczka wyruszyła w góry bez przewodnika, a gdy wychodzi się z
                                                    grupą powyżej tysiąca metrów, jego obecność jest obowiązkowa. - Nawet nie
                                                    zapytali jakie tam wysoko w górach panują warunki i czy bezpiecznie jest
                                                    wybierać się w Śnieżne Kotły, gdzie ostatecznie się zgubili - opowiadał
                                                    ratownik. Tego dnia w górach padał deszcz ze śniegiem.

                                                    12 GOPR-owców szukało grupy od północy. Gdy do niej dotarli, młodzi ludzie byli
                                                    mocno wyziębieni, ubrania mieli przemoknięte. Byli nie tylko zmęczeni, ale
                                                    przede wszystkim bardzo wystraszeni. Ostatecznie z pomocą GOPR-owców zeszli do
                                                    schroniska w Szklarskiej Porębie.

                                                    Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji powiedziała, że we wtorek będzie
                                                    wiadomo, czy zostaną postawione zarzuty opiekunowi grupy. (PAP)
                                                  • Gość: Ciupazka Re: ....G O P R - w akcji - lato 2006 IP: *.it-net.pl 15.07.06, 09:30
                                                    Turyści często nie biorą w góry nakryć głowy i wody, a na wycieczki wychodzą
                                                    późno, w największy upał. Bywa to często przyczyną zasłabnięć. Zdarza się
                                                    również, że turysta zapomni wziąć leków, które systematycznie zażywa - mówi
                                                    ratownik dyżurny Grupy Podhalańskiej GOPR. Przyczynami wypadków w górach bywają
                                                    także zwichnięcia oraz... ukąszenia owadów.

                                                    Do takiej sytuacji doszło we czwartek na odcinku czerwonego szlaku, wiodącym z
                                                    Rabki na Maciejową. Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR pomagali dwóm małym
                                                    uczestnikom wycieczki. Chłopca uczulonego na jad ukąsił w podudzie owad. Noga
                                                    obrzękła, dziecko skarżyło się na ból i duszności. Ratownicy zwieźli je do
                                                    lekarza. Dziewczynka, uczestniczka tej samej wycieczki, zapomniała wcześniej
                                                    zażyć lek na astmę. Nie zabrała go również ze sobą w góry. Ratownicy również
                                                    przetransportowali ją na dół, by mogła zażyć lekarstwo.

                                                    Nie był to jedyny wypadek na terenie działania Podhalańskiej Grupy GOPR w
                                                    minionym tygodniu. Ratownicy transportowali do lekarza dziecko, które zasłabło
                                                    w rejonie Szczawnicy. W nocy z niedzieli na poniedziałek zawieźli również
                                                    lekarza pogotowia do mieszkańca wysoko położonego przysiółka Szczawnicy.
                                                    Mężczyzna skarżył się na duszności. Karetka nie była w stanie dojechać w to
                                                    miejsce.

                                                    We środę na szlaku pod wierzchołkiem Trzech Koron turystka zwichnęła nogę.
                                                    Ratownicy przetransportowali ją do czekającej na dole karetki.

                                                    W ostatnich dniach panowały bardzo dobre warunki na szlakach. Trasy były suche.
                                                    Jedyną, ale poważną przeszkodą dla turystów był upał. (AGN)

                                                    Zanim wyjdziesz w góry przeczytaj ostrzeżenia GOPR!
                                                  • ciupazka Re: ....G O P R - wybory - jesień 2006 10.10.06, 09:40
                                                    Wybory, wybory!!!
                                                    Nowym prezesem zarządu podhalańskiej grupy GOPR został Dariusz Budzowski,
                                                    dotychczasowy wiceprezes, kierownik sekcji operacyjnej Rabka - Orawa i
                                                    długoletni ratownik GOPR. Naczelnikiem pozostał Mariusz Zaród.

                                                    W sobotę na terenie kompleksu wypoczynkowo-konferencyjnego ośrodka sportów
                                                    letnich i zimowych "Beskid" w Spytkowicach odbyło się zebranie ogólne grupy
                                                    podhalańskiej GOPR.
                                                    - Co cztery lata, zgodnie ze statutem GOPR, odbywają się wybory w grupach
                                                    regionalnych - wyjaśnia naczelnik podhalańskiej grupy GOPR Mariusz Zaród.
                                                    Dodaje, że tym razem odbyły się one w Podhalańskiej grupie GOPR, liczącej 301
                                                    ratowników.
                                                    W sobotnich obradach uczestniczyło jednak tylko 48 delegatów wyłonionych
                                                    wcześniej spośród do tego uprawnionych. Po wysłuchaniu sprawozdań najpierw
                                                    udzielono absolutorium dotychczasowym władzom oraz potem wybrano nowe.
                                                    Dotychczasowy prezes grupy podhalańskiej GOPR Władysław Mlekodaj po złożeniu
                                                    sprawozdania zrezygnował z dalszego pełnienia swej funkcji, nie kandydował też
                                                    w nowych wyborach. Jego miejsce zajął, zgodnie z wolą delegatów, wiceprezes
                                                    Dariusz Budzowski, kierownik sekcji operacyjnej Rabka Orawa. Wiceprezesem
                                                    został natomiast Jan Janusz Dydla, kierownik sekcji operacyjnej Krościenko.
                                                    Na stanowisku sekretarza pozostał Janusz Kapłon. Również zmiany nie zaszły na
                                                    stanowisku naczelnika podhalańskiej grupy GOPR, pozostał nim Mariusz Zaród.

                                                    Dodatkowo podczas zebrania ogólnego wybrano również delegatów grupy
                                                    podhalańskiej, którzy wezmą udział w VIII Walnym Zjeździe Delegatów GOPR.
                                                    Odbędzie się on już 9 grudnia br. w Zakopanem. - Zgodnie z kluczem zostało
                                                    wybranych 12 delegatów oraz powołana nowa komisja wyborcza; w jej skład weszli
                                                    nasi dwaj koledzy Waldemar Michałowski i Marian Zembura - wyjaśnia naczelnik
                                                    Mariusz Zaród. (BES)
                                                  • Gość: Ciupazka Re: ....G O P R - mapa pogody IP: *.it-net.pl 18.11.06, 08:07
                                                    ...i działalności:

                                                    www.gopr-podhale.pl/strona.php?menu=pogoda
                                                  • ciupazka Re: VIII Walny Zjazd Delegatów GOPR 9 grudnia 10.10.06, 09:42
                                                    VIII Walny Zjazd Delegatów GOPR odbędzie się 9 grudnia br. w Zakopanem.

                                                    Ryktować sie juz pomalućku a wse, a wse.

                                                    Telo.Pozdr.
                                                  • Gość: Ciupazka Re: VIII Walny Zjazd Delegatów GOPR 9 grudnia IP: *.it-net.pl 18.11.06, 08:01
                                                    Teraz goprowcy szykują się do sezonu zimowego i odbyli już szkolenie w zakresie
                                                    ratownictwa kolejkowego. Jest to odpowiedź na społeczne zapotrzebowanie, gdyż
                                                    na jej terytorium, w Beskidzie Wyspowym, ruszają trzy kolejne duże wyciągi
                                                    krzesełkowe: w Myślenicach, Kasinie Wielkiej i Laskowej-Kamionnej k. Limanowej.

                                                    Przy okazji obchodów dorocznego Dnia Ratownika i organizowania w jego ramach
                                                    szkolenia w ratownictwie kolejkowym, podhalańscy goprowcy mieli okazję
                                                    przetestować nowy sprzęt pozyskany dzięki hojności Urzędu Marszałkowskiego.
                                                    Musieli mieć panowie (i nieliczne panie) w czerwonych polarach "chody na
                                                    górze", skoro przy ich święcie - obchodzonym tym razem w spytkowickiej
                                                    restauracji "Maria Teresa" - nie wezwał ich nikt na akcję, nie było żadnego
                                                    wypadku, nawet interwencji.

                                                    Po złożeniu przyrzeczenia przyjęto w poczet ratowników 13 młodych ludzi, w tym
                                                    jedną dziewczynę - Ewę Quirini z Nowego Targu. Jej koledzy to: Marcin Broźny,
                                                    Łukasz Chlipała, Jakub Gabryś, Tomasz Hołowczak, Tomasz Klimczak, Krzysztof
                                                    Łubik, Dominik Mikołajczyk, Tomasz Niedośpiał, Robert Smolarski, Rafał
                                                    Szołtysik, Janusz Waksmundzki i Mirosław Zbylut. Dzięki nowym nabytkom Grupa
                                                    Podhalańska liczy w tej chwili ponad 300 ludzi. Nowym prezesem GP jest od
                                                    niedawna Dariusz Budzowski.

                                                    Podczas szkolenia goprowcy mogli już przetestować sprzęt nabyty dzięki dobrze
                                                    się rozwijającej współpracy z Urzędem Marszałkowskim i życzliwości Sejmiku
                                                    Województwa Małopolskiego. Spora kwota przyszła bowiem z Krakowa na doposażenie
                                                    Grupy Podhalańskiej we wszystko, co potrzebne do ewakuacji poszkodowanych z
                                                    zawieszonych na linie krzesełek, czyli: polary, czekany, narty, latarki,
                                                    plecaki, uprzęże, paski, karabinki, rolki, trójkąty ewakuacyjne, kaski itd.
                                                    Dostali także przyczepkę do TRX-a i przyczepę do transportu TRX-ów w obszar
                                                    prowadzenia akcji. Jest to sprzęt drogi i specjalistyczny, bo też dla
                                                    ratowników ratownictwo kolejkowe jest nowym zadaniem.

                                                    Wszystkim, którzy kiedykolwiek będą potrzebowali pomocy w górach, warto
                                                    przypomnieć numer alarmowy (600 100 300), udostępniony przez sieć GSM Plus,
                                                    pomocną też w lokalizacji zabłąkanych i ofiar nieszczęśliwych wypadków, nawet w
                                                    udzielaniu konsultacji medycznych (zwłaszcza kardiologicznych) przez telefon.
                                                    (ASZ)


                                                  • Gość: Ciupazka Re: VIII Walny Zjazd Delegatów GOPR 9 grudnia IP: *.it-net.pl 08.12.06, 08:10
                                                    I prezenty! Chevrolety dla GOPR

                                                    Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podpisało trzyletnią umowę sponsorską z
                                                    firmą Chevrolet Polska. Dzięki współpracy ratownicy otrzymają osiem samochodów
                                                    chevrolet captiva.

                                                    - Siedem samochodów trafi do siedmiu grup regionalnych GOPR, a jeden zostanie w
                                                    Zarządzie Głównym w Zakopanem - powiedział nam wczoraj naczelnik GOPR Jacek
                                                    Dębicki. - Samochody zostaną nam użyczone na trzy lata do testowania. Nie będą
                                                    więc naszą własnością. Może później współpraca zostanie przedłużona albo
                                                    odsprzedają nam te chevrolety za jakąś minimalną kwotę. To precedens, bo za
                                                    otrzymane kilka lat temu skody musieliśmy zapłacić dwie trzecie wartości.

                                                    Chevrolet captiva jest samochodem klasy SUV, czyli uterenowionym. Samochód ma
                                                    napęd na cztery koła i silnik o mocy 230 KM.

                                                    Uroczyste przekazanie samochodów ratownikom GOPR zaplanowano na 18 grudnia pod
                                                    Wielką Krokwią. (KOV)
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Certyfikaty IRO dla GOPR z Podhala IP: 84.201.213.* 04.05.07, 08:08
                                                    Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR Andrzej Górowski i Maciej Kopytek jako
                                                    pierwsi w Polsce otrzymali certyfikaty prestiżowej Internationale Rettungshunde
                                                    Organization, która pod egidą ONZ zajmuje się organizowaniem i koordynowaniem
                                                    szkoleń z użyciem psów ratowniczych. Razem ze swoimi czworonogami Basterem,
                                                    Skubim i Toro przeszli roczny cykl szkoleń zakończonych egzaminami.

                                                    Certyfikaty IRO oznaczają, że goprowcy z Podhala posiadają - jako jedyni w
                                                    Polsce - uprawnienia do szkolenia psów ratowniczych w otwartym terenie oraz do
                                                    prowadzenia poszukiwań w otwartym terenie z użyciem psów ratowniczych. A jest
                                                    to umiejętność nie do przecenienia, zwłaszcza w Gorcach i Beskidach. Przypadki
                                                    zabłądzenia i zaginięcia się tu bardzo częste, a ratownicy muszą przeszukiwać
                                                    całe hektary, by odnaleźć turystę.

                                                    Gratulacje!
                                                  • ciupazka Re: Szkolenia GOPR z Podhala 20.06.07, 09:08
                                                    Ratownicy GOPR wezmą udział w specjalistycznych szkoleniach z zakresu
                                                    ratownictwa z powietrza. Dziś ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR wyjadą na
                                                    szkolenia - śmigłowcowe, z zakresu ratownictwa kolejkowego oraz wspinaczkowe.
                                                    uUdział wezmą goprowcy, którzy posiadają już pierwszy stopień specjalizacji, i
                                                    są w trakcie zdobywania drugiego. Szkolenie odbywa się w Ludwikowicach (rejon
                                                    Sudetów. Również dziś trzech ratowników Grupy Podhalańskiej wyjedzie do
                                                    Niemiec, na szkolenie wspinaczkowe. Goprowcy będą trenować w Alpach razem z
                                                    ratownikami niemieckiego Bergwachtu.

                                                    Pod koniec tygodnia ratownicy z Podhala, a także z innych grup, oraz
                                                    przedstawiciele pozostałych służb ratowniczych (m.in. straży pożarnej,
                                                    ratownicy medyczni) wezmą udział w Mistrzostwach Polski w Ratownictwie
                                                    Medycznym, które zorganizowane zostaną w rejonie Suchej Beskidzkiej. Grupę
                                                    Podhalańską reprezentować będzie na zawodach czterech ratowników.

                                                    Dwóch ratowników GOPR przebywa także... na poligonie w Żaganiu. Starszy
                                                    instruktor ratownictwa Andrzej Górowski z Grupy Podhalańskiej oraz Maciej
                                                    Lipczyński, ratownik Grupy Karkonoskiej (dawniej Podhalańskiej) poproszeni
                                                    zostali jako eksperci przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej o udział
                                                    i pomoc w przeszkoleniu uczestników V Międzynarodowych Ćwiczeń Straży
                                                    Pożarnych. Biorą w nich udział także przedstawiciele innych służb ratowniczych
                                                    oraz wojsko. Symulacje akcji poszukiwawczo-ratowniczych, ćwiczenia medyczne,
                                                    szkolenia śmigłowcowe - to tylko niektóre z prowadzonych na poligonie działań.
                                                    Jednym z celów szkolenia jest określenie zasad współpracy poszczególnych służb
                                                    ratowniczych oraz ćwiczenie wspólnych akcji. (AGN)
                                                  • ciupazka Re: GOPR w akcji 03.09.07, 09:14
                                                    Podhalańska Grupa GOPR dawno już nie miała takiego ruchu w akcjach
                                                    ratowniczych. W sumie interweniowali oni aż pięć razy ostatnio.
                                                    Niestety, jedno z dwóch zasłabnięć w Gorcach skończyło się zgonem.
                                                    Ku przestrodze turysto: zimno, wietrzno, deszczowo i mglisto,
                                                    mierz siły na zamiary. Przed wyjściem w gory konsultować se w
                                                    punktach GOPR.
                                                  • Gość: ciupazka Re: GOPR - szkolenie psów IP: *.it-net.pl 04.09.07, 14:47
                                                    Na terenie działania Grupy Podhalańskiej Górskiego Ochotniczego
                                                    Pogotowia Ratunkowego przez cztery dni trwało specjalne szkolenie
                                                    psów ratowniczych w terenie otwartym, przez dwóch znakomitych
                                                    ratowników: Andrzeja Górowskiego i Macieja Kopytka, jedynych w
                                                    Polsce, którzy uzyskali międzynarodowe patenty instruktorskie IRO w
                                                    zakresie szkolenia psów i przewodników.

                                                    - W szkoleniu udział wzięło 15 ratowników z psami, byli oni co
                                                    prawda przede wszystkim z Grupy Podhalańskiej GOPR, ale nie zabrakło
                                                    i tych z innych grup regionalnych oraz TOPR-u.
                                                    Uczestnicy szkolenia poznali metody poszukiwań zaginionych w
                                                    gruzowisku, lawinie czy w terenie otwartym. Uczyli się jak wyszkolić
                                                    czworonoga, aby uzyskać tzw. ogólne posłuszeństwo psa.
                                                  • przeszlakowska1 Re: GOPR w akcji 28.07.08, 13:03
                                                    Naczelnik Podhalańskiej Grupy GOPR Mariusz Zaród: - w tym sezonie jest bardzo
                                                    dużo wypadków. Od początku roku mieliśmy sześć śmiertelnych.

                                                    Ratownicy z Podhalańskiej Grupy GOPR z roku na rok mają więcej pracy. W 2007 r.
                                                    byli wzywani 649 razy. Ratowali 670 osób, w tym 13 obcokrajowców. Brali udział w
                                                    16 wyprawach poszukiwawczych. Przeprowadzili 410 akcji, 233 razy opatrywali rany
                                                    i otarcia poszkodowanym.

                                                    Członkowie Grupy Podhalańskiej GOPR z siedzibą w Rabce Zdroju, mają pod opieką
                                                    bardzo rozległy obszar, od Gorców, poprzez Pieniny, Beskid Wyspowy, południowe
                                                    stoki Radziejowej, część Beskidu Sądeckiego, Pasmo Podhalańskie, Pasmo Polic
                                                    oraz Orawę. To około 2500 km kw. powierzchni i prawie 1300 km szlaków turystycznych!

                                                    Najwięcej wypadków zdarza się w rejonie Gorców i Pienin. Tamtejszy czerwony
                                                    beskidzki szlak jest bardzo uczęszczany. Chodzą nim nie tylko wytrawni turyści,
                                                    często także "niedzielni" piechurzy, nieprzygotowani do pokonania sporej ilości
                                                    kilometrów w spiekocie, deszczu czy we mgle. Turbacz, w opinii ratowników GOPR,
                                                    też nie jest łatwą do zdobycia górą. Zdarzają się tam nagłe załamania pogody.

                                                    Przyczyną wypadków czy zaginięć jest głównie niefrasobliwość turystów - brak
                                                    odpowiedniego przygotowania, wyposażenia, zły stan zdrowia. W nagłych
                                                    przypadkach ważne jest, aby poszkodowanemu jak najszybciej udzielić pomocy. Więc
                                                    ratownicy muszą szybko dowiedzieć się o wypadku. Naczelnik Zaród przypomina, że
                                                    wszystkie grupy regionalne GOPR w Polsce dostępne są pod numerem telefonu: 601
                                                    100 300.

                                                    W opinii goprowców coraz częściej zdarzają się wypadki spowodowane "dzikimi"
                                                    rajdami właścicieli quadów czy motocykli: - Oni, na swoich szalonych maszynach,
                                                    nie tylko zagrażają bezpieczeństwu ludzi, ale niszczą uprawy leśne i rolne.
                                                    Młodniki i zasiewy - zwracają uwagę.
                                                    (...)
                                                    GRAŻYNA STARZAK

                                                    Uwaga! W nagłych przypadkach ważne jest, aby poszkodowanemu jak najszybciej
                                                    udzielić pomocy. Wszystkie grupy regionalne GOPR w Polsce dostępne są pod
                                                    numerem telefonu: 601 100 300.
                                                  • Gość: ciupazka1 Re: GOPR w akcji, podsumowanie IP: *.it-net.pl 30.10.08, 13:45
                                                    Ratownicy Grupy Podhalańskiej zakończyli sezon letni i podsumowali swoją pracę.
                                                    W tym czasie wzywani byli do 120 wypadków. 123 osobom udzielono bezpośredniej
                                                    pomocy w górach.

                                                    W sezonie letnim na terenie działalności grupy wydarzyły się trzy wypadki
                                                    śmiertelne. Do ostatniego doszło 5 października - na Hali Śmietanowej w Paśmie
                                                    Polic. 71-letnia mieszkanka Nowego Sącza, która szła wraz z grupą od Przełęczy
                                                    Krowiarki czerwonym szlakiem na Policę, nagle zasłabła i - mimo wszczęcia
                                                    szybkiej akcji ratunkowej - zmarła.Ratownicy zaczęli już przygotowania do sezonu
                                                    zimowego. Muszą sprawdzić i odebrać pod względem bezpieczeństwa ponad 50
                                                    wyciągów, kolei krzesełkowych i stacji narciarskich.

                                                    Grupa Podhalańska GOPR obejmuje swoim działaniem obszar od Babiej Góry (wschodni
                                                    masyw), przez Pasmo Polic, Gorce, Pieniny, część Beskidu Wyspowego, po Beskid
                                                    Sądecki - w sumie 4200 km kwadratowych powierzchni i 1500 km szlaków turystycznych
                                                  • przeszlakowska Re: GOPR w akcji, 55 lat 03.01.09, 18:20
                                                    Grupa Podhalańska GOPR obchodzić będzie jubileusz 55-lecia.

                                                    Goprowcy będą go obchodzić na sportowo:

                                                    23-24 stycznia w Szczawnicy na Palenicy zorganizowane zostaną Zimowe Zawody
                                                    Ratowników Górskich. Pierwszego dnia rozegrane zostaną wyścigi w narciarstwie
                                                    wysokogórskim, drugiego - konkurencje ratownicze. Uczestnicy startować będą w
                                                    dwuosobowych zespołach.

                                                    Latem Grupa Podhalańska GOPR zamierza w ramach jubileuszu zorganizować szereg
                                                    akcji profilaktycznych dla młodzieży. Główne obchody 55-lecia zaplanowano na
                                                    Dzień Ratownika w październiku. (agn)
                                                  • przeszlakowska Re: GOPR w akcji, podsumowanie roku 2008 03.01.09, 18:32
                                                    557 razy interweniowali ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR w minionym roku.W
                                                    minionym roku doszło do 7 śmiertelnych wypadków. Nie były to wyłącznie
                                                    zdarzenia, do których doszło na górskich szlakach. Odnotowano jeden zawał serca,
                                                    jedno samobójstwo. W jednym przypadku zginął pracownik podczas prac leśnych.Zimą
                                                    ok. 70 proc. interwencji ratowniczych dotyczy wypadków na stokach.

                                                    Teren działania Grupy Podhalańskiej GOPR to Gorce, Pieniny, Beskid Wyspowy,
                                                    Pasmo Policy, Orawa, część Beskidu Sądeckiego; w sumie 4200 km kwadratowych,
                                                    1500 km szlaków turystycznych, ponad 50 wyciągów narciarskich.

                                                    Uwaga
                                                    Główne szlaki na Turbacz: żółty i zielone sa w bardzo dobrym stanie: przetarte
                                                    skuterem i "przechodzone".
                                                  • ciupazka1 Re: GOPR w akcji - Zimowe Zawody Ratowników 24.01.09, 17:46
                                                    Ogólnopolskie Zimowe Zawody Ratowników Górskich odbywały się przez dwa dni
                                                    odbywały się w Szczawnicy na Palenicy.

                                                    www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=galeria&id=229
Pełna wersja