ciupazka 02.12.03, 13:17 Syćka... syćko... dlo narciarzy turystów! A Wy ino przyjyzdzojcie!!! dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/12.02/Podhale/14/14.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Ciupazka Re:...G O P R.. Beskidzki ..w zalobie.... IP: *.it / 62.233.189.* 04.12.03, 19:05 Odszedł na "wieczną służbę" Zmarł Adam Kubala, ratownik górski, wieloletni naczelnik Beskidzkiej Grupy GOPR. Na “wieczny dyżur” odszedł wczoraj, miał 69 lat. Adam Kubala był szefem beskidzkich ratowników od 1982 r. Sześć lat temu zastąpił go obecny naczelnik- Jerzy Siodłak. “Adam był przede wszystkim ratownikiem”- mówi o zmarłym jego następca. "Nie naczelnikiem zza biurka, ale ratownikiem pierwszoliniowym. Był jednym z tych, którzy zakładali Beskidzką Grupę w 1952 r."- mówi Siodłak. Pogrzeb Adama Kubali odbędzie się w czwartek w Bielsku- Białej. Cześć jego pamięci! [`][`][`] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciupazka Re: O G O P R...historia, ludzie... IP: *.it / 62.233.189.* 18.01.04, 16:37 "Na każde wezwanie..." (praca zbiorowa pod redakcją Adama Jonka) Do czytelnika trafia opracowanie historii działalności GOPR i historii ratownictwa w Polsce. Pięćdziesiąt lat służby ratownictwa górskiego pod nazwą Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zostało wypełnionych przez służbę ludzi, którzy bez względu na porę roku, dnia, pogodę i inne okoliczności dyżurują i idą w góry "na każde wezwanie". Idea niesienia pomocy poszkodowanym w polskich górach narodziła się w 1909 r. w umyśle Mariusza Zaruskiego, człowieka, który potrafił przewidzieć rozwój popularności turystyki górskiej. Po ponad czterdziestu latach, w 1952 r., ruch ratownictwa górskiego został ujęty w ramy GOPR - stowarzyszenia ochotniczego obejmującego swym zasięgiem wszystkie popularne wówczas pasma górskie w naszym kraju. Dzisiaj polscy ratownicy, spadkobiercy i wyznawcy idei z początku XX wieku, uroczystym ślubowaniem przyjmują na siebie obowiązek niesienia pomocy w górach. Godzą się w ten sposób na czynną, humanitarną pracę, a potem idą w góry, zostawiając tam pomnik swojej ofiarności i odwagi - czas, wysiłek, a czasem rów nież, niestety, zdrowie i życie. Historia GOPR to oprócz ludzi tworzących tę organizację, niezliczona ilość akcji, wypraw, czy zwykłych interwencji, dodatkowo przeładowana ogromną dozą uczuć radości, smutku, współczucia, bezsilności... To również niepowtarzalny klimat środowiska ratowników górskich, rozmaitych charakterów zjednoczonych przez góry dla niesienia pomocy. cena: 55.00 zł .Polecamy zainteresowanym , patrz www.tatry.pl Portal Zakopane księgarnia internetowa , bądź księgarnie w Zakopanem. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. 11.02.04, 02:15 (GW).Owsiak pomylił Jurę z autostradą! - twierdzą miłośnicy wspinaczki. Wczoraj do godz. 3 rano zdobywali... stronę internetową Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Atak polegał na zasypywaniu księgi gości internetowej strony Orkiestry niepochlebnymi wpisami pod adresem Owsiaka. Administrator strony natychmiast je usuwał. - Roiło się w nich od przekleństw i wyzwisk - wyjaśnia Jurek Owsiak. Poszło o tablice ostrzegające przed niebezpieczeństwem w Jurze Krakowsko- Częstochowskiej. Przypominają one tablice, które przy drogach ostrzegają przed "czarnymi punktami", ale stoją w ponad 50 miejscach wśród skałek i jaskiń od roku. Pieniądze dał jeden z banków, Orkiestra przekazała tablice GOPR-owi, a ten je rozstawił. Nagle dwie tablice zniknęły. - Myśleliśmy, że ktoś ukradł na złom - mówi Owsiak. Ale okazało się, że usunęli je miłośnicy wspinaczki, którzy uważają, że tablice szpecą krajobraz i są idiotycznie rozstawione. Tych Owsiak nazwał na stronie WOŚP "różnej maści pojebami". - Wszystko zaczęło się od kawałka blachy, a skończyło na bezsensownej wojnie - uważa Artur Hajzer, były himalaista. - Tablice, tylko mniejsze, powinny być w kilkunastu, a nie kilkudziesięciu miejscach w Jurze, no i nie mogą szpecić krajobrazu. Wspólnie powinni to rozstrzygnąć Orkiestra, Jurajski Park Krajobrazowy, Polski Związek Alpinizmu i GOPR. Obrażony i zniechęcony atakiem na stronę internetową Jurek Owsiak w specjalnym oświadczeniu zapowiedział koniec współpracy z GOPR-em w ogóle. Liczba wypadków drogowych dzięki tablicom ostrzegawczym podobno zmalała o 20%. A J. Owsiak przeprasza? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. 11.02.04, 02:50 A najlepiej sami stronkę J. Owsiaka przeczytajcie. www.wosp.org.pl/fundacja/news.php?id=1465 Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. 11.02.04, 02:59 c.d. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1907756.html#dalej Mam mieszane uczucia co do racji J.Owsiaka...W rezerwatach przyrody tablice ostrzegawcze mają tylko ostrzegać , a nie szpecić. Odpowiedz Link Zgłoś
roomtsays Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. 11.02.04, 03:14 "A wracając do Programu – popędzimy na Jurę Krakowsko-Częstochowską na której stoją nasze tablice ostrzegawcze przed niebezpiecznymi miejscami, które to tablice są przez różnej maści pojebów niszczone. Cały świat, ten do którego chcemy migiem doszlusować, w ten sposób ostrzega i informuje. U nas zupełnie pokręcone powody każą te tablice niszczyć. Mało tego – prowokacyjnie może powiem, ale wiele osób mówiło nam, iż robią to sami ci, którzy z Jury korzystają w formie wyczynowej. Niby że ich to wkurza, że ktoś ich ostrzega. Ale podkreślam – takie usłyszeliśmy opinie. A także takie, że lokalne władze uważają – UWAGA! – że tablice odstraszają turystów. Nawet nie chcemy komentować..." Reszta na: www.wosp.org.pl/fundacja/news.php?id=1462&p=1 www.wosp.org.pl/ksiega/index.php Wg mnie punkt widzenia jest uzależniony od punktu siedzenia... I może zamiast Jury, Jurek powinien zasiąść w jury typującym najniebezpieczniejsze odcinki polskich dróg... Ale to tylko moje osobiste zdanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. IP: *.it / 62.233.189.* 11.02.04, 17:23 A co na to GOPR? (11.02.2004 16:33) GOPR w sprawie tablic Otrzymaliśmy właśnie maila od Jacka Dębickiego, naczelnika GOPR, z treścią listu otwartego który przesłał z prośbą o publikację, do Redakcji Gazety Wyborczej: Szanowna Redakcjo W nawiązaniu do artykułu „Czarne punkty w skałkach jurajskich” pragnę odnieść się do całej sprawy. Przede wszystkim na całym świecie gospodarz terenu ma prawo i obowiązek ostrzegać gości przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Gośćmi na Jurze są szeroko rozumiani turyści, w tym i ci uprawiający sporty ekstremalne. Ale fakt uprawiania np. wspinaczki, jeszcze nie upoważnia nikogo do niszczenia lub „usuwania” czegokolwiek co nie stanowi jego własności. W dobrze rozumianym pojęciu prawa, na które „Gazeta” tak często się powołuje, istnieją takie określenia jak „kradzież” i „wandalizm” i nie ma znaczenia w jak szczytnej idei ktoś tego czynu dokonuje... Jeśli ktoś niszczy lub zawłaszcza czyjąś własność popełnia przestępstwo, po prostu. Natomiast próby lansowania społecznej akceptacji takich działań, delikatnie mówiąc, uważamy za nieporozumienie. To tak jakbyśmy sąsiadowi ukradli lub zniszczyli samochód nie akceptując faktu, że jeżdżąc bez rury wydechowej zatruwa środowisko. Protesty zgłaszane przez wspinaczy wskazują na błędne przekonanie, że są jedynymi użytkownikami jurajskich szlaków. Niestety są w błędzie. Taternicy to tylko cząstka wszystkich turystów wędrujących po Jurze. Są nimi przede wszystkim: turyści piesi, narciarscy, konni, rowerowi, paraglajciarze, grotołazi, ale także miłośnicy ruin zamkowych, harcerze i survivalowcy... to przede wszystkim oni ulegają wypadkom. Dlatego pytając o zdanie Polski Związek Alpinizmu, należałoby zwrócić się również na równych prawach do Polskiego Związku Kolarskiego, Polskiego Związku Narciarskiego, Klubów Górskich, związków jeździeckich, kół łowieckich, PTTK, ZHP, ZHR, klubów kierowców czterokołowców, a i tak pominięto by tysiące osób niezrzeszonych. Niejasnym jest umocowanie w którym reprezentanci jednej dyscypliny sportowej uzurpują sobie prawo do wypowiadania się w imieniu ogółu, więcej, narzucania swego zdania gospodarzom terenu, na którym są jedynie gośćmi. Uważamy, że w sprawie jakichkolwiek tablic prawo wiążącej opinii mają: Dyrekcja Zespołu Parków Krajobrazowych – instytucja ustawowo powołana do ochrony i kształtowania krajobrazu. miejscowe władze samorządowe – jako gospodarze terenu. GOPR – instytucja powołana ustawowo do określania niebezpieczeństw i przeciwdziałania wypadkom Jednocześnie pragniemy oświadczyć, że GOPR jest dumny z faktu, że pozyskał człowieka tego formatu co Jurek Owsiak do idei zwiększenia bezpieczeństwa tysięcy młodych ludzi uprawiających na Jurze turystykę i sporty ekstremalne, bo – lepiej jest zapobiegać, niż walczyć o życie poszkodowanego w nieszczęśliwym wypadku wynikłym z niewiedzy lub braku wyobraźni. Z poważaniem NACZELNIK GOPR Jacek Dębicki I zaś cacy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola-f Re:.PZA, GOPR, JPK.w "akcji"..z J.Owsiakiem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 07:31 "Jednocześnie pragniemy oświadczyć, że GOPR jest dumny z faktu, że pozyskał > człowieka tego formatu co Jurek Owsiak do idei zwiększenia bezpieczeństwa > tysięcy młodych ludzi uprawiających na Jurze turystykę i sporty ekstremalne, > bo – lepiej jest zapobiegać," Ale mając ten " format" nie można używać publicznie(przynajniej) obraźliwych słów... "Protesty zgłaszane przez wspinaczy wskazują na błędne przekonanie, że są > jedynymi użytkownikami jurajskich szlaków. Niestety są w błędzie. Taternicy to > tylko cząstka wszystkich turystów wędrujących po Jurze. Są nimi przede > wszystkim: turyści piesi, narciarscy, konni, rowerowi, paraglajciarze, > grotołazi, ale także miłośnicy ruin zamkowych, harcerze i survivalowcy... to > przede wszystkim oni ulegają wypadkom." Wandali powinno traktować się odpowiednio surowo... Złodziei tym bardziej... Sama się przekonałam jakim dobrodziejstwem są te tablice. Biegnąc, czy jadąc na rowerze, koniu, można stracić życie w tych skałkach. Tablice powinny być i dobrze,że znalazły się na to pieniądze. Mój syn jest harcerzem i survivalowcem, często biwakują w lesie i widzą jak bezmyślni mogą być turyści. Naczelnik GOPR ma rację i dobrze, że zwraca uwagę na innych, niż wspinacze użytkowników Jury, którzy powinni się czuć bezpiecznie na tym terenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Link do GOPR IP: *.it / 62.233.189.* 19.02.04, 18:20 Dla zainteresowanych link GOPR -u: pascal.onet.pl/gopr/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Uwalnianie narciarzy w Zawoi z wyciągu.... IP: *.it / 62.233.189.* 21.02.04, 17:43 Szczęśliwie zakończyło się uwalnianie narciarzy z uszkodzonej krzesełkowej kolejki linowej na Mosornem Groniu w okolicach Zawoi w Beskidach Uszkodzenie wyciągu było bardzo poważne. Ratownicy GOPR spuszczali narciarzy z krzesełek spuszczając na ziemię po linach. Na trasie na 20 krzesełkach wyciągu, zawieszonych na wysokości 12-14 metrów, utknęło około 70 osób. Wszyscy zostali bezpiecznie sprowadzeni na ziemię. W akcji uczestniczyło około 20 ratowników. Wyciąg krzesełkowy o długości 1360 metrów w Zawoi Mosornem jest zupełnie nowy - został otwarty przed obecnym sezonem narciarskim. Na szczęście wszystko zakończyło się pomyślnie, a przyczyną była awaria jednego ze silników. Dziękuje za takie emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Uwalnianie narciarzy w Zawoi z wyciągu.... IP: *.it / 62.233.189.* 21.02.04, 20:00 .Bielsko-Biała (PAP) - Spadek napięcia prądu był przyczyną zatrzymania się kolejki krzesełkowej w Zawoi Mosornym w Beskidach - poinformował dyrektor wyciągu Zbigniew Makoś. Z nieczynnego wyciągu GOPR ewakuował około 80 narciarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: CERTYFIKATORY- ubezp. w GOPR.... 26.02.04, 12:36 AGENCI z firmy ubezpieczeniowej i ratownicy GOPR sprzedają certyfikaty osobom wędrującym po górach oraz narciarzom.Dobrze o tym wiedzieć! Ubezpieczenie obejmuje wyłącznie śmierć w skutek nieszczęśliwego wypadku. Certyfikat działa przez rok, a w razie tragedii osoba wskazana w deklaracji otrzyma 5 tysięcy złotych. - Wykupując takie ubezpieczenie za 25 złotych wspomaga się przede wszystkim GOPR – przekonuje Maciej Abramowicz naczelnik Grupy Karkonoskiej. – 15 złotych pozostaje w grupie regionalnej, w której certyfikat sprzedano. Czyli kupując takie ubezpieczenie w Karkonoszach, można mieć pewność, że 15 złotych pozostanie w naszej grupie. Pozostałe pieniądze idą do firmy ubezpieczeniowej. Jest to absolutna nowość i szansa, że Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe choć w części wyjdzie z poważnego dołka finansowego. Oczywiście pod warunkiem, że rząd i posłowie znów nie obetną dofinansowania dla tego stowarzyszenia. Ratownicy GOPR już od lat domagają się ustawowych rozwiązań i wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń dla turystów wędrujących po górach. Ich zdaniem jest to najlepsze rozwiązanie problemów finansowych pogotowia górskiego. Wystarczy skorzystać z doświadczeń np. Czechów. Ubezpieczeniowe „Certyfikaty” można nabyć na posterunkach ratowników górskich. Mają one kształt karty kredytowej i podobnie jak ona wykonane są z plastiku. Do kompletu każdy ubezpieczony otrzymuje informator. Wreszcie właściwe działanie zgodne z duchem reformy i wreszcie odpowiedzialności za swoją ewentualnie głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.... 50 - lecie GOPR.... 28.02.04, 08:27 Piękny Jubileusz 50 - lecia pracy GOPR , ach jak ten czas leci, a oni wciąż ci sami i tacy sami - ofiarni. Dziękujemy. Tak trzymać dalej! dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/02.28/Podhale/a2/a2.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.... 50 - lecie GOPR.... 02.03.04, 09:27 Goniacka na nartak tyz była, chłopy w GOPR-e na schwał, syćkiemu dajom rade, haj!I tak trzymać przez następne 50 roków! dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/03.02/Podhale/24/24.html. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.... 50 - lecie GOPR.... 08.11.04, 08:38 Odznaczenia , medale, zasłużenie : dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.08/Podhale/06/06.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:...G O P R .w a k c j i ..Zaproszenia.. 16.03.04, 13:02 GOPR również zaprasza w KARKONOSZE na wypoczynek i na zawody narciarskie! Tudzież informuje o aktualnej pogodzie!!! gopr.karkonosze.net.pl/index.php? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R .w a k c j i . wirtualne szkolenie.. 26.06.04, 16:26 Wirtualny projekt GOPR - e-bezpieczeństwo "W górach bezpiecznie" to projekt internetowego przeszkolenia młodzieży szkolnej i turystów górskich, koordynowany przez Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od miesiąca szkolić się można na stronie: www.gopr.com.pl. - To pierwszy przypadek w kraju, by do przekazania wiedzy z zakresu udzielania pierwszej pomocy, profilaktyki unikania wypadków w górach oraz zachowania się w sytuacjach ekstremalnych, wykorzystano metodę szkoleniową tzw. e-learning - tłumaczy Piotr Kapłon z firmy eSynergia, prowadzący projekt w imieniu naczelnika GOPR. - Zawartość szkolenia jest podana w bardzo atrakcyjny sposób i mimo tego, że szkolenie składa się z około 100 ekranów, czas nauki się nie dłuży - dodaje Piotr Kapłon. Według Piotra Kapłona taki efekt uzyskano dzięki zastosowaniu m.in. przystępnego podania wiedzy (treść szkolenia czyta lektor, a komentarz do niej wygłasza wirtualny ratownik, prowadzący uczestnika poprzez poszczególne ekrany i komentujący podaną wiedzę w dowcipny sposób), podziału wiedzy na trzy lekcje (pierwsza pomoc, profilaktyka, zachowanie się w sytuacjach ekstremalnych), różnorodność formy podanej wiedzy (np. animacje w pierwszej pomocy, opisy akcji ratunkowych w profilaktyce). Przed uczącymi się pojawiają się zadania w formie quizów i testów wiedzy. Projekt powstał z inspiracji ratowników z sekcji profilaktyki Podhalańskiej Grupy GOPR przy współpracy z firmą eSynergia. Jest to zmodyfikowana technologicznie wersja prowadzonych w tradycyjny sposób szkoleń, której założeniem jest przekazanie wiedzy z zakresu zasad udzielania pierwszej pomocy, zachowywania się i radzenia sobie w sytuacjach ekstremalnych oraz sposobu przygotowywania się do pobytu w górach o każdej porze roku. - Głównym powodem konieczności realizacji projektu jest rosnąca liczba turystów górskich, a co za tym idzie liczba wypadków, jakim ulegają - wyjaśnia Piotr Kapłon i dodaje, że chodzi głównie o turystów w wieku 11-30 lat, których udział w ogólnej liczbie wypadków to aż 62,5 proc. Po ponad trzech tygodnia funkcjonowania stronę odwiedziło 28 878 internautów. Zarejestrowało się 6305 użytkowników, z czego 614 ukończyło szkolenie z wynikiem pozytywnym. W konsekwencji ta wiedza pozwoli na redystrybucję informacji zawartych w szkoleniu do szerszych kręgów (rodzice, koledzy, znajomi), to zaś spowoduje radykalne obniżenie wypadkowości oraz stopniową zmianę zachowań turystów w górach. Szerzej o projekcie napiszemy w przyszłym tygodniu.(KOV) GOPR zaprasza na stronkę: www.gopr.com.pl przed wyruszeniem w góry. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 11:42 ... patrona GOPR. To dzisiaj! Życzymy mu wszelkiej pomyślności na polu działania i dedykujemy nasz wątek: "Łzy świętego Wawrzyńca" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=7400064 Telo.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
to.ya Re:.T O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 14:19 To i Cudownym i Kochanym Kolegom z TOPR-u najlepsze i najserdeczniejsze, hej!!! :) Pozdrav! Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.T O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 14:35 A cy TOPR mo tego samego patrona??? Odpowiedz Link Zgłoś
to.ya Re:.T O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 14:54 ciupazka napisała: > A cy TOPR mo tego samego patrona??? Kruca zechs, nie wiem!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale życzenia to Im zawsze mogę składać:D Pozdrav! Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 18:28 Podhalańska Grupa GOPR ma chyba za patrona Krzysztofa Berbekę. www.gopr-podhale.pl/historia.html A TOPR chyba gen. Mariusza Zaruskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
to.ya Re:.G O P R i świętego Wawrzyńca... 10.08.04, 20:16 ciupazka napisała: > Podhalańska Grupa GOPR ma chyba za patrona Krzysztofa Berbekę. > A TOPR chyba gen. Mariusza Zaruskiego. Wiem:D Pozdrav! Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R i Państwowa Straż Pożarna.razem!.. 18.11.04, 13:34 Wojewódzka Komenda Państwowej Straży Pożarnej i Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe od wczoraj formalnie ze sobą współpracują. W Zakopanem strażacy podpisali stosowne umowy z poszczególnymi grupami pogotowia. - To podstawa formalna naszego współdziałania - mówi naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR Mariusz Zaród. Dojdzie im jesce jedyn święty patron. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R - historia podhalańskiej.... 06.02.05, 20:37 ...grupy GOPR:tu nic nie ma o J. OPPEHEIMIE, choć podobno Grupa Tatrzańska GOPR nosiła w 1949 roku jego imię. www.gopr-podhale.pl/strona.php?menu=historia_grupy Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej narciarzy 07.02.05, 10:54 "W wypadkach narciarskich , od początku sezonu,(grudnia 2004), do końca stycznia br. ratownicy GOPR interweniowali w 1433 wypadkach narciarskich. Przez dwa ostatnie miesiące goprowcy z Grupy Beskidzkiej udzielali pomocy feralnym narciarzom 471 razy, Bieszczadzkiej Karkonoskiej - 101, Krynickiej - 421, Podhalańskiej - 210, Wałbrzysko-Kłodzkiej - 145. Ilość wypadków narciarskich utrzymuje się na poziomie przybliżonym do poziomu z poprzedniego sezonu. Należy jednak pamiętać, że w grudniu panowały trudne warunki narciarskie, a brak śniegu lub jego minimalna ilość nie pozwoliły na uruchomienie wielu ośrodków narciarskich - poinformował naczelnik GOPR Jacek Dębicki. Ratownicy apelują o zachowanie rozwagi i ostrożności na stokach narciarskich. (SUB)" Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 08.02.05, 16:44 Ratownicy GOPR wydobyli obydwu turystów przysypanych we wtorek przez lawinę w kotle Małego Stawu w Karkonoszach. Zmarł jeden z mężczyzn przysypanych przez lawinę w Karkonoszach. Stan drugiego jest bardzo ciężki, o jego życie walczą czescy lekarze Do tragedii doszło dzisiaj około 11.30. Dwaj mężczyźni- ratownicy- zostali przysypani przez lawinę w Kotle Małego Stawu. Prawdopodobnie chcieli zjechać na nartach Slalomowym Żlebem. Na miejsce udali się wszyscy znajdujący się w pobliżu ratownicy GOPR. Wezwano także strażaków z Jeleniej Góry. Do zasypanych ludzi udało się dotrzeć dzięki temu, że mieli przy sobie specjalne nadajniki radiowe sygnalizujące ich miejsce pobytu. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 10.02.05, 11:43 Następna akcja : Zaginął w Gorcach i trwają poszukiwania od niedzieli przez GOPR mieszkańca Krakowa, który przyjechał na wypoczynek do swojej bacówki w Ochotnicy Górnej. Przed tygodniem wyszedł na wycieczkę na nartach turowych, zostały po nim tylko ślady zawiane przez śnieg. Mężczyzna, który jest pracownikiem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, przyjechał na zimowy wypoczynek do Ochotnicy samotnie. Kontaktował się tylko ze swoimi sąsiadami. Zaginiony jest świetnym turystą, doskonale zna Gorce, jest znany z długich górskich wycieczek na nartach, które odbywał także poza oznakowanymi szlakami turystycznymi. Nie zostawił żadnych notatek czy informacji, w który rejon się udaje, którędy będzie szedł i kiedy planuje powrót. Wszekie wiadomości na ten temat zgłaszać do GOPR! W niedzielę rodzina zaginionego poprosiła o pomoc Podhalańską Grupę GOPR w Rabce Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 16.04.05, 23:01 Ze złamaniem kości podudzia odwieziono w sobotę do szpitala 26-letniego taternika z Zielonej Góry, który spadł ze skały, z wysokości trzeciego piętra, podczas wspinaczki w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Pomocy udzieliła jurajska grupa GOPR. Pacjent wylądował w szpitalu w Zawierciu. Wspinał się bez asekuracji. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 20.04.05, 22:47 Od początku grudnia do końca marca ratownicy Grupa Podhalańskiej GOPR przeprowadzili 579 akcji ratowniczych. Pomogli 582 osobom. Góry pochłonęły 4 ofiary śmiertelne. Najczęściej, bo aż 521 razy, goprowcy interweniowali na stokach narciarskich. - W ciągu ostatnich kilku lat znacznie wzrosła liczba bardzo ciężkich obrażeń spowodowanych zderzeniami na stokach. Nowoczesny sprzęt i karwingowa technika jazdy nie idą często w parze z umiejętnościami "wyczynowców", którzy czasem nie panują nad torem i prędkością jazdy - mówi Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR. - Wśród kontuzji na stokach zdarzały się złamania kończyń, wstrząśnienie mozgu, urazy kręgosłupa. Ulegali im głównie snowboardziści, którzy skakali na deskach. Grupa Podhalańska GORP przeprowadziła także 11 akcji poszukiwawczych. Jeden z zaginionych - profesor Akademii Górniczo-Hutniczej - nie odnalazł się do dziś. - Wyszedł na bacówkę w rejonie Ochotnicy Górnej. Jego rodzina dała nam znać, że nie wrócił autobusem do domu, tak jak planował. Poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Niestety, według prawdopodobnego scenariusza jego ciało odnajdziemy, gdy zejdą śniegi. Wysoko w górach zalega jeszcze metrowa biała warstwa - mówi naczelnik Zaród. Pozostałe akcje poszukiwawcze zakończyły się pomyślnie, chociaż prowadzone były zazwyczaj w bardzo trudnych warunkach. Ratownicy pomagali m.in. księdzu, który z Przełęczy Krowiarki wybrał się na Turbacz i ugrzązł na nieprzetartym szlaku. - Nie mieliśmy jednak takich przypadków, jak w latach poprzednich, gdy ratowaliśmy ludzi odciętych od świata. Może po prostu masa śniegu spowodowała, że turyści przestraszyli się warunków panujących w górach i nie wychodzili na szlak. Może dopiero taka ilość śniegu podziałała na wyobraźnię. Przy schronisku na Turbaczu zalegało go ponad 2 metry, ale w terenie było znacznie więcej, nawet ponad 3 metry - mówi Mariusz Zaród. Innych akcji, w tym pomocy pogotowiu ratunkowemu, ratownicy Podhalańskiej Grupy GOPR przeprowadzili 47. Wśród ofiar śmiertelnych był mężczyzna, który na stoku Palenicy Szczawnickiej doznał zawału serca, oraz mieszkańcy niedostępnych przysiółków, do których ratownicy górscy docierali w zastępstwie pogotowia ratunkowego - karetka nie była w stanie dojechać na miejsce. - Liczba interwencji była bardzo duża. W ciągu całego 2004 roku przeprowadziliśmy w sumie 957 akcji. Prawie 600 akcji zimowych oznacza pracowity sezon - podsumowuje naczelnik Zaród. Grupa Podhalańska GOPR działa na obszarze Pienin i Gorców oraz w części Beskidu Makowskiego, Żywieckiego, Wyspowego i Sądeckiego. W praktyce interwencje (np. akcje pomocy pogotowiu ratunkowemu) sięgają nieraz poza ten teren. W Grupie Podhalańskiej działa 300 ratowników. (AGN) Dziękujemy Goprowcom za ofiarną pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c_n Re:.G O P R - w akcji ratowniczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 23:27 Zdaje się, że weekend majowy będą TOPR-owcy mieli gorący, jak im się najedzie amatorów wypraw na Giewont i pod Siklawę;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 07.05.05, 13:42 A jak teraz w Karkonoszach, proszę spojrzeć na kamerki(wyżej podane) stronki GOPR, śnieg jeszcze leży... Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej 17.08.05, 07:40 W Gorcach i Pieninach. Codziennie wypadki. Ku przestrodze!!! Jedna ofiara śmiertelna, zawał serca, liczne kontuzje kończyn i obrażenia ciała podczas upadków na szlaku, poszukiwania zaginionej rodziny - to efekt ostatniego tygodnia w Gorcach, Pieninach i paśmie Beskidu Sądeckiego. Grupa Podhalańska GOPR codziennie interweniowała w górach, niosąc pomoc turystom. W ubiegłym tygodniu Grupa Krynicka GOPR prowadziła poszukiwania 70-letniego mieszkańca rejonu Obidzy, który wyszedł z domu i nie powrócił. Na ciało mężczyzny przypadkiem natknął się turysta. Zwłoki zwiozła z gór Grupa Podhalańska GOPR. Przyczynę śmierci bada policja. Również w ubiegłym tygodniu do wypadku doszło na zielonym szlaku wiodącym z Przełęczy Niedźwiadki do Sromowców Niżnych w Pieninach. Turystka z Czech, wędrująca z mężem i córką, prawdopodobnie pośliznęła się i zsunęła się ok. 30 metrów w stromym terenie. Doznała obrażeń ciała, w tym urazu głowy. Istniało także podejrzenie uszkodzenia kręgosłupa. Ratownicy przetransportowali ją do miejsca, gdzie czekała karetka. W sobotę lekarz z Rabki, doświadczony kolarz górski, tak pechowo przewrócił się na zielonym szlaku ze Starych Wierchów na Kułakowy Wierch, że doznał poważnych obrażeń twarzy. - Nie wiadomo, jak skończyłby się upadek, gdyby nie kask. Być może uratował mu życie - mówi Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR. Lekarz przewieziony został do szpitala. Po opatrzeniu ran i założeniu szwów niemal natychmiast pojechał na wesele, był bowiem drużbą i nie chciał zawieść pana młodego... W niedzielę podczas mszy świętej pod Turbaczem lekarz Grupy Podhalańskiej GOPR udzielił pomocy 65-letniemu mężczyźnie, który nagle źle się poczuł. Okazało się, że przyczyną zasłabnięcia był zawał serca. Również podczas mszy ratownicy otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 10-letniego chłopca z Nowego Targu. Ratownicy przeszukali rejon Turbacza, jednak po ponad godzinie od zgłoszenia chłopiec zjawił się w schronisku - sam odnalazł właściwą drogę. Także w niedzielę w rejonie Turbacza 58-letni turysta skręcił nogę. Goprowcy pojazdem terenowym przetransportowali go do szpitala. Ratownicy pomogli także turyście, który doznał kontuzji nogi w Pieninach, w rejonie Polany Wyrobek. Tego samego dnia goprowcy otrzymali zgłoszenie o wypadku w rejonie Obidowca w Gorcach. Turysta, który spadł ze skałek, stracił przytomność, istniało podejrzenie poważnych obrażeń ciała. Na miejscu ratownikom udało się ocucić mężczyznę, który - jak się okazało - był pod wpływem alkoholu. W poniedziałek ok. 20 Grupa Podhalańska GOPR otrzymała zgłoszenie z policji o zagubionej w Pieninach 3-osobowej rodzinie z Radomia. - O tej porze robi się już ciemno, i planując wycieczkę należy wziąć to pod uwagę - mówi Mariusz Zaród. Ratownicy odnaleźli pechowych turystów po północy. Rodzina - wystraszona, zmarznięta i przemoczona, ale cała i zdrowa, została sprowadzona do Sromowców. - "Długi weekend" obfitował w wypadki, jednak poza tym gorącym okresem wakacje upływają w miarę spokojnie. Deszcze skutecznie zniechęciły wiele osób do górskich wędrówek. Z powodu kapryśnej pogody na szlaki wybierają się raczej doświadczeni turyści - mówi naczelnik Mariusz Zaród. (AGN) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej latem 2005 13.09.05, 16:13 Złamania nóg, zwichnięcia czy skręcenia to najczęstsze urazy, jakich doznają turyści na górskich szlakach. Niejednokrotnie w takich przypadkach muszą interweniować ratownicy GOPR. Zdarza się też, że turyści wyruszają w góry zbyt późno, a do tego w niewłaściwym obuwiu i bez mapy. Tegoroczny sezon letni, począwszy od maja do końca sierpnia, upłynął ratownikom krościeńskiej sekcji operacyjnej Podhalańskiej Grupy GOPR pod znakiem 14 akcji interwencyjnych. W większości były to urazy kończyn dolnych: zwichnięcia, skręcenia czy złamania, ale nie brakło też akcji poszukiwawczych. Interwencją ratowników górskich zakończyła się na przykład rodzinna wyprawa turystów w Pieniny. Z telefonu komórkowego zadzwonili oni około godz. 21 do GOPR-u z prośbą o pomoc. Zbyt późno wyszli w góry, nie zdążyli wrócić przed zmrokiem, a do tego doszło załamanie pogody. Na domiar złego nie mieli oni przy sobie mapy Pienin, nie wiedzieli więc, gdzie się znajdują i w którą stronę powinni się udać. Goprowcy wyruszyli na poszukiwania. Rodzinę, mocno wystraszoną, ale bez uszczerbków na zdrowiu, udało się odnaleźć w rejonie polany Kosarzyska, między Górą Zamkową a Trzema Koronami. To tylko jeden przykład bezmyślności turystów wyruszających na górskie szlaki. Ratownicy GOPR przestrzegają przed wyruszaniem w góry bez uprzedniego przeanalizowania trasy i oceny własnych możliwości; w przeciwnym razie może się to źle skończyć, co pokazuje zresztą statystyka. - Takie niezaplanowane wycieczki rzucają się w oczy - mówi kierownik krościeńskiej sekcji operacyjnej Podhalańskiej Grupy GOPR Jan Dyda. - Turyści bardzo często zbyt późno wychodzą w góry, nie znają terenu, a do tego idą bez mapy. Jeśli późno wychodzą, to oczywiście nie są w stanie przejść całej trasy i zastaje ich wtedy zmrok. Wycieczki muszą być wcześniej zaplanowane i przemyślane, żeby uniknąć tragedii. Nierzadko zdarza się, że ludzie idą w góry w klapkach, to też pociąga za sobą fatalne skutki. Interwencją zakończyła się też wyprawa - również rodzinna - w Gorce na jagody. W okolice Lubania mieszkańcy jednej z wiosek wybrali się traktorem. Maszyna pozostawiona została na stromiznie, a 12-letni chłopiec, korzystając z nieuwagi rodziców uruchomił traktor, który przewrócił się na niego i przygniótł go. Zaalarmowani goprowcy przeprowadzili błyskawiczną akcję, a 12-latek został przetransportowany helikopterem do szpitala w Nowym Targu z otwartym złamaniem uda.(TEZ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej latem 2005 IP: *.it-net.pl 25.09.05, 19:48 40 osób GOPR ściągał w Myślenicach z wyciągu... koło godz. 17-ej. Ładna awaria... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re:.G O P R - w akcji ratowniczej latem 2005 IP: *.it-net.pl 25.09.05, 19:52 link został: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2934354.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:.G O P R - w akcji z i m a 2005/ 2006 22.11.05, 09:10 Grupa Podhalańska GOPR pomogła starszej kobiecie, która doznała złamania kości podudzia. Wypadek zdarzył się nie w górach, ale... w Rabce. Zimą GOPR często dociera tam, gdzie z powodu zaśnieżonych dróg nie jest w stanie dojechać karetka. Czasami GOPR wyręcza pogotowie.... - Takie sytuacje zdarzają się nie tylko w wysoko położonych niedostępnych przysiółkach w Gorcach czy u podnóża Pienin, ale także w miastach, na oblodzonych stromych drogach. Do interwencji jeździmy landroverem, quadem lub skuterem śnieżnym, w zależności od warunków - mówi Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR. Ubiegłej zimy ratownicy ponad 50 razy pomagali pogotowiu. Interweniowali m.in. w rejonie Lubonia Wielkiego, Szczawnicy, Ochotnicy Dolnej i Górnej. Wzywani byli nawet do Pcimia oraz do Łętowni. Donosili również żywność i leki do jednego z domostw położonych w Gorcach nad Ochotnicą Dolną. Mieszkający tam starsi ludzie nie byli w stanie przedrzeć się przez zaspy do wsi. zamarł za to ruch turystyczny w Gorcach i Pieninach. Jeszcze w ubiegłym tygodniu, po nagłych opadach śniegu, ratownicy wezwani zostali na czerwony szlak pomiędzy Turbaczem a Tobołowem. Przetransportowali do Koninek dziewczynkę, która nie miała siły iść dalej. Od początku roku ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR interweniowali w Gorcach, Paśmie Policy i Pieninach 665 razy.(AGN) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re:.G O P R - w akcji po tragedii Katowice 2006 IP: *.it-net.pl 30.01.06, 12:43 Ośmiu ratowników Grupy Podhalańskiej GOPR wzięło udział w akcji ratowniczej w Katowicach, w miejscu zawalonego pawilonu handlowego, w którym odbywała się wystawa gołębi. W akcji bierze także udział ratownik TOPR z psem ratowniczym wyszkolonym w poszukiwaniu żywych ludzi. Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR pojechali na Śląsk ze sprzętem medycznym. Przeszukiwali miejsce tragedii przez całą noc z soboty na niedzielę. W niedzielę rano zostali odwołani. W poszukiwaniach osób zasypanych gruzami bierze udział także ratownik TOPR Łukasz Kusion razem z psem ratowniczym - czarnym labradorem Indaro. Indaro jest jedynym spośród psów toprowskich, który specjalizuje się w tego typu poszukiwaniach. Psy z TOPR-u poszukują zazwyczaj ludzi na lawiniskach. Alarmują ratowników, gdy wywęszą jakikolwiek zapach związany z człowiekiem. Tymczasem Indaro wyszkolony jest w poszukiwanu żywych ludzi, ignorując inne wonie, chociażby zapach zwłok, ubrania, przedmiotów należących do ludzi. (AGN) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re:G O P R - w akcji z i m a 2005/ 2006 Pilsko IP: *.it-net.pl 08.02.06, 15:37 Narciarz zginął na stoku w Beskidach Narciarz zginął na stoku w rejonie Pilska w Beskidzie Żywieckim. Ratownicy GOPR poinformowali, że mężczyzna w wieku około 40 lat nie zachował ostrożności, wypadł z trasy i z dużą prędkością wjechał w las. Poniósł śmierć na miejscu. Ratownik dyżurny grupy beskidzkiej GOPR Jacek Dudkiewicz powiedział, że przyczyną tragedii była brawura i niewielkie umiejętności. "Narciarz zjeżdżał z ogromną prędkością. Lekarze, którzy przybyli na miejsce stwierdzili ogromne obrażenia czaszki i złamanie kręgosłupa. Zgon nastąpił natychmiast" - powiedział. Ofiara, mieszkaniec okolic Żywca, przyjechał na narty z 15-letnim synem, który był świadkiem wypadku. Chłopiec jest w szoku. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: ....G O P R - w akcji - z i m a 2006 16.02.06, 08:34 Całonocna akcja GOPR na Hali Krupowej zakończyła się sukcesem. Sygnał o zabłąkanych dotarł do dyżurki o godz. 21 Wyczerpująca, całonocna akcja ratowników Grupy Podhalańskiej GOPR w rejonie czerwonego szlaku prowadzącego na Halę Krupową (pasmo Policy) zakończyła się wczoraj o godz. 5 rano. - To było ratowanie życia - nie ukrywa naczelnik GP Mariusz Zaród. - Oni tam mogli zamarznąć... Trójka ocalonych młodych ludzi - po przemoczeniu, przemarznięciu i skrajnym wyczerpaniu - do południa spała jeszcze w rabczańskim budynku Stacji Centralnej. Sygnał o tym, że troje młodych warszawiaków - dwóch chłopców i jedna dziewczyna (wiek 21-22 lata) nie może dotrzeć do schroniska na Hali Krupowej - goprowcy odebrali we wtorek wieczorem, o godz. 21. Przekazał ją z Hali Krupowej Eugeniusz Ogrodnik, zawiadomiony (via Warszawa) przez zaniepokojonego ojca uczestników zimowej wyprawy. Trójka piechurów wyruszyła o godz. 6 rano z Jordanowa. Dawno zapadł zmrok, a młodzi ludzie nawet nie zbliżyli się do schroniska. Co najmniej połowę trasy pokonali, idąc po ubitych drogach. Problemy zaczęły się, gdy weszli na nieprzetarty (zaopatrzenie do schroniska dowożone jest na Halę Krupową inną drogą) czerwony szlak. Czerwony szlak prowadzi przez pasmo Policy, a Hala Krupowa miała być dla piechurów punktem wypadowym do jeszcze amitniejszej wyprawy - zimowego wejścia na Babią Górę. Jako harcerze - wcale nie byli źle wyekwipowani, lecz sprzęt zawiódł. Nabyta po drodze zapalniczka okazała się niesprawna, nie mogli więc rozpalić ognia. Przy próbach zebrania drewna miejscami zapadali się po pachy w śniegu. Zaspy śniegu, którego nie można wydeptać, bo przesypuje się jak cukier kryształ i piach - dochodzą tam do 4 metrów . O godz. 21.40 z rabczańskiej stacji dwoma samochodami, z dwoma skuterami śnieżnymi, wyruszyła w stronę czerwonego szlaku grupa dziesięciu ratowników. Skuterowa szpica niestety utknęła po drodze w 3-metrowych zaspach koło Okręglicy. Dalej goprowcy musieli iść na nartach turowych, szukając śladów piechurów. Nie ułatwiał im tego sypki jak piach śnieg, a i trójka wędrowców kluczyła, nie zdoławszy odnaleźć szlaku. Temperatura spadła już wtedy do minus 12 stopni. Poszukiwania były męczące. Co gorsza - sporadycznie tylko udawało się nawiązać kontakt z poszukiwanymi. W tym rejonie zasięg telefonii komórkowej był przerywany i słaby, zbłąkana i zziębnięta trójka zaczęła też oszczędzać baterie. Piechurzy byli przekonani, że są w odległości 3-4 kilometrów od schroniska, w rzeczywistości okazało się, że byli znacznie dalej. Ekipa znalazła ich kwadrans po północy. Byli przemoczeni, zmarznięci, skrajnie wyczerpani. Ratownicy rozpalili ogień, napoili ich gorącą herbatą. Ekipa na skuterach dotarła dopiero po jakimś czasie, zmuszona jeszcze wracać i przecierać szlak, by możliwe było zwiezienie niefortunnych wędrowców. Sypkość śniegu przez trzy godziny uniemożliwiała jego udeptanie. Do Stacji Centralnej uczestnicy wyprawy i ratowani dojechali o 4.30. Gdy ocaleni się wyśpią i odzyskają siły - na pewno wiele będą mieli do powiedzenia o swoich przeżyciach. - To się mogło skończyć tragicznie - mówi na razie naczelnik. Nie spodziewali się takiej ilości śniegu. Inna sprawa, że mieszkając w Warszawie, trudno mieć wyobrażenie o warunkach panujących w górach. (ASZ) Cytuje, ku przestrodze śmiałkom!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: ....G O P R - w akcji - z i m a 2006 IP: *.it-net.pl 22.02.06, 09:54 Bieszczady - Stracili siły Czworo turystów ratownicy GOPR sprowadzili w poniedziałek wieczorem z Wielkiego Jasła (1153 m n.p.m.) do schroniska w Roztokach Górnych. Młodzi ludzie z Wybrzeża zamierzali biwakować w górach kilka dni. Przeliczyli się jednak ze swoimi umiejętnościami, a trudne warunki śniegowe zmusiły ich do zejścia w dolinę. Kiedy opadli z sił, jeden ruszył do schroniska, skąd wezwano goprowców. - Ratownicy dotarli do nich na rakietach śnieżnych i nartach turowych - powiedział "Dziennikowi" Grzegorz Chudzik, naczelnik Grupy Bieszczadzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Turyści byli wyczerpani, przemoknięci i przemarznięci(SUB) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: .G O P R - w akcji - psy z certyfikatami IP: *.it-net.pl 11.03.06, 07:51 W Grupie Podhalańskiej GOPR ratownicze psy posiadają certyfikaty. Psy ratownicze Grupy Podhalańskiej GOPR Toro i Baster podczas międzynarodowych szkoleń i egzaminów, które odbyły się w południowym Tyrolu we Włoszech, otrzymały najwyższą z możliwych ocen - tzw. klasę C. Oznacza to, że należą do grupy najlepiej wyszkolonych psów ratowniczych w Europie. Certyfikaty dla najlepszych psów poszukiwawczych należących do europejskich organizacji ratowniczych nadaje Internationale Rettungshunde Organization, która koordynowała także szkolenie we Włoszech. Psy ratownicze wraz z przewodnikami z kilku krajów Europy ćwiczyły umiejętności przydatne podczas górskich akcji ratowniczych, przede wszystkim poszukiwanie ludzi zasypanych lawiną. Baster i Toro oraz ich przewodnik - starszy instruktor ratownictwa górskiego, zawodowy ratownik Grupy Podhalańskiej GOPR Andrzej Górowski - zostali zakwalifikowani do najlepszej grupy pod względem poziomu wyszkolenia. - Podczas końcowego egzaminu na lawinisku Toro otrzymał 180 punktów na 200 możliwych, a Baster 191 punktów i aplauz na stojąco - mówi Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR. Owczarek niemiecki Toro Ronson Land to duży pies, dlatego praca na lawinisku jest dla niego łatwiejsza niż dla drobniejszego Bastera rasy border collie. - Baster jest za to bardzo ruchliwy. Mniejszą posturę nadrabia niesamowitym zaangażowaniem w akcję oraz wielkim zapałem. Psy nie odniosłyby jednak sukcesu, gdyby nie systematyczny trening i praca, którą w szkolenie wkłada ich przewodnik - podkreśla naczelnik GOPR. Toro i Baster, zwany przez ratowników Rumunem, to dwulatki. Na swoim koncie mają ok. 10 akcji ratowniczych. (AGN) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: .G O P R - V Memoriał Vlada Tatarki IP: *.it-net.pl 13.03.06, 09:49 Goprowiec najlepszy Szymon Zachwieja z Grupy Podhalańskiej GOPR w V Memoriale Vlada Tatarki V Memoriale Vlada Tatarki - międzynarodowe zawody górskich służb ratowniczych, organizowane od 2002 roku przez Horską Zachranną Slużbę oraz Himalaya Club Vysoke Tatry upamiętniają Vlada Tatarkę (1945-2001), zawodowego ratownika HZS, przewodnika tatrzańskiego, znakomitego taternika i pioniera taternictwa narciarskiego. Tatarka zginął w sierpniu 2001 roku podczas wspinaczki zachodnim filarem Wielkiego Ganku. Zaplanowaną wcześniej trasę trzeba było skrócić ze względu na wysoki, trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Organizatorzy zdecydowali się zrezygnować zupełnie z jednej konkurencji - wspinania w skale, które miało się odbyć w rejonie Świstowego Szczytu. Skialpinistyczny cross (podejście i zjazd) Z powodu zagrożenia lawinowego nad tzw. Lodospadem Tatarki wspinanie w lodzie odbyło się na łatwiejszym lodospadzie, a organizatorzy wprowadzili ograniczenia utrudniające wspinaczkę. Ratownicy startowali w dwóch kategoriach: A (do 40 lat) i B (powyżej 40 lat). W kategorii B najlepszy okazał się Stefan Faga z Horskej Sluzby na Slovensku Velka Fatra, który pokonał Juraja Setteya ze Strediska Lavinovej Prevencie HZS i Branislava Sikorcina z HZS Vysoke Tatry. Czwarty był naczelnik TOPR Jan Krzysztof, a szósty - Jerzy Zachwieja z Grupy Podhalańskiej GOPR. W pierwszej z nich zwyciężył Szymon Zachwieja z Grupy Podhalańskiej GOPR, który na Memoriale Tatarki startował po raz drugi. Po wręczeniu nagród, które odbyło się w Hotelu "Hrebienok" na Siodełku obejrzano film o patronie zawodów (KOV) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: ....G O P R - w akcji - majówka 2006 IP: *.it-net.pl 02.05.06, 00:13 Kilkanaście, zamiast kilku, godzin spędziła w wysokich partiach Karkonoszy 12- osobowa grupa młodzieży z Warszawy, która wraz z opiekunem wyruszyła ze Szklarskiej Poręby w niedzielę i zgubiła szlak. Ratownicy GOPR odnaleźli przemarzniętych wędrowców w poniedziałek rano. Ci młodzi ludzie byli ubrani, jakby się wybierali do kina, a nie wysoko w góry, gdzie wciąż leży śnieg. Mieli na sobie spodnie biodrówki, koszulki na ramiączkach i nieodpowiednie buty: mokasyny a nawet lakierki - powiedział Maciej Lipczyński, ratownik GOPR w Jeleniej Górze. Dodał, że wycieczka wyruszyła w góry bez przewodnika, a gdy wychodzi się z grupą powyżej tysiąca metrów, jego obecność jest obowiązkowa. - Nawet nie zapytali jakie tam wysoko w górach panują warunki i czy bezpiecznie jest wybierać się w Śnieżne Kotły, gdzie ostatecznie się zgubili - opowiadał ratownik. Tego dnia w górach padał deszcz ze śniegiem. 12 GOPR-owców szukało grupy od północy. Gdy do niej dotarli, młodzi ludzie byli mocno wyziębieni, ubrania mieli przemoknięte. Byli nie tylko zmęczeni, ale przede wszystkim bardzo wystraszeni. Ostatecznie z pomocą GOPR-owców zeszli do schroniska w Szklarskiej Porębie. Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji powiedziała, że we wtorek będzie wiadomo, czy zostaną postawione zarzuty opiekunowi grupy. (PAP) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: ....G O P R - w akcji - lato 2006 IP: *.it-net.pl 15.07.06, 09:30 Turyści często nie biorą w góry nakryć głowy i wody, a na wycieczki wychodzą późno, w największy upał. Bywa to często przyczyną zasłabnięć. Zdarza się również, że turysta zapomni wziąć leków, które systematycznie zażywa - mówi ratownik dyżurny Grupy Podhalańskiej GOPR. Przyczynami wypadków w górach bywają także zwichnięcia oraz... ukąszenia owadów. Do takiej sytuacji doszło we czwartek na odcinku czerwonego szlaku, wiodącym z Rabki na Maciejową. Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR pomagali dwóm małym uczestnikom wycieczki. Chłopca uczulonego na jad ukąsił w podudzie owad. Noga obrzękła, dziecko skarżyło się na ból i duszności. Ratownicy zwieźli je do lekarza. Dziewczynka, uczestniczka tej samej wycieczki, zapomniała wcześniej zażyć lek na astmę. Nie zabrała go również ze sobą w góry. Ratownicy również przetransportowali ją na dół, by mogła zażyć lekarstwo. Nie był to jedyny wypadek na terenie działania Podhalańskiej Grupy GOPR w minionym tygodniu. Ratownicy transportowali do lekarza dziecko, które zasłabło w rejonie Szczawnicy. W nocy z niedzieli na poniedziałek zawieźli również lekarza pogotowia do mieszkańca wysoko położonego przysiółka Szczawnicy. Mężczyzna skarżył się na duszności. Karetka nie była w stanie dojechać w to miejsce. We środę na szlaku pod wierzchołkiem Trzech Koron turystka zwichnęła nogę. Ratownicy przetransportowali ją do czekającej na dole karetki. W ostatnich dniach panowały bardzo dobre warunki na szlakach. Trasy były suche. Jedyną, ale poważną przeszkodą dla turystów był upał. (AGN) Zanim wyjdziesz w góry przeczytaj ostrzeżenia GOPR! Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: ....G O P R - wybory - jesień 2006 10.10.06, 09:40 Wybory, wybory!!! Nowym prezesem zarządu podhalańskiej grupy GOPR został Dariusz Budzowski, dotychczasowy wiceprezes, kierownik sekcji operacyjnej Rabka - Orawa i długoletni ratownik GOPR. Naczelnikiem pozostał Mariusz Zaród. W sobotę na terenie kompleksu wypoczynkowo-konferencyjnego ośrodka sportów letnich i zimowych "Beskid" w Spytkowicach odbyło się zebranie ogólne grupy podhalańskiej GOPR. - Co cztery lata, zgodnie ze statutem GOPR, odbywają się wybory w grupach regionalnych - wyjaśnia naczelnik podhalańskiej grupy GOPR Mariusz Zaród. Dodaje, że tym razem odbyły się one w Podhalańskiej grupie GOPR, liczącej 301 ratowników. W sobotnich obradach uczestniczyło jednak tylko 48 delegatów wyłonionych wcześniej spośród do tego uprawnionych. Po wysłuchaniu sprawozdań najpierw udzielono absolutorium dotychczasowym władzom oraz potem wybrano nowe. Dotychczasowy prezes grupy podhalańskiej GOPR Władysław Mlekodaj po złożeniu sprawozdania zrezygnował z dalszego pełnienia swej funkcji, nie kandydował też w nowych wyborach. Jego miejsce zajął, zgodnie z wolą delegatów, wiceprezes Dariusz Budzowski, kierownik sekcji operacyjnej Rabka Orawa. Wiceprezesem został natomiast Jan Janusz Dydla, kierownik sekcji operacyjnej Krościenko. Na stanowisku sekretarza pozostał Janusz Kapłon. Również zmiany nie zaszły na stanowisku naczelnika podhalańskiej grupy GOPR, pozostał nim Mariusz Zaród. Dodatkowo podczas zebrania ogólnego wybrano również delegatów grupy podhalańskiej, którzy wezmą udział w VIII Walnym Zjeździe Delegatów GOPR. Odbędzie się on już 9 grudnia br. w Zakopanem. - Zgodnie z kluczem zostało wybranych 12 delegatów oraz powołana nowa komisja wyborcza; w jej skład weszli nasi dwaj koledzy Waldemar Michałowski i Marian Zembura - wyjaśnia naczelnik Mariusz Zaród. (BES) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: ....G O P R - mapa pogody IP: *.it-net.pl 18.11.06, 08:07 ...i działalności: www.gopr-podhale.pl/strona.php?menu=pogoda Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: VIII Walny Zjazd Delegatów GOPR 9 grudnia 10.10.06, 09:42 VIII Walny Zjazd Delegatów GOPR odbędzie się 9 grudnia br. w Zakopanem. Ryktować sie juz pomalućku a wse, a wse. Telo.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: VIII Walny Zjazd Delegatów GOPR 9 grudnia IP: *.it-net.pl 18.11.06, 08:01 Teraz goprowcy szykują się do sezonu zimowego i odbyli już szkolenie w zakresie ratownictwa kolejkowego. Jest to odpowiedź na społeczne zapotrzebowanie, gdyż na jej terytorium, w Beskidzie Wyspowym, ruszają trzy kolejne duże wyciągi krzesełkowe: w Myślenicach, Kasinie Wielkiej i Laskowej-Kamionnej k. Limanowej. Przy okazji obchodów dorocznego Dnia Ratownika i organizowania w jego ramach szkolenia w ratownictwie kolejkowym, podhalańscy goprowcy mieli okazję przetestować nowy sprzęt pozyskany dzięki hojności Urzędu Marszałkowskiego. Musieli mieć panowie (i nieliczne panie) w czerwonych polarach "chody na górze", skoro przy ich święcie - obchodzonym tym razem w spytkowickiej restauracji "Maria Teresa" - nie wezwał ich nikt na akcję, nie było żadnego wypadku, nawet interwencji. Po złożeniu przyrzeczenia przyjęto w poczet ratowników 13 młodych ludzi, w tym jedną dziewczynę - Ewę Quirini z Nowego Targu. Jej koledzy to: Marcin Broźny, Łukasz Chlipała, Jakub Gabryś, Tomasz Hołowczak, Tomasz Klimczak, Krzysztof Łubik, Dominik Mikołajczyk, Tomasz Niedośpiał, Robert Smolarski, Rafał Szołtysik, Janusz Waksmundzki i Mirosław Zbylut. Dzięki nowym nabytkom Grupa Podhalańska liczy w tej chwili ponad 300 ludzi. Nowym prezesem GP jest od niedawna Dariusz Budzowski. Podczas szkolenia goprowcy mogli już przetestować sprzęt nabyty dzięki dobrze się rozwijającej współpracy z Urzędem Marszałkowskim i życzliwości Sejmiku Województwa Małopolskiego. Spora kwota przyszła bowiem z Krakowa na doposażenie Grupy Podhalańskiej we wszystko, co potrzebne do ewakuacji poszkodowanych z zawieszonych na linie krzesełek, czyli: polary, czekany, narty, latarki, plecaki, uprzęże, paski, karabinki, rolki, trójkąty ewakuacyjne, kaski itd. Dostali także przyczepkę do TRX-a i przyczepę do transportu TRX-ów w obszar prowadzenia akcji. Jest to sprzęt drogi i specjalistyczny, bo też dla ratowników ratownictwo kolejkowe jest nowym zadaniem. Wszystkim, którzy kiedykolwiek będą potrzebowali pomocy w górach, warto przypomnieć numer alarmowy (600 100 300), udostępniony przez sieć GSM Plus, pomocną też w lokalizacji zabłąkanych i ofiar nieszczęśliwych wypadków, nawet w udzielaniu konsultacji medycznych (zwłaszcza kardiologicznych) przez telefon. (ASZ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: VIII Walny Zjazd Delegatów GOPR 9 grudnia IP: *.it-net.pl 08.12.06, 08:10 I prezenty! Chevrolety dla GOPR Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podpisało trzyletnią umowę sponsorską z firmą Chevrolet Polska. Dzięki współpracy ratownicy otrzymają osiem samochodów chevrolet captiva. - Siedem samochodów trafi do siedmiu grup regionalnych GOPR, a jeden zostanie w Zarządzie Głównym w Zakopanem - powiedział nam wczoraj naczelnik GOPR Jacek Dębicki. - Samochody zostaną nam użyczone na trzy lata do testowania. Nie będą więc naszą własnością. Może później współpraca zostanie przedłużona albo odsprzedają nam te chevrolety za jakąś minimalną kwotę. To precedens, bo za otrzymane kilka lat temu skody musieliśmy zapłacić dwie trzecie wartości. Chevrolet captiva jest samochodem klasy SUV, czyli uterenowionym. Samochód ma napęd na cztery koła i silnik o mocy 230 KM. Uroczyste przekazanie samochodów ratownikom GOPR zaplanowano na 18 grudnia pod Wielką Krokwią. (KOV) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Certyfikaty IRO dla GOPR z Podhala IP: 84.201.213.* 04.05.07, 08:08 Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR Andrzej Górowski i Maciej Kopytek jako pierwsi w Polsce otrzymali certyfikaty prestiżowej Internationale Rettungshunde Organization, która pod egidą ONZ zajmuje się organizowaniem i koordynowaniem szkoleń z użyciem psów ratowniczych. Razem ze swoimi czworonogami Basterem, Skubim i Toro przeszli roczny cykl szkoleń zakończonych egzaminami. Certyfikaty IRO oznaczają, że goprowcy z Podhala posiadają - jako jedyni w Polsce - uprawnienia do szkolenia psów ratowniczych w otwartym terenie oraz do prowadzenia poszukiwań w otwartym terenie z użyciem psów ratowniczych. A jest to umiejętność nie do przecenienia, zwłaszcza w Gorcach i Beskidach. Przypadki zabłądzenia i zaginięcia się tu bardzo częste, a ratownicy muszą przeszukiwać całe hektary, by odnaleźć turystę. Gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Szkolenia GOPR z Podhala 20.06.07, 09:08 Ratownicy GOPR wezmą udział w specjalistycznych szkoleniach z zakresu ratownictwa z powietrza. Dziś ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR wyjadą na szkolenia - śmigłowcowe, z zakresu ratownictwa kolejkowego oraz wspinaczkowe. uUdział wezmą goprowcy, którzy posiadają już pierwszy stopień specjalizacji, i są w trakcie zdobywania drugiego. Szkolenie odbywa się w Ludwikowicach (rejon Sudetów. Również dziś trzech ratowników Grupy Podhalańskiej wyjedzie do Niemiec, na szkolenie wspinaczkowe. Goprowcy będą trenować w Alpach razem z ratownikami niemieckiego Bergwachtu. Pod koniec tygodnia ratownicy z Podhala, a także z innych grup, oraz przedstawiciele pozostałych służb ratowniczych (m.in. straży pożarnej, ratownicy medyczni) wezmą udział w Mistrzostwach Polski w Ratownictwie Medycznym, które zorganizowane zostaną w rejonie Suchej Beskidzkiej. Grupę Podhalańską reprezentować będzie na zawodach czterech ratowników. Dwóch ratowników GOPR przebywa także... na poligonie w Żaganiu. Starszy instruktor ratownictwa Andrzej Górowski z Grupy Podhalańskiej oraz Maciej Lipczyński, ratownik Grupy Karkonoskiej (dawniej Podhalańskiej) poproszeni zostali jako eksperci przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej o udział i pomoc w przeszkoleniu uczestników V Międzynarodowych Ćwiczeń Straży Pożarnych. Biorą w nich udział także przedstawiciele innych służb ratowniczych oraz wojsko. Symulacje akcji poszukiwawczo-ratowniczych, ćwiczenia medyczne, szkolenia śmigłowcowe - to tylko niektóre z prowadzonych na poligonie działań. Jednym z celów szkolenia jest określenie zasad współpracy poszczególnych służb ratowniczych oraz ćwiczenie wspólnych akcji. (AGN) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: GOPR w akcji 03.09.07, 09:14 Podhalańska Grupa GOPR dawno już nie miała takiego ruchu w akcjach ratowniczych. W sumie interweniowali oni aż pięć razy ostatnio. Niestety, jedno z dwóch zasłabnięć w Gorcach skończyło się zgonem. Ku przestrodze turysto: zimno, wietrzno, deszczowo i mglisto, mierz siły na zamiary. Przed wyjściem w gory konsultować se w punktach GOPR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciupazka Re: GOPR - szkolenie psów IP: *.it-net.pl 04.09.07, 14:47 Na terenie działania Grupy Podhalańskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego przez cztery dni trwało specjalne szkolenie psów ratowniczych w terenie otwartym, przez dwóch znakomitych ratowników: Andrzeja Górowskiego i Macieja Kopytka, jedynych w Polsce, którzy uzyskali międzynarodowe patenty instruktorskie IRO w zakresie szkolenia psów i przewodników. - W szkoleniu udział wzięło 15 ratowników z psami, byli oni co prawda przede wszystkim z Grupy Podhalańskiej GOPR, ale nie zabrakło i tych z innych grup regionalnych oraz TOPR-u. Uczestnicy szkolenia poznali metody poszukiwań zaginionych w gruzowisku, lawinie czy w terenie otwartym. Uczyli się jak wyszkolić czworonoga, aby uzyskać tzw. ogólne posłuszeństwo psa. Odpowiedz Link Zgłoś
przeszlakowska1 Re: GOPR w akcji 28.07.08, 13:03 Naczelnik Podhalańskiej Grupy GOPR Mariusz Zaród: - w tym sezonie jest bardzo dużo wypadków. Od początku roku mieliśmy sześć śmiertelnych. Ratownicy z Podhalańskiej Grupy GOPR z roku na rok mają więcej pracy. W 2007 r. byli wzywani 649 razy. Ratowali 670 osób, w tym 13 obcokrajowców. Brali udział w 16 wyprawach poszukiwawczych. Przeprowadzili 410 akcji, 233 razy opatrywali rany i otarcia poszkodowanym. Członkowie Grupy Podhalańskiej GOPR z siedzibą w Rabce Zdroju, mają pod opieką bardzo rozległy obszar, od Gorców, poprzez Pieniny, Beskid Wyspowy, południowe stoki Radziejowej, część Beskidu Sądeckiego, Pasmo Podhalańskie, Pasmo Polic oraz Orawę. To około 2500 km kw. powierzchni i prawie 1300 km szlaków turystycznych! Najwięcej wypadków zdarza się w rejonie Gorców i Pienin. Tamtejszy czerwony beskidzki szlak jest bardzo uczęszczany. Chodzą nim nie tylko wytrawni turyści, często także "niedzielni" piechurzy, nieprzygotowani do pokonania sporej ilości kilometrów w spiekocie, deszczu czy we mgle. Turbacz, w opinii ratowników GOPR, też nie jest łatwą do zdobycia górą. Zdarzają się tam nagłe załamania pogody. Przyczyną wypadków czy zaginięć jest głównie niefrasobliwość turystów - brak odpowiedniego przygotowania, wyposażenia, zły stan zdrowia. W nagłych przypadkach ważne jest, aby poszkodowanemu jak najszybciej udzielić pomocy. Więc ratownicy muszą szybko dowiedzieć się o wypadku. Naczelnik Zaród przypomina, że wszystkie grupy regionalne GOPR w Polsce dostępne są pod numerem telefonu: 601 100 300. W opinii goprowców coraz częściej zdarzają się wypadki spowodowane "dzikimi" rajdami właścicieli quadów czy motocykli: - Oni, na swoich szalonych maszynach, nie tylko zagrażają bezpieczeństwu ludzi, ale niszczą uprawy leśne i rolne. Młodniki i zasiewy - zwracają uwagę. (...) GRAŻYNA STARZAK Uwaga! W nagłych przypadkach ważne jest, aby poszkodowanemu jak najszybciej udzielić pomocy. Wszystkie grupy regionalne GOPR w Polsce dostępne są pod numerem telefonu: 601 100 300. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciupazka1 Re: GOPR w akcji, podsumowanie IP: *.it-net.pl 30.10.08, 13:45 Ratownicy Grupy Podhalańskiej zakończyli sezon letni i podsumowali swoją pracę. W tym czasie wzywani byli do 120 wypadków. 123 osobom udzielono bezpośredniej pomocy w górach. W sezonie letnim na terenie działalności grupy wydarzyły się trzy wypadki śmiertelne. Do ostatniego doszło 5 października - na Hali Śmietanowej w Paśmie Polic. 71-letnia mieszkanka Nowego Sącza, która szła wraz z grupą od Przełęczy Krowiarki czerwonym szlakiem na Policę, nagle zasłabła i - mimo wszczęcia szybkiej akcji ratunkowej - zmarła.Ratownicy zaczęli już przygotowania do sezonu zimowego. Muszą sprawdzić i odebrać pod względem bezpieczeństwa ponad 50 wyciągów, kolei krzesełkowych i stacji narciarskich. Grupa Podhalańska GOPR obejmuje swoim działaniem obszar od Babiej Góry (wschodni masyw), przez Pasmo Polic, Gorce, Pieniny, część Beskidu Wyspowego, po Beskid Sądecki - w sumie 4200 km kwadratowych powierzchni i 1500 km szlaków turystycznych Odpowiedz Link Zgłoś
przeszlakowska Re: GOPR w akcji, 55 lat 03.01.09, 18:20 Grupa Podhalańska GOPR obchodzić będzie jubileusz 55-lecia. Goprowcy będą go obchodzić na sportowo: 23-24 stycznia w Szczawnicy na Palenicy zorganizowane zostaną Zimowe Zawody Ratowników Górskich. Pierwszego dnia rozegrane zostaną wyścigi w narciarstwie wysokogórskim, drugiego - konkurencje ratownicze. Uczestnicy startować będą w dwuosobowych zespołach. Latem Grupa Podhalańska GOPR zamierza w ramach jubileuszu zorganizować szereg akcji profilaktycznych dla młodzieży. Główne obchody 55-lecia zaplanowano na Dzień Ratownika w październiku. (agn) Odpowiedz Link Zgłoś
przeszlakowska Re: GOPR w akcji, podsumowanie roku 2008 03.01.09, 18:32 557 razy interweniowali ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR w minionym roku.W minionym roku doszło do 7 śmiertelnych wypadków. Nie były to wyłącznie zdarzenia, do których doszło na górskich szlakach. Odnotowano jeden zawał serca, jedno samobójstwo. W jednym przypadku zginął pracownik podczas prac leśnych.Zimą ok. 70 proc. interwencji ratowniczych dotyczy wypadków na stokach. Teren działania Grupy Podhalańskiej GOPR to Gorce, Pieniny, Beskid Wyspowy, Pasmo Policy, Orawa, część Beskidu Sądeckiego; w sumie 4200 km kwadratowych, 1500 km szlaków turystycznych, ponad 50 wyciągów narciarskich. Uwaga Główne szlaki na Turbacz: żółty i zielone sa w bardzo dobrym stanie: przetarte skuterem i "przechodzone". Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka1 Re: GOPR w akcji - Zimowe Zawody Ratowników 24.01.09, 17:46 Ogólnopolskie Zimowe Zawody Ratowników Górskich odbywały się przez dwa dni odbywały się w Szczawnicy na Palenicy. www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=galeria&id=229 Odpowiedz Link Zgłoś